Kredyt czy wynajem - dyskusja - Strona 5

Chwila oddechu dla stałych bywalców i świeżych owieczek. Trunki oraz coś na ząb w gronie znajomych, jak i dla tych którzy chcą podumać bądź przygadać sobie ramię w ramię z barmanem.
Awatar użytkownika
futbolowa
Czerwona Diablica
Posty: 14055
Rejestracja: 10 kwie 2005, 11:26
Reputacja: 2025
Kibicuję: RKS Raków + ManUTD
Lokalizacja: Miasto Bandyckiej Miłości
Kontakt:

Kredyt czy wynajem - dyskusja

Post Wyświetl pojedynczy post autor: futbolowa » 21 mar 2018, 22:13

emski pisze: To pewnie porównywalne pieniądze by wyniosła rata kredytu z rachunkami. I tu pytanie - lepiej płacić te pieniądze komuś nie mając z tego w zasadzie nic poza dachem nad głową czy może jednak płacić ratę spłacając mieszkanie, które kiedyś będzie „moje”
Dlatego w swojej obecnej sytuacji wolę odkładać i później ewentualnie ładować się w mniejszy kredyt niż na siłę cisnąć kredyt teraz, skoro nie muszę.
ubek pisze: Nie, uznałem, że po prostu pierdolisz.
No i wolę pierdolić i żyć po swojemu niż na siłę brać kredyt, bo większość forum uważa, że tak należy :D

cruel
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5648
Rejestracja: 18 wrz 2005, 21:14
Reputacja: 320

Kredyt czy wynajem - dyskusja

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cruel » 21 mar 2018, 22:14

guru pisze: cruel pisze:
Source of the post Swietny argument z tym 'a jak sie noga powinie'. A jesli nie masz kredytu tylko wynajmujesz cos za 1000pln miesiecznie, i tez sie noga powinie? Ladujesz na bruku, faktycznie duzo lepszy scenariusz ;d

Ja wzialem kredyt na dom w ciagu 1.5 roku od momentu przyjazdu tutaj. W uj wydatkow na start, wiec minimalny downpayment jaki sie da, 5% = $15,000. Miesiecznie place $2019, w tym wliczone podatki, ubezpieczenie i pierdoly. Dom ponad 250m^2. Za apartament 115m^2 placilem $1325, po roku podniesli do $1370. Teraz musialbym za to samo placic $1470, a za rok pewnie znowu ceny pojda do gory. Wiec roznica robi sie coraz mniejsza, a standard zycia bez porownania. W dodatku miesiac w miesiac wywalasz kase i nie masz z tego absolutnie NIC, a ceny raczej tylko ida do gory (zarowno USA czy PL).

Gdybym czekal, teraz zamiast oprocentowania 3.6% mialbym teraz 4.5% i domy do kupna drozsze srednio 15%.


W skrocie: jesli ktos nie ma planow zmieniac miejsca zamieszkania, dostalby zgode na kredyt na sensownych warunkach, to kontynuowanie wynajmu jest po prostu glupie. Chyba ze wynajem to jakas uber promocja od wujka po znajomosci za 1/2 czy 1/3 normy w danym miescie.


A co jeśli huragan rozpierdoli Ci w mak?
Dach mi huragan troche rozpierdolil :P Ubezpieczenie pokrywa, wlasciciel placi tylko tzw. deductible. Nowy dach mnie kosztowal $16,000, z czego sam placilem $7100, a reszte ubezpieczenie. Ubezpieczenie wliczone w miesieczna rate kredytu (tzw. PITI - Principal, Interest, Taxes, Insurance).


ozob pisze: Ja wzialem kredyt na dom w ciagu 1.5 roku od momentu przyjazdu tutaj.


Mamy uwierzyc, ze w 1,5 roku zrobiles historie kredytowa, aby zakupic dom? W USA po kryzyzsie 2008 roku spowodowanym wlasnie zbyt latwym przyznawaniem kredytow?
Tak. Idac do pierwszego lepszego popularnego banku byl z tym problem, bo wymagane jest 2 lata historii kredytowej i 2 lata pracy. Ale z posrednikiem (ktory skierowal do tego samego banku ostatecznie), wystarczyl 1 rok historii.

emski pisze: A Ty cruel nie byłeś przypadkiem przeciwnikiem kredytów jak jeszcze mieszkałeś w Polsce?
Prawda. Ale w Polsce byla to wizja 30 letniego zadluzenia po to, zeby mieszkac w 70m mieszkaniu w bloku, z pierdzacym Mietkiem nad Toba i halasliwym Januszem pod Toba. Tutaj troszke inna perspektywa, plus wizja stalego procentu co by sie nie dzialo robi swoje.

