LM: Juventus - Barcelona - Strona 5

Europejskie puchary: Liga Mistrzów, Liga Europy, Liga Konferencji, Superpuchar Europy, UEFA | Mecze oraz inne pucharowe ciekawostki
ODPOWIEDZODP
Awatar użytkownika
ozob
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 25766
Rejestracja: 13 sie 2011, 23:58
Reputacja: 2153

Re: LM: Juventus - Barcelona

Post Wyświetl pojedynczy post autor: ozob » 19 maja 2015, 19:46

Czerwona dla Messiego i mozemy grac jak rowny z rownym :D

stary rupieć
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1030
Rejestracja: 29 lis 2009, 14:00
Reputacja: 43

Re: LM: Juventus - Barcelona

Post Wyświetl pojedynczy post autor: stary rupieć » 19 maja 2015, 20:42

League pisze:
W ogóle środowisko podzielone, jedni twierdzą że Juve i tak osiągnęło więcej niż można było przypuszczać jak sądzę a drugi obóz ma jeszcze mało i im Barca nie straszna hehe
To może być jednym z dodatkowych atutów Juve. Zaszli dalej niż się ktokolwiek spodziewał (czyt. byli inni faworyci; zresztą jesienią w Barcelonie o finale LM też mało kto myślał) i mogą wybiegnąć na totalnym luzie. W Barcelonie jest parcie na tryplet, więc piłkarze mogą wyjść spięci i kopać się po czołach.

blackmore
Kapitan
Kapitan
Posty: 3853
Rejestracja: 28 wrz 2013, 21:11
Reputacja: 163

Re: LM: Juventus - Barcelona

Post Wyświetl pojedynczy post autor: blackmore » 19 maja 2015, 23:22

stary rupieć pisze:mogą wybiegnąć na totalnym luzie.
Nigdy nie zrozumiem dlaczego ten teoretycznie słabszy miałby zagrać na luzie, bo nie jest faworytem. Juventus awansował do finału po drodze pokonując Borussię, Monaco (w obliczu kontrowersji sędziowskich), ale przede wszystkim obrońcę tytułu. Tym bardziej powinien udowodnić, że nic nie jest przypadkiem i zasłużył na przynajmniej drugą pozycję w hierarchii europejskich klubów. Siłę Barcelony wszyscy znamy. Nawet gdyby przegrała, to i tak nikt raczej nie podważy umiejętności Messiego albo Suáreza. Ewentualne wyjście na luzie przez Juventus i np. wpiernicz 0:4 niczym Włosi w finale Euro 2012, mógłby zadziałać naprawdę krzywdząco na ten zespół.

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11662
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Re: LM: Juventus - Barcelona

Post Wyświetl pojedynczy post autor: (L)oczkerson » 29 maja 2015, 18:32

Naszła mnie potrzeba zaprotestowania.
Niewątpliwym faworytem finału jest Barcelona. Z tym kłócić się nie zamierzam, ale dlaczego szanse JUVE są postrzegane jako niewielkie? A przynajmniej jako wyraźnie mniejsze niż Realu czy Bayernu? Gdyby Katalończycy walczyli z nimi szanse na triumf obu ekip stawiane by były mniej więcej na równi. Barca dalej by była faworytem, ale już niejednoznacznym, jak to jest odbierane w pojedynku z JUVE. Tymczasem to Stara Dama ma największe szanse na zatrzymanie tercetu ofensywnego Barcelony, co jest kluczem do pokonania Katalończyków. Nie ultra-ofensywny Real czy jak się okazało grający straceńczą taktyką Bayern, a zachowawczy i poukładany defensywnie JUVE. No... tak więc proszę nie skreślać JUVE bo to gwarant najbardziej wyrównanego finału jaki mógł się nam trafić :D

Awatar użytkownika
wloski
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11521
Rejestracja: 18 kwie 2005, 14:35
Reputacja: 936
Kibicuję: Juventus
Lokalizacja: Jama Zła

Re: LM: Juventus - Barcelona

Post Wyświetl pojedynczy post autor: wloski » 29 maja 2015, 18:47

Juventus jest odpowiednikiem Atletico z ligi hiszpańskiej, a z nimi to Barca nie ma w ostatnich latach za łatwo. Też nie uważam, żeby aż tak wielka różnica klas była pomiędzy drużynami. Jestem zdania, że o pojedynku zadecyduje pomoc. Podobno Allegri szykuje zawodników na 90 minut pressingu który sprawi, że Barca przegra. Nie oszukujmy się. Barca nie potrafi pod nim grać, do tego drużyny, które się bronią (i to potrafią) w PD to można podliczyć na palcach jednej ręki. Juventus ma szansę to spotkanie wygrać, szczególnie, że motywacja jest ogromna, dla Barcy to po prostu kolejny tytuł, ale Juventusu... wszystko. Możemy w kolejnych latach znów zagrać w półfinale, ale czy osiągniemy finał w kolejnych pięciu? Nie wiadomo i trudno powiedzieć.

