Polityka za granicą - Strona 7

Muzyka. Literatura. Prasa. Film. TV. Krótko mówiąc - Kultura. Wszystko co się dzieje w Polsce i na Świecie jest warte skomentowania. Polityka i wydarzenia. Dyskusje tylko na wysokim poziomie.
×

Za kim jesteś?

Zełeński
12
60%
Putin/Trump
8
40%
Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Polityka za granicą

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 20 paź 2016, 23:59

Magnum pisze:To żę traktat tego nie gwarantuje to jest fakt. Faktem nie jest to, jak się faktycznie zachowają ci sojusznicy, to są tylko twoje przypuszczenia.
Nie twierdziłem że wiem, jak się zachowają sojusznicy, wskazywałem jedynie na fakt, że Traktat Północnoatlantycki nie gwarantuje napadniętemu członkowi NATO pomocy zbrojnej, co jest, jak sam przyznajesz, faktem. Polska nie jet strategicznie położona, nie ma dóbr naturalnych ani pozycji geopolitycznej która czyniłaby ją dla NATO wartą pomocy zbrojnej w przypadku agresji Rosji na zachód, prawdopodobna jest powtórka z września 1939. A nawet gdyby NATO chciało takiej pomocy udzielić, będzie to niemożliwe - jasne, Rosja może zostać późnej pokonana, ale Polska i kraje bałtyckie będą już w zgliszczach po przetoczeniu się przez nie konfliktu.
Magnum pisze:Cła i rózne podatki na import mogą doprowadzić do dużo groźniejszych sytuacji w bezpieczeństwie niż przypuszczasz.
Groźną sytuację w bezpieczeństwie mamy już teraz w związku z napływem imigrantów, terrorystami u bram Europy i groźbą wybuchu globalnego konfliktu na skutek sytuacji w Syrii - za wszystkie te atrakcje odpowiada m.in. Hillary Clinton. I nie jest to hipotetyczne zagrożenie, ale realne już teraz.
Magnum pisze:No tak, konfrontacja USA z Rosją jest od dawna. Stabilność polega na tym, ze wiemy na czym stoimy, mamy sojuszników, dwa bloki, coś w stylu zimnej wojny. Podczas gdy przychodzi Trump, mamy wywrócenie tego porządku - wycofanie się wojsk USA z całego świata (a tym grozi), podważanie stabilnych sojuszów. To jest burdel. I to większy, niż to, co mamy obecnie z terrorystami.
Mówiąc konfrontacja mam na myśli bezpośredni konflikt amerykańsko-rosyjski zapoczątkowany w Syrii jeśli Clintonowa wyśle wojska w celu obalenia Assada. Najlepiej dla świata byłoby gdyby Assad został u władzy a Amerykanie wzięli łapy precz od Syrii, ale to oczywiście godziłoby w Saudów, sojusznika USA w regionie. Co do wycofania wojsk, przypominam że to Clinton i Obama chcieli wycofania wojsk z Iraku, co doprowadziło do próżni którą wypełniło ISIS. Amerykanie podejmują decyzje o użyciu lub wycofaniu wojsk w oparciu o swój interes, nie troskę o stabilność na świecie.
"Trump has played into the hands of terrorists with his fearmongering, with his sweeping and unwarranted vilification of Muslims, and by sensationalizing the threat they pose."

Skończyłem czytać na tym. Podawaj linki do czegoś wartościowego a nie takich banialuk.
Magnum pisze:Tak samo jak mieliśmy być mięsem armatnim wschodu za czasów PRL-u. Więc w czasie wojny wychodzi na jedno (jeśli wierzyć symulacjom), a w czasie pokoju różnica jest nieziemska. Wystarczy się porównać do krajów bloku wschodniego.
W jakim świecie Ty żyjesz? W przypadku zbliżenia z Rosją UE nas nie zaatakuje zbrojnie, natomiast agresja Rosji w kierunku zachodnim jest możliwa.

