Dieta - Strona 4

Chwila oddechu dla stałych bywalców i świeżych owieczek. Trunki oraz coś na ząb w gronie znajomych, jak i dla tych którzy chcą podumać bądź przygadać sobie ramię w ramię z barmanem.
Awatar użytkownika
DDK
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 16591
Rejestracja: 09 sty 2012, 0:01
Reputacja: 5055
Kibicuję: Tylko WISŁA

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: DDK » 10 lut 2014, 13:08

seba82 pisze: zmień musli na płatki owsiane górskie, musli strasznie dosładzają w sklepach, do płatków zamiast cukru wrzuć parę rodzynek,nie napisałeś ile % mleko (najlepiej 1,5 %).
Na drugie śniadanie możesz jeść kanapki z pełnoziarnistego pieczywa z jajkiem na twardo,serem, wędliny tylko te droższe , bo naszpikowane chemią są niemiłosiernie, warzywa w każdym posiłku oprócz przed-treningowym.Warzywa chronią organizm przed zakwaszeniem.
Pieczywo pełnoziarniste tak, ciemne nie- jest to białe pieczywo zabarwione karmelem.
Do drugiego śniadania dodaj zamiast jednej kanapki kefir naturalny lub jogurt naturalny ( tylko nie 0%, zamiast tłuszczu z żywymi bakteriami, tona cukru i żadnych prozdrowotnych wartości, witaminy i bakterie są w tłuszczu), serek wiejski.
Herbaty dużo pijesz, oby nie czarnej, ma więcej kofeiny niż kawa, najlepiej zielona, czerwona tylko bez cukru,cukier zabija właściwości polifenoli.Można przywyknąć do gorzkiej herbaty, sam taką piję.

Ziemniaki raczej zastąp kaszą gryczaną, jęczmienną, kuskus,ryż brązowy, od czasu do czasu ziemniaki nie są złe ,ale lepsze kasze. Ryż jak biały wolisz to tylko z napisem Paraboiled, ten zwykły podczas oczyszczania zostaje pozbawiony wszelkich wartości odżywczych, więc po co go jeść.
Obiady gotuje żona więc mięso jakie jest, ale 3 razy w tyg. gotuję sobie rybę, resztę robie pod siebie.
Kolacja w Twoim przypadku...serek wiejski ze szczypiorkiem,pół kostki twarogu półtłustego , jajka, bez chleba, żadnych węgli na noc, warzywa możesz dodać. Godzinę przed snem jak zjesz to będzie dobrze.

Ogranicz węglowodany na rzecz białka jak chcesz zacząć tracić na wadze. Nie widzę w twoim menu antyoksydantów : zielona herbata, grejpfruity, kakao ciemne o niskiej zawarto tłuszczu, brokuły, siemię lniane itd.
Te energetyki i słodkie napoje jak od czasu do czasu to okej, choć z energetyków bym całkowicie zrezygnował.
zmiany w diecie przeprowadzaj pomału by organizm szoku nie doznał, bo można sobie bardziej zaszkodzić niż pomóc, 2 tyg to czas optymalny na całkowite przyzwyczajenie organizmu to zmiany pełnej diety. Musisz obserwować organizm, codzienne picie mleka też odradzam, organizm ludzki od bodajże 4 roku życia przestaje trawić laktozę.
Krowa ma podpuszczkę gruczoł odpowiedzialny za rozkład laktozy, a mleko cielaki piją żeby im rogi i kopyta rosły ;P.
Wszystko z umiarem należy traktować, szczególnie jeśli chodzi o dietę.
dzięki wielkie, wszystkie na pewno się nie uda wprowadzić, ale wiem w którą stronę już iść i co zmieniać. Na pierwszy ogień idzie spożywanie warzyw, bo nie jem praktycznie w ogóle.
Herbate piję albo czarną albo owocową. To i tak wcześniej piłem zamiast tego włąsnie słodkie rzeczy, zielonej herbaty nie jestem w stanie pić. Z tych 2 która lepsza? Ziemniaki już staram się jeść od jakiegośczasu rzadziej i zamieniać je na kaszę lub ryż, teraz spróbuje jeszcze bardziej.
Jeszcze ostatnie: na kolację piszesz że jajka? Mogą być w postaci jajecznicy? I z czym ten serek wiejski, jak nie z chlebem? :D
i co powiesz o tych napojach: Obrazek
Bo z tego co patrzyłem to mają dużo cukrów, ale jak mam pić energetyka to ostatnio wolałem coś takiego kupić. Przy okazji fajnie działa, bo nawet jak rano pobiegam, potem to wypije to wieczorem spokojnie na treningu nie czuję wielkiego zmęczenia. Ale możliwe że to tylko tak mi się wydaje :P

