Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 27 lis 2016, 23:14
red85
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 28 lis 2016, 21:10
Morrow
Post Wyświetl pojedynczy post autor: blackmore » 28 lis 2016, 22:19
Zależy czym będą dla Was "wyniki" na koniec sezonu. Na TOP4 moim zdaniem wciąż macie duże szanse, bo po pierwsze, minęła dopiero 1/3 sezonu, a po drugie, nie ma pewności, że inne zespoły w pewnym momencie nie staną. City i Chelsea słabe okresy mają już za sobą, ale kryzys w końcu może dopaść także Liverpool, czy Arsenal, a zobaczymy jak po pierwszej ligowej porażce i odpadnięciu z LM będzie sobie radzić Tottenham.
blackmore
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 28 lis 2016, 22:45
Gra i wygląda dobrze, zgoda. Żeby jednak rozpatrywać go w dalekosiężnych planach jest zdecydowanie za wcześnie. Gość przychodził z łatką nowego Terry'ego, zagrał dobry pierwszy sezon, minęło 5 lat od przybycia na OT a on wciąż ma problemy żeby zagrać 20 spotkań ligowych w sezonie. Jak mamy z nim wiązać jakieś plany to musi udowodnić, że wyszedł na prostą i te kilka występów to nie jest przerywnik przed kolejną, wielomiesięczną przerwą w grze. Akurat na tej, jak na mało której pozycji, potrzeba nam stabilizacji a większość z naszych kandydatów na stoperów, z różnych względów, jej nie gwarantuje.blackmore pisze: Nie zastanawiałbym się również, ile pogra Jones. Skoro gra, to się z tego cieszcie. Pamiętacie Terry'ego przed drugą kadencją Mourinho? Kapitan Chelsea coraz częściej łapał urazy i zupełnie stracił formę. Wrócił Portugalczyk, wskrzesił Johna, aż ten rozegrał komplet spotkań w sezonie. Nie twierdzę, że z Jonesem będzie tak samo, ale skoro obecnie Anglik gra i są z niego korzyści, to nie ma problemu.
Wcześniej była w tym temacie mowa o oczekiwaniach wobec Mourinho, z którymi większość się zgodziła. Po cichu marzono o mistrzostwie ale trzeba być realistą, przy takiej konkurencji o to niezwykle trudno więc miejsce w top3 było do zaakceptowania w pierwszym sezonie i raczej nikt nie wieszałby psów na Jose. Portugalczyk dostał taki budżet i możliwości, a także wcale nie tak słabą kadrę do dyspozycji, że wypadałoby o to mistrzostwo choćby prowizorycznie powalczyć a my po 13 kolejkach jesteśmy 4 mecze do tyłu w stosunku do Chelsea, która nas rozstrzelała swoją drogą. Po to Mou został zatrudniony, zrezygnowano z poprzedniej filozofii gry poprzedników na rzecz natychmiastowych wyników, które Jose swoim nazwiskiem gwarantował. Z tego też względu Portugalczyk dostał nieograniczone środki.blackmore pisze: Jeżeli "wynikami" miało być mistrzostwo kraju, to nie zapominajmy, że pracujecie z Mourinho. Każdy z nas wie, że Portugalczyk niemalże zawsze potrzebuje sezonu na budowę. Nie jest to dla niego żadne usprawiedliwienie, bo tygodniówkę ma pewnie sporą, a jego obowiązkiem jest osiąganie z klubem zwycięstw, ale z drugiej strony taka specyfika jego pracy i chyba to było oczywiste zanim przyszedł na Old Trafford.
Miał czas Moyes, miał czas van Gaal, to trzeba również dać czas Mourinho. Nie jest winą Portugalczyka, że poprzednicy zawiedli i obecnie ciśnienie fanów Manchesteru jest jeszcze większe.