Awatar użytkownika
DDK
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 16589
Rejestracja: 09 sty 2012, 0:01
Reputacja: 5053
Kibicuję: Tylko WISŁA

Kredyt czy wynajem - dyskusja

Post Wyświetl pojedynczy post autor: DDK » 21 mar 2018, 22:17

zadałem właśnie to pytanie bo z kuzynem mamy troche inne podejścia. On aktualnie planuje wziąć w ciągu 3 miesięcy kredyt 200-250tys na 20-25 lat i kupić 2 pokojowe mieszkanie. Wyszła mu rata chyba 1200 jeśli dobrze pamiętam. Aktualnie płaci 800zł za wynajem. Jeśli będzie miał problemy ze spłatą to wynajmie 1 pokój za 500zł i wyjdzie mu na to samo, ale będzie "na swoim".

Ja chciałbym skończyć studia za rok, potem porządnie wziąć się do pracy i przez kolejny rok odkładać. Marzeniem jest, żeby mieć odłożone za 2 lata na połowę kawalerki w Krakowie. Pozostałe 80-100tys bym kredytował, ale chciałbym wziać kredyt na max 4-5 lat. Wszystko oczywiście jest uzależnione od wielu czynników, ale na dzisiaj taki mam własnie plan.

Jest oczywiście szansa, że pójdę wtedy już z dziewczyną na swoje i dojdzie kasa, którą ona odłozy i wtedy będziemy w stanie wziać kredyt tylko 50tys, ale to wszystko wyjdzie w praniu.

cruel
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5648
Rejestracja: 18 wrz 2005, 21:14
Reputacja: 320

Kredyt czy wynajem - dyskusja

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cruel » 21 mar 2018, 22:18

A, przeoczylem Twoj post Futbolowa - mieszkalem na Tysiacleciu, w blokach zaraz przy poczatku Promenady ;)

Awatar użytkownika
futbolowa
Czerwona Diablica
Posty: 14055
Rejestracja: 10 kwie 2005, 11:26
Reputacja: 2025
Kibicuję: RKS Raków + ManUTD
Lokalizacja: Miasto Bandyckiej Miłości
Kontakt:

Kredyt czy wynajem - dyskusja

Post Wyświetl pojedynczy post autor: futbolowa » 21 mar 2018, 22:21

janop pisze: To po co wchodzisz na jakieś smęcące i dołujące forum miejskie?
Czemu dołujące? To, że czasem pojawi się taki wątek, nie znaczy, że całe forum jest złe.
DDK pisze: On aktualnie planuje wziąć w ciągu 3 miesięcy kredyt 200-250tys na 20-25 lat i kupić 2 pokojowe mieszkanie.
Ale te dwa pokoje to mają po 50 metrów? :D Trochę słabo to wygląda. Gdybym miała ładować się w kredyt, to raczej wolałabym mieszkanie z lepszą perspektywą - np. że dzieci nie będą się gnieździć. Chyba że takowych się nie ma i nie planuje, to inna sprawa.
DDK pisze: Jest oczywiście szansa, że pójdę wtedy już z dziewczyną na swoje i dojdzie kasa, którą ona odłozy i wtedy będziemy w stanie wziać kredyt tylko 50tys, ale to wszystko wyjdzie w praniu.
I tego Wam życzę. 50 tysi na parę lat to już fajna perspektywa.
cruel pisze: A, przeoczylem Twoj post Futbolowa - mieszkalem na Tysiacleciu, w blokach zaraz przy poczatku Promenady
Totalnie przeciwny kierunek - ja większość życia spędziłam na Zawodziu.

Awatar użytkownika
j1mmy
30+
30+
Posty: 5616
Rejestracja: 29 paź 2005, 16:54
Reputacja: 698

Kredyt czy wynajem - dyskusja

Post Wyświetl pojedynczy post autor: j1mmy » 21 mar 2018, 22:28

Ja kredyt wziąłem bo musiałem , spłacam i tyle

Awatar użytkownika
BarcaQzYN
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5665
Rejestracja: 06 lip 2007, 15:48
Reputacja: 73

Kredyt czy wynajem - dyskusja

Post Wyświetl pojedynczy post autor: BarcaQzYN » 21 mar 2018, 22:32

ja niedawno kupiłem mieszkanie. Mimo sporego wkładu własnego i odłożonej kasy na wykończenie (oczywiście się przeliczyłem) musiałem wziąć jeszcze 300 baniek kredytu. Żaden bank nie rozważał w ogóle możliwości zaproponowania krótszego okresu spłaty niż 30 lat.
A też chciałem tego za wszelką cenę uniknąć. Także mądrzyć można się jak już się kredyt weźmie. Nie wcześniej.

Awatar użytkownika
Tomusmc
Juventino
Posty: 39070
Rejestracja: 31 maja 2004, 18:33
Reputacja: 4832
Lokalizacja: Gdańsk

Kredyt czy wynajem - dyskusja

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Tomusmc » 21 mar 2018, 22:34

Ło kierwa, 300 baniek kredytu? Nie słyszałem żeby w Gdańsku ktoś pałac stawiał :shock:

Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 62976
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8204
Kontakt:

Kredyt czy wynajem - dyskusja

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 21 mar 2018, 22:35

futbolowa pisze:
emski pisze: A ile byś musiała futbolowa płacić za takie samo mieszkanie, gdybyś go nie wynajmowała po znajomości?
500-600 zł więcej.
Więc się ciesz i najlepiej w tym temacie zamilcz.
Rocznie masz 6 koła promocji, w sam raz na wakacje dwutygodniowe dla całe rodziny.

