Aston Villa F.C. (zbiorczy) - Strona 6

Piłka nożna w Anglii | Premier League, Championship i FA Cup (Puchar Anglii) | Kluby (Manchester United, Liverpool, Manchester City, Arsenal, Leeds) | Reprezentacja Anglii | Transfery | Mecze, wyniki i inne wydarzenia związane z angielską piłką nożną
ODPOWIEDZODP
Awatar użytkownika
HMK
Sergio Ramos
Posty: 11699
Rejestracja: 20 paź 2013, 20:03
Reputacja: 2321
Kibicuję: Real Madryt i Urugwaj
Lokalizacja: 159 KM OD CLONERA (xD)
Kontakt:

Re: Aston Villa Birmingham (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: HMK » 02 lip 2014, 15:45

Obrazek
Roy Keane asystentem Paula Lamberta. Wyglada jakby mial 20 lat wiecej niz obecnie.

Awatar użytkownika
Carbon
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11283
Rejestracja: 05 lip 2013, 19:44
Reputacja: 1147
Lokalizacja: ALBQ, New Mexico, USA
Kontakt:

Re: Aston Villa Birmingham (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Carbon » 11 wrz 2014, 19:41

Q&A Cleverly'ego nie mogło skończyć się po jego myśli. :D
http://www.birminghammail.co.uk/sport/f ... ed-7757376
http://www.birminghammail.co.uk/sport/f ... er-7750212

W ogóle dopiero teraz ogarnąłem, że on naprawdę mocno przytył. Ciekawe jak się będzie spisywał a Birminghan, bo faktem jest, że ostatni miesiąc to dla niego był chyba koszmar.


@E: A co do Villi jeszcze - Gabby Agbonlahor podpisał nowy czteroletni kontrakt. Jemu zależy po prostu na regularnej grze, co wielokrotnie podkreślał, więc tutaj mu chyba będzie najlepiej.

blackmore
Kapitan
Kapitan
Posty: 3853
Rejestracja: 28 wrz 2013, 21:11
Reputacja: 163

Re: Aston Villa Birmingham (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: blackmore » 07 gru 2014, 18:59

Aston Villa - Leicester 2:1

bardzo przyzwoite widowisko okraszone trzema golami. Trzymałem kciuki za Lisy, ale gdyby nie rewelacyjna postawa Kaspera Schmeichela, to zapewne gospodarze wygraliby ten mecz znacznie wyżej (różnicą trzech, może nawet czterech trafień). Zawrotne tempo meczu właściwie od samego początku. Pierwsza połowa głównie pod dyktando gospodarzy (w okolicach 35. minuty posiadanie piłki przez graczy Lamberta wynosiło 71%), ale swoje szanse mieli również przyjezdni, czego efektem był gol na 1:0. Leonardo Ulloa w końcu się przełamał, niemniej jednak i tak gra poniżej oczekiwań, wszak początek sezonu zwiastował, że może to być odkrycie bieżących rozgrywek, a jak na razie dla mnie pozostaje nim Enner Valencia. Zresztą przy golu Argentyńczyka i tak swój udział miał Brad Guzan notując bardzo nieudaną interwencją (za którą zrehabilitował się w drugiej odsłonie rywalizacji efektownie broniąc fantastyczne uderzenie Nugenta).

Czerwona kartka dla Konchesky'ego to duże przegięcie, sam faul był na żółtą kartkę, a późniejsze przepychanki z Huttonem, to wyłącznie zasługa obrońcy The Villans.

Natomiast Schopp jak widać wciąż się nie nauczył współpracować z kolegami, już dawno nie widziałem takiego (kolokwialnie mówiąc) sępa. W żadnej z kontr nie był w stanie podać do lepiej ustawionego partnera, wszystko musiał kończyć indywidualnie, najczęściej stratą futbolówki.