Awatar użytkownika
HMK
Sergio Ramos
Posty: 11699
Rejestracja: 20 paź 2013, 20:03
Reputacja: 2321
Kibicuję: Real Madryt i Urugwaj
Lokalizacja: 159 KM OD CLONERA (xD)
Kontakt:

Re: LM: Juventus - Barcelona

Post Wyświetl pojedynczy post autor: HMK » 29 maja 2015, 18:49

Trochę "przemyślałem" sprawę ( :mrgreen: ) od czasu rewanżu z Realem i jednak będę trzymał kciuki za Juve. Przed defensywą Turyńczyków bardzo trudne zadanie, ale jeżeli obejdzie się bez błędów i zagrają mecz życia to może się udać. Barca wiadomy faworyt, nie dziwię się tym zdaniom, ale Juve ma dla mnie lepszą i bardziej zbalansowaną pomoc niż Katalończycy. No i jest jeszcze Morata, który mnie nadal nie przekonuje i za nic go nie chcę oglądać ponownie w Realu, ale mobilizacji mu nie zabraknie. Czytałem, że w Juve nie jest już tak spięty jak podczas pobytu w Realu, powinien dać z siebie bardzo dużo.
Ciekawi mnie co pokaże Pogba, od czasu kontuzji już sporo minęło.

Awatar użytkownika
wloski
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11521
Rejestracja: 18 kwie 2005, 14:35
Reputacja: 936
Kibicuję: Juventus
Lokalizacja: Jama Zła

Re: LM: Juventus - Barcelona

Post Wyświetl pojedynczy post autor: wloski » 29 maja 2015, 19:03

Chemiku Morata przeszedł jakąś wewnętrzną transformację, bo w styczniu grał jeszcze kupę, korzystał tylko z gry na dobieg, a teraz... wie gdzie się ustawić, dalej świetnie biega, przyśpieszenie moc, do tego zastawia się jakby warzył ze 150 kg, no powiem Ci że na Real on jest na pewno za słaby, ale na Juventus... no właśnie zawsze tak mówimy o piłkarzach, kto jest lepszy kto gorszy, ale popatrzmy ile czynników wpływa na to, że ktoś spełnia w jednym klubie oczekiwania w drugim niekoniecznie, że to nie jest gra komputerowa, że wszytko jest proste. Morata czuje się dobrze w Turynie, jest to miasto o wiele mniejsza niż stolica Hiszpanii. Presja jest równie duża, ale nie ma nacisku na niego który on miał (bądź lepszy od Benzemy, grasz z Ronaldo, jesteś wychowankiem), ma obok siebie hiszpańskojęzycznego Carlosa, który fajnie z nim współpracuje, do tego otoczenie w Juve jest Włosko-Francusko-Hiszpańskie (chodzi mi o posługiwanie się językami). Atmosfera jest naprawdę rodzinna, bo Juventus taką miał od zawsze, nie ma takiego czegoś w Juve jak w Realu. Przychodzi młody Agnelli na trening popatrzeć, a nie ustawiać trenera, wszystko odbywa się na mega zdrowych relacjach. Morata jest zadaniowcem, daje rady w Juve, moim zdaniem w Realu czekałoby go to samo co Morientesa.

Awatar użytkownika
FRYDERYK SZOPEN
Kapitan
Kapitan
Posty: 2748
Rejestracja: 09 lis 2013, 18:04
Reputacja: 117

Re: LM: Juventus - Barcelona

Post Wyświetl pojedynczy post autor: FRYDERYK SZOPEN » 29 maja 2015, 19:28

naprawde wierzysz w to ze mozna zagrac 90min w presingu? W tym sezonie widzialem tylko jedna druzyne, Valencie ktora zagrala 45min presingiem. To byl najdluzszy czas. A oni nie graja w Europie i maja naprawde niezlych biegaczy.
Zreszta gra presingiem na Barcelone jest rownie ryzykowna jak autobus, bo wystarczy ze raz sie uwolnią i Messiasz-Neymar dostana hektar wolnego i moze byc pozamiatane.

