Post Wyświetl pojedynczy post autor: League » 28 cze 2013, 22:47
League

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Enjo » 23 lip 2013, 19:42
Enjo
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Boromir » 23 lip 2013, 20:32
Boromir

Post Wyświetl pojedynczy post autor: masacra » 23 lip 2013, 21:07
masacra

Post Wyświetl pojedynczy post autor: masacra » 25 lip 2013, 15:17
Generalnie beka w trzy pizdy z tego tekstu. Podkreślenia moje. Zwracam szczególną uwagę na fragment:Prawie siedemdziesiąt lat po zakończeniu II wojny światowej, Polska po raz kolejny zwraca się przeciwko swoim Żydom.
W zeszłym tygodniu niższa izba polskiego parlamentu dokonała szokującego posunięcia, odrzucając projekt ustawy, który przywróciłby prawo wykonywania szechity, uboju koszernego, stosunkiem głosów 222 do 178.
Po tym, jak Trybunał Konstytucyjny zakazał tych praktyk w grudniu 2012 r., twierdząc, że narusza to przepisy o ochronie zwierząt, rząd w Warszawie próbował znaleźć wyjście z tej sytuacji w obliczu narastającej fali krytyki na świecie.
Ale aż 38 członków rządzącej partii, Platformy Obywatelskiej, zagłosowało przeciwko nowej ustawie rządowej, pociągając projekt nowej ustawy, a wraz z tym samą Polskę – w otchłań haniebnej klęski.
Nie trzeba być znawcą Holokaustu ani studentem współczesnej historii Europy, aby zrozumieć gorzką ironię takiego obrotu zdarzeń. W kraju, w którym zamordowano 3 miliony Żydów podczas nazistowskiej okupacji, zakazanie Żydom praktykowania wiary jest hańbiące i obraźliwe.
Od czasu upadku komunizmu dwadzieścia lat temu, Polska czyniła starania, by stać się ostoją zachodniej, liberalnej demokracji. Lecz ochrona praw mniejszości jest jednym z podstawowych wskaźników określających stan społeczeństwa w zakresie wolności i demokracji. W tym wypadku Polska zdecydowanie oblała test.
Pozornie decyzja o zakazie szechity podyktowana była chęcią o oszczędzenie zwierzętom zbytecznych cierpień podczas uboju. Ale ktokolwiek widział jak żydowski rzezak rytualny dokładnie sprawdza swój nóż, w celu upewnienia się, że jego powierzchnia jest całkowicie gładka, wie, że robi to po to, aby ograniczyć ból, jaki zwierzę odczuwa, do absolutnego minimum.
Rzeczywiście, jak pisze Majmonides w Przewodniku dla Błądzących (rozdz. 48), Tora nakazuje nam zabijać zwierzę w możliwie najłagodniejszy sposób i zabrania nam narażać je na niepotrzebne cierpienie.
Na przestrzeni lat prowadzono wiele badań naukowych, które potwierdziły, że szechita jest w rzeczywistości humanitarna.
Jak napisał dr Stuart Rosen z wydziału medycznego Imperial College odnośnie szechity: „szybkość i precyzja cięcia zapewnia brak stymulacji rozciętych tkanek i skutkuje natychmiastową utratą przytomności.”
„Nieodwracalna utrata świadomości”, kontynuował, „oraz brak wrażliwości na ból zostają osiągnięte natychmiast, zapewniając tym samym najbardziej skuteczne ogłuszenie. Nie występują opóźnienia podczas przejścia pomiędzy stanem ogłuszenia a śmiercią, w związku z czym zwierzę nie ma czasu na odzyskanie przytomności, co zdarzyć się może w przypadku konwencjonalnych metod uboju.”
