Nie twierdziłem że wiem, jak się zachowają sojusznicy, wskazywałem jedynie na fakt, że Traktat Północnoatlantycki nie gwarantuje napadniętemu członkowi NATO pomocy zbrojnej, co jest, jak sam przyznajesz, faktem. Polska nie jet strategicznie położona, nie ma dóbr naturalnych ani pozycji geopolitycznej która czyniłaby ją dla NATO wartą pomocy zbrojnej w przypadku agresji Rosji na zachód, prawdopodobna jest powtórka z września 1939. A nawet gdyby NATO chciało takiej pomocy udzielić, będzie to niemożliwe - jasne, Rosja może zostać późnej pokonana, ale Polska i kraje bałtyckie będą już w zgliszczach po przetoczeniu się przez nie konfliktu.Magnum pisze:To żę traktat tego nie gwarantuje to jest fakt. Faktem nie jest to, jak się faktycznie zachowają ci sojusznicy, to są tylko twoje przypuszczenia.
Groźną sytuację w bezpieczeństwie mamy już teraz w związku z napływem imigrantów, terrorystami u bram Europy i groźbą wybuchu globalnego konfliktu na skutek sytuacji w Syrii - za wszystkie te atrakcje odpowiada m.in. Hillary Clinton. I nie jest to hipotetyczne zagrożenie, ale realne już teraz.Magnum pisze:Cła i rózne podatki na import mogą doprowadzić do dużo groźniejszych sytuacji w bezpieczeństwie niż przypuszczasz.
Mówiąc konfrontacja mam na myśli bezpośredni konflikt amerykańsko-rosyjski zapoczątkowany w Syrii jeśli Clintonowa wyśle wojska w celu obalenia Assada. Najlepiej dla świata byłoby gdyby Assad został u władzy a Amerykanie wzięli łapy precz od Syrii, ale to oczywiście godziłoby w Saudów, sojusznika USA w regionie. Co do wycofania wojsk, przypominam że to Clinton i Obama chcieli wycofania wojsk z Iraku, co doprowadziło do próżni którą wypełniło ISIS. Amerykanie podejmują decyzje o użyciu lub wycofaniu wojsk w oparciu o swój interes, nie troskę o stabilność na świecie.Magnum pisze:No tak, konfrontacja USA z Rosją jest od dawna. Stabilność polega na tym, ze wiemy na czym stoimy, mamy sojuszników, dwa bloki, coś w stylu zimnej wojny. Podczas gdy przychodzi Trump, mamy wywrócenie tego porządku - wycofanie się wojsk USA z całego świata (a tym grozi), podważanie stabilnych sojuszów. To jest burdel. I to większy, niż to, co mamy obecnie z terrorystami.
"Trump has played into the hands of terrorists with his fearmongering, with his sweeping and unwarranted vilification of Muslims, and by sensationalizing the threat they pose."
Skończyłem czytać na tym. Podawaj linki do czegoś wartościowego a nie takich banialuk.
W jakim świecie Ty żyjesz? W przypadku zbliżenia z Rosją UE nas nie zaatakuje zbrojnie, natomiast agresja Rosji w kierunku zachodnim jest możliwa.Magnum pisze:Tak samo jak mieliśmy być mięsem armatnim wschodu za czasów PRL-u. Więc w czasie wojny wychodzi na jedno (jeśli wierzyć symulacjom), a w czasie pokoju różnica jest nieziemska. Wystarczy się porównać do krajów bloku wschodniego.