Awatar użytkownika
Marco Van Basten
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6969
Rejestracja: 19 paź 2005, 19:17
Reputacja: 31
Lokalizacja: Ojczyzna orlich gniazd

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Marco Van Basten » 10 lut 2014, 13:08

Seba spoko koleś. Dużo dobrych rad :beer:

Awatar użytkownika
myhalek_acm
Kapitan
Kapitan
Posty: 3188
Rejestracja: 21 maja 2006, 13:16
Reputacja: 102
Lokalizacja: B-stok

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: myhalek_acm » 10 lut 2014, 13:22

Jajka najlepiej jeść gotowane, ograniczasz w ten sposób spozycie tluszczow niepotrzebnych. I bialko lepiej sie przyswaja w takiej formie

Ogolnie polecam zaopatrzyc sie w Parowar, w Auchan Realu czy tym podobnych, mozesz kupic taki sprzecik w pelni dzialajacy do 50 zl. Gotowanie na parze mięs , ryb warzyw to zajebisty sposob na diętę. Ponadto warto indywidualnie podchodzic do tematu diety, ja staram sie np roznicowac zrodla bialka i pic duzo wody, by oczyszcac organizm ze zbednych syfow. Warzyw i owocow tez jem bardzo duzo, powinno sie jesc duzo sezonowych produktow bo wtedy sa najzdrowsze ale czasem i w zimie mozna zjesc pomidora. Choc to nie to samo.

Ja tam bym ogolnie ograniczal spozycie bialka z zrodel nabialowych, kazeina nie jest zbyt zdrowa, choc sam czesto lapie sie na twarogach, to jednak wole jesc tunczyka kurczaka czy wolowine badz wpieprzac fasole. Trzeba tez pamietac ze Cardio zaczyna tak naprawde dzialac jak posiwecasz na trenning okolo godziny poltorej , trzeba po prostu aktywwac tluszcz do spalania,.

Aha i mocno polecam poszerzenie asortymentu kuchennego, gotowanie nie boli, a posiadanie w kuchni parowaru, blendera czy np patelni grillowej, pozwala na przejscie na dietę bez zbednych zbednych oporow a nawet z wielką chęcią. Koktaj ze swiezych warzyw rano zamiast nudnych kanapek z pomidorem naprawde jest swietny i nie wymaga zdolnosci kulinarnych :beer:

Awatar użytkownika
seba82
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 22507
Rejestracja: 30 lip 2013, 19:38
Reputacja: 3395

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: seba82 » 10 lut 2014, 13:23

Herbate piję albo czarną albo owocową. To i tak wcześniej piłem zamiast tego włąsnie słodkie rzeczy, zielonej herbaty nie jestem w stanie pić. Z tych 2 która lepsza? Ziemniaki już staram się jeść od jakiegośczasu rzadziej i zamieniać je na kaszę lub ryż, teraz spróbuje jeszcze bardziej.
Jeszcze ostatnie: na kolację piszesz że jajka? Mogą być w postaci jajecznicy? I z czym ten serek wiejski, jak nie z chlebem? :D
Skoro zielonej nie możesz to staraj się urozmaicić, pij czarna, z dzikiej róży itp. Herbata nie ma w sumie aż takiego znaczenia, ale zielona pomaga w przemianie materii, wypłukuje toksyny i jest silnym antyoksydantem.
Może być jajecznica, tylko nie na głębokim tłuszczu, broń Boże słonecznikowym oleju lub smalcu. Są patelnie do smażenia beztłuszczowego gdybyś był zainteresowany. jak chcesz się odchudzić to pamiętaj: gotowanie,grillowanie,pieczenie a na końcu smażenie.
Serek wiejski jedz z warzywami, albo kup sobie słonecznik łuskany i dodaj 2 łyżeczki. Węglowodanom na noc mówimy stanowczo nie :P a węglowodany z warzyw to inna sprawa.
Bo z tego co patrzyłem to mają dużo cukrów, ale jak mam pić energetyka to ostatnio wolałem coś takiego kupić. Przy okazji fajnie działa, bo nawet jak rano pobiegam, potem to wypije to wieczorem spokojnie na treningu nie czuję wielkiego zmęczenia. Ale możliwe że to tylko tak mi się wydaje :P
Z dwojga złego lesze to, ale syntetyczne witaminy nie wchłaniają się tak jak te z pożywienia.
Kup dobrej jakości miód(bardzo istotne by był dobrej jakości, bo producewnci mieszają z jakimś chińskim gównem) i mieszaj z wodą, wypijesz po treningu czy przed i też powera dostaniesz. Ekonomicznie lepiej Ci to wyjdzie i zdrowotnie o wiele korzystniej.

