Piłka Nożna Kobiet - Strona 3

Wszystko o piłce w pozostałych rejonach nie tylko Europy ale i Świata. Ciekawostki, Wyniki, Transfery oraz inne wydarzenia powiązane z piłką nożną.
Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Re: Pilka Nozna Kobiet

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 02 lip 2015, 3:15

1/2 finału

Japonia - Anglia 2:1 (Miyama 33'-karny, Bassett 90+2-samobójcza - Williams 40'-karny)
Drugi półfinał stał na zdecydowanie niższym poziomie niż wczorajszy, ale i tutaj nie brakowało dramaturgii. Japonki były faworytkami, ale to Angielki lepiej rozpoczęły spotkanie - już w 1 min. Jodie Taylor uderzyła minimalnie obok słupka, a nieco później Duggan oddała strzał ponad bramką. Azjatki miały przewagę w posiadaniu piłki, ale miały problemy ze stwarzaniem sytuacji - dopiero w 31 min. uzyskały rzut karny, niesłuszny zresztą, bo Rafferty faulowała przed polem karnym (identyczna sytuacja jak wczoraj przy faulu na Alex Morgan, sędziowanie w tych półfinałach to była jakaś kpina). Mimo dość dziwnego rozbiegu Miyama pewnie wykorzystała jedenastkę. W 40 min. sędzia oddała Angielkom to co zabrała, dyktując bardzo wątpliwy rzut karny, który mocnym strzałem zamieniła na gola Williams. W 2. połowie Japonki nadal były częściej przy piłce, ale nadal miały duże problemy ze stwarzaniem sytuacji. Angielki przeciwnie, w 62 min. Duggan trafiła w poprzeczkę, w 64 min. po strzale rezerwowej White doskonale broniła Karihori, a w 66 min. po rzucie rożnym Jill Scott główkowała minimalnie niecelnie. Do ospałej gry Japonek sporo ożywienia wniosła dynamiczna rezerwowa Iwabuchi (autorka gola z Australią w ćwierćfinale), która dwukrotnie po swoich dryblingach przeprowadziła dobre akcje. Wydawało się, że wszystko zmierza ku dogrywce, ale w 92 min. Angielki spotkał prawdziwy dramat - podanie z głębi pola do bodajże Ogimi próbowała przeciąć Laura Bassett, ale uczyniła to tak niefortunnie, że przelobowała własną bramkarkę - wychodząca z bramki Bardsley była bez szans. Czasu na odpowiedź już nie było i Japonki, pomimo słabego meczu, awansowały do finału, gdzie zmierzą się - podobnie jak 4 lata temu - z USA. Byłem w tym meczu za Japonią i cieszę się z awansu Azjatek, ale szkoda, że doszło do tego w takich okolicznościach - trudno było nie współczuć na widok płaczącej Bassett :(. Trudno sobie wyobrazić większy dramat niż samobójczy gol w doliczonym czasie gry półfinału MŚ...

Nie wiem komu kibicować w finale - z jednej strony Hope Solo i Alex Morgan, z drugiej Aya Sameshima i Rumi Utsugi. Faworytkami będą chyba jednak Amerykanki - będą miały dzień odpoczynku więcej, no i zagrały kapitalnie z Niemcami, a Japonki męczyły się jednak i z Australią, i dziś z Anglią.

Awatar użytkownika
HMK
Sergio Ramos
Posty: 11699
Rejestracja: 20 paź 2013, 20:03
Reputacja: 2321
Kibicuję: Real Madryt i Urugwaj
Lokalizacja: 159 KM OD CLONERA (xD)
Kontakt:

Re: Pilka Nozna Kobiet

Post Wyświetl pojedynczy post autor: HMK » 06 lip 2015, 1:06

Oglądam z nudów finał i to jak USA jedzie z Japonkami to coś pięknego. Piąta minuta i już 2:0 dla Amerykanek (obie bramki Lloyd). Pięknie. Oby nie działo się już nic nieoczekiwanego i USA wygrało.

ed: 3:0 :lol2: Ale gwałt.

ed2: o ja pierdziele, 4:0 :roftl3: I czemu bramkarka Japonek wygląda jak chłop? :boruta:

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Re: Pilka Nozna Kobiet

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 06 lip 2015, 3:50

Finał

USA - Japonia 5:2 (Lloyd 3, 5, 16, Holiday 14, Heath 54 - Ogimi 27, Johnston 52-samobójcza)
Finał w zasadzie skończył się zanim się na dobre rozpoczął. Amerykanki zmiażdżyły Japonki w niewiele ponad kwadrans - dwa pierwsze gole zdobyła Lloyd (niemal identyczne, płaskie zagrania w pole karne ze stałych fragmentów i strzały wbiegającej kapitan Amerykanek), na 3:0 podwyższyła po fatalnym błędzie Iwashimizu Holiday, a w 16 min. Lloyd fantastycznym lobem z połowy boiska skompletowała hat-tricka. Trzeba oddać Japonkom, że po takim łomocie nie poddały się i zrobiły wszystko, aby zakończyć mecz jak najlepiej, trochę ożywienia wniosła weteranka Homare Sawa, która pojawiła się na boisku już w 1. połowie. W 27 min. po błędzie Julie Johnston (dziś najsłabsza wśród Amerykanek) Ogimi znalazła się w sytuacji sam na sam i pokonała piękną Hope Solo. Kilka minut później Japonki miały kolejną sytuację, ale tym razem Solo była na posterunku. Na początku 2. połowy po dośrodkowaniu z lewej strony Johnston głową skierowała piłkę do własnej bramki i wydawało się, że może się zdarzyć cud. Wątpliwości rozwiała już 2 minuty później po rzucie rożnym i nieudanym wyjściu z bramki Kaihori Tobin Heath. W 63 min. mógł paść szósty gol dla Amerykanek, ale Alex Morgan minimalnie spudłowała. Przez ostatnie 20 minut Amerykanki dały pograć Japonkom, które uzyskały nawet przewagę i stworzyły kilka sytuacji, ale losy meczu były już dawno rozstrzygnięte.

Carli Lloyd w pełni zasłużenie zdobyła Złotą Piłkę, okazała się również najlepszą snajperką obok Celii Sasić (chociaż oficjalnie nagrodę dostała chyba Niemka). Najlepszą bramkarką została wybrana oczywiście Hope Solo, aczkolwiek trzeba przyznać, że poza meczem z Australią (kiedy to dwukrotnie interweniowała wprost genialnie) w pozostałych meczach miała bardzo niewiele okazji do pokazania swoich umiejętności. Mimo to passa ponad 500 minut z czystym kontem robi wrażenie. Najlepszą młodą piłkarką Kanadyjka Kadeisha Buchanan, która faktycznie wyróżniała się w swoim zespole.

Brąz dla Angielek, co cieszy, bo w przekroju turnieju zagrały kapitalnie, poza tym mają pocieszenie za niesamowicie pechową porażkę w półfinale - jest to zarazem ich pierwszy medal w historii MŚ.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Pilka Nozna Kobiet

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 02 sie 2016, 22:49

Jutro niewiasty rozpoczynają olimpijski turniej piłkarski. W przeciwieństwie do turnieju mężczyzn, kobiecy turniej olimpijski jest imprezą najwyższej rangi. Niestety, zagra tylko 12 drużyn, przy 16 reprezentacjach mężczyzn - powinno chyba być odwrotnie wziąwszy pod uwagę rangę obu turniejów.

Grupa E: Brazylia, Chiny, Szwecja, RPA
Grupa F: Kanada, Australia, Zimbabwe, Niemcy
Grupa G: USA, Nowa Zelandia, Francja, Kolumbia

Do turnieju nie zakwalifikowały się wicemistrzynie świata - Japonki zajęły dopiero trzecie miejsce w azjatyckim turnieju kwalifikacyjnym (awansowały Australijki i Chinki). W ćwierćfinale zagrają dwie najlepsze drużyny z każdej grupy oraz dwie najlepsze z trzecich miejsc. Tradycyjne będę trzymał kciuki za Szwedkami, ale mają bardzo trudną grupę - rywalkami są Brazylijki i Chinki. Lotta Schelin (która wróciła właśnie po wielu latach triumfów z Olympique Lyon do ligi szwedzkiej) i jej koleżanki będą musiały jutro pokonać RPA aby mieć szanse na zaistnienie w turnieju.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Pilka Nozna Kobiet