Awatar użytkownika
Magnum
Moderator
Moderator
Posty: 15528
Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
Reputacja: 2151
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontakt:

Polityka za granicą

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 21 paź 2016, 0:25

NATO pełni funkcję odstraszania przede wszystkim. Nikt nie zniszczy Polski jeśli wie, że będzie po tym sam zniszczony. O to w tym wszystkim chodzi w dużej mierze.
Cement pisze: Mówiąc konfrontacja mam na myśli bezpośredni konflikt amerykańsko-rosyjski zapoczątkowany w Syrii jeśli Clintonowa wyśle wojska w celu obalenia Assada.
Nic takiego się nie stanie. Clinton nie jest idiotką, naprawdę. :P
Cement pisze: Groźną sytuację w bezpieczeństwie mamy już teraz w związku z napływem imigrantów, terrorystami u bram Europy i groźbą wybuchu globalnego konfliktu na skutek sytuacji w Syrii - za wszystkie te atrakcje odpowiada m.in. Hillary Clinton
Oglądałem tę debatę i nie mogłem oprzeć się wrażeniu, że wszystko to wina Clinton. Zupełnie jak na krajowym podwórku wina Tuska. Pewne schematy są powtarzalne widać.

Sytuacja w Europie została głównie sprowokowana przez Niemców. Zawieszenie Dublina i zaproszenie takiej masy imigrantów w takiej ilości było skrajnie nieodpowiedzialne. Piszesz, że iluśtamkrotnie Clinton zwiększy liczbę uchodźców. Tak. 65,000 uchodźców w ciągu roku - na kraj populacji 350 mln to jest nic.

Natomiast to:
Cement pisze: , mimo iż nawet wysoko postawieni pracownicy FBI mówią, że nie ma żadnej realnej możliwości zidentyfikowania i wyłapania spośród nich dżihadystów, i że muzułmańska imigracja doprowadzi do dalszego rozkwitu terroryzmu w USA
jest manipulacją wywiadów tych pracowników FBI. W tym słynnym wywiadzie Comey powiedział, że nie ma systemu, który da 100% gwarancję, że żaden terrorysta się nie prześlizgnie. To jest przecież logiczne i oczywiste. Jednocześnie opowiadał o tym, że procedury są dobre i mocne, a zanim taki uchodźca przyjedzie do kraju, spędza 2-3 lata na tych procedurach. Dla mnie sprawiedliwe i w porządku.

Amerykanie i Rosjanie od dawna robili burdel w Azji. Wcześniej robili to Francuzi i Brytyjczycy. Nic nowego. Tak było, jest i będzie. Jak Trump to wszystko wycofa, kto inny będzie robił burdel gdzie indziej.

Natomiast ciekawi mnie, czemu tak bardzo denerwuje cię to porozumienie z Iranem. Możesz napisać o tym więcej?
Cement pisze: W jakim świecie Ty żyjesz? W przypadku zbliżenia z Rosją UE nas nie zaatakuje zbrojnie, natomiast agresja Rosji w kierunku zachodnim jest możliwa.
Żyję w świecie, w którym na zachodzie się zarabia i są pieniądze, a wschód leży i kwiczy i próbuje masowo na ten zachód uciekać, podczas gdy oligarchia i elity się bogacą i rozwarstwienie społeczne rośnie. O gospodarkę mi chodzi. Nie chcę zamieniać się w Białoruś tylko po to, żeby Rosja nie wjechała.

Awatar użytkownika
ozob
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 25766
Rejestracja: 13 sie 2011, 23:58
Reputacja: 2153

Polityka za granicą

Post Wyświetl pojedynczy post autor: ozob » 21 paź 2016, 0:54

Tak jak mówiłem, NATO ma takie znaczenie w światowym bezpieczeństwie, jak miała Liga Narodów przed II wojną światową.
Teraz to ja oplulem sobie nie komputer a telefon i nie jogurtem, a woda. Jak mozna taka bzdure napisac? Istnienie NATO ma znaczenie fundamentalne dla rownowagi sil na swiecie. Tak bylo podczas zimnej wojny i tak jest teraz. To NATO powstrzymuje Ruskich od sprawdzenia swej taktyki z Krymu na panstwach blatyckich i Polsce. To NATO spelnia role prewencyjna w stosunku do potencjalnego wroga i widac robi to dobrze skoro sojusz nigdy nie zostal zaatakowany (nie wiaz mi proszd tego z terrorystami, bo ten wrog ma charakterystyke bezpanstwowa i inne zrodlo). To NATO takze podobnie jak UE sprawilo, ze panstwa europejskie przestaly walczyc miedzy soba i na kontynencie byl spokoj.