Awatar użytkownika
Enjo
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 17988
Rejestracja: 26 lip 2007, 19:03
Reputacja: 2059
Kibicuję: AC Milan

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Enjo » 10 lut 2014, 13:25

seba82 pisze:EnJoy zamienników jest mnóstwo, czasami efekty daje zmniejszenie gramatury posiłków, chętnie Ci pomogę tylko musisz mnie bardziej nakierunkować co do swoich przyzwyczajeń żywieniowych, będę wiedział co i jak bo narazie to mogę jedynie na ślepo zgadywac, co mija się z celem.
Ok.To jest głównie tak, że nie jem śniadań bo nie jestem rano głodny (chciałbym to zmienić), a jak już coś jem to przeważnie na słodko - bułka z nutellą, drożdżówka, później obiad średnio - albo jem na mieście (ale nie kebaby, wolę ryż u chińczyka) albo w domu jak ta od mojego brata coś zrobi(przeważnie ma na to wyjebane), ale bez większego reżimu, tj. jem co jest.Po treningu (cwicze wieczorami) jem najwięcej i tutaj też bez większego pomysłu - bułka, czasem z warzywami, czasem szynka, pasztet.Ponadto sam organizm często woła mi o glukozę - muszę zjeść czasem/często coś słodkiego.Generalnie jem jak normalny Kowalski czyli bez patrzenia na pieczywo,herbatę, składniki diety.
Chciałbym się zabrać za zmianę tego, ale to jest to o czym masacra piszę - moja studencka kieszeń nie wytrzyma tego jakbym miał chodzić do dietetyka co dwa tygodnie i zostawiać po stówie za wizytę także Twoje rady są tutaj bezcenne.

Jak by to najlepiej zbilansować ? Wyrzucić całościowo pieczywo, wrzucić sałatki, serki twarogowe czy jak ? Przyznam, że od 23 lat jestem przyzwyczajony do jedzenia pieczywa (mogę to zmienić, ale muszę wiedzieć na co) i tego typu rzeczy jak ziemniaki i te typowo polski składniki obiadowe.
DDK pisze: I z czym ten serek wiejski, jak nie z chlebem?
:D

Mam niestety to samo, dla mnie głowny składnik śniadania/kolacji to pieczywo i za cholere nie wiedziałbym jak przeorganizować posiłek bez tego elementu :P.

Awatar użytkownika
seba82
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 22507
Rejestracja: 30 lip 2013, 19:38
Reputacja: 3395

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: seba82 » 10 lut 2014, 13:32

Ja tam bym ogolnie ograniczal spozycie bialka z zrodel nabialowych, kazeina nie jest zbyt zdrowa, choc sam czesto lapie sie na twarogach, to jednak wole jesc tunczyka kurczaka czy wolowine badz wpieprzac fasole. Trzeba tez pamietac ze Cardio zaczyna tak naprawde dzialac jak posiwecasz na trenning okolo godziny poltorej , trzeba po prostu aktywwac tluszcz do spalania,.
Dlatego dla leniwych polecam HIIT, kompleksy sztangowe na siłowni, interwały, można się spompować w miarę szybko, ale co najważniejsze podkręcasz metabolizm na cały dzień,o ile aeroby robisz rano.

