W drugiej wrzucili trzeci bieg, ale nadal nie ma rewelacji. Szczególnie słabo Rosja gra w power play. Normalnie przy takim potencjale powinni ładować strzał za strzałem, a tu podczas jednej przewagi nie oddali ani jednego, mieli nawet problem z założeniem zamka. Kiepsko grają największe gwiazdy. Myślę, że przez Finlandią obowiązkową sprawą jest powrót do ataku z Małkinem i Owieczkinem. Oddzielnie grają fatalnie, może razem coś więcej ugrają. Kowalczuk Radułów czy Datsyuk trzymają poziom, ale jak rywal mocno pressuje, to mają po prostu za mało miejsca na swoją grę. A takie drużyny jak Norwegia, Słowenia czy Szwajcaria, to w dużej mierze świetne przygotowanie, wydolność i walka.Ebi pisze:Oglądacie hokej? Ależ ta Rosja cieniuje.
Jutro stawiam na Finlandię. Ciekawe jakie kursy wjadą?