A, ze istnieja miedzy USA i Ruskimi tarcia w Syrii? Coz jedno panstwo podgryza drugie od dawna. Zaczelo sie w Koreii, a pozniej w Wietnamie przez Afganistan i trwa to do teraz. W Syrii po prostu przerabiamy to znow czego skutkiem niestety jest ta masowa emigracja i kolejna jej fala. Emigracja, na ktora UE jako organizm nie byla przygotowana w zaden sposob, ale to jest temat na inna dyskusje.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Polityka za granicą

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 21 paź 2016, 1:03

Magnum pisze:NATO pełni funkcję odstraszania przede wszystkim. Nikt nie zniszczy Polski jeśli wie, że będzie po tym sam zniszczony. O to w tym wszystkim chodzi w dużej mierze.
Jeśli dojdzie o konfliktu, na pierwszy ogień pójdą państwa bałtyckie. Jeśli NATO nie udzieli im pomocy zbrojnej (mało prawdopodobne, są nie do obrony), to wiarygodność sojuszu jako straszaka (i tak już marna), spadnie do zera.

Polacy znów robią te same błędy – w 1939 r. plan kampanii wrześniowej był ściśle oparty na nadziei na pomoc Brytyjczyków i Francuzów. Warunkiem jej udzielenia było pojęcie przez Polaków walki – aby to podkreślić Rydz-Śmigły rozstawił armie wzdłuż granicy aby wprowadzić je jak najszybciej do walki zamiast skupić je na głównych kierunkach uderzeń, co zwiększyło rozmiary klęski i ją przyspieszyło. Teraz znów liczymy, że zachodni sojusznicy będą umierać za Gdańsk.
Magnum pisze:Nic takiego się nie stanie. Clinton nie jest idiotką, naprawdę. :P
Nie twierdzę, że jest idiotką. Twierdzę, że może wywołać globalny konflikt próbując usunąć Assada z Syrii.
Magnum pisze:Oglądałem tę debatę i nie mogłem oprzeć się wrażeniu, że wszystko to wina Clinton. Zupełnie jak na krajowym podwórku wina Tuska. Pewne schematy są powtarzalne widać.
Takie są fakty - Clinton była zwolenniczką obalenia Kaddafiego i dozbrajała terrorystów w Syrii, kompletnie destabilizując region, z czego m.in. wzięła się fala imigrantów. Odgrywała też rolę w zawarciu porozumienia z Teheranem.
Magnum pisze:Sytuacja w Europie została głównie sprowokowana przez Niemców. Zawieszenie Dublina i zaproszenie takiej masy imigrantów w takiej ilości było skrajnie nieodpowiedzialne.
Ale Merkel nie wyciągnęła tych imigrantów z kapelusza - głównym powodem tej fali jest destabilizacja regionu za którą opowiadają Obama i Clinton swoimi działaniami w Libii i Syrii.
Magnum pisze:Piszesz, że iluśtamkrotnie Clinton zwiększy liczbę uchodźców. Tak. 65,000 uchodźców w ciągu roku - na kraj populacji 350 mln to jest nic.
Spośród których nie można wyłapać dżihadystów. Nie mówiąc już o tym, że terroryzm to nie jedyny problem związany z muzułmanami.
Magnum pisze:jest manipulacją wywiadów tych pracowników FBI. W tym słynnym wywiadzie Comey powiedział, że nie ma systemu, który da 100% gwarancję, że żaden terrorysta się nie prześlizgnie. To jest przecież logiczne i oczywiste. Jednocześnie opowiadał o tym, że procedury są dobre i mocne, a zanim taki uchodźca przyjedzie do kraju, spędza 2-3 lata na tych procedurach. Dla mnie sprawiedliwe i w porządku.
Powiedział też, że po pokonaniu ISIS terroryzm wzrośnie, bo bojownicy będą powracać na Zachód i będą prowadzić dżihad w krajach Zachodu, i że w 2-5 lat będziemy mieli diasporę terrorystów jakiej jeszcze nie było.