Inni eksperci, tacy jak dr Temple Grandin, profesor zoologii na Colorado State University i światowej sławy autorytet w dziedzinie udogodnień związanych z obsługą produkcji mięsa również jest zdania, ze szechita jest co najmniej tak samo humanitarna jak inne metody uboju stosowane w rzeźniach.
Dlatego więc trudno pozbyć się wrażenia, że tym, co tak naprawdę motywuje oponentów szechity jest otwarty antysemityzm.
Poza wszystkim, określenie szechity mianem niehumanitarnej, implikuje pośrednio, że Żydzi są bezinteresownie okrutni. Jest to nic innego jak atak na prastarą tradycję odgrywającą kluczową rolę w życiu żydowskiej wspólnoty. Takie działanie stanowi głośny i wyraźny przekaz: Żydzi nie są w Polsce mile widziani.
W wywiadzie dla jednej z polskich stacji radiowych, naczelny Rabin Polski Michael Schudrich potępił decyzje parlamentu, posuwając się aż do grożenia dymisją, jeśli problem nie zostanie pozytywnie rozwiązany.
„Nie wyobrażam sobie pełnienia funkcji naczelnego rabina w kraju, w którym ograniczane są prawa religii żydowskiej” - powiedział. „Ubój rytualny został w kraju zdemonizowany, podczas gdy w rzeczywistości nie jest on tak okrutny jak się to przedstawia.”
Niestety, przedkładając prawa bydła ponad prawa Żydów, Polsce udało się zepsuć ponad dwudziestoletni proces naprawy stosunków z narodem żydowskim. Polacy pokazali tym samym, że potrafią być zaskakująco nieczuli na sytuację mieszkających wśród nich Żydów, oraz równie niewrażliwi w kwestii swobód obywatelskich i wolności gwarantowanej przez konstytucję.
W liście protestacyjnym wysłanym przez reprezentanta Knesetu, Yuliego Edelsteina, wysłanym do MSZ, pisze on: „ Jest moralnym obowiązkiem Polaków i polskiego parlamentu zrewidowanie tej niedopuszczalnej decyzji. W jej wyniku Polska jest jedynym krajem w Unii Europejskiej zabraniającym koszernego uboju na swoim terytorium.”
„Mam nadzieję”, kontynuuje Edelstein, „że ten niepokojący i groźny zapis zostanie usunięty z polskiego prawa przy pierwszej możliwej okazji.”
Musimy wyrazić stanowczy i wyraźny sprzeciw wobec tej skandalicznej decyzji. Dzwońcie lub piszcie do polskiej ambasady lub waszego lokalnego konsulatu, i powiedzcie, co myślicie na temat łamania praw Żydów.
Przypomnijcie Polakom grzecznie, ale stanowczo, że po ich zachowaniach w trakcie Holokaustu, nie mają prawa pouczać nas o moralności i przyzwoitości.
Nie powinno to w ogóle być konieczne, ale najwyraźniej trzeba powtarzać w kółko i w kółko: jako kraj, który tak bardzo doświadczył swoich Żydów w nieodległej przeszłości, Polska ma szczególny obowiązek odkupienia swoich grzechów. Zniesienie zakazu szechity będzie dobrym początkiem.
Autor: Michael Freund
W kraju, w którym zamordowano 3 miliony Żydów podczas nazistowskiej okupacji,
masacra
League

