Tour De France - Strona 4

Dewiza tego działu to: 'Nie samą piłką człowiek żyje". Dyskusje na temat wszystkich dyscyplin sportowych, od ping-ponga poczynając, na curlingu kończąć.
Awatar użytkownika
Uchi_
Polski Przyjaciel Piwa
Posty: 2127
Rejestracja: 17 maja 2004, 12:39
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Uchi_ » 09 lip 2005, 12:40

Dzięki Revan, właśnie o to mi chodziło.Jakoś w tym roku bardziej byłem przygotowany z Giro.Jako, że TdF jest w wakacje, to czasami nie mam czasu go obejżeć.Pozdrawiam fanów kolarstwa.

Awatar użytkownika
pippen
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1621
Rejestracja: 14 kwie 2004, 21:16
Reputacja: 0
Lokalizacja: Bochnia
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: pippen » 09 lip 2005, 13:17

Ale panuje jednogłośność , co do zwycięstwa Lance'a Armstronga w tym roku.

Ale cóż się dziwić kiedy już teraz jest liderem, a dzisiaj się zaczęły góry i bedzię tę przewagę powiększał.

Myśle ze drugi będzie Ulrich.

Awatar użytkownika
Rossi
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2468
Rejestracja: 28 sty 2005, 22:40
Reputacja: 43
Lokalizacja: Syberia

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Rossi » 09 lip 2005, 14:07

O której dziisejszy etap się zaczyna????

Awatar użytkownika
Pawel
Moderator
Moderator
Posty: 595
Rejestracja: 03 mar 2004, 8:28
Reputacja: 0
Lokalizacja: Stalowa Wola

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Pawel » 09 lip 2005, 18:14

Rossi pisze:O której dziisejszy etap się zaczyna????
Wtedy gdy pisałeś tego posta etap był prawie w połowie... rozpoczął się o 11.30

Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 62976
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8204
Kontakt:

Tour de France: Polowanie na Armstronga

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 09 lip 2005, 18:31

Tour de France: Polowanie na Armstronga

Holender Pieter Weening (Rabobank) wygrał 8. etap tegorocznego Tour de France, prowadzący z niemieckiego Pforzheim do francuskiego Gerardmer (231,5 km). Na ciekawym etapie, z podjazdem na przełęcz Schlucht, odbyło się polowanie na Lance'a Armstronga.


Bardzo ciekawie było na podjeździe pod Col de la Schlucht (1131 m), gdzie usytuowana była premia górska II kategorii. Tuż przed rozpoczęciem wjazdu na tę przełęcz zaatakował Holender Pieter Weening (Rabobank), który był w kilkuosobowej ucieczce. Do tej pory peleton jechał dość spokojnie, jednak na podjeździe rozpoczęły się harce, w których przodowali kolarze T-Mobile. Dość niespodziewanie okazało się, że kiedy narzucili mocniejsze tempo z pierwszych szeregów zniknęli kolarze Discovery Channel, a więc zawodnicy, mający pomagać swojemu liderowi Lanceowi Armstrongowi. Ten jednak trzymał się dzielnie, samotnie "kasując" wszelkie próby ucieczek kolarzy, którzy mogą stanowić potencjalne zagrożenie w dalszej części wyścigu.

Udało się jednak umknąć Niemcowi Andreasowi Kloedenowi, który gonił zaciekle, będącego w przodzie Weeninga. Ostatecznie udało mu się dopaść Holendra na samym szczycie.

Obaj pomknęli na zjeździe, udało im się utrzymać przewagę, uzyskaną na podjeździe. Na finiszu lepszy okazał się Holender. Kolejna grupa, z której najszybciej finiszował Hiszpan Alejandro Valverde (Illes Balears), minęła linię mety ze stratą 27 sekund.

Sytuacja na podjeździe pod Col de la Schlucht pokazała, że grupa Armstronga nie jest wcale taka mocna, jak zapowiadał sam Amerykanin. Właściwie był to pierwszy poważniejszy podjazd w tegorocznym Tour de France, podczas którego najwyraźniej chciano sprawdzić, jak silny jest Armstrong.

Liderem wyścigu nadal pozostał Amerykanin Lance Armstrong (Discovery Channel).