Druga rzecz, zaczyna sie , im blizej meczu "slaba pomoc Barcelony" , jak znam zycie za chwile bedzie tez "slaba obrona Barcelony",a przoduja w tym fani z madrytu. tylko jakim cudem sa w finale LM, i wygrali mistrzostwo krajowe.wiem wiem, ci z super pomoca i super obrona nie mieli szczescia. No chyba ze wszystko zalatwia Messi ale w takim razie nalezy natychmiast obwolac go nie tylko najlepszym pilkarzem swiata, ale tez najlepszym obronca, stoperem, lateralem, deemem i ta dalej.aha i najlepszym bramkarzem.

Awatar użytkownika
wloski
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11521
Rejestracja: 18 kwie 2005, 14:35
Reputacja: 936
Kibicuję: Juventus
Lokalizacja: Jama Zła

Re: LM: Juventus - Barcelona

Post Wyświetl pojedynczy post autor: wloski » 29 maja 2015, 19:35

Nie da się 90 minut grać w pressingu gościu non stop, chodzi o przygotowanie drużyny, by ten pressing był przez 90 minut na odpowiednim poziomie, na takim, który nie pozwoli Barcy na wiele. A jest to możliwe, ponieważ tą metodę stosowaliśmy 2 i 3 lata temu podczas spotkań, zresztą przyzwyczajenie z ligi powoduje to, że pressing to jedna z metod zwyciężania Juventusu. Nasza drużyna nie posiada takich napastników, więc jej schemat pracy jest inny niż Barcy.

Powiedz mi jaką metodę Ty byś wykorzystał na Barcę? Jeśli wymieniłeś dwie metody, pozostaje trzecia, kontra, która jest mocno powiązana z autobusem. Nie ma idealnego rozwiązania. Zresztą nacisk Barcy może też spowodować hektar wolnego miejsca dla Teveza i Moraty, a w tym sezonie w ciul było takich akcji i później bramek.

Awatar użytkownika
FRYDERYK SZOPEN
Kapitan
Kapitan
Posty: 2748
Rejestracja: 09 lis 2013, 18:04
Reputacja: 117

Re: LM: Juventus - Barcelona

Post Wyświetl pojedynczy post autor: FRYDERYK SZOPEN » 29 maja 2015, 19:39

jaką? wasz trener ta metode stosowal juz bedac szefem w Mediolanie. Autobus. w wykonaiu wlochow jest prawdodpobniej najpaskudniejszym autobusem z jakim zderzala sie barcelona. doskonale pamietam mecze z Allegrim i doskonale pamietam ze mialem po nich wrzody.
ja marze o tym zebyscie grali pressingiem, zeby messi mial hektolitry przestrzeni na waszej polowie. bo wtedy nie bedzie czego zbierac.

Awatar użytkownika
Berele Lewartow
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5880
Rejestracja: 10 wrz 2004, 19:30
Reputacja: 689
Lokalizacja: zza Firewalla

Re: LM: Juventus - Barcelona

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Berele Lewartow » 29 maja 2015, 21:44

wloski pisze:Juventus jest odpowiednikiem Atletico z ligi hiszpańskiej, a z nimi to Barca nie ma w ostatnich latach za łatwo. Też nie uważam, żeby aż tak wielka różnica klas była pomiędzy drużynami. Jestem zdania, że o pojedynku zadecyduje pomoc. Podobno Allegri szykuje zawodników na 90 minut pressingu który sprawi, że Barca przegra. Nie oszukujmy się. Barca nie potrafi pod nim grać, do tego drużyny, które się bronią (i to potrafią) w PD to można podliczyć na palcach jednej ręki. Juventus ma szansę to spotkanie wygrać, szczególnie, że motywacja jest ogromna, dla Barcy to po prostu kolejny tytuł, ale Juventusu... wszystko. Możemy w kolejnych latach znów zagrać w półfinale, ale czy osiągniemy finał w kolejnych pięciu? Nie wiadomo i trudno powiedzieć.
Widzę, że optymizm dopisuje. Ja, szczerze powiedziawszy, to bardziej się martwię, czy Juventus będzie potrafił wyjść z piłką spod pressingu Barcelony, a nie odwrotnie (Juventus ma z tym problemy). Na tę chwilę przeczuwam raczej mecz jak na Euro 2012: Włochy - Hiszpania. Fajnie, że Juve jest w finale, ale Barcelona jest raczej za silna w tym momencie. Atak mają przerażający, każdy szybki, zwinny, krótko trzymający piłkę przy nodze, już wytrwanie w 11 do końca w tym meczu może być sukcesem. Mam wrażenie, że im więcej czasu mija od spotkania z Realem, tym bardziej niektórzy zapominają, jak ciężko było o awans, a teraz Juventus zmierzymy się jednak z drużyną, moim zdaniem, silniejszą. No i nie wyobrażam sobie, żeby Messi zagrał tak jak Ronaldo, który gasł z każdą minutą zamiast napędzać zespół.

