Niekoniecznie. W drugiej połowie meczu z Bayernem był taki moment, że Rooney zaczął porządnie kuśtykać, odpuścił ze dwie piłki i rzut rożny. Nie sygnalizował zmiany bo po tym wszedł Hernandez a on dograł mecz do końca, ale spodziewałem się, że skończy się to jakimś urazem.
Wydaje mi się, że na Bayern postawią go na nogi, prędzej dzisiaj go nie zobaczymy.