8. etap: Pforzheim - Gerardmer - 231,5 km (9 lipca):

lp. zawodnik kraj grupa czas
1. Pieter Weening Holandia RAB 5h03'54"
2. Andreas Kloeden Niemcy TMO + 0'00"
3. Alejandro Valverde Hiszpania IBA + 0'27"
4. Kim Kirchen Luksemburg FAS + 0'27"
5. Jens Voigt Niemcy CSC + 0'27"
6. Jan Ullrich Niemcy TMO + 0'27"
7. Cadel Evans Australia DVL + 0'27"
8. Christophe Moreau Francja CA + 0'27"
9. Christopher Horner USA SDV + 0'27"
10. Aleksander Winokurow Kazachstan TMO + 0'27"


Klasyfikacja generalna po 8. etapie:


lp. zawodnik kraj grupa czas
1. Lance Armstrong USA DSC 28h06'17"
2. Jens Voigt Niemcy CSC + 1'00"
3. Aleksander Winokurow Kazachstan TMO + 1'02"
4. Bobby Julich USA CSC + 1'07"
5. Ivan Basso Włochy CSC + 1'26"
6. Jan Ullrich Niemcy TMO + 1'36"
7. Carlos Sastre Hiszpania CSC + 1'36"
8. George Hincapie USA DSC + 1'47"
9. Andreas Kloeden Niemcy TMO + 1'50"
10. Floyd Landis USA PHO + 1'50"
11. Władimir Karpiec Rosja IBA + 2'13"
12. Jarosław Popowicz Ukraina DSC + 2'14"
13. Santiago Botero Kolumbia PHO + 2'18"
14. Levi Leipheimer USA GST + 2'31"
15. Jose Azevedo Portugalia DSC + 2'35"
16. Joseba Beloki Hiszpania LSW + 2'43"
17. Christophe Moreau Francja CA + 2'48"
18. Oscar Sio Perreiro Hiszpania PHO + 2'54"
19. Jose Enrique Gutierrez Hiszpania PHO + 2'58"
20. Roberto Heras Hiszpania LSW + 2'58"


źródło : PAP


pozdro

Awatar użytkownika
revan
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 163
Rejestracja: 22 mar 2005, 23:33
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: revan » 10 lip 2005, 1:23

Po wczorajszym etapie zaczynam nabierać pewności, że tegoroczny Tour będzie ciekawy. T-Mobile nareszcie swoje pogróżki przekuwa w czyny. Na najtrudniejszym podjeździe wczorajszego dnia "supersilna" drużyna Armstronga rozsypała się niczym domek z kart. W życiu bym się tego nie spodziewał. O ile mnie pamięć nie myli to taka sytuacja zdarzyła się ostatnio 3 lata temu na podjeździe Mount Ventoux, kiedy to wszyscy pomocnicy Amerykanina, włącznie z Herasem, mieli problemy. Już nie mogę się doczekać alpejskich i pirenejskich podjazdów i zażartych pojedynków Armstronga z opozycją. Jeżeli to nie był tylko wypadek przy pracy Discovery i w dalszej fazie wyścigu będą zostawiali swojego lidera na najtrudniejszych odcinkach etapów samemu sobie, to nie wróżę Teksańczykowi niczego dobrego. Mimo wszystko mocno ściskam za niego kciuki.

Dzisiaj ciekawy etap, wprost stworzony dla kolarzy klasycznych. Gdyby jechał Bettini, spodziewałbym się jego ataku, ale niestety popularnego "Świerszcza" nie ma w peletonie tegorocznego TdF. Myślę, że także Virenque'owi, który zakończył karierę, taki profil etapu bardzo by pasował. Na trasie słynny "Balon Alzacji", na którym niegdyś walczyli herosi kolarstwa, jak Merckx czy Anquetil. Szkoda, że ze szczytu do mety jest jeszcze 50 km, bo podjazd jest na tyle ciężki, że mogłoby dojść do interesujących rozgrywek w gronie liderów.
Idealny etap dla harcowników. Sprinterzy mogą mieć problemy, aby jechać wraz z całą grupą, a najlepsze ekipy zbierają siły na wtorek. Na pewno będzie ciekawie. Pozdrawiam

Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 62976
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8204
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 10 lip 2005, 16:38

jaki dzisiaj byl pasjonujacy etap :!:
po prostu majsterszyk :!:
brawo Rasmussen :)
brawo Voigt (nowy lider) i Moreau :):)

niestety Armstrong jest 3. (za wysoko)

ale ma strate ponad 2.minutki do Voigt'a :)
2. w generalce jest Moreau :)



pozdro

Awatar użytkownika
snake
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1427
Rejestracja: 15 mar 2005, 18:10
Reputacja: 0
Lokalizacja: Barcelona

