Liga Mistrzów: Bayern - Arsenal - Strona 31

Europejskie puchary: Liga Mistrzów, Liga Europy, Liga Konferencji, Superpuchar Europy, UEFA | Mecze oraz inne pucharowe ciekawostki
Awatar użytkownika
MazurXIII
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9664
Rejestracja: 14 kwie 2008, 11:30
Reputacja: 1314
Kibicuję: AC Milan

Re: Liga Mistrzów: Bayern - Arsenal

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MazurXIII » 04 lis 2015, 22:52

Offtop on

Ojojoj. Jakie obruszenie. No przykro mi bardzo, że klub będący w sumie potęgą finansową, grający w najpotężniejszej finansowo lidze świata nie jest w stanie w ciągu całej swej historii błysnąć w Europie - poza PZP i PMT - sztuk 2 w sumie. Szczególnie, że - jak zwykle - przespał okienko transferowe (gdyby Girou nie złapał formy to byłaby tragedia). Po prostu brak know-how i mentalności zwycięzcy. Wystarczy spojrzeć na takie Juve - niby Serie A w kryzysie, a gdy przyszło co do czego to skromnymi środkami zbudowali team na finał LM.
Milan spokojnie zdobyłby ten zakichany FA Cup gdyby grał w tych rozgrywkach. Porównanie do Pucharu Europy z dupy jak cała dyskusja. Na razie porównajmy to co można porównać,ok? BTW - ostatnio potykaliśmy się chyba w 2012r...i chyba dostaliście wpierdol w dwumeczu - w sensie wyeliminowaliśmy was z rozgrywek. A już wtedy byliśmy w poważnym kryzysie.

Offtop off

Awatar użytkownika
sickstick
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 22071
Rejestracja: 07 sty 2012, 19:07
Reputacja: 5901
Kibicuję: 4rsenal

Re: Liga Mistrzów: Bayern - Arsenal

Post Wyświetl pojedynczy post autor: sickstick » 04 lis 2015, 22:56

Ja totalnie nie rozumiem twórczość fanów Serie A w tym temacie :angry2:

Awatar użytkownika
MazurXIII
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9664
Rejestracja: 14 kwie 2008, 11:30
Reputacja: 1314
Kibicuję: AC Milan

Re: Liga Mistrzów: Bayern - Arsenal

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MazurXIII » 04 lis 2015, 23:00

Spytaj się kumpla po szalu.

blackmore
Kapitan
Kapitan
Posty: 3853
Rejestracja: 28 wrz 2013, 21:11
Reputacja: 163

Re: Liga Mistrzów: Bayern - Arsenal

Post Wyświetl pojedynczy post autor: blackmore » 04 lis 2015, 23:00

red85 pisze:A ja jestem jakoś dziwnie przekonany, że jak Arsenalowi przyjdzie grać w LE to potraktuje to niczym Puchar Ligi, czyli mało powaznie.
Chelsea zależało, a raczej też wiele osób spekulowało, że będzie, jak z Manchesterami w 2012 roku.

Awatar użytkownika
Tomusmc
Juventino
Posty: 39070
Rejestracja: 31 maja 2004, 18:33
Reputacja: 4832
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Liga Mistrzów: Bayern - Arsenal

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Tomusmc » 04 lis 2015, 23:01

sickstick pisze: ...i przepieprzyć z kretesem. Ostatecznie powiem że 1/8 mnie zwyczajnie znudziła i chciałbym czegoś nowego - zobaczyć Arsenal w LE w dwumeczu z kimś z Belgii, Portugalii, hiszpańskiego środka, może jakaś Fiorentina czy Milan. To by było to.

E: ahh Milan, no tak sory, zapomniałem.
Tomusmc pisze:Bardzo słabe ratowanie wizerunku Arsenalu i jeszcze gorsza prowokacja
sickstick pisze:?????? :boje się: Tomusmc rozwiń proszę co miałeś na myśli. W którym miejscu 'ratuję wizerunek Arsenalu', w dodatku słabo? Ja napisałem że w 1/8 przepieprzymy z kretesem, to jest bardziej obciążanie wizerunku Arsenalu niż jego ratowanie. Rozwiń więc, czekam.