Nie znaczy to oczywiście, że w sobotę nie siądę jak prawdziwy kibic przed telewizorem i nie będę głupio wierzył, że Juventus jednak wygra. To była by przecież piękna historia, od Berlina do Berlina, od spotkań z Arezzo, Rimini i Crotone, po mecz z Realem i finał z Barceloną. Dla każdego kibica Juventusu, który odpalał streamy co weekend, żeby zobaczyć, jak jego drużyna tuła się po kolejne włoskiej wiosce, głupio wierząc, to byłoby coś niesamowitego. Zwycięstwo smakowałoby jak pierwsze mistrzostwo Włoch z Conte, a pewnie jeszcze lepiej. Jeśli Bóg istnieje, to Juventus musi wygrać.

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: LM: Juventus - Barcelona

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 29 maja 2015, 22:41

(L)oczkerson pisze:Niewątpliwym faworytem finału jest Barcelona. Z tym kłócić się nie zamierzam, ale dlaczego szanse JUVE są postrzegane jako niewielkie? A przynajmniej jako wyraźnie mniejsze niż Realu czy Bayernu? Gdyby Katalończycy walczyli z nimi szanse na triumf obu ekip stawiane by były mniej więcej na równi. Barca dalej by była faworytem, ale już niejednoznacznym, jak to jest odbierane w pojedynku z JUVE.
Bo to raczej nie jest tak, że drużyny zjadają swoich rywali po zwycięstwach i przejmują ich moc :wink: Juventus wciąż nie jest postrzegany jako zespół z tej absolutnie najwyższej półki (tam się znajduje dosłownie kilka zespołów), taki status mają natomiast Barcelona, Real czy Bayern. Teoretycznie zatem w finale Barcelona vs Real mierzyłyby się bardziej wyrównane zespoły niż w starciu Barcelony z Juventusem, ale to wszystko tylko teoria.

Nie dziw się, że Real i Bayern są postrzegane jako kluby silniejsze od Juve, pracowały na to przez lata tak samo jak na coraz lepszą reputację pracuje Juventus.
(L)oczkerson pisze:Tymczasem to Stara Dama ma największe szanse na zatrzymanie tercetu ofensywnego Barcelony, co jest kluczem do pokonania Katalończyków. Nie ultra-ofensywny Real czy jak się okazało grający straceńczą taktyką Bayern, a zachowawczy i poukładany defensywnie JUVE. No... tak więc proszę nie skreślać JUVE bo to gwarant najbardziej wyrównanego finału jaki mógł się nam trafić :D
Kluczem może być to, tamto albo jeszcze co innego :] Ten ultra-ofensywny Real to akurat sprawiał Barcelonie w tym sezonie duże problemy w ligowym dwumeczu, w zasadzie to nawet wygrali ten dwumecz.
wloski pisze:Juventus jest odpowiednikiem Atletico z ligi hiszpańskiej, a z nimi to Barca nie ma w ostatnich latach za łatwo.
W tym sezonie akurat ogrywaliśmy Atletico dosyć wyraźnie, ale to jest już inne Atletico i inna Barcelona niż w poprzednich sezonach.
wloski pisze:Nie oszukujmy się. Barca nie potrafi pod nim grać, do tego drużyny, które się bronią (i to potrafią) w PD to można podliczyć na palcach jednej ręki.
Kurde, sprawa zaczyna wyglądać beznadziejnie :? :wink:

W Hiszpanii drużyny nie potrafią się bronić, ale w Serie A już potrafią? :) Czy to jednakowo beznadziejny poziom? Bo liczby chyba nie wykażą tutaj przewagi defensywnej Serie A.

Oczywiście Juventus defensywnie i taktycznie jest świetny, tego nie neguję.