Co do kazeiny to tak jak ze wszystkim, może szkodzić, może leczyć. Najlepszy jest umiar we wszystkim.Mleko zawiera dużą dawkę kazeiny, dlatego nie polecam jak pisałem pić mleka codziennie, z nabiałem na kolację tak samo.
DDKzapomniałem napisać np o makreli wędzonej którą sam 2x na tydzień jem na kolację z warzywami.

Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 62979
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8206
Kontakt:

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 10 lut 2014, 13:32

A ja jem pieczywo może 3 razy tygodniowo.

Awatar użytkownika
Duch
Entuzjasta Kraftu
Entuzjasta Kraftu
Posty: 9212
Rejestracja: 12 sie 2005, 10:26
Reputacja: 196
Lokalizacja: z Tych najlepszych

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Duch » 10 lut 2014, 13:43

cloner pisze:A ja jem pieczywo może 3 razy tygodniowo.
Moja same piecze chleb. Sprawdzony przepis, dużo ziaren, elegancki. Dwie formy starszą nam na kilka dni, chleb się nie psuje, a przynajmniej wiem co w nim jest i wiem, że jest zdrowy. Białego już dawno nie jadłem, chociaż zdarza mi się jakąś bułkę czy bagietkę wszamać.

Awatar użytkownika
masacra
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7907
Rejestracja: 16 lip 2007, 15:20
Reputacja: 1675
Lokalizacja: Central Perk

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: masacra » 10 lut 2014, 13:48

A ja bułki jem codziennie. Ze słonecznikiem.

Awatar użytkownika
seba82
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 22507
Rejestracja: 30 lip 2013, 19:38
Reputacja: 3395

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: seba82 » 10 lut 2014, 13:56

EnJoy pisze:
seba82 pisze:EnJoy zamienników jest mnóstwo, czasami efekty daje zmniejszenie gramatury posiłków, chętnie Ci pomogę tylko musisz mnie bardziej nakierunkować co do swoich przyzwyczajeń żywieniowych, będę wiedział co i jak bo narazie to mogę jedynie na ślepo zgadywac, co mija się z celem.
Ok.To jest głównie tak, że nie jem śniadań bo nie jestem rano głodny (chciałbym to zmienić), a jak już coś jem to przeważnie na słodko - bułka z nutellą, drożdżówka, później obiad średnio - albo jem na mieście (ale nie kebaby, wolę ryż u chińczyka) albo w domu jak ta od mojego brata coś zrobi(przeważnie ma na to wyjebane), ale bez większego reżimu, tj. jem co jest.Po treningu (cwicze wieczorami) jem najwięcej i tutaj też bez większego pomysłu - bułka, czasem z warzywami, czasem szynka, pasztet.Ponadto sam organizm często woła mi o glukozę - muszę zjeść czasem/często coś słodkiego.Generalnie jem jak normalny Kowalski czyli bez patrzenia na pieczywo,herbatę, składniki diety.
Chciałbym się zabrać za zmianę tego, ale to jest to o czym masacra piszę - moja studencka kieszeń nie wytrzyma tego jakbym miał chodzić do dietetyka co dwa tygodnie i zostawiać po stówie za wizytę także Twoje rady są tutaj bezcenne.

Jak by to najlepiej zbilansować ? Wyrzucić całościowo pieczywo, wrzucić sałatki, serki twarogowe czy jak ? Przyznam, że od 23 lat jestem przyzwyczajony do jedzenia pieczywa (mogę to zmienić, ale muszę wiedzieć na co) i tego typu rzeczy jak ziemniaki i te typowo polski składniki obiadowe.
DDK pisze: I z czym ten serek wiejski, jak nie z chlebem?
:D

Mam niestety to samo, dla mnie głowny składnik śniadania/kolacji to pieczywo i za cholere nie wiedziałbym jak przeorganizować posiłek bez tego elementu :P.
Nie twierdzę, że będzie łatwo, musisz zmienić przyzwyczajenia co do pieczywa.
Śniadania zacznij jeść lekkie narazie, bułka z ziarnami, najlepiej pełnoziarnista z sałatą i jajkiem,wędliną albo filiżanka płatków owsianych(zalej wieczorem wrzątkiem, na rano będą gotowe)z mlekiem i miodem/rodzynkami zamiast cukru.
Drugie sniadanie to moze byc jabłko, serek wiejski z bułką,jogurt naturalny, kefir.