Moim zdaniem rozczarowaniem będzie to, jeżeli nie awansujecie do TOP4. Ewentualnie możecie być nawet na szóstym, czy siódmym miejscu, ale wygracie Ligę Europy i awans też będzie. Jak do tego sukcesu Mourinho dorzuci "jakiś" styl to będzie można perspektywicznie patrzeć na przyszłość. Wydaje mi się, że w Manchesterze idzie ku lepszemu. Jasne, można narzekać, że nie ma zwycięstw, że nie grają młodzi, ale po kiepskim okresie od czasu derbowej porażki Czerwone Diabły grają lepiej. Jest zaangażowanie, atmosfera w szatni chyba też nie jest najgorsza, czego potwierdzenia szukałbym choćby w meczu z West Hamem. Odesłano Mourinho z ławki managerskiej, ale po przerwie piłkarze dalej grali swoje i dążyli do wygranej. Nie wiem, możliwe, że w przerwie Portugalczyk jakoś podtrzymał tę chęć, a może po prostu pomimo kontrowersyjnej postawy opiekuna, sami piłkarze mają taką wolę walki, aby udowodnić, że są dobrzy w tym, co robią.
Morrow

Post Wyświetl pojedynczy post autor: sickstick » 28 lis 2016, 22:54
sickstick
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 28 lis 2016, 23:05
Można nawet powiedzieć dosadniej, że nie są często starterami w swoich zespołach.sickstick pisze: W ogóle oglądamy teraz pikowanie całego pokolenia angielskich piłkarzy. Wszystkie Jonesy, Smalingi, Walcotty, Chamberlainy, Wilshery, Welbecki, Walkery czy Sturridge okazali się z różnych powodów nie przeskoczyć pewnego poziomu i poza okresami dobrej gry, nie są liderami swoich zespołów na dłuższą metę.
Morrow
Post Wyświetl pojedynczy post autor: blackmore » 28 lis 2016, 23:40
Zrezygnowano z Moyesa, bo nie potrafił awansować do Ligi Europy, a z van Gaala, bo wrócił do punktu wyjścia (patrz: brak sezonu w LM i brak walki o mistrzostwo).
Nigdy jednak nie otrzymał zespołu tak niepoukładanego.
blackmore
Post Wyświetl pojedynczy post autor: guru » 28 lis 2016, 23:59
Conte przede wszystkim przejął drużynę, która miała wcześniejszy sezon tragiczny, ale była mistrzem Anglii. Tam właśnie potrzebny był trener, materiał na mistrza już był. Tym czasem w MU wciąż jest budowana drużyna. Ja podejrzewam, ze druga część sezonu będzie już owocna dla MU. Może nie załapiecie się do top4, ale na pewno za te kilka miesięcy będzie już drużyna, która regularnie punktuje.
guru

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czarny samael » 29 lis 2016, 0:10
Przede wszystkim, to nawet z nimi mamy gorszą kadrę i od City, i od Chelsea, a rozmowa o kadrze United vs Arsenal też nie należałaby do prostych. LFC się z tego porównania wyrywa, bo Klopp gra zawsze krótką ławką, co może wyjść, a może nie wyjść. Ja obstawiam, że mu siądą, choć jeśli kiedyś za tego typu podejścia mają naprawdę wygrać tytuł, to tylko teraz, kiedy nie ma gry w Europie.
+1
czarny samael
Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 29 lis 2016, 0:15
red85
Post Wyświetl pojedynczy post autor: blackmore » 29 lis 2016, 0:29
O świetnych drużynach pisałem z TEGO sezonu.
On przede wszystkim odpadł z fazy grupowej LM.
W dodatku w drugim roku swojej pracy.
blackmore
Post Wyświetl pojedynczy post autor: blackmore » 29 lis 2016, 1:06
To, że sfrustrowani nie, ale dziwię się takim tezom. Pisałem, że Mourinho wydaje mi się wątpliwym wyborem na stanowisko managera Manchesteru, ale skoro go zatrudniono, to chcę się temu przyjrzeć. Poza tym nie lubię przesadnego oceniania zanim ktokolwiek zacznie pracę. W Chelsea swego czasu cieszono się, że przyjdą Scolari, Villas-Boas... Efekty pracy tych panów znamy, a wydawało się, że będzie sympatycznie. W drugą stronę też to może działać.