Równie dobrze można napisać, że prędzej Barcelona mierzyła się ofensywą pokroju tej Juve niż Juventus z ofensywą pokroju Barcelony.
wloski pisze:Juventus ma szansę to spotkanie wygrać, szczególnie, że motywacja jest ogromna, dla Barcy to po prostu kolejny tytuł, ale Juventusu... wszystko.
:suicide:
wloski pisze:Morata czuje się dobrze w Turynie, jest to miasto o wiele mniejsza niż stolica Hiszpanii. Presja jest równie duża
Presja w Juventusie taka sama jak w Realu? Nie.

Ja póki co koncentruję się na jutrzejszym finale CDR, ciekaw jestem Suareza. Musi być zdrowy na finał LM, bez Urugwajczyka będziemy dużo słabsi.

Awatar użytkownika
klopx
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 836
Rejestracja: 22 lut 2008, 20:11
Reputacja: 56
Lokalizacja: W-ek

Re: LM: Juventus - Barcelona

Post Wyświetl pojedynczy post autor: klopx » 29 maja 2015, 22:51

wloski pisze:Juventus jest odpowiednikiem Atletico z ligi hiszpańskiej, a z nimi to Barca nie ma w ostatnich latach za łatwo.
Serio? :P Atletico się coś tam stawia ale raczej bilans z Katalończykami mają marny. Tylko w tym sezonie 4 mecze i 4 porażki.
wloski pisze:Podobno Allegri szykuje zawodników na 90 minut pressingu który sprawi, że Barca przegra. Nie oszukujmy się. Barca nie potrafi pod nim grać
90 minut pressingu? Pirlo nie gra? :P
Jeżeli Barca nie potrafi grać pod pressingiem to zastanawiam się jaka drużyna potrafi...

Oczywiście zgadzam się, że Barcelona łatwiej miałaby z kimś kto chciałby ciągle ją atakować. Juve się nie rzuci więc bedzie bardzo ciężko bo grać z kontry potrafią a nie wiadomo jakie waka waka dostanie nasz lider defensywy na kilka godzin przed meczem od małżonki.

Awatar użytkownika
ozob
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 25766
Rejestracja: 13 sie 2011, 23:58
Reputacja: 2153

Re: LM: Juventus - Barcelona

Post Wyświetl pojedynczy post autor: ozob » 29 maja 2015, 23:17

No juz [k****] nie demonizujcie tak bardzo tej Barcy. Zespol to od Juve silniejszy, ale jak najbardziej do pokonania. To nie jest ten automat Guardioli, ktory przegrywal tylko wtedy gdy mial zly dzien. Gdybysmy z gory przydzielali tytuly jak niektorzy kibice Barcy to w '94 nie wygralby Milan, w '97 BVB, w '99 United, w '03 znowu Milan, w '04 Porto, w '05 L'pool, na Chelsea konczac. Nie mniej jedank Juve potrzebuje doskonalego spotaknia, aby wzniesc ten puchar i nie jesteśmy pozbawieni atutow.

Wydaje mnie sie, ze kluczem będzie zmuszenie Barcy do gry tiki-sraki. Wtedy madrze ustawione Juve moze ich pokarac. Ale, bo zawsze jest jakies, Allegrii zagra tak jak dotychczas, rwanym tempem, gdzie bedziemy bronic, aby pozniej atakowac, co tez moze przyniesc dobry efekt, bo Barca tak na prawde nas nie zna.

I jeszcze jedna rzecz. Na miejscu zawodnikow Juve zrobilbym wszystko aby Suareza wytracic z równowagi. Taka stara wloska szkola. 8)

FORZA JUVE.
Ostatnio zmieniony 29 maja 2015, 23:26 przez ozob, łącznie zmieniany 3 razy.

Awatar użytkownika
Tomusmc
Juventino
Posty: 39070
Rejestracja: 31 maja 2004, 18:33
Reputacja: 4832
Lokalizacja: Gdańsk

Re: LM: Juventus - Barcelona

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Tomusmc » 29 maja 2015, 23:23

Kto będzie lepszy pokaże boisko i jeden mecz na neutralnym terenie. Tylko w teorii Barcelona jest faworytem bo w finale grają dwie najlepsze drużyny dlatego ta rozmowa nie ma sensu bo każdy będzie stał murem za swoimi piłkarzami. Co ma być to będzie, Fino Alla Fine!

ODPOWIEDZ

Wróć do „Puchary Europejskie”