Post Wyświetl pojedynczy post autor: snake » 11 lip 2005, 17:07

Dzisiaj kolarze maja odpoczynek, a jutro zaczena sie ostra walka, czyli wreszcie walka w Alpach. 10 etap to 192.5 km wyscig z Grenoble do Courchevel.
Oto mapka:

Awatar użytkownika
Uchi_
Polski Przyjaciel Piwa
Posty: 2127
Rejestracja: 17 maja 2004, 12:39
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Uchi_ » 11 lip 2005, 23:24

No panowie, jutro pierwszy z serii morderczych etapów.Podjazd do słynnego ośrodka Courchevel będzie pewnie męką i mam nadzieję, że straty największy rywali się zmniejszą.Chciałbym aby zwycięzcą był etapu był Basso.Zapewne Discovery Channel będzie dyktować warunki w peletonie.Ciekawe czy opozycja zawiąrze jakąś zmowę ? Tak jak pisze Revan, USP to nie DCH i w tym roku jakoś bez jajowo wygląda ta pomoc.Widoczny brak Ekimova.

Awatar użytkownika
revan
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 163
Rejestracja: 22 mar 2005, 23:33
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: revan » 12 lip 2005, 0:44

Ekimova ekipie Armstronga mogłoby brakować najwyżej na etapach płaskich i drużynowej czasówce. W tym roku na pierwszych etapach drużyna wzorowo osłaniała swojego lidera, nikt nie uczestniczył w żadnej kraksie, nie bylo niepotrzebnych strat czasowych, także czasówkę należy zaliczyć do pozytywów. W górach obecność Sławki już się tak nie przydaje, bo, co tu dużo mówić, Rosjanin jakimś wybitnym góralem nie jest. A na takie przygody jakie miały miejsce w sobotę, to nawet on by nic nie poradził, gdyż zapewne dawno został by z tyłu ( na dodatek zawodnik to już wiekowy ). Z tego co czytałem to nawet sam Armstrong nie ma pojęcia, co się stało z jego dreamteamem. Fachowcy zastanawiają się, czy to czasem nie jest zagrywka, podobna do tej, na którą kolarze wówczas jeszcze Telekomu dali się nabrać w roku 2001 podczas etapu z Aix les Bains do Alpe d'Huez. Lance udawał wtedy, że czuje sie fatalnie, cały czas jechał z tyłu peletonu, otoczony swoimi pomocnikami. Ullrich w takiej sytuacji wysforował do przodu swoich gregario i nadawał tempo na dwóch podjazdach HC, a jak później było na finałowym podjeździe, to chyba wszyscy pamiętają. Tak naprawdę wszystkiego dowiemy się dzisiaj. Dzisiaj okaże się kto naprawdę jest mocny. Z dotychczasowego przebiegu wyścigu bardzo silny wydaje się być Vino, Ullrich to dla mnie wielka niewiadoma, Basso, Mayo i Heras na razie jadą spokojnie, a jest jeszcze Mancebo, Valverde, Karpiec, Sastre, Beloki, Botero, Landis. Już nie mogę się doczekać, bo można stawiać w ciemno, że T-Mobile będzie atakować. Ciekawe czy wszyscy będą atakować Teksańczyka? A może on sam zaatakuje jak to ma w zwyczaju na pierwszym etapie kończącym się podjazdem? Na pewno będzie ciekawie. Wszystkich zapraszam przed TV od 14:30. Pozdrawiam

Awatar użytkownika
Uchi_
Polski Przyjaciel Piwa
Posty: 2127
Rejestracja: 17 maja 2004, 12:39
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Uchi_ » 12 lip 2005, 0:59

