Triathlon - Strona 7

Dewiza tego działu to: 'Nie samą piłką człowiek żyje". Dyskusje na temat wszystkich dyscyplin sportowych, od ping-ponga poczynając, na curlingu kończąć.
Awatar użytkownika
venomik
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6382
Rejestracja: 21 maja 2007, 19:00
Reputacja: 1986

Triathlon

Post Wyświetl pojedynczy post autor: venomik » 23 sie 2023, 17:12

sickstick pisze:
23 sie 2023, 16:55
Trochę dziwnie się te proporcje moim zdaniem rozkładają. Na przykładzie ironmana - 180km rowerem i 42km biegu to totalna rzeźnia (10 lat temu zrobiłem rowerem 100km, zajęło mi to cały dzień i uznałem że nigdy więcej xD).
No nie wiem. Ja nie dostalem roweru na komunie, mój chrzestny nawet nie przyjechał (w sumie widziałem go później raz w życiu, kiedy pojechałem go zaprosić na 18tkę, nawet mnie nie poznał - czy to z wyglądu, czy to z nazwiska xD), wiec go sobie kupiłem jak miałem jakieś 16 lat. Nie uprawiałem wtedy żadnych sportów poza bieganiem z kuplami za piłką, ale jak się czasem latem wkręciłem w zwiedzanie okolicy to potrafiłem wstać o 6 rano, wsiąść na rower i wrócić wieczorem, mając raz nawet ponad 200 kilometrów za sobą. A to był tam zwykły tani rower górski, ciężki, a nie jakaś szosówka na cienkich oponach.
Za to tyle kilometrów nigdy w życiu nie przepłynąłem na raz, nie ma szans.

Inna sprawa jak bardzo wymagajace są dane dyscypliny przy rekreacyjnym uprawianiu, a jak to się zmienia gdy starasz się poruszać jak najszybciej. Niekoniecznie to się rozkłada identycznie dla różnych.

Awatar użytkownika
Boromir
Shadow stalker
Posty: 24894
Rejestracja: 30 gru 2006, 14:31
Reputacja: 5882

Triathlon

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Boromir » 23 sie 2023, 22:14

Ja bym się chciał dowiedzieć ile czasu zajmuje mu przepłynięcie 3,8 km (czasem nawet więcej) bo może się okazać że chłop cały dzień na basenie siedzi a dystans nabija na dzikiej rzece.

Awatar użytkownika
sickstick
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 22071
Rejestracja: 07 sty 2012, 19:07
Reputacja: 5901
Kibicuję: 4rsenal

Triathlon

Post Wyświetl pojedynczy post autor: sickstick » 23 sie 2023, 22:34

Boromir pisze:
23 sie 2023, 22:14
Ja bym się chciał dowiedzieć ile czasu zajmuje mu przepłynięcie 3,8 km (czasem nawet więcej) bo może się okazać że chłop cały dzień na basenie siedzi a dystans nabija na dzikiej rzece.
Biorąc pod uwagę że długość basenu 50m robię w niecałą minutę żabką, kraulem nawet szybciej ale to robię rzadko (wolę pływać rekreacyjnie niż siłowo), to bardzo łatwo można sobie policzyć ile czasu zajmują określone dystanse. Doprecyzowując, taki u mnie standard czyli minimum 60 długości (do 60 liczę, potem już przestaję) czyli ponad 3km + 2 sesje po 10 minut w saunie na zakończenie zajmują mi około 2h.

Najlepsze jest to że nigdy o sobie nie myślałem jako o jakimś dobrym pływaku, a tutaj widząc wasze wpisy bądź co bądź wysportowanych ludzi, to wydaje mi się że pływanie jest w tym narodzie traktowane po macoszemu. Moim zdaniem najlepsza forma rozrywki sportowej - dobra na kręgosłup, ogólnorozwojowe, rekreacyjne, kapitalnie budujące sylwetkę (można powiedzieć że na siłce robią tylko masę, zaś rzeźba robi się podczas pływania). DDK, którego podziwiam że osiągnięcia sportowe pisał że zrobił rekord 200m (czyli... 4 długości xD). To ja na zaliczenie z wu-efu w 1 gimnazjum musiałem robić 20 długości (1 km) i to na czas, bo samo zaliczenie długości rekreacyjnie żabką było na trójkę.