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 14 sie 2016, 3:22

Ogromnie cieszy mnie awans Szwedek, za które tradycyjnie trzymam kciuki na dużych imprezach, do półfinału kobiecego turnieju olimpijskiego. Zupełnie nie wierzyłem że będą w stanie pokonać drużynę USA która wywalczyła w ubiegłym roku mistrzostwo świata, ale jednak udało się w rzutach karnych. Lotta Schelin, najlepsza snajperka w historii reprezentacji Szwecji, ma chyba już ostatnią szansę na medal olimpijski. W półfinale czeka niestety Brazylia, z którą Szwedki przegrały w grupie 1:5, ale Brazylijki męczyły się bardzo z Australią (wygrana w karnych) i tylko zremisowały w ostatnim meczu grupowym z RPA (inna sprawa, że w mocno rezerwowym składzie) - może uda się nawiązać z nimi walkę i sprawić kolejną niespodziankę.

Awatar użytkownika
Curt
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 214
Rejestracja: 09 lis 2016, 13:36
Reputacja: 140

Pilka Nozna Kobiet

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Curt » 09 lis 2016, 13:49

Turniej olimpijski jakiś czas temu się zakończył, więc podsumowując dodam tylko, że bez większych niespodzianek zwyciężyły Niemki, tym samym zagotowując odchodzącej selekcjonerce Silvii Neid piękne pożegnanie. Cement wspominał tu o dobrej postawie Szwecji i z tym można dyskutować. Owszem - wynik jest, bo wicemistrzostwo olimpijskie to nie w kij dmuchał, ale gra kadry Trzech Koron boli od patrzenia.

Z innej beczki wczoraj mieliśmy losowanie grup na Euro 2017 w Holandii:

Grupa A: Holandia, Norwegia, Dania, Belgia

Grupa B: Niemcy, Szwecja, Włochy, Rosja

Grupa C: Francja, Islandia, Austria, Szwajcaria

Grupa D: Anglia, Szkocja, Hiszpania, Portugalia

Mimo zastosowania koszyków, to i tak grupy są dość nierówne (porównajcie B i D).

Za to dziś wieczorem odbędą się mecze kolejnej fazy LM. Na tym etapie rozgrywek większość spotkań jest jeszcze bardzo łatwych do przewidzenia jeśli chodzi o wynik, ale jedno tj. FCB-Twente zapowiada się mniej przewidywalnie. Będzie oglądane ;)

A w ogóle to mój pierwszy post - witam wszystkich :)

Awatar użytkownika
ryba_82
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8531
Rejestracja: 11 sie 2010, 19:23
Reputacja: 798
Lokalizacja: Blue Moon

Pilka Nozna Kobiet

Post Wyświetl pojedynczy post autor: ryba_82 » 09 lis 2016, 16:16

Curt pisze: Za to dziś wieczorem odbędą się mecze kolejnej fazy LM. Na tym etapie rozgrywek większość spotkań jest jeszcze bardzo łatwych do przewidzenia jeśli chodzi o wynik, ale jedno tj. FCB-Twente zapowiada się mniej przewidywalnie. Będzie oglądane
Jakieś linki do transmisji w necie?Chętnie obejrzę Manchester City - Broendby :)

Awatar użytkownika
Curt
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 214
Rejestracja: 09 lis 2016, 13:36
Reputacja: 140

Pilka Nozna Kobiet

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Curt » 09 lis 2016, 19:43

ryba_82 pisze:
Curt pisze: Za to dziś wieczorem odbędą się mecze kolejnej fazy LM. Na tym etapie rozgrywek większość spotkań jest jeszcze bardzo łatwych do przewidzenia jeśli chodzi o wynik, ale jedno tj. FCB-Twente zapowiada się mniej przewidywalnie. Będzie oglądane
Jakieś linki do transmisji w necie?Chętnie obejrzę Manchester City - Broendby :)
Na oficjalnym fanpage'u stronie ManCity Women :)

https://www.facebook.com/mancitywomen

Awatar użytkownika
Curt
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 214
Rejestracja: 09 lis 2016, 13:36
Reputacja: 140