No tak, Ekimov to raczej sprinter, czasowiec :oops: .Tylko, że sam Lance podkreśla, że bez niego to nie jest ta sama ekipa, mimo, że Popowicz godnie go zastępuje.T-Mobile ma dwóch potencjalnych zwycięzców wyścigu w swych szeregach, więc może być im łatwiej.Podobno groźniejszy może być w tym roku dla odmiany Aleksandr.Mam nadzieję, że Niemcy wzieli już srogą lekcję, za tamtą wpadkę i pokerowe zagranie Lance'a się nie powtórzy.A nawet jeśli, to zawsze mają drugiego, który może wystartować razem z nim.Basso ? Hmm, już 3 upadki w tym wyścigu, ale się trzyma.Mayo, Mayo czy z niego będzie jeszcze rywal dla Armstronga ? Jakoś stracił po tym upadku 2 lata temu, a mało brakowało a wtedy sam Lance by doznał kontuzji, lub poprostu został wykluczony za skróty.Heras, chciałby pewnie co nie co udownić Armstrongowi, jest podówjnie zmobilizowany...grrr, nie mogę się już doczekać.

Awatar użytkownika
snake
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1427
Rejestracja: 15 mar 2005, 18:10
Reputacja: 0
Lokalizacja: Barcelona

Post Wyświetl pojedynczy post autor: snake » 12 lip 2005, 17:33

Amstrong znowu lidere. W dzisiejszym bardzo trudnym etapie wygral A. Valverde ktory na ostatnich metrach wyprzedzil L. Amstronga. Amerykanin pokazal ze jest w stanie wygrac 7 tur. Tylko 3 kolazy zdolalo dojechac razem z nim do konca.
Trasa dzisiejszego etapu, która miała liczyć 192,5 km została skrócona do 181 km z powodu zablokowania startu przez rolników z rejonu Grenoble, którzy protestowali przeciwko braku reakcji miejscowych władz na powtarzające się ataki wilków na ich stada owiec i bydła.

Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 62976
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8204
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 12 lip 2005, 18:11

naprawde bardzo dobry etap, pokazal niestety sile w peletonie, Armstrong jest silny, ma szanse wygrac po raz kolejny, Ullrich chyba bez szans :(:(
Rasmussen nie jest taki slaby, moze jakas niespodzianka, mysle ze Basson tez nie powiedzial jeszcze ostatniego zdania, dzis przegral tylko o minute, Moreau moze jeszcze cos zdziala, Vinokourov napewno odpada z gry,
coraz ciekawiej sie robi :D:D


mam nadzieje, ze ktos bedzie lepszy od Armstronga


pozdro

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Babel » 12 lip 2005, 19:23

Armstrong pokazał klase.Ciekwe czy Rasmussen i Valverde beda w stanie walczyc o podium(jazda na czas).Ullrich tak jak sie spodziewalem przyjechał na Tour bez formy, zawiodł mnie Vinokurov.Zobaczymy co stanie sie jutro ale nie sdze aby ktos był w stanie zaszkodzić Tourminatorowi.
Co sądzicie o komentarzu Jarońskiego i Wyrzykowskiego na Eurosporcie.Ja przez cała transmisje mam polewke z tekstow.Goście wymiatają.

Awatar użytkownika
Rossi
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2468
Rejestracja: 28 sty 2005, 22:40
Reputacja: 43
Lokalizacja: Syberia

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Rossi » 12 lip 2005, 20:10

fanfci18 pisze:Armstrong pokazał klase.Ciekwe czy Rasmussen i Valverde beda w stanie walczyc o podium(jazda na czas).Ullrich tak jak sie spodziewalem przyjechał na Tour bez formy, zawiodł mnie Vinokurov.Zobaczymy co stanie sie jutro ale nie sdze aby ktos był w stanie zaszkodzić Tourminatorowi.
Co sądzicie o komentarzu Jarońskiego i Wyrzykowskiego na Eurosporcie.Ja przez cała transmisje mam polewke z tekstow.Goście wymiatają.
Armstrong jest poprostu o klase lepszy od swojego " największego" rywala Ullricha :D :D . Poprostu jak dzisiaj niemca oglądałem i jego grymas na twarzy to mi się jezdżenia na rowerze odechciewa. Rasmussen drugi dzień z rzędu pokazał klase ale nie sądze żeby mógł do końca tuouru wytrzymał obok amerykanina. Etap był bardzo dobry i mi sie podobał. Komentatorzy z Eurosportu są super przynajmniej nie gadają cały czas i kolarstwie tylko podają rózne ciekawostki. Zawsze jeden prubuje być mądrzejszy od drugiego poprpstu super brawo Jaroński & Wyrzykowski :D Ciekawe co by się działo jak by Szpaqu komentował :D :D

ODPOWIEDZ

Wróć do „Inne sporty”