Hannibal
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2053
Rejestracja: 13 lut 2019, 23:47
Reputacja: 882

Triathlon

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Hannibal » 23 sie 2023, 22:54

sickstick pisze:
23 sie 2023, 22:34


Moim zdaniem najlepsza forma rozrywki sportowej - dobra na kręgosłup, ogólnorozwojowe, rekreacyjne, kapitalnie budujące sylwetkę (można powiedzieć że na siłce robią tylko masę, zaś rzeźba robi się podczas pływania).
Z tym budowaniem sylwetki i robieniem rzeźby to trochę odleciałes, bo to wszystko kwestia podaży kalorii, a nie miejsca, gdzie się ćwiczy.

Awatar użytkownika
Ilka
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 13903
Rejestracja: 16 cze 2017, 17:37
Reputacja: 2539
Kibicuję: Widzew Barca MU Juve

Triathlon

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Ilka » 23 sie 2023, 22:55

No ja basenu w szkole nie miałam. Był dodatkowy dla chętnych. Mnie pływać, raczej utrzymywać się na wodzie nauczył wujek jak byłam dzieckiem. I jakoś nigdy nie ciągnęło mnie by rozwijać umiejętności w tej dyscyplinie ;)

Awatar użytkownika
venomik
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6382
Rejestracja: 21 maja 2007, 19:00
Reputacja: 1986

Triathlon

Post Wyświetl pojedynczy post autor: venomik » 24 sie 2023, 1:13

sickstick pisze:
23 sie 2023, 22:34
Najlepsze jest to że nigdy o sobie nie myślałem jako o jakimś dobrym pływaku, a tutaj widząc wasze wpisy bądź co bądź wysportowanych ludzi, to wydaje mi się że pływanie jest w tym narodzie traktowane po macoszemu.

Jeśli w tym jest trochę o mnie, bo przecież włączyłem się w dyskusje o pływaniu, to muszę trochę zaoponować. Ani wysportowany szczególnie nie jestem, ani kwestia tego, że nigdy tyle (zapewne) nie przepłynąłem, to nie jest kwestia związana z moją kondycją. Ale z dwiema rzeczami: jak pływałem na jeziorze to nie miałem zielonego pojęcia ile przepłynąłem. Natomiast basen jest po prostu nudny. Jezioro docelowo też. Ale w sumie zacząłem od tego, że nie wiem jak bardzo jest męczące pływanie - bo traktowałem to tylko jako formę rekreacji bądź rehabilitacji i nie wiem czy jak się porządnie zmęczyłem podczas pływania to moje tempo można było porównać z bieganiem w tempie 8 minut na km i zmęczyłem się, bo jestem fatalnym pływakiem czy może to już było całkiem solidne tempo i nieźle mi poszło.
Inna sprawa, że ja nie widzę tego traktowania po macoszemu. Powiedziałbym, że wręcz przeciwnie - jak ktoś się przyznaje, że regularnie pływa to jest to traktowane przez innych jako lepsza forma sportu niż bieganie czy rower. Mała osób pływających to raczej efekt jednak większych problemów z dostepnością sportu - trzeba najpierw się jakos nauczyć pływać, co nie jest tak powszechne jak umiejetność biegania czy jazdy na rowerze. Ale przede wszystkim trzeba mieć gdzie pływać. Jak basen - to koszty. Plus często nieprzyjemne pływanie z kilkoma innymi osobami na torze.
No i się tym nie nudzić. Biegając czy jezdzac na rowerze można sobie pozwiedzać nowe miejsca czy nawet po prostu jednak otoczenie się zmienia podczas biegania. A pływanie na basenie? Nuuuuda.