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Duch » 26 lip 2013, 9:53
Duch
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Boromir » 03 sie 2013, 22:34
To raczej nie wymaga komentarza.W upalny, podzwrotnikowy weekend, kiedy to Polacy zażywali ochłody nad wodą, bądź też szukali cienia i dobrze schłodzonych napojów, media czuwały – bo wróg czai się niezależnie od warunków atmosferycznych i jest wszędzie!
Ten wróg od jakiegoś roku, bądź dwóch ma nowe oblicze. Nie jest to już kaczyzm i pełzający zamach stanu – teraz to faszyzm, brunatna fala nienawiści, która rozlewa się wśród miast i wsi, powodując falę brutalnej przemocy, pobić, gwałtów, morderstw, aktów bezeceństwa skierowanych wobec obcokrajowców (bo przecież w Polsce są ich miliony) i ludzi inaczej myślących.
Na mapie miejsc szczególnie zainfekowanych faszyzmem wydają się brylować szczególnie dwa duże ośrodki miejskie – tłumaczą zadziwionemu społeczeństwu media – chodzi o Białystok i Wrocław.
I właśnie z powodu wydarzeń we Wrocławiu dziennikarze zdecydowalisię przerwać narodowi społeczną sielankę, by bić w tarabany – na alarm. Oto bowiem, brutalni faszyści bez skrupułów pobili niewinnego Rosjanina w samym centrum Wrocławia. Na domiar skandalu – tenże Rosjanin to artysta, wokalista, zaproszony na festiwal filmowy T-Mobile Era Nowe Horyzonty.
Czytamy więc ze zgrozą, że: Wokalista rosyjskiego zespołu NOM, aktor i malarz Nikolai Kopieikin (pseudonim artystyczny), został pobity po godz. 3 w nocy przy hotelu Scandic przy ul. Świdnickiej przez grupę siedmiu młodych ludzi. Wysiadał właśnie z taksówki i rozliczał się z kierowcą. Mówił po rosyjsku i to zwróciło ich uwagę.
- Usłyszałem, że są faszystami, a ja jestem ruską k…. Pokazywali mi hitlerowskie pozdrowienie. Odpowiedziałem, że są zwykłymi chuliganami, bo prawdziwi faszyści kochają swój kraj i szanują obcokrajowców, którzy także kochają swoją ojczyznę. To ich rozjuszyło – opowiada Nikolai, który jest również komikiem, stąd jego przekorna odpowiedź. W piątek w godz. 22-23 występował z zespołem we wrocławskim Arsenale w ramach Nowych Horyzontów.
Według jego relacji osiłki potraktowały go pięściami, niektórzy mieli na nich kastety.
Po tym wydarzeniu Rosjanin pobity przez polskich faszystów kastetami, wrócił do pokoju hotelowego i pierwsze, co zrobił, to usiadł przed lustrem i wykonał sobie serię zdjęć, by pokazać obrażenia, a następnie wrzuciło to na Facebooka, co spotkało się ze współczującym odzewem setek rosyjskich fanów. Obrażenia, jak na kastet, nadzwyczaj symboliczne, właściwie wyglądają tak jakby tenże artysta zaciął się podczas golenia.
No ale nic to! W świat idzie porażający news, który daje kolejny dowód, że faszyzm w Polsce rośnie w siłę. Gazeta.pl wrzuca nawet tę informację lokalną na stronę główną, przez jakiś czas wisi też tytuł, który już wskazuje sprawców. Dowiadujemy się więc, że to NOP-owcy pobili tegoż artystę rosyjskiego.
Im dalej w las, tym jednak więcej drzew. Media prawdopodobnie pragnąc publicznie napiętnować winnych, zaczęły wydzwaniać na policję z pytaniem o dodatkowe informacje w sprawie pobicia, a tu klops! Sprawa się rypła. Bowiem – okazuje się, że takiego pobicia NIE BYŁO.
"Policja potwierdza, że nocna interwencja przy ul. Świdnickiej miała miejsce, ale przedstawia inną wersję zdarzeń. Według niej zgłoszenie na numer awaryjny 997 dyżurny policji przyjął o godz. 3.23. Radiowóz przyjechał na miejsce po ok. 20 minutach; policjanci rozmawiali z pokrzywdzonym po angielsku. Rosjanin był nietrzeźwy i nie potrafił opisać wyglądu napastników. Twierdził, że nikt nie widział bójki. Odmówił pomocy medycznej i kontynuowania śledztwa. – Zaproponowaliśmy mu, by przyszedł na komendę złożyć zawiadomienie na drugi dzień, ale stanowczo odmówił. Interweniującym policjantom nie powiedział nic o zachowaniu napastników. Najwięcej mówił o komórce, która spadła mu na chodnik, ale przetrwała upadek bez szwanku – mówi Paweł Petrykowski, rzecznik dolnośląskiej policji.
Wrocławska policja poinformowała, że sprawdziła monitoring i stwierdziła, ze w miejscu wskazanym przez mężczyznę nie doszło do zdarzenia, które opisuje. – Rosjanin nadal kategorycznie odmawia kontaktu z policją. Próbowaliśmy z nim porozmawiać za pośrednictwem biura festiwalowego, ale bez skutku – dodaje Petrykowski."
W świetle tej relacji cała historyjka nakreślona przez Rosjanina staje się niezwykle mało wiarygodna, ale jak wiadomo w teorii propagandy liczy się tzw. pierwsze wrażenie. Normalnie – po czymś takim należałoby przeformułować cały artykuł i tytuł : Wrocław: rosyjski artysta pobity, opatrzeć przynajmniej znakiem zapytania,. a może i sprawę jeszcze raz gruntownie wyjaśnić przepytując tegoż artystę skąd wyciągnął taką serię zadziwiających faktów, po których nie ma śladów na taśmie z kamer miejskich? Należałoby to zrobić zwłaszcza dlatego, że Rosjanin, bardzo popularny w tamtych stronach już poprzez Facebooka oznajmił całemu światu jak to w Polsce i Wrocławiu został pobity.
Jeśli to zmyślił, to mamy do czynienia z pomówieniem.
Czy tak zachowały się media? Ależ skąd! Nie ma dowodów na faszystowskie pobicie, a zeznania ofiary są niewiarygodne? Tym gorzej dla dowodów, bo pobicie na pewno było, a nawet jak nie – to powinno było być. Dlatego też gazeta.pl nie raczyła zmienić tytułu swego artykułu -mimo, że policja żadnego pobicia nie zarejestrowała, świadków nie ma żadnych, a ofiara odmawia zeznań.
Jak fakty nie pasują do tezy, to się rezygnuje z faktów.
Bo faszyzm w Polsce jest problemem numer 1. Żeby ktoś nie myślał, że przypadkiem jest nim sypiący się budżet i gospodarka.
Boromir
Boromir