Awatar użytkownika
futbolowa
Czerwona Diablica
Posty: 14055
Rejestracja: 10 kwie 2005, 11:26
Reputacja: 2025
Kibicuję: RKS Raków + ManUTD
Lokalizacja: Miasto Bandyckiej Miłości
Kontakt:

Kredyt czy wynajem - dyskusja

Post Wyświetl pojedynczy post autor: futbolowa » 21 mar 2018, 22:38

cloner pisze:
Więc się ciesz i najlepiej w tym temacie zamilcz.
A to niby dlaczego? Przecież cały czas mówię wyłącznie o swojej sytuacji, w której - póki mogę - wolę odkładać i potem mierzyć się z mniejszymi zobowiązaniami. Każdy inny może wypowiadać się z własnej perspektywy, a ja nie?
cloner pisze: Rocznie masz 6 koła promocji, w sam raz na wakacje dwutygodniowe dla całe rodziny.
Bzdurne wyliczenie. Gdybym musiała płacić aż tyle, wybrałabym mieszkanie np. na innej dzielnicy.

Slim91
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8525
Rejestracja: 13 kwie 2007, 21:12
Reputacja: 475

Kredyt czy wynajem - dyskusja

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Slim91 » 21 mar 2018, 23:05

Nawet jak bierzecie obecnie kredyt na mieszkanie to rata dzisiaj może się okazać duża w porównaniu do waszych zarobków jednak rata kredytu zostaje taka sama(myle się?), a bądź co bądź zarobki idą w górę w ciągu następnych lat. Wynajem z roku na rok idzie w górę i raczej nie nigdy nie będzie leciał w dół. Rata kredytuje zostaje taka sama. Kiedyś byłem przeciwnikiem kredytów, ale jak nie macie na kupno mieszkania to tak naprawdę trzeba wziąć. Nie ma innej opcji. Mieszkanie to inwestycja w przyszłość. Mieszkania idą w górę. Jak sytuacja się polepszy to kredyt można spłacać szybciej. Oczywiście przy braniu kredytu warto brać taki jaki raczej nie będzie obciążeniem dla ciebie i brać pod uwagę bardziej pesymistyczne wydarzenia(np. ja zakładam, że moja pensja będzie okolicach najniższej bądź trochę wyższa), a nie optymistycznie. Własne mieszkanie można wynająć i wtedy otrzymujemy dość pokaźną kwotę taką co kredyt spłaca oraz jeszcze zostaje. Ja planuje wziąć mieszkanie na Złocieniu w Krakowie(co o tym myślą krakusy?) które obecnie kosztuje niewiele ponad 185k, a mam obecnie 95k własnego. Mieszkanie dwupokojowe. Salon z aneksem kuchennym(które da się podzielić na kuchnie oraz pokój) oraz pokój. Więcej nie potrzebuje.

Co do kupna mieszkania. Trochę żałuję, że jestem z Krakowa. We Wrocławiu znalazłbym więcej opcji.

Awatar użytkownika
Rojiblanco
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11525
Rejestracja: 28 cze 2004, 15:17
Reputacja: 2275

Kredyt czy wynajem - dyskusja

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Rojiblanco » 21 mar 2018, 23:16

185 koła kosztuje takie mieszkanie w Krakowie? :boje się: W Warszawie conajmniej dwa razy tyle - w najlepszych lokalizacjach nawet więcej.

Awatar użytkownika
wloski
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11521
Rejestracja: 18 kwie 2005, 14:35
Reputacja: 936
Kibicuję: Juventus
Lokalizacja: Jama Zła

Kredyt czy wynajem - dyskusja

Post Wyświetl pojedynczy post autor: wloski » 21 mar 2018, 23:23

ubek pisze:185 koła kosztuje takie mieszkanie w Krakowie? :boje się: W Warszawie conajmniej dwa razy tyle - w najlepszych lokalizacjach nawet więcej.
Sam się zdziwiłem, bo to cena mieszkań u mnie, a wręcz te z Krakowa tańsze.


Awatar użytkownika
wloski
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11521
Rejestracja: 18 kwie 2005, 14:35
Reputacja: 936
Kibicuję: Juventus
Lokalizacja: Jama Zła

Kredyt czy wynajem - dyskusja

Post Wyświetl pojedynczy post autor: wloski » 21 mar 2018, 23:31

A dobra, bo ja sobie wmówiłem że przeczytałem metraż, Ty go nie podałeś przecież. To jednak Tychy tańsze :P. Wszystko w normie.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hyde Park”