Wciąż czekam...
Przepraszam, nie zauważyłem więc rozwijam. Przed sezonem było dwóch pewniaków w teoretycznie słabej grupie (przecież w zeszłym sezonie większość śmiała się z Juve, że nie radzili sobie z mistrzem Grecji). Kiedy pali się grunt pod nogami piszesz, że lepsza jest LE niż 1/8 co jest dość zabawne bo każda drużyna będzie miała spadek lub wzrost formy do lutego i jestem tego pewny. Do tego nie wierzysz w swój zespół, który słaby nie jest i tak naprawdę karci ich wynik z pierwszych dwóch meczów. Bayern to zdecydowany lider, trzeba awansować i jest dużo czasu na poprawienie błędów, a nie szukać pocieszenia w LE

Ja odcinam się od wszelkich prowokacji
Ostatnio zmieniony 04 lis 2015, 23:04 przez Tomusmc, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
guru
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9141
Rejestracja: 28 lut 2006, 19:12
Reputacja: 335

Re: Liga Mistrzów: Bayern - Arsenal

Post Wyświetl pojedynczy post autor: guru » 04 lis 2015, 23:04

MazurXIII pisze:Ojojoj. Jakie obruszenie. No przykro mi bardzo, że klub będący w sumie potęgą finansową, grający w najpotężniejszej finansowo lidze świata nie jest w stanie w ciągu całej swej historii błysnąć w Europie - poza PZP i PMT - sztuk 2 w sumie.
Ojej jakie wywody. Martw się o teraźniejszośćm bo póki co to Arsenal tym okrojonym składem co grał przeciwko Bayernowi nie miałby problemów z obecnym Milanem.
MazurXIII pisze:Milan spokojnie zdobyłby ten zakichany FA Cup gdyby grał w tych rozgrywkach. Porównanie do Pucharu Europy z dupy jak cała dyskusja.
Myślałem, że jesteś bardziej ogarnięty. Napisałem to z żartem na rozluźnienie dyskusji, a ty od razu widzisz atak. :roll:

Awatar użytkownika
guru
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9141
Rejestracja: 28 lut 2006, 19:12
Reputacja: 335

Re: Liga Mistrzów: Bayern - Arsenal

Post Wyświetl pojedynczy post autor: guru » 04 lis 2015, 23:11

MazurXIII pisze:Szczególnie, że - jak zwykle - przespał okienko transferowe (gdyby Girou nie złapał formy to byłaby tragedia).
??? Troche nie ogarniasz tematu.
MazurXIII pisze:. Po prostu brak know-how i mentalności zwycięzcy. Wystarczy spojrzeć na takie Juve - niby Serie A w kryzysie, a gdy przyszło co do czego to skromnymi środkami zbudowali team na finał LM.
Arsenal w 2006 też doszedł do finału LM, mając np na obronie Senderosa i Flaminiego na LB... Co więcej, zanimi w składzie padł rekord w LM, 10 meczów bez straty gola. Dlatego twój przykład z Juve nie robi na mnie wrażenia.

Awatar użytkownika
sickstick
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 22071
Rejestracja: 07 sty 2012, 19:07
Reputacja: 5901
Kibicuję: 4rsenal

Re: Liga Mistrzów: Bayern - Arsenal

Post Wyświetl pojedynczy post autor: sickstick » 04 lis 2015, 23:18

Jedno sprostowanie. Absolutnie nie piszę że LE jest lepsze niż 1/8 LM - to byłaby głupota. Piszę, że WOLĘ ZOBACZYĆ Arsenal w LE i przy całej waszej, słusznej zresztą argumentacji, czy kibic oglądający od 6 lat regularny wpierdol nie ma prawa chcieć czegoś nowego?

Emocje ludzie. Arsenal daje widzowi wszystko prócz jednej rzeczy. Efektowna, miła dla oka piłka - jedna z najpłynniejszych w Europie. Masa przepięknych goli. Nacisk na grę fair play (nawet Sanchez nie nurkuje, a gdy zrobił to Santi, dostał od Wengera srogą reprymendę, i to na konferencji prasowej). Można by wymieniać w kółko.