I nie chodzi tylko o Comey’a - Michael Steinbach z antyterrorystycznej jednostki FBI przyznaje, że uchodźców nie da się sprawdzić bo Syria jest pogrążona w chaosie i nie można stamtąd uzyskać koniecznych danych.
http://www.wnd.com/2015/02/syrian-refug ... jihadists/#
Rep. John Katko, R-N.Y., asked Steinbach if he could suggest ways to go about getting this vital background information that would separate legitimate refugees from those who may be seeking to enter the U.S. to harm Americans.
“I just don’t think you can go and get it,” Steinbach said. “You’re talking about a country that’s a failed state, does not have any infrastructure so to speak. So all the data sets, the police, the intel services, that you would normally go to and seek that information, don’t exist.”
“And that obviously raises a grave concern of being able to do proper background checks on individuals coming into the country?” Katko asked.
“Yes,” Steinbach responded.
Magnum pisze:Żyję w świecie, w którym na zachodzie się zarabia i są pieniądze, a wschód leży i kwiczy i próbuje masowo na ten zachód uciekać, podczas gdy oligarchia i elity się bogacą i rozwarstwienie społeczne rośnie. O gospodarkę mi chodzi. Nie chcę zamieniać się w Białoruś tylko po to, żeby Rosja nie wjechała.
Toteż nie sugeruję zamieniania się w Białoruś, wskazuję natomiast na krótkowzroczność polegania na NATO.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Polityka za granicą

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 21 paź 2016, 1:17

ozob pisze: Teraz to ja oplulem sobie nie komputer a telefon i nie jogurtem, a woda. Jak mozna taka bzdure napisac? Istnienie NATO ma znaczenie fundamentalne dla rownowagi sil na swiecie. Tak bylo podczas zimnej wojny i tak jest teraz. To NATO powstrzymuje Ruskich od sprawdzenia swej taktyki z Krymu na panstwach blatyckich i Polsce. To NATO spelnia role prewencyjna w stosunku do potencjalnego wroga i widac robi to dobrze skoro sojusz nigdy nie zostal zaatakowany (nie wiaz mi proszd tego z terrorystami, bo ten wrog ma charakterystyke bezpanstwowa i inne zrodlo).
Nie NATO, tylko USA, armie większości członków NATO nie mają żadnego znaczenia (a druga największa armia NATO jest w rękach Erdogana, coraz bardziej wrogiego Zachodowi, który wspiera terrorystów i grozi zalaniem Europy uchodźcami - fantastyczny sojusznik :D). USA oczywiście traktuje NATO instrumentalnie, co widzimy na Bliskim Wschodzie - podejmują działania wysoce szkodliwe dla członków NATO, za to korzystne dla Arabii Saudyjskiej i Kataru, bo sojusz z tymi państwami arabskimi które stanowią przeciwwagę dla Iranu, głównego sojusznika Rosji w regionie, jest dla USA ważniejszy niż NATO.
ozob pisze:To NATO takze podobnie jak UE sprawilo, ze panstwa europejskie przestaly walczyc miedzy soba i na kontynencie byl spokoj.
Teraz siły zbrojne większości państw UE to i tak śmiech na sali, i nie liczą się w skali globalnej.

Awatar użytkownika
Magnum
Moderator
Moderator
Posty: 15528
Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
Reputacja: 2151
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontakt:

