Liverpool - Manchester City - Strona 33

Piłka nożna w Anglii | Premier League, Championship i FA Cup (Puchar Anglii) | Kluby (Manchester United, Liverpool, Manchester City, Arsenal, Leeds) | Reprezentacja Anglii | Transfery | Mecze, wyniki i inne wydarzenia związane z angielską piłką nożną
red85

Liverpool - Manchester City

Post Wyświetl pojedynczy post autor: red85 » 05 sty 2019, 14:49

ryba_82 pisze: W sumie to teraz strach cokolwiek w kontekście LFC czy MU napisać, bo zaraz pojawi się masacra czy red na białym koniu szydzić, wyśmiewać i atakować.
W sumie to nie ważne w jakim kontekście wypisujesz głupoty, liczy się sam fakt ich wypisywania.

Awatar użytkownika
masacra
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7907
Rejestracja: 16 lip 2007, 15:20
Reputacja: 1675
Lokalizacja: Central Perk

Liverpool - Manchester City

Post Wyświetl pojedynczy post autor: masacra » 05 sty 2019, 14:50

Morrow pisze: Futbol to gra błędów i tu, w meczu gdzie spotkało się dwóch równorzędnych rywali, zdecydowały detale.
Ja nie wiem, cos mi zdaje sie zarzuczasz, a potem sumujesz swoje tezy dokłądnie tak jak ja to podsumowałem strone czy dwie wczesniej. Futbol to istotnie gra błedów i Liverpool popełnił ich wiecej. A ze niemal wszytskie, a napewno wszytskie kluczowe błedy popełnił jeden człowiek, to czemmu sie dziwisz, ze kibic Liverpool sprowadza to do tego jednego człowieka?

Tak jak pisałem wczesniej (Ty tez nie musisz sie z tym zgadzac) biorac pod uwage cele obu managerow przed meczem (Kloppa aby minimum zremisowac i Pepa aby wygrac za wszelką cene) to wg mnie Liverpool zagrał lepiej. A swiadczy o tym m.in dosyc mała jak na tak zdeterminowane i ''siedzące'' na rywalu City liczba dobrych sytuacji do zdobycia gola. I co wiecej. Z wyjątkiem jednej, wszystkie okazje które sobie City stworyło wynikay z błedow Dejana Lovrena. Wiec jesli wzorem Ryby lubiałbym sobie pogdybac, to bym napisał, ze jakby w obronie zagrał Gomez albo nawet Matip to mecz skonczyłby sie w najlepszym wypadku dla City bezbramowym remisem. I to tez nie jest tak, z eja ich nie doceniam. Po prostu widziałem jak momentami bezradni byli w otwieraniu tych swoich przestrzeni na skrajach pola karnego w momencie gdy z taka pasja presowali i atakowali w pierwszych 45 min. Stad wniosek, ze załozenia taktyczne Kloppa były dobre. I tylko do tego sie sprowadza.
Morrow pisze: Biorąc pod uwagę, że w tym sezonie na Anfield City też powinno wygrać ale.do karnego podszedł Mahrez, zastanowiłbym się nie czy wszystko to wina Lovrena ale czy Klopp nadal ma patent na Guardiolę, bo ostatnie mecze zdają się temu przeczyć.
Ja nie byłem nigdy zwolennikiem teorii o ''patentach jednego trenera na drugiego'' i nigdy o czyms takim nie pisałem. Ale gdybym tylko z taktycznego punktu widzenia miał odpowiedziec ci na to pytanie, to po wczorajszym meczu bym odpowiedział, ze ma. Tylko, ze wczoraj miał jeszcze goscia, który zniweczył cały wysiłek druzyny.

Jeszcze napisze tak. Po finale LM nie miałes nic przeciwko stawianiu tezy, ze to Karius przegrał Liverpoolowi ten mecz. Czy miałes? Bo jesli nie, to czemu sie dziwisz tezie, ze wczoraj przegrał Liverpoolowi mecz Lovren. Jego błedy pomimo ze nie tak oczywiste (ciezko o bardziej oczywiste błedy nic te bramkarza) tak naprawde niewiele roznią sie od błedów Kariusa. I co wiecej Liverpool miał naprawde fure szczescia (któremu pomagali pozostali obroncy), ze nie stracił jednego czy dwoch goli wiecej po błedach CHorwata.

