Trochę patrzy się teraz na niektórych zawodników przez pryzmat aktualnej epoki i wymagań co do piłkarzy. Przecież wystarczy zerknąć na takiego Robbena, Sancheza czy Hazarda i widać jak bardzo zmienił się profil graczy na tej pozycji. Beckham był skrzydłowym ze starej epoki kiedy dobrego bocznego pomocnika utożsamiano przede wszystkim z dobrą wrzutką, biciem stałych fragmentów, uzupełnianiem bocznego obrońcy i lataniem wzdłuż linii. W takiej grze Becks był kapitalny co potwierdzały i liczby, i trofea, i to jak Cole, York czy Ruud wpisywali się w historię MU strzelając bramki po piłkach dogrywanych na centymetr. Teraz tacy gracze to dinozaury - Valencia przez lata imponował taką grą, teraz na skrzydle już nikt go nie wystawia. Podobnie jest z napastnikami - era "sępów" jak Inzaghiego czy Ruuda minęła - teraz wymagania co do zawodników z 9 na plecach są trochę inne, podobnie to wygląda na innych pozycjach.