Post Wyświetl pojedynczy post autor: masacra » 12 sie 2013, 18:34
Wójt gminy Darłowo zapowiedział walkę o nadanie jednej z wiosek imienia Andrzeja Leppera. Na początku chciał przyznać mu patronat nad ulicą, ale plany uległy zmianie i niewykluczone, że już wkrótce Zielnowo zmieni się w Lepperowo.
Nic nie stoi na przeszkodzie, aby rodzinna wioska Andrzeja Leppera zmieniła nazwę z Zielnowo na Lepperowo. [...] Czas, by takie nazwisko uhonorować, zapisać. Czy to w nazwie ulicy, czy to nawet Zielnowo może być Lepperowo. Nic nie stoi na przeszkodzie – stwierdził wójt gminy Darłowo Franciszek Kupracz. Początkowo chciał, aby Andrzej Lepper miał swoją ulicę, ale zmienił zdanie i chce zmienić nazwę jego rodzinnej wsi.
To nie wszystko. Wójt Kupracz zapowiedział, że jeśli jego pomysł nie zostanie zaakceptowany, stworzy na cmentarzu w Krupach, na którym spoczywa Lepper, miejsce zadumy. Myśli także o zrobieniu w świetlicy w Zielnowie kącika poświęconego pamięci byłego wicepremiera.
Andrzej Lepper został znaleziony martwy w swoim biurze 5 sierpnia 2011 roku. Był powieszony na sznurku od worka bokserskiego. W samobójczą śmierć nie wierzy jego rodzina oraz przyjaciele. Prokuratura umorzyła śledztwo, nie doszukując się udziału osób trzecich.
masacra
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Boromir » 12 sie 2013, 20:40
Boromir

Post Wyświetl pojedynczy post autor: masacra » 18 sie 2013, 17:34

masacra
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Boromir » 18 sie 2013, 18:07
W trudnych czasach Polacy mogli liczyć na gościnność wielu krajów świata. Nie było chyba demokratycznego państwa, w którym uchodźcy z komunistycznego reżimu znad Wisły nie znaleźliby bezpiecznego i przyjaznego schronienia. Dziś jednak, gdy nasz kraj sam mógłby okazać się takim schronieniem dla innych, Polacy nie chcą odwdzięczyć się za pomoc okazaną nam w przeszłości. Szczególnie sprzeciwia się temu Ruch Narodowy, według którego polskie granice powinny być otwarte tylko na polskich repatriantów.
Boromir
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Boromir » 03 wrz 2013, 9:24

Boromir

Post Wyświetl pojedynczy post autor: masacra » 16 wrz 2013, 11:37
masacra
Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Limited
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl
Zasady ochrony danych osobowych | Regulamin
Administracja, zarządzanie i wsparcie graficzne forum: pawel.studio