Nigdy bym nie był pewien, że gwiazdor Bundesligi z miejsca poczaruje w Premier League. Tak samo nie wiem skąd przekonanie, że Pogba jest na ten moment wart tyle, ile za niego zapłacono. W Juventusie kozak, ale czy to go czyni topowym grajkiem? Już pisałem, że jak dla mnie, on ma ogromny talent, ale tym samym jeszcze wiele do udowodnienia. Kupiliście utalentowaną melodię przyszłości, która jednak cudu na pstryknięcie palcem nie zrobi. Nie w nowej lidze i nie w drużynie, która od 3 lat jest w takim chaosie. Pogba powinien przyjść na zbudowane, jako uzupełnienie mocnego składu, a nie przychodzi i "rób Pan różnicę". To dobry transfer, ale nie wiem, skąd myślenie, że od razu odpali. Paradoksalnie, ten gość ma niewielkie doświadczenie. Ogranicza się ono do Serie A oraz jednego udanego sezonu w Lidze Mistrzów. To nie jest aż tak wiele, aby móc mieć przekonanie, że to gwarancja natychmiastowego skoku jakości. Poza tym... on chyba obecnie robi progres. Czuje się swobodniej, gol ze Swansea, w niedzielę piękna asysta... Może potrzeba czasu, a nie zajebistości na już.
Jeżeli mówimy o wynikach typu zwycięstwo, remis, porażka, to ok, nie jest pod tym względem różowo.
Czyli braku stylu? Ok, doceniam posunięcia van Gaala względem młodzieży, bo nawet mnie się miło patrzyło na takiego Borthwicka-Jacksona, ale bądźmy poważni. Gość po dwóch latach pracy nie osiągnął NICZEGO. Mourinho u siebie remisuje z Burnley, zaś van Gaal, mając beznadziejną konkurencję w walce o mistrzostwo, przegrywał na Old Trafford z Norwich... W Lidze Mistrzów dostał łatwą grupę, to sobie grał na remis w Moskwie, a u siebie dzielił się punktami z PSV... W dodatku niektóre ważne transfery za jego kadencji to niewypały (Depay, Rojo, częściowo Schneiderlin i Blind, w sumie Darmian też zniknął po dobrym początku). Dziwisz się, że niektórych to denerwowało?
Jak mi wskażesz mecze zeszłorocznej Chelsea, w których była tak blisko zwycięstwa, jak w meczach z Arsenalem, Burnley, Stoke i West Hamem, i wykreowała tyle ciekawych akcji, to będę wdzięczny.
blackmore

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czarny samael » 29 lis 2016, 8:12
1.I nie jest gorzej. Jest lepiej, gra jest z pomysłem, co za Luja było tylko gdy grał 4-3-3 w drugiej części pierwszego sezonu.
Raczej, że się wzmocniliśmy i że mamy szeroką kadrę, a kilku zawodników musi odbić. Ani Schneiderlin, ani Depay, ani Darmian, ani Schweinsteiger się nie odbili. A bez pierwszego i ostatniego z nich, mamy dziurę w środku pola co 3 dni, bo Carras ma swoje lata.
czarny samael
Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 29 lis 2016, 9:47
Oczywiście, że może, ale nikt tutaj nie ma szklanej kuli, więc oceniamy co się dzieje tu i teraz. A jest fatalnie, taka prawda. Jak mówię, jakieś pozytywy widać, ale po kilku meczach z co najwyżej średniakami ligi nasza strata do czołówki się powiększyła, a dotychczasowe występy z lepszymi drużynami również nie pozwalają być optymistą. Nie rozumiem natomiast Twojej krucjaty w tym temacie. Znaczy się mamy siedzieć cicho, obserwować i cieszyć się, że po wydaniu fortuny przynajmniej lepiej wyglądamy (bo nie punktujemy) w meczach z dużo niżej notowanymi zespołami (bo z czołówka póki co jest gorzej) ?
Nie ma to jednak większego znaczenia, bo nawet na chwilę obecną można powiedzieć, że daje nam zupełnie nowa jakość w porównaniu do jakiegokolwiek środkowego pomocnika jakiego ten klub widział od czasu odejścia Scholesa.
Stylu/filozofii to nie widać teraz. Z jednej strony potrafimy zupełnie się chować i pozwalać rywalom na wiele(Liverpool, City), z drugiej chcemy być tą bardziej aktywną stroną.Czyli braku stylu? Ok, doceniam posunięcia van Gaala względem młodzieży, bo nawet mnie się miło patrzyło na takiego Borthwicka-Jacksona, ale bądźmy poważni. Gość po dwóch latach pracy nie osiągnął NICZEGO. Mourinho u siebie remisuje z Burnley, zaś van Gaal, mając beznadziejną konkurencję w walce o mistrzostwo, przegrywał na Old Trafford z Norwich... W Lidze Mistrzów dostał łatwą grupę, to sobie grał na remis w Moskwie, a u siebie dzielił się punktami z PSV... W dodatku niektóre ważne transfery za jego kadencji to niewypały (Depay, Rojo, częściowo Schneiderlin i Blind, w sumie Darmian też zniknął po dobrym początku). Dziwisz się, że niektórych to denerwowało?
