Bardzo dziwna sprawa, piłkarz który dotąd miał najgroźniejszą kontuzję Kamil Glik dwa dni temu łapie kolejną!
A przecież wydawało się, że właśnie o niego powinno dbać się najbardziej na zgrupowaniu w Arłamowie. Chuchać i dmuchać, żeby mu się nic więcej nie stało...
Cała sprawa mi zwyczajnie "śmierdzi" i na mój nos obrońca AS Monaco, najprawdopodobniej nie wytrzymał trudów sezonu i teraz próbuje z twarzą wyjść z tego, że nie da rady zagrać na Mundialu!
Bowiem żeby po przewrotce uszkodzić sobie bark, to trzeba być naprawdę w kiepskiej kondycji fizycznej (normalnie piłkarz fruwa jak CR7 czy Gareth Bale
Teraz to już o wyjściu z grupy możemy zapomnieć.
W końcu to filar obrony, oczywiście możemy pomarzyć, że najpewniej grający za niego Jan Bednarek lub Tiago Cionek udźwigną rolę stopera reprezentacji.
Z dwojga złego dobrze, że ta kontuzja nastąpiła jeszcze dwa tygodnie przed turniejem i selekcjoner Nawałka ma czas na plan B i zdąży zmotywować następcę Glika. Po tym poznamy czy pan Adam jest naprawdę świetnym trenerem i czy przejdzie po tym mundialu do historii polskiego futbolu (no dobra po Euro 2016 już przeszedł).
Bo w obrońcę Legii to jakoś już dawno nie wierzę i nawet świetna końcówka sezonu w Ekstraklasie nie przekonała mnie, że Michał Pazdan jeszcze raz wzniesie się na wyżyny swoich możliwości.
Jeśli chodzi o powołania do kadry narodowej, to mnie rozczarował brak tegoż dla Przemka Frankowskiego, bo że Krzysiek Mączyński nie jedzie jakoś rozumiem.








przygotowaniem fizycznym można się ustrzec naderwania mięśnia, a nie urazu typowo fizycznego. Salah tez był źle przygotowany? 
