Z jednej strony tak, a z drugiej zagrali najlepszy, bo się wyłącznie bronili. Ile razy Lehmann dotknął piłkę? Raz czy dwa po próbach Jelenia. Spuchnięta i czerwona twarz Żewłakowa najlepiej pokazywała ile obrońcy mieli w tym meczu roboty. Także zagraliśmy z typowym nastawieniem na defensywę, długo nie traciliśmy gola, to i można mówić, że był to nasz najlepszy mecz (z drugiej strony pamiętasz okazje Podolskiego i Klose? Już do przerwy mogło być 0:3 i byłoby jeszcze gorzej niż z Ekwadorem).Ebi pisze:Polacy też najlepszy mecz na MŚ 2006 i Euro 2008 zagrali z Niecami, bo wiadomo - historia, nigdy nie wygrali, najlepszy rywal z czołówki.
Także moim zdaniem to nie zależało od mentalnego podejścia do meczu, co od założeń taktycznych.