Pilka Nozna Kobiet

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Curt » 18 lis 2016, 13:34

Wspominałem tu wcześniej, że ta faza LM jest łatwa do przewidzenia i rzeczywiście tak było, o czym mówią wyniki dwumeczów: (0:8, 8:1, 7:1, 0:17!, 6:1, 0:5, 4:1). Wyjątek stanowiło starcie Brondby z ManCity, gdzie po dwóch w miarę wyrównanych spotkaniach tryumfowały Angielki, wygrywając 1:2 w dwumeczu (kluczową bramkę zdobyła bardzo atrakcyjna w mojej ocenie Toni Duggan 8) ).

Warto wspomnieć, że w grze ciągle zostają dwie Polki - bramkarka Kasia Kiedrzynek z PSG i napastniczka Ewa Pajor z VFL Wolfsburg. Ta pierwsza została notabene dwa dni temu nominowana do jedenastki roku FIFA ;)

Następny 'przystanki' w kobiecym futbolu - losowanie ćwierćfinałów LM 25.11 (teraz dopiero zaczyna się prawdziwa gra) i mecz kadry Polski z Białorusią w Łęcznej 26.11. Transmisja na kanale YT Łączy Nas Piłka. Zachęcam do oglądania. :)

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Pilka Nozna Kobiet

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 01 cze 2017, 23:57

Finał Ligi Mistrzów

Olympique Lyon - Paris Saint-Germain 0:0, karne 7:6
Po raz pierwszy obejrzałem finał najlepszych kobiecych klubowych rozgrywek. Po obu stronach plejada gwiazd - w Lyonie Niemka Marozsan, wybrana najlepszą młodą zawodniczką Mundialu sprzed dwóch lat Kadeisha Buchanan, Ada Hegerberg i gwiazda reprezentacji USA Alex Morgan, z kolei w PSG brazylijskie weteranki Cristiane i Formiga, no i oczywiście Kasia Kiedrzynek w bramce. Mecz był, trzeba stwierdzić bez ogródek, po prostu nudny. W 1. połowie Lyon miał przewagę w posiadaniu piłki, ale niewiele z tego wynikało. Dopiero w 14 min. po dośrodkowaniu Le Sommer z prawego skrzydła i błędzie obrony uderzała Ada Hegerberg, ale jej strzał został zablokowany. Ok. 20 minuty z boiska musiała zejść z kontuzją Alex Morgan, co było sporym ciosem dla Lyonu. W ekipie Lyonu wyróżniała się Amel Majri, a grą PSG dyrygowała Cristiane. Wbrew przebiegowi gry, pierwszą stuprocentową okazję w tym meczu miały Paryżanki - w 33 min. kontratak zakończyła strzałem Cruz Trana, jednak bramkarka Lyonu wygrała ten pojedynek. W doliczonym czasie gry okazję dla PSG miała jeszcze po podaniu Lawrence Cristiane, ale uderzyła wysoko nad bramką. 2. połowa rozpoczęła się od zdecydowanych ataków Lyonu, i wkrótce Ada Hegerberg stanęła przed stuprocentową szansą - najpierw trafiła prosto w Kasię Kiedrzynek, a dobijając uderzyła obok bramki. Swoją okazję miały też piłkarki PSG - Cruz Trana zagrała świetne prostopadłe podanie do Delie, a ta w sytuacji sam na sam uderzyła obok słupka. W końcówce ataki Lyonu były coraz intensywniejsze, ale w dogrywce sytuacja uspokoiła się - najwyraźniej żadna z drużyn nie chciała ryzykować, jakkolwiek Kiedrzynek została kilka razy zatrudniona z dystansu. W rzutach karnych Kiedrzynek i Bouhaddi obroniły po jednym karnym, ale to polska bramkarka zmarnowała decydującego karnego uderzając obrok bramki - ogromna szkoda, że mecz w którym spisywała się naprawdę dobrze zakończył się dla niej tak fatalnie :(. Na dodatek porażka w finale oznacza, że PSG nie zagra w przyszłym sezonie w LM.