Awatar użytkownika
Boromir
Shadow stalker
Posty: 24894
Rejestracja: 30 gru 2006, 14:31
Reputacja: 5882

Triathlon

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Boromir » 24 sie 2023, 7:27

sickstick pisze:
23 sie 2023, 22:34
Biorąc pod uwagę że długość basenu 50m robię w niecałą minutę żabką, kraulem nawet szybciej ale to robię rzadko (wolę pływać rekreacyjnie niż siłowo), to bardzo łatwo można sobie policzyć ile czasu zajmują określone dystanse. Doprecyzowując, taki u mnie standard czyli minimum 60 długości (do 60 liczę, potem już przestaję) czyli ponad 3km + 2 sesje po 10 minut w saunie na zakończenie zajmują mi około 2h.
No to sickstick szczerze gratuluję formy bo przyjmując najwolniejszy wariant 1 min na 50 m daje 1h 16 czyli średni czas zawodnika Ironman na tym dystansie. A Ty przecież pływasz żabką raz w tygodniu, ciekawe gdzie masz sufit jak przygotujesz się pod dystans kraulem.

Awatar użytkownika
sickstick
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 22071
Rejestracja: 07 sty 2012, 19:07
Reputacja: 5901
Kibicuję: 4rsenal

Triathlon

Post Wyświetl pojedynczy post autor: sickstick » 24 sie 2023, 8:14

venomik pisze:
24 sie 2023, 1:13
Inna sprawa, że ja nie widzę tego traktowania po macoszemu. Powiedziałbym, że wręcz przeciwnie - jak ktoś się przyznaje, że regularnie pływa to jest to traktowane przez innych jako lepsza forma sportu niż bieganie czy rower. Mała osób pływających to raczej efekt jednak większych problemów z dostepnością sportu - trzeba najpierw się jakos nauczyć pływać, co nie jest tak powszechne jak umiejetność biegania czy jazdy na rowerze. Ale przede wszystkim trzeba mieć gdzie pływać. Jak basen - to koszty. Plus często nieprzyjemne pływanie z kilkoma innymi osobami na torze.
Powiem tak. Z tymi kosztami to się nie mogę zgodzić, przecież chodzenie na siłownie kosztuje podobnie a jakoś wszędzie są tłumy. Zaś co do umiejętności pływania, to moim zdaniem - oczywiście nie zamierzam w tym miejscu nikomu niczego wytykać - jeśli ktoś z naszego pokolenia (+- 30l) nie potrafi pływać to uważam że są to zaległości ze strony rodziców. Moi rodzice bogaci nigdy nie byli, mam nauczycielka, ojciec gitarzysta bluesowy, ale na naukę pływania chodziłem od 6-ego roku życia, jeździłem na koniach, trenowałem kung-fu oraz przez moment gimnastykę artystyczną + jeszcze oczywiście cały ten czas treningi w nogę. Rodzice zadbali o mój odpowiedni rozwój.
Boromir pisze:
24 sie 2023, 7:27
No to sickstick szczerze gratuluję formy bo przyjmując najwolniejszy wariant 1 min na 50 m daje 1h 16 czyli średni czas zawodnika Ironman na tym dystansie.
Czyli prawdopodobnie dystans pływacki jest dla tych zawodników etapem odpoczynku i regeneracji. Tak jak pisałem wcześniej - jeśli się potrafi pływać, to po zrobieniu takiego dystansu nie ma nawet specjalnego zmęczenia - wykonuje się cykliczne, powolne i ustalone ruchy w przyjaznym środowisku jakim jest woda.
Boromir pisze:
24 sie 2023, 7:27
A Ty przecież pływasz żabką raz w tygodniu, ciekawe gdzie masz sufit jak przygotujesz się pod dystans kraulem.
Widzę w tym zdaniu jakiś niepotrzebny ironiczny przytyk, które ostatnie często dość lecą z twojej strony w moim kierunku. Idź na basen, zrób parę długości żabką - odprężysz się, będziesz miał chwilę na przemyślenia, wyjdzie ci to na dobre ;)

Awatar użytkownika
Boromir
Shadow stalker
Posty: 24894
Rejestracja: 30 gru 2006, 14:31
Reputacja: 5882

Triathlon

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Boromir » 24 sie 2023, 8:41

sickstick pisze:
24 sie 2023, 8:14
Czyli prawdopodobnie dystans pływacki jest dla tych zawodników etapem odpoczynku i regeneracji. Tak jak pisałem wcześniej - jeśli się potrafi pływać, to po zrobieniu takiego dystansu nie ma nawet specjalnego zmęczenia - wykonuje się cykliczne, powolne i ustalone ruchy w przyjaznym środowisku jakim jest woda.
Pływanie jest na początku.
sickstick pisze:
24 sie 2023, 8:14
Widzę w tym zdaniu jakiś niepotrzebny ironiczny przytyk, które ostatnie często dość lecą z twojej strony w moim kierunku. Idź na basen, zrób parę długości żabką - odprężysz się, będziesz miał chwilę na przemyślenia, wyjdzie ci to na dobre ;)
Mocno kobieca reakcja na komplementy, nieprzyzwyczajony do pochwał? :wink:

Awatar użytkownika
BadBoy
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6797
Rejestracja: 01 cze 2006, 19:47
Reputacja: 722

Triathlon

Post Wyświetl pojedynczy post autor: BadBoy » 24 sie 2023, 8:43

Jeżeli woda jest przyjaznym środowiskiem to :witam: przecież człowiek się w wodzie męczy jakieś 3 razy szybciej chyba nie muszę tłumaczyć czemu 😉 ja to po 100m oddechu złapać nie umiem 🤣

Awatar użytkownika
sickstick
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 22071
Rejestracja: 07 sty 2012, 19:07
Reputacja: 5901
Kibicuję: 4rsenal

Triathlon

Post Wyświetl pojedynczy post autor: sickstick » 24 sie 2023, 8:56

BadBoy pisze:
24 sie 2023, 8:43
ja to po 100m oddechu złapać nie umiem
Podstawą w pływaniu jest umiejętność właściwego oddychania (wręcz zaryzykuję stwierdzenie że pływanie to w 50% oddech i 50% odpowiednie ruchy). Jeśli potrafisz przejść piechotą 100m bez zadyszki, to kiedy opanujesz umiejętność oddychania w czasie płynięcia, będziesz też potrafił przepłynąć taki dystans bez zadyszki.

Awatar użytkownika
DDK
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 16591
Rejestracja: 09 sty 2012, 0:01
Reputacja: 5055
Kibicuję: Tylko WISŁA

Triathlon

Post Wyświetl pojedynczy post autor: DDK » 24 sie 2023, 13:27

Sick a nie pływasz czasem na basenie 25m?

Awatar użytkownika
venomik
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6382
Rejestracja: 21 maja 2007, 19:00
Reputacja: 1986

Triathlon

Post Wyświetl pojedynczy post autor: venomik » 24 sie 2023, 13:56

sickstick pisze:
24 sie 2023, 8:14
Powiem tak. Z tymi kosztami to się nie mogę zgodzić, przecież chodzenie na siłownie kosztuje podobnie a jakoś wszędzie są tłumy.
A na basenach nie? :)
Nie wiem, może się zaraz okazać, że żyłem to akurat były jakieś wybitnie pływackie miasta, ale częściej jak miałem ochotę na jakąś aktywność fizyczną i zdawałem sobie sprawę z tego jaka jest pora dnia - rezygnowałem od razu z wizyty na basenie, bo tam bym na torze pływał z kilkoma innymi osobami, czego zwyczajnie nie lubię.
Nie mówiąc o tym, że i sama kolejka na termy poznanskie potrafi wyglądać tak
Wiadomo, basenów jest mniej. Ale to też element, który zniechęca ludzi. Powiedzmy, że chciałbym się trochę zmęczyć teraz, decyduję pomiędzy basenem a siłownią:
Siłownia: biorę torbę, idę 5 minut na siłownię, robię trening 45 minut słuchając ulubionego podcastu, wracam 5 minut do domu i mogę sobie komfortowo wziąć prysznic u siebie.
Basen: biorę torbę i ręcznik, idę 5 minut do auta, jadę 15 minut na basen, idę się przebrać przed basenem, biorę prysznic przed wejściem, pływam 45 minut w tę i z powrotem nudząc się coraz bardziej, idę wziąć prysznic, przebieram się, suszę się, idę opłacić parking, jadę 15 minut do siebie, parkuję auto, idę 5 minut do mieszkania.
A to i tak dlatego, że mieszkam sobie w dużym mieście. Jakby mnie naszła ochota na basen w domu, gdzie się wychowałem - to nie wiem czy od momentu wyjscia z domu do momentu wejscia do wody wyrobiłbym się w mniej niż godzinę.
No i z tymi kosztami to też nie taka oczywista sprawa. Większość ludzi pewnie chodzi na siłownie korzystając z karty multisport - posiadasz, wbijasz sobie na ile chcesz. A baseny? U mnie termy wpuszczają na godzinę, więc efektywnie darmowego pływania mam z 45 minut. Nie ma opcji ponowniego użycia. Chwiałka w ogóle wpuszcza na 45 minut. Atlantis podobnie. Chociaż tu nie wiem jak z wielokrotym odbijaniem się multisportem plus.
Chociaż nie, co za różnica, skoro odbijać się mogę dopiero godzinę po poprzednim odbiciu się, więc przecież nie będę wychodził z basenu, czekał 15 minut i wracał xD

