Ciekawsze pytanie moim zdaniem brzmi: co dalej? Świat ciągle się rozwija, piłka wraz z nim - 10 lat temu prawie nikt nie pomyślałby że pojawią się gracze ładujący po 50-60 goli co sezon, podobnie jak nikt nie pomyślałby wtedy że większość społeczeństwa będzie miała pełen dostęp do fikuśnych smartfonów czy tabletów. Świat idzie do przodu i wciąż robi kroki, które większości nawet się nie śnią.
Ciężko jest mi wiec założyć, że to co zrobili dziś Messi z CR to wszystko, na co stać futbol. Że ta dwójka osiągnęła perfekcje i będą na piedestale przez kilkadziesiąt lat - no po prostu nie wierze. Zawsze znajdzie się większa ryba.
Więc co dalej? Pojawi się 2 cyborgów którzy będą ładować średnio po 100 goli na sezon? A może graczy z osiągami Messiego i CR zrobi się na tyle dużo, że prawie każdy czołowy klub będzie miał jakiegoś w składzie, zaś ci pokroju Lewandowskiego będą lądować w Sevillach, Parmach i Aston Villach? I co dalej z tym fantem? Dodadzą drugiego bramkarza albo ustalą napastnikom ilość kroków z piłką? Trudno powiedzieć, ale jestem przekonany, że za 50 lat Messi i Ronaldo bedą wymieniani zaledwie jako jedni z lepszych, a ich rekordy zostaną parę razy przebite.