Awatar użytkownika
Delpiero14
Bianconero
Bianconero
Posty: 32997
Rejestracja: 25 sie 2015, 9:49
Reputacja: 7075
Kibicuję: Futbolowi z XIX wieku

Pilka Nozna Kobiet

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Delpiero14 » 02 cze 2017, 0:00

Cement pisze: Na dodatek porażka w finale oznacza, że PSG nie zagra w przyszłym sezonie w LM.
Czyżby Paryżanki nie dostały się do LM przez ligę? Czy piłka kobieca rządzi się może jakimiś innymi prawami, niż męska?

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Pilka Nozna Kobiet

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 02 cze 2017, 0:02

Delpiero14 pisze:
Cement pisze: Na dodatek porażka w finale oznacza, że PSG nie zagra w przyszłym sezonie w LM.
Czyżby Paryżanki nie dostały się do LM przez ligę? Czy piłka kobieca rządzi się może jakimiś innymi prawami, niż męska?
Zajęły 3. miejsce w lidze, do LM wchodzą tylko dwie pierwsze ekipy.

Awatar użytkownika
Curt
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 214
Rejestracja: 09 lis 2016, 13:36
Reputacja: 140

Pilka Nozna Kobiet

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Curt » 28 cze 2017, 14:17

Mecz był, trzeba stwierdzić bez ogródek, po prostu nudny
Fajerwerków faktycznie nie było, ale na poziomie taktycznym mecz był niemal doskonały. Starcie dobrze zorganizowanej paryskiej obrony z lyońskim żywiołem.
Niestety nie skończyło się to dobrze dla naszej Kasi, w związku z czym - jak wspominałeś - nie zobaczymy jej w LM w nowym sezonie.

Za to dobra wiadomość napłynęła z Włoch. Brescia pozyskała z Medyka Konin naszą najlepszą skrzydłową - Aleksandrę Sikorę. W ostatnim sezonie Medyk pojedynkował się z Brescią w fazie pucharowej LM i skończyło się to 6:6 (Medyk odpadł przez mniejszą liczbę wyjazdowych bramek). Dla Oli będzie to na pewno nowe wyzwanie - w Polsce osiągnęła wielokrotnie wszystko co się dało. Teraz przyjdzie czas na trudniejszych rywali. Czas pokaże czy Sikorze uda się grać regularnie w pierwszym zespole czego wszyscy Polscy fani damskiej reprezentacji oczekują.

Jak już jesteśmy na LM, to ostatnio było losowanie eliminacji. Medyk leci na Irlandię walczyć z Irlandkami z południa i północy, a także fińskim Vantaa o start w 1/16 LM. Polki są faworytkami, ale Vantaa to rywal którego nie można lekceważyć. Eliminacje w sierpniu.

A wcześniej tj. od połowy lipca ME kobiet w Holandii. Głównym faworytem jak zwykle Niemki, ale Francuzki też ostrzą sobie zęby na medal. Osobiście liczę na dobry występ Oranje, ale półfinał to max na co je stać. Jadę na finał do Enschede na początku sierpnia. Wszystkich zachęcam do oglądania. ;)

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Pilka Nozna Kobiet

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 17 lip 2017, 20:11

Czas na Euro 2017 kobiet w Holandii, tradycyjnie kibicuję Szwecji :). Wczoraj gospodynie niespodziewanie pokonały Norwegię 1:0, dziś rozpoczęła się rywalizacja w grupie B, która jest zdecydowanie grupą śmierci. Na otwarcie od razu niespodzianka.