Polityka za granicą

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 21 paź 2016, 1:19

Cement pisze: Jeśli dojdzie o konfliktu, na pierwszy ogień pójdą państwa bałtyckie. Jeśli NATO nie udzieli im pomocy zbrojnej (mało prawdopodobne, są nie o obrony), to wiarygodność sojuszu jako straszaka (i tak już marna), spadnie do zera.
Mamy zupełnie inne technologie i inną wojnę niż w 1939. Trzeba to zrozumieć. Po raz kolejny powtarzam i w sumie za ozobem - NATO może Rosji wymierzyć taki cios, że jakikolwiek atak zbrojny na państwa Bałtyckie czy Polskę się im absolutnie nie kalkuluje. I to jest w sumie jedna z podstaw w obronie kraju - doprowadzenie do takiej sytuacji.
Cement pisze: Twierdzę, że może wywołać globalny konflikt próbując usunąć Assada z Syrii.
Assada próbuje się usunąć od dawna. Nie wróże żadnych ostrzejszych działąń a już na pewno nie ataku siłami lądowymi.
Cement pisze: Odgrywała też rolę w zawarciu porozumienia z Teheranem.
Mogłeś nie widzieć, więć powtórzę:
Magnum pisze: Natomiast ciekawi mnie, czemu tak bardzo denerwuje cię to porozumienie z Iranem. Możesz napisać o tym więcej?
Cement pisze: Nie mówiąc już o tym, że terroryzm to nie jedyny problem związany z muzułmanami.
Powtarzam - 65,000 to 0.02% populacji USA. Kulturowo nie ma to żadnego wpływu. A z dżihadystami - po to jest proces, który trwa latami, zanim przyjadą.
Cement pisze: I nie chodzi tylko o Comey’a - Michael Steinbach z antyterrorystycznej jednostki FBI przyznaje, że uchodźców nie da się sprawić bo Syria jest pogrążona w chaosie i nie można stamtąd uzyskać koniecznych danych.
Natomiast Comey twierdzi, że o ile system nie jest idealny (a żaden nie jest), jest dobry i opiera się na danych wywiadowczych, a nie tylko policji. I tak możemy się przerzucać cytatami.
Cement pisze: Toteż nie sugeruję zamieniania się w Białoruś, wskazuję natomiast na krótkowzroczność polegania na NATO.
W jaki sposób proponujesz zbliżenie się do Rosji? Na jakiej zasadzie to zbliżenie miałoby działać, na czym polegać itp.?

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Polityka za granicą

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 21 paź 2016, 1:54

Magnum pisze: Mamy zupełnie inne technologie i inną wojnę niż w 1939. Trzeba to zrozumieć. Po raz kolejny powtarzam i w sumie za ozobem - NATO może Rosji wymierzyć taki cios, że jakikolwiek atak zbrojny na państwa Bałtyckie czy Polskę się im absolutnie nie kalkuluje. I to jest w sumie jedna z podstaw w obronie kraju - doprowadzenie do takiej sytuacji.
Oczywiście, ale chodzi o to, czy NATO będzie chciało wymierzać taki cios i ryzykować III wojnę światową (przypomnę, że to Rosja ma największy arsenał nuklearny na świecie) w obronie państw takich jak bałtyckie, czy raczej skończy się na sankcjach jak w przypadku Krymu i Donbasu. Jeśli Putin dojdzie do wniosku, że to drugie, to może zaatakować.
Magnum pisze:Assada próbuje się usunąć od dawna. Nie wróże żadnych ostrzejszych działąń a już na pewno nie ataku siłami lądowymi.
Ty nie wróżysz, a przewidywana szefowa Pentagonu w ewentualnej administracji Clinton mówi, że chce wysłać wojska amerykańskie do wyparcia Assada z południowej Syrii i zagrozić Rosji, że jeśli będą bombardować rebeliantów (czytaj: terrorystów) wspieranych przez USA to USA odpowie zniszczeniem rosyjskich sił w Syrii.
Magnum pisze:Natomiast ciekawi mnie, czemu tak bardzo denerwuje cię to porozumienie z Iranem. Możesz napisać o tym więcej?
W dużym skrócie:
https://www.jihadwatch.org/2016/07/robe ... -nuke-deal
Magnum pisze: Powtarzam - 65,000 to 0.02% populacji USA. Kulturowo nie ma to żadnego wpływu. A z dżihadystami - po to jest proces, który trwa latami, zanim przyjadą.
Natomiast Comey twierdzi, że o ile system nie jest idealny (a żaden nie jest), jest dobry i opiera się na danych wywiadowczych, a nie tylko policji. I tak możemy się przerzucać cytatami.
O wielu spośród tych ludzi po prostu nie da się uzyskać informacji, bo nie ma żadnych dostępnych syryjskich czy libijskich źródeł, o czym słusznie mówi Steinbach. Jak ustalisz, że zradykalizowany Syryjczyk który całe życie spędził w swoim kraju i nie nawiązywał kontaktów z międzynarodowymi siatkami terrorystycznymi stanowi zagrożenie bez danych z Syrii - których nie da się uzyskać? Nie wspominając już o "samotnych wilkach" nie powiązanych z konkretnymi siatkami terrorystycznymi.
Magnum pisze:W jaki sposób proponujesz zbliżenie się do Rosji? Na jakiej zasadzie to zbliżenie miałoby działać, na czym polegać itp.?
Pisałem już tutaj kilkukrotnie o mojej koncepcji - perfekcyjna nie jest, ale w mojej opinii nie mamy obecnie wielu opcji. Jestem za zacieśnianiem współpracy w ramach Grupy Wyszehradzkiej i jej poszerzaniem w celu utworzenia bloku państw środkowoeuropejskich który będzie prowadził własną politykę, zgodną z geopolitycznymi warunkami regionu.