Awatar użytkownika
ryba_82
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8531
Rejestracja: 11 sie 2010, 19:23
Reputacja: 798
Lokalizacja: Blue Moon

Liverpool - Manchester City

Post Wyświetl pojedynczy post autor: ryba_82 » 05 sty 2019, 14:52

red85 pisze: W sumie to nie ważne w jakim kontekście wypisujesz głupoty, liczy się sam fakt ich wypisywania.
No i mamy potwierdzenie :)
Delpiero14 pisze:
PW

Awatar użytkownika
sickstick
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 22071
Rejestracja: 07 sty 2012, 19:07
Reputacja: 5901
Kibicuję: 4rsenal

Liverpool - Manchester City

Post Wyświetl pojedynczy post autor: sickstick » 05 sty 2019, 15:01

masacra pisze:
Morrow pisze: Futbol to gra błędów i tu, w meczu gdzie spotkało się dwóch równorzędnych rywali, zdecydowały detale.
Ja nie wiem, cos mi zdaje sie zarzuczasz, a potem sumujesz swoje tezy dokłądnie tak jak ja to podsumowałem strone czy dwie wczesniej. Futbol to istotnie gra błedów i Liverpool popełnił ich wiecej. A ze niemal wszytskie, a napewno wszytskie kluczowe błedy popełnił jeden człowiek, to czemmu sie dziwisz, ze kibic Liverpool sprowadza to do tego jednego człowieka?
Na chwilę przed golem na 1:0 Kun leżał chwilę w polu karnym pod odepchnięciu przez VVD. Oczywiście za takie odepchnięcie 9 na 10 sędziów karnego nie podyktuje, ale już sędzia z meczu Liverpool-Arsenal podytowałby - ponieważ dokładnie za takie samo odepchnięcie dał Liverpoolowie karnego na 5:1. Zatem, przy innym arbitrze, City prowadziłoby 1:0 po, uwaga, BŁĘDZIE VIRGILA VAN DIJKA - bo ściagnięcie napastnika ręką do ziemi w własnym polu karnym to danie sędziemu pretekstu do podyktowania rzutu karnego. Czy wówczas twoja ocena meczu byłaby taka sama? Podbnie mecz z Napoli w LM, Liverpoolu nie byłoby już dziś w Lidze Mistrzów gdyby sędzia inaczej zinterpretował BŁĄD VIRGILA VAN DIJKA, jakbym był brutalny i niepotrzebny faul na własnej połowie. Dlaczego więc robisz z VVD Boga a z Loverna przyczynę każdego niepowodzenia, skoro temu pierwszemu błędy też się zdażają tylko ma póki co więcej szczęścia.

Przypomnę jeszcze gol Lacazette w pierwszym meczu Arsenal-Liverpool, który padł po tym jak VAN DIJK ZGUBIŁ KRYCIE (gdyby nie to, mielibyście dziś o 2pkt więcej) - a ty próbowałeś udowodnić że ten gol jest winą każdego, tylko nie VVD. Nie piszę tego wszystkiego żeby umniejszyć Holendrowi - bo sam uważam go w tym momencie za najlepszego obrońcę w lidze który niesamowicie mi imponuje. Piszę to żeby pokazać ci że błędy zdarzają się każdemu, a ty zupełnie nieobiektywnie błędów jednych bronisz bądź nie zauważasz, zaś błędy Loverena pogrubiasz i zauważasz podwójnie, robiąc z nich przyczynę wszystkich niepowodzeń.

Awatar użytkownika
masacra
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7907
Rejestracja: 16 lip 2007, 15:20
Reputacja: 1675
Lokalizacja: Central Perk

