Tour De France - Strona 3

Dewiza tego działu to: 'Nie samą piłką człowiek żyje". Dyskusje na temat wszystkich dyscyplin sportowych, od ping-ponga poczynając, na curlingu kończąć.
Awatar użytkownika
snake
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1427
Rejestracja: 15 mar 2005, 18:10
Reputacja: 0
Lokalizacja: Barcelona

Post Wyświetl pojedynczy post autor: snake » 06 lip 2005, 18:15

A tak na marginesie, kto z was jeszcze wierzy ze Jan Ullrich wygra Tur?

Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 62976
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8204
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 06 lip 2005, 18:55

snake pisze:A tak na marginesie, kto z was jeszcze wierzy ze Jan Ullrich wygra Tur?
ja wierze, ze Lance nie wygra, a jesli bedzie to Ullrich to jeszcze lepiej :)

Awatar użytkownika
BartekTS
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1513
Rejestracja: 17 gru 2004, 20:06
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: BartekTS » 07 lip 2005, 21:35

cloner wiem ze trzymasz za Ulrich po avatarze Hitler.

ale co wy sie łudzicie LANCE TO LANCE!!


forza BASSO

Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 62976
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8204
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 07 lip 2005, 23:46

bartek12 pisze:cloner wiem ze trzymasz za Ulrich po avatarze Hitler.
co ty [przklenstwo] :?:
jakim avatarze :?:


p.s. - ja nadal wierze w Ullricha :)

romantyk

Post Wyświetl pojedynczy post autor: romantyk » 08 lip 2005, 0:09

cloner 2 WP za przklenstwo

Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 62976
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8204
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 08 lip 2005, 0:10

beckhs pisze:cloner 2 WP za przklenstwo
nie kłam :!:


to nie bylo przeklenstwo :!:



a gdzie WP dla tego goscia, co oskarza mnie ze mam avatar z Hitlerem :?:

Awatar użytkownika
petru
Administrator
Administrator
Posty: 11826
Rejestracja: 05 lis 2004, 22:37
Reputacja: 680
Kibicuję: Konstytucja
Lokalizacja: 4 lipca 1921, hotel Overlook/ ultima Thule

Post Wyświetl pojedynczy post autor: petru » 08 lip 2005, 0:18

Przecież nie będziemy karali za niewiedzę. Mógł myśleć, że masz Hitlera w avatarze, już nie przesadzajmy cloner.

Awatar użytkownika
BartekTS
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1513
Rejestracja: 17 gru 2004, 20:06
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: BartekTS » 08 lip 2005, 8:09

a jaki jest napis w AVATARZE?? moze BERLUSCONI :D ?? Chyba pisze Hitler

Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 62976
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8204
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 08 lip 2005, 9:51

bartek12 pisze:a jaki jest napis w AVATARZE?? moze BERLUSCONI :D ?? Chyba pisze Hitler
po 1. - nie "pisze", ale "jest napisane"
po 2. - nie Hitler, tylko FLER
po 3. - moze trzeba kupic okulary :?:

Awatar użytkownika
Pawel
Moderator
Moderator
Posty: 595
Rejestracja: 03 mar 2004, 8:28
Reputacja: 0
Lokalizacja: Stalowa Wola

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Pawel » 08 lip 2005, 11:00

cloner, bartek12: Każdy następny offtopic w tym temacie będzie karany! Bezodbioru.

Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 62976
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8204
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 08 lip 2005, 13:01

Pawel pisze:cloner, bartek12: Każdy następny offtopic w tym temacie będzie karany! Bezodbioru.
wielkie sorry za tego OT :D


jak myslicie ? kto dzis wygra ?? czy moze dzis wreszcie sie uda jakas ucieczka ?? czy znowu bedzie sprint ??

Awatar użytkownika
snake
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1427
Rejestracja: 15 mar 2005, 18:10
Reputacja: 0
Lokalizacja: Barcelona

Post Wyświetl pojedynczy post autor: snake » 08 lip 2005, 18:44

No i australijczyk Robbie McEwen z grupy Davitamon wygrał w Karlsruhe, po finiszu z peletonu, siódmy etap wyścigu. Żółtą koszulkę lidera zachował Lance Armstrong. McEwen wyprzedził o koło najwyższego kolarza w peletonie Magnusa Backstedta. Trzecie miejsce zajął Austriak Bernhard Eisel.
Ciekawe jest ze po niemieckiej stronie granicy kibiców zebrało się jeszcze więcej niż po francuskiej.
W sobotę kolarze wracają do Francji, choć start etapu nastąpi jeszcze w niemieckim Pforzheim, a meta w Gerardmer (231,5km)
oto 8 etap:

Obrazek

Awatar użytkownika
Uchi_
Polski Przyjaciel Piwa
Posty: 2127
Rejestracja: 17 maja 2004, 12:39
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Uchi_ » 08 lip 2005, 22:20

Nono, w tym roku, tak jak mówiłem, nie bata na Bonnena i McEwena.Sprinterskie etapy można w ciemno przewidywać.Widze w jutrzejszym etapie ładną górkę i chyba będzie już jakaś namiastka wspinaczek.Wkońcu to już 8 etap, a w 10 będziemy najwyżej w wyścigu, jakoś 2600 metrów bodajże 8) .Jutro, a może pojutrze liczę, że czołówka opróżni się z zawodników nie liczących się w bojach, a zostanie sama śmietanka.No i, żeby ktoś uciekł Lance'owi.Stawiam na Ivana, bądź Aleksandra.