Awatar użytkownika
guru
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9141
Rejestracja: 28 lut 2006, 19:12
Reputacja: 335

Polityka za granicą

Post Wyświetl pojedynczy post autor: guru » 21 paź 2016, 8:21

Magnum pisze: . Clinton to gwarancja stabilności. Trump to gwarancja wywrocenia wszystkiego. Rozpieprzenie NATO (które jest naprawdę istotnym elementem w światowym bezpieczeństwie, czy ktoś tego chce, czy woli jednak zakliknać rzeczywistość) powoduje kompletne rozwalenie równowagi sił na świecie i niewiadomo jaki burdel.
Magnum, kto Ci tak wyprał łeb? :wink:

Trump nie chce zlikwidować NATO, nie wiem kto Ci naopowiadał takich głupot (pewnie Clinton). Nawet na ostatnie debacie powiedział, że członkowie NATO mają PŁACIĆ za ochronę. O to się tutaj rozchodzi. Polska akurat jako jeden z nielicznych krajów płaci.

"Clinton to gwarancja stabilności" nie wierzę... co ja właśnie przeczytałem. :haha:

Awatar użytkownika
ozob
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 25766
Rejestracja: 13 sie 2011, 23:58
Reputacja: 2153

Polityka za granicą

Post Wyświetl pojedynczy post autor: ozob » 21 paź 2016, 11:21

Dwa cytaty:
armie większości członków NATO nie mają żadnego znaczenia
Teraz siły zbrojne większości państw UE to i tak śmiech na sali, i nie liczą się w skali globalnej.
Wczoraj jak to przeczytalem to zasmarkalem sobie kierownice, ale dzis za drugim podejsciem nie bylo lepiej bo mi kanapka z geby wypadla.

Widze, ze kolega chce Trumpa na prezydenta wiec zalozmy taki scenariusz. USA wycofuje sie z Europy, a Ruskie odczytuja to jako slabosc Zachodu i planuja atak na UE. I zeby bylo trudniej, Turcja zachowuje sie neutralnie bo jak wiadomo do tej UE nie nalezy.

Co zatam rzucaja Ruskie:
1.Active frontline potencial - 766055
2.Tanks - 15398
3. Armored fighting vehicles - 31298
4. Altirery - 4025
5. Multiple-lunch rocket systems - 3793
6. Air fighter - 751
7. Transport aircraft - 1124
8. Attack helicopters - 478
9. Aircraft carriers - 1
10. Fighters/freggates - 4
11. Destroyers - 15
12. Corvettes - 81
13. Submarines - 60.

Jak widac sprzetu maja wiecej niz ludzi, no ale rzeczywoscie sie zgodze, ze maja potezne rezerwy ludzkie, ktorymi ten sprzet moga obsadzic. Jedkze mimo modernizacji ciagle spora czesc tych zasobow (mowi siec przedziale miedzy 40 a 25%) to bron przestarzala i pochodzaca jeszcze z czasow zimnej wojny.

Co moze rzucic zatem EU?
1. 855000
2. 1824
3. 25625
4. 463
5. 157
6. 655
7. 1768
8. 200
9. 7
10. 47
11. 21
12. 10
13. 31.

Zeby bylo smieszniej wybralem tylko 4 najwieksze armie kontynentu, ktore w wielu rankingach sa w TOP 10 wojsk na swiecie. Mowa o Italii, Niemcach, UK i Francji. Konwencjonalny potencjal tej 4 jest porownywalny z Rosyjskim, a co lepsze wojska tych krajow bazuja generalnie na nowym sprzecie w ujednoliconych standardach. Gdyby tak zliczyc cala UE to sila militrna bylaby jeszcze wieksza.