Czego Arsenal nie daje? Lub, prawie wcale nie daje? EMOCJI! Ja jest totalnie znudzony 1/8, liczeniem na fart czy dobre losowanie. Ja chce zobaczyć Arsenal w wyrównanych dwumeczach, Arsenal pokonujący więcej niż 1 rundę, Arsenal dający EMOCJE swoim fanom. A prestiż mnie totalnie nie interesuje. Czy na kibicu Serie A wygrana w FA Cup zrobiła wrażenie? Bez zbędnej uprzejmości - na pewno nie. Ja natomiast skakałem po pokoju jak szaleniec. W dupie mam prestiż, ja chcę emocje! EMOCJE!

Awatar użytkownika
Magnum
Moderator
Moderator
Posty: 15528
Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
Reputacja: 2151
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontakt:

Re: Liga Mistrzów: Bayern - Arsenal

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 05 lis 2015, 4:02

Emocje możesz chcieć, ale to jest romantyzm, na który już nie ma miejsca. Ogólnie nie wyobrażam sobie, przy takim składzie, żeby ktoś traktował Puchar Ligi... tzn. Ligę Europy, jakkolwiek poważnie. Szczególnie, że możemy coś ugrać w lidze. Oczywiście, istnieje ryzyko, że w w lutym w lidze już się liczyć nie będziemy (np. z powodu.. kontuzji) i wtedy może to wyglądać inaczej. Jeśli jednak będzie szansa na tytuł, to zdecydowanie nie można zawracać sobie głowy Ligą Europy. Brutalna i smutna prawda, ale takie jest życie.

A co do tego meczu - nie oglądałem i całe szczęście :P Przy spodziewanej wygranej Olympiakosu ten mecz zasadniczo dla Arsenalu nic nie zmienia - zmienia tylko to, że np przy punkcie dzisiaj wystarczyłoby z Olympiakosem wygrać, a tak trzeba będzie wygrać dwoma bramkami bodajże czy jakoś tak.

Awatar użytkownika
sickstick
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 22071
Rejestracja: 07 sty 2012, 19:07
Reputacja: 5901
Kibicuję: 4rsenal

Re: Liga Mistrzów: Bayern - Arsenal

Post Wyświetl pojedynczy post autor: sickstick » 05 lis 2015, 14:39

Najwyraźniej jako jeden z niewielu nie widzę w Arsenalu mocnego kandydata do mistrzostwa. To nie rywale w lidze oglądają sie na Arsenal - to Arsenal ogląda sie na rywali, od ich dyspozycji szacuje sie czy kanonierzy mogą się liczyć w wyścigu czy nie. Jako mocnych kandydatów wymienia sie nas nie ze względu na naszą postawę, ale ze względu na słaba postawę rywali. Zbyt wiele 'jeśli' musi sie spełnić by Arsenal liczył się do końca. JEŚLI wypadnie Coquelin to w zasadzie koniec zabawy, nawet marzenia o LE mozna sobie odpuścić. Istnieje możliwość ze nie wypadnie a po prostu się zajedzie, JEŚLI Wenger nie kupi mu w zimę porządnego zmiennika. JEŚLI wypadnie Kos to ta sama sytuacja, owszem Per z Gabrielem to gówniaki nie są, ale tez żaden z nich nie jest liderem jak Kos (JEŚLI w ogóle 2 dwójka bedzie zdrowa, podczas ewentualnej kontuzji francuza). JEŚLI Sanchez znajdzie formę sprzed roku, JEŚLI Ozil nie przejdzie obok spotkania przez dłuższy okres czasu. JEŚLI Giroud utrzyma nadspodziewanie wysoka formę, JEŚLI Theo zacznie regularnie trafiać, JEŚLI wróci Jack, bo Santi choć wspaniały - nigdy nie zagrał dla nas równego sezonu, zawsze okresy świetności przeplata z okresami przeciętności. JEŚLI w ogóle bedzie komu grać w wyjściowej 11 - dziś na przykład nie ma komu :o Zbyt wiele założeń i warunków, tym bardziej ze spelnic musi sie nie jeden czy dwa, ale wiekszosc czy nawet wszystkie z nich. To nie jest tak ze nie wierzę, nie jest akt pesymizmu a'la Profesor Chaos, ja po prostu realnie oceniam sytuację.