Grupa B

Włochy - Rosja 1:2 (Mauro 88' - Daniłowa 9' Morozowa 26')
Rosjanki miały być w grupie B dostarczycielkami punktów, a tymczasem wygrały na otwarcie. Od początku grały całkiem nieźle, agresywnie w obronie i dość kreatywnie w ataku. Najpierw z dystansu uderzyła Czołowjaga, wtedy jeszcze zbyt lekko, a w 9 min. Daniłowa oddała niesygnalizowany strzał sprzed pola karnego i zaskoczyła Chiarę Marchitelli. Włoszki próbowały przejąć inicjatywę po utracie gola, ale w 26 min. po rzucie rożnym nabiegająca na piłkę Elena Morozowa mocnym strzałem głową podwyższyła wynik. Włoszki grały w 1. połowie słabo, najlepszą sytuację miały po długim wrzucie z autu i dobrym strzale Marty Carissimi, ale młoda, 19-letnia (i bardzo ładna) Rosyjska bramkarka Tatjana Szczerbak popisała się efektowną paradą. Na początku 2. połowy Włoszki zaatakowały odważniej, ale w 55 min. Rosjanki wyprowadziły kontrę 3 na 2 - niestety, ostatnie podanie było zbyt mocne. Włoszki odpowiedziały sytuacją Gabbiadini, ale jej uderzenie pod poprzeczkę kolejną świetną paradą obroniła Szczerbak. Rosjanki broniły się umiejętnie, momentami grając dość ostro. W 88 min. padł w końcu gol kontaktowy - po długim podaniu do piłki doszła w polu karnym Mauro i trąciła piłkę pokonując Szczerbak. Ostatnie minuty to oblężenie rosyjskiej bramki - chwilę po golu piłka znów wylądowała w rosyjskiej siatce, ale odgwizdany został spalony. W 92 min. doszło do nieprawdopodobnej sytuacji, strzał głową z bliska obroniła Szczerbak odbijając piłkę na poprzeczkę, piłka potoczyła się jednak po linii bramkowej, a stojąca na niej Gabbiadini nie zdołała trącić piłki i zdobyć gola. Rozpaczliwie broniące się w doliczonym czasie gry Rosjanki dowiozły prowadzenie do końca i zachowały realne szanse na wyjście z grupy.

W drugim meczu obejrzymy powtórkę z ubiegłorocznego finału olimpijskiego - Niemki zagrają ze Szwedkami.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Pilka Nozna Kobiet

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 17 lip 2017, 22:55

Grupa B

Niemcy - Szwecja 0:0
Obawiałem się tego meczu, bo Szwedki przegrały dotychczas wszystkie 11 meczów o punkty z Niemkami, a porażka w pierwszym meczu grupy śmierci postawiłaby je w bardzo trudnej sytuacji. Na szczęście piłkarki ze Skandynawii po solidnym występie wywalczyły remis w meczu z najtrudniejszym grupowym rywalem. Szwedki wystąpiły z tym samym doświadczonym trzonem zespołu (Lindahl, Fischer, Sieger, no i oczywiście Lotta Schelin), natomiast Niemki w nieco odmłodzonym składzie z młodymi Daebritz i Magull na skrzydłach. 1. połowa była dość wyrównana, oba zespoły próbowały atakować i były groźne przy kontrach, czystych sytuacji jednak brakowało. Najlepszą okazję miały w 9 min. Niemki - po strzale Magull zasłonięta Lindahl z problemami obroniła, ale doszła do odbitej przez siebie piłki i zażegnała niebezpieczeństwo. Lotta Schelin wykonywała ciężką pracę w ataku, w obronie wiele kluczowych interwencji zanotowała weteranka Nilla Fischer. W 2. połowie Niemki osiągnęły już dość wyraźną przewagę, choć potrzebowały czasu aby zamienić ją na sytuacje bramkowe. W 65 min. z lewej strony dograła w pole karne Carolin Simon, a tam rezerwowa Mandy Islacker uderzyła z pierwszej piłki minimalnie obok szwedzkiej bramki. W 71 min. swój moment miały Szwedki - po świetnie wyprowadzonym kontrataku Stina Blackstenius (zdobywczyni kluczowych goli dla Szwecji na ubiegłorocznych Igrzyskach Olimpijskich) znalazła się w sytuacji sam na sam z Schult, ale niemiecka bramkarka obroniła jej strzał nogą. W końcówce Niemki przycisnęły - w 82 min. po dośrodkowaniu świetnej jak zawsze Marozsan strzelała Islacker, ale prosto w Lindahl, a kilka minut później szwedzka bramkarka obroniła strzał Leonie Maier. Mecz bez bramek, ale nie bez emocji, cieszy bardzo dobry w defensywie i nienajgorszy (zwłaszcza zważywszy na klasę rywalek) w ofensywie występ reprezentacji Szwecji. Teraz Trzy Korony muszą pokonać Rosję.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Piłka nożna na świecie”