To tyle w kwestii w/w cytatow i jak nie masz pojecia o wojsku to sie nie wypowiadaj. Wszystkie dane mozesz potwierdzic tutaj:

http://www.globalfirepower.com

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Polityka za granicą

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 21 paź 2016, 12:28

Nie ma to jak zsumować siły czterech państw o różnym położeniu geograficznym, strukturze armii, sytuacji politycznej i ekonomicznej itd. i traktować je jako jedną armię na wypadek agresji Rosji na Europę Środkową :D - całkowity absurd. Niemcy redukują liczebność armii, podobnie jak inne kraje europejskie, i również mają problem z zużytym sprzętem i niedostateczną liczbą żołnierzy niższego stopnia. Ruscy zwiększają wydatki na wojsko, a Bundeswehrze brak pieniędzy na zakup i modernizację sprzętu. To samo mówią dowódcy brytyjscy, zwłaszcza w kwestii sił powietrznych - przyzwyczaili się do pokoju i zredukowali RAF do stanu, w którym nie ma szans na wypadek konwencjonalnej wojny z Rosją. Nie mówiąc już o takich krajach jak Szwecja, gdzie siły zbrojne zredukowano do stanu, gdzie nadają się bardziej na defiladę niż do prowadzenia wojny (obecnie 16.000 żołnierzy).

Problem leży zresztą nie tylko w kwestii wojskowości, ale i polityki - jak już pisałem, liczenie, że największe państwa UE wyślą swoje wojska na pomoc krajom bałtyckim czy Polsce jest co najmniej naiwne.

Awatar użytkownika
ozob
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 25766
Rejestracja: 13 sie 2011, 23:58
Reputacja: 2153

Polityka za granicą

Post Wyświetl pojedynczy post autor: ozob » 21 paź 2016, 12:35

Dlatego wlasnie jest NATO, bo zadne panstwo europejskie w pojedynke nie ma szans z Rosja. Jezeli myslisz, ze Putin zechce sprawdzic sojusz atakiem na powiedzmy Polsce to radzilbym zejsc na ziemie. I gratulacje za wjebanie sobie samoboja. :rotfl:

A i rzeczywiscie miedzy Italia, Nimcami, Francjs i UK jest geograficzna przepasc. :rotfl

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Polityka za granicą

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 21 paź 2016, 12:41

Na Polskę nie, jeśli spróbuje to na pierwszy ogień pójdą kraje bałtyckie. Jeśli myślisz, że NATO (czyli de facto USA, bo Niemcy et al. nie zrobią nic bez porozumienia z USA) będzie ryzykować III wojnę światową o kraje bałtyckie, to raczej Ty powinieneś zejść na ziemię - skończy się na sankcjach jak w przypadku Krymu i Donbasu, a wiarygodność NATO spadnie jeszcze bardziej.

Komiczni jesteście z tą swoją wiarą w NATO, zwłaszcza w pomoc zbrojną w sytuacji, gdy Traktat jej nie gwarantuje, a każdy będzie chciał uniknąć wysyłania wojsk jeśli nie będzie to dotyczyło jego bezpośrednich interesów.
Ostatnio zmieniony 21 paź 2016, 12:47 przez Cement, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
ozob
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 25766
Rejestracja: 13 sie 2011, 23:58
Reputacja: 2153

Polityka za granicą

Post Wyświetl pojedynczy post autor: ozob » 21 paź 2016, 12:47

Ale Ty jestes zabawny :roftl3:

Odwroc pytanie. Czy Rosja bedzie ryzykowac lll wojne swiatowa na plaszczyznie konwencjonalnej o kraje baltyckie bedac jednoczesnie technoligicznie z tylu za NATO?

Nie bedzie. Ruskie bali sie NATO w przeszlosci i boja sie go teraz dlatego tak usilnie chca rozbic lad w Europie, a popierany przez Ciebie Trump jako prezydent USA moze im w tym pomoc, bowiem bez Amerykanow potencjal militarany na kontynencie zmieni sie z niekorzytnego dla Putina mniej wiecej wyrownany.