A wracając do tego ze chciałbym zobaczyć nas w LE, pokuszę się o bardzo luźne porównanie. Mamy stałe, niezachwiane miejsce w zamku dla szlachty, w której jednak siedzimy w drugim rzędzie i spijamy resztki po magnatach. I owszem resztki te są wysoce wykwintne, ale jest ich mało a w niejednej pływa ślina któregoś z krezusów. Tymczasem za oknem zamku dla szlachty, na polu chłopi mają srogi melanż. Nie piją wina, ale piwne szczyny, nie siedzą na miękkich pufach, ale na kawałku drzewa. Rok w rok ze stołu dla szlachty odchodzimy o godzinie 20 i grzecznie zamykamy sie w komnacie. Raz jeden w życiu chciałbym opuścić ten zamek godzinę wcześniej i zajrzeć na pole, napić sie taniego piwska i zstanczyc z grubą babą. Moze bedzie tak fajnie, ze zostanę pare godzin dłużej, moze nawet zostanę do pierwszej! Pobawić sie w towarzystwie równiejszych nam, zamiast jak co roki lizać dupę arystokratom. Oczywiście po to by następnego dnia znowu zasiadł przy szlachcianym stole, bogatszy o wiedzę nabytą na polu, która moze pomoc zaistnieć na zamkowej uczcie, a moze po prostu pozostać folklorystycznym wspomnieniem.
Magnum pisze ze na melanż na polu nie mamy prawa iść, bo będziemy mieli kaca. Tomusmc - ze tacy jak my nie powinni pić z prostaczkami, zniżać sie do ich poziomu.

Inną sprawą jest, ze jestem już nie głodny, ale zdesperowany na trofea - wole walczyć o te realne do zdobycia, niż marzyć o tych bardzo odległych. Wcześniej podano przykłady Juve sprzed roku, Arsenalu z 2005, dodałbym jeszcze Atletico. Wszystkie te, bardzo zresztą piękne historie, mają jeden słaby wspólny mianownik - wspomniane drużyny finał przegrały. Były drugie. Ja nie chce być drugi, chce być pierwszy. Arsenal od ponad dekady jest drugi (dokładnie czwarty, ale drugi bardziej pasuje do kontekstu całościowego) - wiecznie za czyimś plecami. Przestałem zwracać uwagę czy kończymy rozgrywki drudzy, czwarci, w 1/8 czy w grupie. Wciąż kończymy je za czyimś plecami. Na te chwile wole byc pierwszy w pucharze durexa, niż drugi w pucharze mistrzów. Amen.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Awatar użytkownika
Magnum
Moderator
Moderator
Posty: 15528
Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
Reputacja: 2151
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontakt:

Liga Mistrzów: Bayern - Arsenal

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 15 lut 2017, 15:23

Witam serdecznie po raz kolejny :wink:

Cóż, chciałoby się powiedzieć, że zagramy z najgorszym Bayernem od lat, ale prawdą jest to, że chyba jesteśmy też w najgorszej formie i to, co ostatnio gramy w ogóle nie przysparza żadnego optymizmu. Wenger zapowiada, że zagramy mądrze, defensywnie, nie możemy się rzucić na hurra. Coś w stylu meczu wygranego 2-0 na Emirates będzie? Oby. Tak czy inaczej, nadziei nie mam dużo.

Ze składu pewne jest tylko to, że zagra Ospina. :wink: Wenger powiedział, że role były ustalone przed sezonem i nikt nie powinien być zdziwiony. Każdy swoją zna i Ospina gra w LM i tyle. Nie podoba mi się to, ale Ospina ratował nas z PSG i ogólnie jakimś fatalnym bramkarzem nie jest, a Cech forme ostatnio ma różną, więc będę siedział cicho i z tym się nie kłócił. Zresztą, to najmniejszy z naszych problemów.