Szkoda tej porażki, bo Leicester znajduje się obecnie na samym dnie tabeli, a przecież mecze z ich udziałem ogląda się znakomicie. Mam nadzieję, że Lisy będą w stanie się utrzymać w Premier League. Patrząc na pozostałe dziewiętnaście drużyn, to Hull, Burnley, QPR, Crystal Palace czy WBA to z pewnością drużyny, które można prześcignąć.

blackmore
Kapitan
Kapitan
Posty: 3853
Rejestracja: 28 wrz 2013, 21:11
Reputacja: 163

Re: Aston Villa Birmingham (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: blackmore » 20 gru 2014, 17:56

Aston Villa - Manchester United 1:1

szkoda (niezasłużonej) czerwonej kartki dla Agbonlahora, bo pomimo zdecydowanej przewagi Czerwonych Diabłów, to gospodarze mogli śmiało pokusić się o wygraną. Świetny występ Okore, imponująco wyglądał zarówno w poczynaniach defensywnych, jak i ofensywnych, gdy z pełnym impetem pruł do przodu. Bardzo dobry występ Delpha, który dzielił i rządził w środku pola, ale niewiele gorzej spisał się Sanchez, chociaż w jego przypadku, druga połowa była nieco słabsza. Na pewno spokój drużynie dał Brad Guzan, Amerykanin w końcu nie miał powodów, aby z żalem łapać się za głową, skoro partnerzy w obronie nie popełnili większych błędów (naturalnie poza golem Falcao). Do tego Benteke, który widać, że miał ogromne parcie na to, aby stać się bohaterem rywalizacji, jeszcze ta pomeczowe polemika z Bacuną odnośnie ostatniej akcji w spotkaniu.

Pomijając pierwsze cztery mecze tego sezonu, był to chyba najlepszy mecz The Villans. Sprostali gościom, którzy potwierdzili, że kryzys za nimi, dlatego tym bardziej należy docenić postawę podopiecznych Lamberta.

Paradoksalnie, po wylocie Agbonlahora, Aston Villa miała więcej okazji na pokonanie de Gei aniżeli do momentu czerwieni.

blackmore
Kapitan
Kapitan
Posty: 3853
Rejestracja: 28 wrz 2013, 21:11
Reputacja: 163

Re: Aston Villa Birmingham (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: blackmore » 04 kwie 2015, 18:03

Manchester United - Aston Villa 3:1

(jak zwykle) niewiele dobrego można powiedzieć o drużynie z Birmingham. Poczynania ofensywne należy przemilczeć, bo poza dwiema okazjami Benteka (z czego jedna wykorzystana), w zasadzie nie ma o czym mówić. Trochę dziwne, bo o ile można się było spodziewać, że podopieczni Tima Sherwooda skupią się przede wszystkim na postawie defensywnej, tak liczyłem, że przy takich zawodnikach jak Agbonlahor, czy Weimann, których charakteryzuje dynamika i umiejętność szybkiego wyprowadzenia kontry, jednak do kilku ofensywnych incydentów dojdzie. Tak się jednak nie stało, ale na szczęście padł ten jeden gol, który chociaż na chwilę dodał odrobiny emocji.

Generalnie wszystko pod kontrolą Manchesteru, myślę, że nawet do momentu pierwszej bramki Herrery, postawa defensywy gości nie prezentowała się na tyle solidnie, aby można było poważnie rozważać stratę punktów przez Czerwone Diabły. Na wyróżnienie zasługuje Carlos Sánchez. W dobie mizernego okresu klubu z Villa Park, Kolumbijczyk jest wciąż jednym z nielicznych zawodników, których można pochwalić. Szkoda, że pomocnik Aston Villi w przyszłym roku obchodzić będzie już trzydzieste urodziny, wszak biorąc pod uwagę jego potencjał, można byłoby wycisnąć z niego trochę więcej.

Ciekawe też, ile jeszcze czasu spędzi w tej drużynie Benteke. Co prawda, to wciąż nie jest ten sam zawodnik, co przed poważną kontuzją, która wykluczyła go m.in. z Mundialu, ale widać, że Belg już stopniowo wraca do optymalnej formy i na przyszły sezon powinien być już w pełni gotowy. Z pewnością Aston Villa to za mało renomowany zespół jak na umiejętności napastnika reprezentacji Czerwonych Diabłów.