Swoja droga zabawne jest, ze piszac o Clinton obawiasz sie lll wojny swiatowej, a jednoczesnie ignorujesz fakt, ze wybor Trumpa zmieni uklad sil w Europie, co powinno budzic wiekszy niepokoj niz fala emigracji z bliskiego wschodu, ktora to przeciez mozna zniwelowac poprzez spojna polityke wewnatrz UE.

Jeszcze slowko o strukturze wojska. Widac, ze nie masz bladego pojecia o czym piszesz, bo gdybys mial to zwrocilbys uwage na to, ze z racji uczestnictwa w NATO kraje czlonkowskie maja za zdanie ujednolicac swoje armie do wspolnych standardow po to, aby w razie konfliktu zbrojnego nie bylo problemu z dowodzeniem, laczeniem wojsk, lacznoscia, systemami obrony i ataka itd, itd.
Ostatnio zmieniony 21 paź 2016, 13:03 przez ozob, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Polityka za granicą

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 21 paź 2016, 12:53

ozob pisze: Odwroc pytanie. Czy Rosja bedzie ryzykowac lll wojne swiatowa na plaszczyznie konwencjonalnej o kraje baltyckie bedac jednoczesnie technoligicznie z tylu za NATO?
Jeśli dojdą do wniosku (słusznego), że szanse na zbrojną reakcję NATO i ryzyko globalnego konfliktu są niewielkie, to mogą zaatakować. Nikt nie będzie chciał wysyłać wojsk w obronie krajów bałtyckich ponieważ:
1. nie musi tego robić (Traktat Północnoatlantycki nie zobowiązuje nikogo do udzielenia pomocy zbrojnej)
2. żywotne interesy żadnego z wiodących krajów NATO nie są bezpośrednio związane z krajami bałtyckimi
3. są one i tak nie do obrony w przypadku wojny konwencjonalnej, a próba taka wiąże się z ryzykiem globalnego konfliktu.

Jak widać wrzesień 1939 niektórych niczego nie nauczył. Niemcy i Francuzi nie będą umierać za Tallin i Rygę, każdy traktuje NATO instrumentalnie, a w skład sojuszu wchodzą kraje o sprzecznych interesach.

Awatar użytkownika
ozob
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 25766
Rejestracja: 13 sie 2011, 23:58
Reputacja: 2153

Polityka za granicą

Post Wyświetl pojedynczy post autor: ozob » 21 paź 2016, 13:22

Dlatego aby utrzymac status quo w Europie potrzebna jest obecnosc USA w regionie. To Amerykanie od dziesiecioleci sa tym buforem miedzi ZSSR/Rosja a Europa Zachodnia. Malo tego, interesem USA jak i UE jest pokoj i stabilna sytuacja na kontynencie, co jest zagwarantowane i sprawdza sie dzieki NATO.

Sprawa jest prosta jak druk. Jezeli Amerykanie beda dalej militarnie zaangazowani w Europie to Ruskie pozostana na swoim miejscu jak dotychczas. Bedzie mniejsze czy wieksze prezenie bicepsow, ale nic z tego nie wyniknie na wieksza skale - w domysle chodzi mi konflikt zbrojny. Jednkze wybor Trumpa zmieni te sytuacje i tutaj rzeczywiscie moze dojsc do nieciekawej zmiany proporcji, ktora wywoala zwiekszone napiecia i tarcia za sprawa sasiada ze Wschodu. Ale co tam, Trumo to prawica, jest przeciw aborcji i zagwatantuje relatywny spokoj w Syrii. [ch**] z tego, ze sciagnie Ruskim kaganiec z pyska, aby mogli podgryzac Europe jak im sie podoba.

Konkludujac, zatrwazajacy jest fak, ze przekonania polityczne zeslepiaja trzezwe spojrzenie na sytuacje geopolityczna do tego stopnia, iz kolega z zadady opowiada sie w przeciwienstwie do lewakow typujacych Clinton za prawicowym Trumpem ignorujac tym samym zagrozenia dla Europy i Polski jakie niesie ten wybor, a jednoczesnie podnoszac argumenty o oczekiwanym spokoju w Syrii. Spokoju kosztem Europy dodafajmy.

Glupota roku. :rotfl:

ODPOWIEDZ

Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”