Czyli sugerujesz po dzisiejszym etapie, że Vinokourov jest słabym góralem?Tomachos pisze: Potracili też amerykańce, i Winko (kto się ze mną kłucił że on jest wybitnym góralem??)
Nie wiem w takim razie jakim przymiotnikiem określiłbyś jazdę takiego Mayo czy Herasa, którzy w opiniu wielu są znakomitymi wspinaczami ( Heras był nawet uznawany za najlepszego specjalistę w tej dziedzinie ). To że ktoś nie potrafi utrzymać tempa Armstronga nie znaczy, że jest słaby. Vinokourov potrafi jeździć w górach co udowadniał już nie raz ( choćby zajęciem 3 miejsca w Tourze 2 lata temu ). Na pewno w tym roku Kazach nie jest w jakiejś super formie, ale z tego powodu nie należy przekreślać jego górskich umiejętności.
Dzisiejszy etap ciekawy. Wygrana Hincapiego wielką niespodzianką ( wprawdzie wyraźnie poprawił jazdę w górach, ale nie spodziewałem się, iż będzie w stanie wygrać piekielnie trudny etap z metą na podjeździe poza kategorią ). Ullrich po raz kolejny nie nadąża za Armstrongiem i Basso. Cieszy mnie, że Rasmussen stracił tylko 4 sekundy do lidera T-Mobile, bo z przewagą prawie 3 min może spokojnie obronić się przed Niemcem na czasówce. Armstrong już prawie pewien 7 zwycięstwa. Pozdrawiam