Natomiast fakt, że na siłowniach będzie wiecej ludzi jest zupełnie oczywisty - bo siłownie wypełniają potrzeby, których żadne pływanie nie wypełni. Chcesz zbudować masę mięśniową - basen odpada. Odchudzsz się, ale wolisz jednak poprzez ćwiczenia siłowe - basen odpada. Nudzi Ci się jedna forma aktywności wykonywana przez dłuższy czas i chcesz je sobie zmieniać - basen odpada. Jesteś uzalezniony od przeglądania telefonu - basen odpada. Chcesz się porozciągać - basen odpada. idziesz ze znajomymi i chcesz sobie z nimi pogadać przy okazji - no z tym też ciężej na basenie. I tak można wymieniać.

Poza tym mam wrażenie, że mocno przesadzasz z tym wywyższaniem pływania:
Zaś co do umiejętności pływania, to moim zdaniem - oczywiście nie zamierzam w tym miejscu nikomu niczego wytykać - jeśli ktoś z naszego pokolenia (+- 30l) nie potrafi pływać to uważam że są to zaległości ze strony rodziców.
Jasne, fajny sport, ogólnorozwojowy i mało kontuzjogenny, ale nie popadajmy w daleką przesadę, że brak umiejetnosci pływania to od razu jakiś błąd rodziców. Jest dużo różnych sportów i jeśli będę miał kiedyś dziecko w wieku 10+ to raczej zadbam o to, żeby uprawiał sport, który lubi i ma do niego motywację, a nie dobierał to pod kątem kontuzjogenności. Co mi po dziecku, co się nauczy pływać, ale nie będzie lubiło jakoś szczególnie i skorzysta z tego dwa razy w roku nad jeziorem - jeśli zamiast tego syn mógłby sobie grać 2 razy w tygodniu w kosza ze znajomymi i wyjść pod względem zdrowotnym i ogolnorozrojowym znacznie lepiej.
Mnie rodzice nie nauczyli pływać (mama w sumie próbowała się nauczyć dopiero z 10 lat temu, ale z miernym skutkiem). W sumie nie byłoby to łatwe - najbliższe lekcje pływania były kawał drogi od nas i spokojnie trzeba byłoby poświecic sporo kasy + sporo czasu. Za to miałem trochę innych zajęć poza szkołą i koniec końców pływać i tak umiem, nauczyła mnie dziewczyna z którą spotykałem się jak miałem 18 lat, a największy wpływ na moje życie miało o dziwo ognisko muzyczne i okresy nauki gry na instrumentach, mimo że żadnego instrumentu w rękach nie miałem już pewnie z 10 lat.

Awatar użytkownika
sickstick
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 22071
Rejestracja: 07 sty 2012, 19:07
Reputacja: 5901
Kibicuję: 4rsenal