Awatar użytkownika
MeToYou
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1141
Rejestracja: 15 gru 2007, 13:12
Reputacja: 35

Re: Aston Villa Birmingham (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MeToYou » 04 kwie 2015, 19:27

blackmore pisze:Ciekawe też, ile jeszcze czasu spędzi w tej drużynie Benteke. Co prawda, to wciąż nie jest ten sam zawodnik, co przed poważną kontuzją, która wykluczyła go m.in. z Mundialu, ale widać, że Belg już stopniowo wraca do optymalnej formy i na przyszły sezon powinien być już w pełni gotowy. Z pewnością Aston Villa to za mało renomowany zespół jak na umiejętności napastnika reprezentacji Czerwonych Diabłów.
Benteke zaraz po tym jak podpisywał kontrakt z AV mówił o swojej miłości do Arsenalu. AV od początku traktował wyłącznie jako przystanek w swojej rozwijającej się karierze i nigdy tego nie ukrywał. Podejrzewam że to ostatnie jego miesiące w Birmingham. Ten klub nie ma mu więcej nic do zaoferowania.

blackmore
Kapitan
Kapitan
Posty: 3853
Rejestracja: 28 wrz 2013, 21:11
Reputacja: 163

Re: Aston Villa Birmingham (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: blackmore » 07 kwie 2015, 22:50

Aston Villa - QPR 3:3

co się ostatnio dzieje z tym QPR... w poprzedniej trzy gole strzelone West Bromwich Albion, dzisiaj taka sama liczba bramek zdobyta przeciwko Aston Villi (defensywa ekipy z Villa Park nie grzeszy skutecznością, ale przecież to samo dotyczy wyczynów strzeleckich drużyny prowadzonej przez Chrisa Ramsey'a). Tim Sherwood dokonał kilku istotnych zmian w porównaniu z meczem na Old Trafford. Na ławce rezerwowych zasiedli m.in. Okore, Weimann, czy N'Zogbia, a do podstawowej jedenastki powrócił np. Cleverley. Jak widać, uraz Huttona to coś poważniejszego, wszak Szkota zastąpił dzisiaj jego zmiennik z pojedynku z Manchesterem, czyli Bacuna. Widowisko przednie już od samego początku, na przerwę to gospodarze zeszli z prowadzeniem, ale goście mieli stratę tylko jednego gola. Inna sprawa, że to The Villans decydowali o tempie rywalizacji, w końcu w miarę zadowalająco zagrał Fabian Delph. Być może na postawę reprezentanta Anglii miała kluczowy wpływ jakość rywala, niemniej jednak pomocnik ekipy Sherwooda świetnie wyprowadzał akcje swojej drużyny, umiejętnie rozgrywał piłkę zarówno w środku pola, jak i w razie potrzeby, przerzucał ciężar gry na boczne sektory boiska (Bacuna był trochę aktywniejszy od hasającego po drugiej stronie boiska Richardsona), a i samemu próbował zaskoczyć Greena. Poza autorem dwóch bramek, fajnie też prezentował się Agbonlahor i w zasadzie nie uległo to zmianie także w drugiej odsłonie starcia. Belg dołożył kolejne trafienie, ale wymienieni zawodnicy również nie odstawali poziomem. Ponadto, jeśli już mówić o ofensywnych poczynaniach przyjezdnych, to potwierdziło się, ile dla drużyny Aston Villi znaczy Vlaar. Pomimo straty aż trzech bramek, Holender zaliczył kilka udanych interwencji i bez wątpienia jest to ważna postać tego zespołu. Nieco słabiej zagrał chwalony ostatnio przeze mnie Carlos Sánchez, dopuścił się kilku nieczystych zagrań, obejrzał nawet żółtą kartkę. Z ekipy Ramsey'a warto wyróżnić Matthew Phillipsa, który obok Austina, był najlepszym zawodnikiem z drużyny QPR. Nieco gorzej zaprezentowali się pozostali pomocnicy, Niko Kranjčar oraz Sandro, słusznie zmienieni przez Henry'ego i Doughty'ego, chociaż ogólnej jakości poczynań drugiej linii te reformy nie podniosły.

Dobry meczyk, dużo emocji, sześć goli, aczkolwiek i tak ze wskazaniem na The Villans, którzy mają prawo być rozczarowani końcowym rezultatem, nawet jeśli musieli gonić wynik do samego końca.