Jakiego burdelu? Wystarczy spojrzeć co się pisało tutaj kilka miesięcy temu kiedy jeszcze ważyły się losy LvG. Niemal każdy mówił o dobrej kadrze, którą stać na lepszy wynik niż 5-te miejsce w lidze. Pozyskaliśmy w międzyczasie kilku bardzo wartościowych wg większości grajków i co z tego? Dalej nie wygląda to wcale lepiej bo wciąż 4-5 zespołów prezentują lepszy, a na pewno bardziej skuteczny futbol.blackmore pisze: Jeżeli w maju Manchesteru nie będzie w TOP4, a do tego nie wygracie Ligi Europy, to nie będę mieć problemu, aby przyznać, że tak, Mourinho okazał się niewypałem, ponieważ niczego nie buduje i nie rozwija tego zespołu, wszak to moim zdaniem należy do jego obowiązków jak na pierwszy sezon pracy po burdelu, jaki tutaj zastał w momencie przyjścia.
Lepszych wyników z pewnością nie ma,a to najbardziej obiektywny wyznacznik. A przecież każdy w grudniu mówił jak to zatrudniwszy byle kogo nagle zaczęlibyśmy punktować na miarę potencjału, a przypominam, że byliśmy wtedy bez Rashforda, Pogby, Zlatana, Baileya i Mikiego.
A my chcemy rozmawiać poważnie, czy sprowadzać dyskusję do absurdu? Moglibyśmy przecież godzinami debatować nad tym, czy faktycznie nasze występy w tym sezonie to coś więcej co pokazywali w zeszłej kampanii Leicester, Arsenal, Spurs i City. Godzinami. I nikt nie miałby szans przekonać do swoich racji. Jedynym obiektywnym wyznacznikiem jest zdobycz punktowa. A fakty są takie, że to najgorszy nasz start od 1980 roku. Po zatrudnieniu Mourinho i wydaniu fortuny na nowe gwiazdy.czarny samael pisze: 2.W zeszłym roku ligą trzęsło Leicester. LFC i Chelsea były w głębokim kryzysie, niezależnie od tego kto ich prowadził, a City nie miało takiej ekipy jak teraz i wiedzieli że grają dla zwolnionego trenera. Liga była w rozpadzie, a teraz jest w uderzeniu. Przy takiej formie innych jak w zeszłym roku, United teraz byłoby od 2. do 4. walcząc z Totkami i City goniąc LC. Frustracja brała się z tego, że nie potrafiliśmy wykorzystać słabości innych i z odpadnięcia w grupie LM, jak Totki teraz
Nagle Carras jest niemal niezbędnym elementem układanki, a jeszcze nie tak dawno chyba tylko ja mówiłem o potrzebie właśnie wystawiania tegoż grajka w podstawowej 11stce. Dostał szansę i ją wykorzystał. Być może podobnie byłoby ze Schweinim, kto wie?
red85

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czarny samael » 29 lis 2016, 10:47
Na dobrą sprawę dalej jesteśmy bez Baily'ego, a w zeszłym sezonie takimi nazwiskami jak te powyższe byli Schneiderlin, Depay, Schweinsteiger i Darmian.
Okazał się, bo Schneiderlin zawiódł, a Fellaini się nie nadaje do gry tutaj. Herrera wnosi do gry z przodu, ale nie czyści jak Anglik. To pokazuje, że nasza kadra ustępuje City, czy Chelsea.
Bo kadra jest dobra, ale tylko dobra. W ogóle nie bierzesz pod uwagę, że na początku sezonu liczyliśmy, że zawodnicy przed poprzednim sezonem się obudzą, a tak się nie stało. Nie można tego olewać.
czarny samael
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Limited
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl
Zasady ochrony danych osobowych | Regulamin
Administracja, zarządzanie i wsparcie graficzne forum: pawel.studio