Awatar użytkownika
revan
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 163
Rejestracja: 22 mar 2005, 23:33
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: revan » 09 lip 2005, 0:58

Bogi--> trochę się pomyliłeś, te ponad 2600 m będzie na etapie 11 czyli we środę. Dokładnie jest to przełęcz Col du Galibier 2645 m, która praktycznie na trasie TdF pojawia się co roku, więc siłą rzeczy rok rocznie jest dachem Wielkiej Pętli. Z tego co mi wiadomo to kiedyś kolarze wjeżdżali na Col de l'Izeron, które podobno sroży się na wysokość przeszło 2700 m n.p.m
Ale we wtorek też będą wysoko, bo także ponad 2000.
W zeszłym roku redaktor Wyrzykowski z Eurosportu wspominał, że w ogóle najwyższym szczytem "zaliczonym" przez kolarzy Tour de France była przełęcz Col de Bonnett, która wznosi się na wysokość, bagatela, ponad 2802 m. Ale Galibier też wzbudza szacunek - 2645 m robi wrażenie.
A co do tej dzisiejszej górki niedaleko przed metą to ja bym nie oczekiwał jakichś ataków kolarzy zaliczanych do grona liderów na tym podjeździe, a to z tego powodu, że jest jeszcze ponad 15 km do mety, a poza tym to wzniesienie nie jest zbyt strome (zaledwie 4,4 %), więc nie ma gdzie odjechać. Z pewnością będą tam ataki, ale raczej w wykonaniu zawodników z drugiego garnituru tegorocznej Wielkiej Pętli. Liderów walczących o minuty w generalce zobaczymy pewnie we wtorek (finałowa góra Montee de Courchevel o średniej troche ponad 6 %; w Courchevel kolarze już dawno nie byli, a ostatnio etap kończący się w tej alpejskiej miejscowości zakończył się zwycięstwem świętej pamięci Marco Pantaniego, było to w 2000 roku; co ciekawe następnego dnia etap ruszał z Courchevel i prowadził do Morzine, kończąc się podjazdem Joux Plane, na którym piekielne męki przeżywał Armstrong). We środę peleton 92 TdF zawita do Briancon (najwyżej położone miasto we Francji), które polscy kibice pamiętają z faktu, iż w rzeczonym 2000 roku etap kończący się w tej miejscowości dostarczył nam wielu emocji z uwagi na udział w ucieczce Darka Baranowskiego, które dzielnie trzymał się Santiago Botero, ale w końcówce osłabł, zajmując 14 miejsce. Na kolejną górską próbę sił liderów poczekamy do etapu 14, kończącego się wzniesieniem Ax 3 Domaines ( zwanego też Plateau de Bonascre ), ostatnio pokonywanego w roku 2003 ( wygrał Carlos Sastre, a ciekawą walkę obserwowaliśmy w grupie liderów - Armstrong był tego dnia w kiepskiej formie, ale Ullrich nadrobił do niego jedynie kilkanaście sekund; gdyby zaatakował wcześniej mógłby napędzić Jankesowi zdecydowanie więcej strachu; także w 2001 ta premia górska była pokonywana, a zwycięzcą był Kolumbijczyk Felix Cardenas). Góra niezbyt długa, ale dość stroma. 15 etap z pewnością dla wielu kibiców królewski. Kończy się podjazdem pod Pla d'Adet, na którym w roku 1993 wygrywał przed Indurainem i Romingerem nasz Zenon Jaskóła. W 2001 roku etap kończący się również tym wzniesieniem wygrał Armstrong. Pozdrawiam
Ostatnio zmieniony 13 lip 2005, 1:22 przez revan, łącznie zmieniany 3 razy.

Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 62976
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8204
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 09 lip 2005, 12:00

tak jak poprzednik napisal, dzisiaj jest mala wspinaczka na 15km przed koncem, i pozniej zjazd i ... znowu sprint ?! nie wiem, ale wydaje mi sie ze jakas ucieczka bedzie wieksza, i da rade dojechac do konca :)
mam taka nadzieje, bedzie wtedy ciekawiej :D

ODPOWIEDZ

Wróć do „Inne sporty”