Liverpool - Manchester City

Post Wyświetl pojedynczy post autor: masacra » 05 sty 2019, 15:09

sickstick pisze:
Na chwilę przed golem na 1:0 Kun leżał chwilę w polu karnym pod odepchnięciu przez VVD. Oczywiście za takie odepchnięcie 9 na 10 sędziów karnego nie podyktuje, ale już sędzia z meczu Liverpool-Arsenal podytowałby - ponieważ dokładnie za takie samo odepchnięcie dał Liverpoolowie karnego na 5:1. Zatem, przy innym arbitrze, City prowadziłoby 1:0 po, uwaga, BŁĘDZIE VIRGILA VAN DIJKA. Czy wówczas twoja ocena meczu byłaby taka sama?
To zalezy. Jesli van Dijk popełnił by bład prowadzący do utraty drugiej bramki, to byc moze tak. A jesli do tego dołozyłby kilka innych błedów z których wyratowaliby go koledzy z druzyny albo nieudolnosc rywali, to napewno tak.
Ale widze do czego zmierzasz. :) Nawet gdyby tak było, to prawdopodobnie bym o tym jedynie napomknał jako o słabszym dniu Holendra i tyle. Przyjałbym to na klate. Nawet Messiemu czy Ronaldo zdarzy sie słabszy mecz. Z Lovrenem natomiast jest taka sytuacja, ze ja juz po meczu z Wilkami po prostu czekałem na takie spotkanie, o czym zreszta na forum pisałem, które Lovren nam przegra. Lovren po prostu bedzie Lovrenem. Raz na 5-6 spotka doznaje pomrocznosci jasnej i wtedy Liverpool ma podwojnie utrudnione zadanie. A gdy taka pomrocznosc zdarzy sie w meczu z takim rywalem no to niestety skonczy sie tak jak sie skonczyło wczoraj.

Awatar użytkownika
masacra
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7907
Rejestracja: 16 lip 2007, 15:20
Reputacja: 1675
Lokalizacja: Central Perk

Liverpool - Manchester City

Post Wyświetl pojedynczy post autor: masacra » 05 sty 2019, 15:29

sickstick pisze: który padł po tym jak VAN DIJK ZGUBIŁ KRYCIE (gdyby nie to, mielibyście dziś o 2pkt więcej) - a ty próbowałeś udowodnić że ten gol jest winą każdego, tylko nie VVD.
Masz moja obietnice, ze gdy van DIjk popełni bład to o tym naisze ale akurat w meczu na Emirates dalej nie uwazam, ze to blad van Dijka, co zdaje sie wyjasniłem. Mozesz sie z tym nie zgodzic. Po prostu mamy inne zdanie na ten temat. A to, ze npiaszez wielkimi literami ze to bład van Dijka, to wcale nie znaczy, ze mnie do tego przekonasz :wink:
sickstick pisze: Piszę to żeby pokazać ci że błędy zdarzają się każdemu, a ty zupełnie nieobiektywnie błędów jednych bronisz bądź nie zauważasz, zaś błędy Loverena pogrubiasz i zauważasz podwójnie, robiąc z nich przyczynę wszystkich niepowodzeń.
:badziewie:
Grubo
Normalnie serio niewiem co mam na to odpowiedziec. Robie z Lovrena przycyzne wszytskich niepowodzen? A pamietasz finał LM z maja zeszłego roku? Pisałem wowczas ze Lovren zagrał mecz FENOMENALNY (dokładnie tak napsiałem z pogrubieniem o nim jako o jedynym piłkarzu z Liverpoolu). Potem nawet CHorwata w dyskusji o Kariusie w pwien sposob broniłem, bo pisałem, ze on w przeciwienstwie do bramkarza z Niemiec rozegrał dla Liverpoolu mniej wiecej tyle samo meczow dobrych co fatalnych. Takze juz ta jedna twoja teza jest gówno warta.
Czy ''pogrubiam'' jego błedy (cokolwiek masz tu na mysli)? Niewiem. Byc moze. Bo jesli ktos błedy popełnia regularnie od kilku ładnych sezonow to po pewnym czasie masz juz tego zwyczajnie dosc. Jakby jemu błedy zdarzały sie rzadziej albo przynajmniej nie miały takich konsekwencji jak wczoraj, to pewnie bym o tym wogole nie pisał. Np w meczu z Wilkami Chorwat sie tak niemiłosiernie machnął probujac wybic piłke, ze rywal (chyba Adama Traore) gdyby sie tego spodziewał to miałby 30 metrow sam na sam z Alissonem. Ale pewnie nawet o tym nie wiedziałes. Był bład bez konsekwencji. Ale własnie po tym meczu napisałem, ze czekam na taki który CHorwat nam zawali. Po prostu sie doczekałem.
Stąd byc moze twoj wniosek, ze zauwazam je (błedy Dejana) podwojnie. Bo skoro juz przed meczem sie ich spodziewam to rzeczywiscie mozna tak napisac.

I tak błedy zdarzają sie kazdemu. Nawet sam to napisałem zanim zdązyłes wyedytowac post. Po prostu jednym zdarzaja sie czesciej innym rzadziej. Lovren zdecydowanie nalezy do tej pierwszej gruby piłkarzy.