Bardzo mnie ciekawi, co Wenger skleci w środku pola i w ataku. Welbeck? Perez? Giroud? Czy może standardem ostatnio - Iwobi - Sanchez - Walcott? Zagra Xhaka? Elneny? Ox? Cała trójka, a Ozil na skrzydle? No nie mam pojęcia. Chciałbym zobaczyć Xhakę, nie ukrywam, bo jak nie dostaje czerwonych kartek to na rozegraniu gra dobrze i ogólnie może się podobać. Brakowało nam go ostatnio, bardzo. Z drugiej strony, jako, że jest ryzyko tych czerwonych kartek (szczególnie przy sędziowaniu na kontynencie) to może nie warto ryzykować :think: Ciężka sprawa. Pierwszy raz od dawna w sumie autentycznie nie wiem, jak powinniśmy wyjść i zostawię się na Wengera. Niech zrobi tak by było dobrze, w końcu on miliony zarabia. :P

Z oczekiwań - liczę na to, że nie przegramy więcej, niż jedną bramką. Bramkowy remis to marzenie... A niech chłopaki sprawią niespodziankę, i w 93. minucie strzelą zwycięską bramkę i wywiozą wygraną 2-1? :think: Marzyć można. Realistycznie wydaje mi się, że najwięcej, na co można liczyć to bramkowy remis. Ale dopóki piłka w grze....

Awatar użytkownika
Delpiero14
Bianconero
Bianconero
Posty: 32997
Rejestracja: 25 sie 2015, 9:49
Reputacja: 7075
Kibicuję: Futbolowi z XIX wieku

Liga Mistrzów: Bayern - Arsenal

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Delpiero14 » 15 lut 2017, 15:33

Bayern Ancelottiego jest złudny. Porównał bym ich do Psg Emerego. Niby grą w lidze mimo pierwszego miejsca nie zachwycają, to puchary to mimo wszystko inna bajka. Włoch czuję się przecież w nich jak ryba w wodzie, dokładnie jak Emery. Ten dwumecz to może być powtórka z rozrywki dla Kanonierów.

Awatar użytkownika
dziki
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1542
Rejestracja: 24 lut 2008, 14:15
Reputacja: 66
Kibicuję: Arsenal

Liga Mistrzów: Bayern - Arsenal

Post Wyświetl pojedynczy post autor: dziki » 15 lut 2017, 15:34

Magnum pisze:Perez?
Perez podobno złapał uraz i do Monachium nie pojechał.

Awatar użytkownika
Magnum
Moderator
Moderator
Posty: 15528
Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
Reputacja: 2151
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontakt:

Liga Mistrzów: Bayern - Arsenal

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 15 lut 2017, 15:59

Theo Walcott has been dropped to the bench for Arsenal's Champions League last-16 first leg at Bayern Munch tonight #FCBvAFC

To wiadomo kto NIE zagra. :P

Awatar użytkownika
guru
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9141
Rejestracja: 28 lut 2006, 19:12
Reputacja: 335

Liga Mistrzów: Bayern - Arsenal

Post Wyświetl pojedynczy post autor: guru » 15 lut 2017, 17:21

Delpiero14 pisze: Bayern Ancelottiego jest złudny. Porównał bym ich do Psg Emerego. Niby grą w lidze mimo pierwszego miejsca nie zachwycają, to puchary to mimo wszystko inna bajka. Włoch czuję się przecież w nich jak ryba w wodzie, dokładnie jak Emery. Ten dwumecz to może być powtórka z rozrywki dla Kanonierów.
W grupie też jakoś Bayern nie zachwycał, więc ja bym w ogole nie porównywał ich do PSG.

Bayern jest w słabej formie, Arsenal tez. Obawiam się, ze może być nudny mecz. :P Mam nadzieję, ze dopisze nam trochę szczęście i Bayern nas nie wypunktuje. Przede wszystkim nie możemy zagrać tak jak z Chelsea, bo będzie powtórka z wczorajszego meczu. :roll:

Bramkowy remis biorę w ciemno, najlepiej 2:2 :P

ODPOWIEDZ

Wróć do „Puchary Europejskie”