Triathlon

Post Wyświetl pojedynczy post autor: sickstick » 24 sie 2023, 14:43

@venomik każdy ma prawo do prywatnej opinii. Moja bierze się z tego - i wnioskuję po twoim poście że właśnie w tym miejscu najmocniej się rozbiegamy - że moim zdaniem pływanie to nie jest jakaś trudna umiejętność którą należy szkolić latami w profesjonalnych szkółkach spędzając na basenie długie godziny. Jeśli sam potrafisz pływać, jak piszesz, to 2 wyjścia z synem na basen powinny sprawić że i on się nauczy. Przecież nikt tu nie pisze o pływaniu na sportowo jak ja, bo to trzeba naprawdę lubić, tylko o rekreacyjnym, czyli innymi słowy umiejętności nie utonięcia.. Moja narzeczona pływać nie umiała (nawet jako dziecko była o krok od utonięcia), nauczyłem ją dosłownie w 1 dzień podczas wyjazdu nad jezioro w Boszkowie w zeszłym roku. Potem przez okrągły rok nie pływała ani razu i kiedy odwiedziliśmy to Boszkowo ponownie w zeszłym miesiącu, to wciąż potrafiła i radziła sobie całkiem przywozicie. To jest umiejętność o skali trudności porównywalnej z jeżdżeniem na rowerze, tylko polega na wykonywaniu innych ruchów. Dlatego podtrzymuję swoje zdanie (oczywiście mogę się mylić, bo sam byłem szkolony profesjonalnie) że człowiek który w ogóle nie potrafi pływać, ma po prostu pewne diametralne zaległości. Potem jedziesz do dajmy na to Grecji czy innej Turcji, wykupujesz rejs statkiem za 50E i nawet nie skorzystasz z możliwości skoczenia z klifu i popływania w jakieś ciekawej zatoce wliczonej w cenę, bo nikt nie poświęcił ci dosłownie kilku godzin życia żeby nauczyć cię nie utonąć. Już pomijam kwestię jak to ująłeś "wyjścia nad jezioro 2 razy do roku" (ja z kumplami w okresie letnim jeżdżę 2 razy na tydzień), gdzie ja zwyczajnie jako rodzic bałbym się czy moje dziecko nie utonie.

Reasumując - pływanie to umiejętność której nabycie zajmuje kilka gadzin, a zostaje ona z tobą na całe życie. Ja osobiście na rowerze jeździć nie lubię, ale wiem o tym że tego nie lubię bo... umiem to robić i mogłem się przekonać na własnej skórze czy to lubię. Natomiast opinie o tym że pływanie nie jest fajne są zazwyczaj opiniami ludzie którzy pływać nie potrafią i zastanawiam się skąd oni właściwie widzą że tego nie lubią, skoro nigdy tego nie robili.
DDK pisze:
24 sie 2023, 13:27
Sick a nie pływasz czasem na basenie 25m?
Tutaj mamy kwestię nomenklatury ;) Sam basen na długość 25m, natomiast wśród szkółek pływackich określenie "długoś basenu" oznacza w tę i z powrotem. Podejrzewam że jest to spowodowane faktem, że trener nie będzie biegał wokół basenu żeby komentować twoje osiągi, tylko czeka w jednym miejscu aż wrócisz.

Awatar użytkownika
venomik
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6382
Rejestracja: 21 maja 2007, 19:00
Reputacja: 1986

Triathlon

Post Wyświetl pojedynczy post autor: venomik » 24 sie 2023, 17:02

sickstick pisze:
24 sie 2023, 14:43
Moja bierze się z tego - i wnioskuję po twoim poście że właśnie w tym miejscu najmocniej się rozbiegamy - że moim zdaniem pływanie to nie jest jakaś trudna umiejętność którą należy szkolić latami w profesjonalnych szkółkach spędzając na basenie długie godziny.
Tak naprawdę bardzo źle wnioskujesz. Nie wiem skąd ten (...) pomysł o jakichś latach, skoro przecież wprost napsałem, że mnie po prostu dziewczyna nauczyła jak miałem 18 lat. Moja wypowiedź odnosiła się do tego, że nie ma sensu wynosi pływania na jakieś piedestały i uważać brak tej umiejętności za błąd rodziców. Zwłaszcza, jeśli masz rację pisząc jakie to proste jest sie nauczyć - bo w takim razie jeśli się komuś w wieku 20 lat zachce nauczyc pływać to sobie to ogarnie w weekend, wyjezdzajac z znajomymi dwa razy nad jezioro. Strasznie jak widać go skrzywdził ten błąd rodziców ;]
Są dzisiątki umiejetności życiowych, które jak się ma to spoko, jak się nie ma to luz, żaden problem i pływanie jest zwyczajnie jedną z nich.

A pozostała część wypowiedzi odnosiła się juz bardziej do tego dlaczego zwyczajnie wielu osobom bardziej jest na rękę chodzić na siłownie niż na basen, nawet jeśli potrafią pływać.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Inne sporty”