posiłek przed i po-treningowy to dwa najważniejsze posiłki każdego chodzącego na siłownię.
Przed treningiem najlepiej mięcho,mogą być podroby np serca,dużo białka i tanio,zamiast oklepanej piersi z kurczaka,ryby lub co masz.Węglowodany wolno wchłanialne- kasze, ryż brązowy, warzyw nie jemy przed treningiem,zalegają na żołądku. dodajemy oczywiście zdrowe tłuszcze.
Po treningu najlepiej węgle o wyższym IG czyli makaron lub ryż biały by uzupełnić lipogen mięśniowy + spora porcja białka,najlepiej z mięs + warzywa i tłuszcze.

kolacja to najlepiej białka, jajka wchłaniają się 4 godziny, twaróg 8 godzin, wiadomo że chodzi o katabolizm.Zamiennie tuńczyk,makrela,łosoś.
Dodajemy warzywka i tłuszcze. Oliwę jak ktoś chce to tylko extra vergine, olej rzepakowy tłoczony na zimno najlepiej. Łyżeczka,dwie na warzywka i git.Najlepiej jeść godzinę przed snem.
Ostatnio zmieniony 10 lut 2014, 14:04 przez seba82, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 62979
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8206
Kontakt:

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 10 lut 2014, 14:02

seba82 pisze:Śniadania zacznij jeść lekkie narazie, bułka z ziarnami, najlepiej pełnoziarnista z sałatą i jajkiem,wędliną albo filiżanka płatków owsianych(zalej wieczorem wrzątkiem, na rano będą gotowe)z mlekiem i miodem/rodzynkami zamiast cukru.
Drugie sniadanie to moze byc jabłko, serek wiejski z bułką,jogurt naturalny, kefir.
I tu np. będzie u mnie problem. Jabłek nie toleruje mój żołądek, pewne sranie od razu, jogurt naturalny mi nie smakuje, tak samo jak kefir i mleko, zbiera mi się na wymioty momentalnie. Natomiast miód i rodzynki mogę szamać :smoke: Wiadomo, że wszelkie sałaty, warzywa, jajka, wędliny kocham :love:

Awatar użytkownika
seba82
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 22507
Rejestracja: 30 lip 2013, 19:38
Reputacja: 3395

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: seba82 » 10 lut 2014, 14:12

I tu np. będzie u mnie problem. Jabłek nie toleruje mój żołądek, pewne sranie od razu, jogurt naturalny mi nie smakuje, tak samo jak kefir i mleko, zbiera mi się na wymioty momentalnie. Natomiast miód i rodzynki mogę szamać :smoke: Wiadomo, że wszelkie sałaty, warzywa, jajka, wędliny kocham :love:
No to np: orzechy, fasola, mozzarella,ryby mogą być w puszcze ale nie za często(zawierają rtęć).
Zamiast jabłek dowolny owoc; drugie śniadanie powinno być lekkie więc kombinować dużo nie trzeba. Dużo wody niegazowanej trzeba pić,często i małymi łykami,co zabije nam odrobinę poczucie głodu.

Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 62979
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8206
Kontakt:

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 10 lut 2014, 14:15

Dzięki. No to przynajmniej spęłniam punkt o wodzie niegazowanej, którą piję każdego dnia od roku.

Awatar użytkownika
sickstick
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 22071
Rejestracja: 07 sty 2012, 19:07
Reputacja: 5901
Kibicuję: 4rsenal

Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: sickstick » 10 lut 2014, 14:19

Mieliście racje, bieganie to zarąbista sprawa. Po przebiegnięciu 3km zaczęło mnie dusić i myślałem że zejdę na zawał, ale teraz odczuwam fajną lekkość w nogach i pozytywny nastrój. Walnę jeszcze kilka pompek i skłonów, w końcu zaplanowana na dziś nauka to nie zając.

Awatar użytkownika
j1mmy
30+
30+
Posty: 5616
Rejestracja: 29 paź 2005, 16:54
Reputacja: 698

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: j1mmy » 10 lut 2014, 14:20

A próbowałeś jogurt naturalny zm iodem i rodzynkami czyli po grecku ? całkiem smaczne

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hyde Park”