Awatar użytkownika
HMK
Sergio Ramos
Posty: 11699
Rejestracja: 20 paź 2013, 20:03
Reputacja: 2321
Kibicuję: Real Madryt i Urugwaj
Lokalizacja: 159 KM OD CLONERA (xD)
Kontakt:

Re: Aston Villa Birmingham (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: HMK » 08 kwie 2015, 0:07

Obrazek
Benteke u Lamberta i Sherwooda. Widac odbudowuję się powoli, jak dla mnie na bank odejdzie po sezonie. Ciekawe kto się skusi.

blackmore
Kapitan
Kapitan
Posty: 3853
Rejestracja: 28 wrz 2013, 21:11
Reputacja: 163

Re: Aston Villa Birmingham (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: blackmore » 14 sie 2015, 22:44

Aston Villa - Manchester United 0:1

dziwny mecz. Niby tempo szybkie, akcja (zwłaszcza w drugiej połowie) gwałtownie przenosiła się z jednej połowy na drugą, ale wiele tych sytuacji równie dynamicznie było przerywanych, jeden zespół drugiemu z łatwością odbierał futbolówkę i vice versa, a bramkarze nie mieli zbyt wiele okazji na wykazanie się. Jedno wyjście Guzana poza "szesnastkę" oraz interwencja Romero po główce Agbonlahora. W sumie tyle. Przy strzale Depaya amerykański golkiper nie musiał interweniować, zaś w momencie trafienia Januzaja nie miał szans na skuteczną obronę. Manchester zrobił swoje, znowu skromnie, ale zgarnia kolejne trzy oczka.
A, kolejna wpadka arbitra. Szkoda, że skrzywdził gospodarzy. Powinien być dla nich rzut karny.

maxskr
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1781
Rejestracja: 20 paź 2013, 10:36
Reputacja: 35

Re: Aston Villa Birmingham (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: maxskr » 14 sie 2015, 22:53

Takie to uroki początku sezonu, że gra jest często strasznie rwana. Amavi to kolejny gracz, któremu będę się uważniej przyglądać. Widać, że lubi grać do przodu i całkiem fajnie mu to dziś wychodziło, a i w obronie sobie radził.

Awatar użytkownika
sickstick
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 22071
Rejestracja: 07 sty 2012, 19:07
Reputacja: 5901
Kibicuję: 4rsenal

Re: Aston Villa Birmingham (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: sickstick » 15 sie 2015, 9:42

Wyborne zawody zagrał też Richards, którego jeśli będzie się trzymać zdrowie może być jednym z najbardziej godnych obserwowania stoperów w PL. A ten Amavi momentami wręcz przesadzał - bardzo jestem ciekaw tego zawodnika w przyszłości.

Fakt że najgroźniejszym graczem AV był lewy obrońca jest dość wymowny. Jordan Ayew mega irytujący, brakuje mu tego spokoju i opanowania które pokazuje jego starszy brat, typowy gwiazdor słabiaków. Jeśli nowy Traore nie rozrusza ofensywy to ciężko wiedzę AV w tym sezonie...

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47747
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2077

Re: Aston Villa Birmingham (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 15 sie 2015, 10:41

Ayew przechodził samego siebie, bega irytujący, ale czy gorszy od Rooneya? Chyba nie, bo w końcu od Anglika wymaga się znacznie więcej, a ten był żenujący.
United może mieć kłopot jak się Rooney nie ogarnie, bo za dużo alternatyw na 9 nie mają. Póki co 2 mecze, 2 gole, jeden samobójczy i jeden po rykoszecie...

Awatar użytkownika
Carbon
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11283
Rejestracja: 05 lip 2013, 19:44
Reputacja: 1147
Lokalizacja: ALBQ, New Mexico, USA
Kontakt:

Re: Aston Villa Birmingham (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Carbon » 02 lis 2015, 18:01

Obrazek

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47747
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2077

Re: Aston Villa Birmingham (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 02 lis 2015, 18:48

w końcu menedżer w Anglii, ktoremu, poza Wengerem mozna kibicować ;) ciezkie zadanie przed nim.

Awatar użytkownika
coco
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 13988
Rejestracja: 04 sie 2004, 23:10
Reputacja: 1463
Kibicuję: Inter Mediolan
Lokalizacja: Giuseppe Meazza San Siro

Re: Aston Villa Birmingham (zbiorczy)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: coco » 02 lis 2015, 19:02

a co on taki dobry ? bo szczerze to nie kojarzę gościa.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Anglia”