A i jeszce to ''nieobiektywnie'' :haha:

Awatar użytkownika
piotrcies
Michael Carrick's Red Army
Michael Carrick's Red Army
Posty: 47232
Rejestracja: 03 maja 2008, 21:16
Reputacja: 8193
Lokalizacja: Wrocław

Liverpool - Manchester City

Post Wyświetl pojedynczy post autor: piotrcies » 05 sty 2019, 15:51

Delpiero14 pisze:
ryba_82 pisze: W sumie to teraz strach cokolwiek w kontekście LFC czy MU napisać, bo zaraz pojawi się masacra czy red na białym koniu szydzić, wyśmiewać i atakować.
No właśnie, popraw mnie jeśli się mylę ale zdaje się, że Ty robisz podobnie w kontekście City :think:
Nie rozumiesz różnicy - pisanie źle o City to prowokacja, pisanie źle o konkurencji to rozsądna krytyka ;)

Awatar użytkownika
League
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 19284
Rejestracja: 24 lut 2011, 20:02
Reputacja: 2358

Liverpool - Manchester City

Post Wyświetl pojedynczy post autor: League » 05 sty 2019, 15:52

Delpiero14 pisze:
ryba_82 pisze: W sumie to teraz strach cokolwiek w kontekście LFC czy MU napisać, bo zaraz pojawi się masacra czy red na białym koniu szydzić, wyśmiewać i atakować.
No właśnie, popraw mnie jeśli się mylę ale zdaje się, że Ty robisz podobnie w kontekście City :think:
wystarczy napisać cos na temat city to ryba już nazywa hejterem :D klasyka.

W sumie wejście Kompanego to czerwo.

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8988
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Liverpool - Manchester City

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 05 sty 2019, 16:30

Ja to sobie myślę tak.

Kto wydał najwięcej pieniążków przed sezonem? Liverpool i City. Także nie dziwne że grają o mistrza.

Dziwię się narzekaniem na Lovrena. Kloppo wydał już tyle pieniążków że to jego wina że kogoś sobie za niego nie sprowadził.

Takze pretensje kierować do Niemca.

Awatar użytkownika
sickstick
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 22071
Rejestracja: 07 sty 2012, 19:07
Reputacja: 5901
Kibicuję: 4rsenal

Liverpool - Manchester City

Post Wyświetl pojedynczy post autor: sickstick » 05 sty 2019, 16:33

Właściwie Kamil ma rację - skoro "Klopp wydał na transfery na czysto 93mln, a konkurenci po 400", a więc nie pochylamy się nad tym kto za co w danym klubie odpowiada i każdy bilans przypisujemy do nazwiska managera, to automatycznie każdy brak w składzie Liverpoolu w 4 sezonie Niemca również trzeba uważać za zasługę Kloppa i do niego kierować pretensje ;)

Awatar użytkownika
masacra
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7907
Rejestracja: 16 lip 2007, 15:20
Reputacja: 1675
Lokalizacja: Central Perk

Liverpool - Manchester City

Post Wyświetl pojedynczy post autor: masacra » 05 sty 2019, 16:41

Kamil232 pisze: Kto wydał najwięcej pieniążków przed sezonem? Liverpool i City. Także nie dziwne że grają o mistrza.
Wg transfermarkt City wydało 71,19 mln funtow szterlingow, a zarobiło 28 milionow funtow szterlingow, co daje ogólny bilans na poziomie -43 mln funtow szterlingow.
A United wg tego samego transfermarktu wydał 82 mln funty szterlingi, zarobił 23 mln funty szterlingi, co w sumie daje -59 mln funtow szterlingow.
Takze tego. Wielki Pep, wydał mniej od United, a ma nad nimi prawie 20 pkt przewagi w lidze. :)

Liverpool wydał najwiecej (chociaz raz )i nie dziwne, ze bije sie o mistrza. :afro:
Kamil232 pisze: Dziwię się narzekaniem na Lovrena. Kloppo wydał już tyle pieniążków że to jego wina że kogoś sobie za niego nie sprowadził.
Tyz prawda. Lovrena juz dawno powinno w klubie nie byc. Inna sprawa, ze jedynie kontuzje Gomeza i Matipa sprawiły ze Chorwat jest w pierwszej 11. Normalnie to 4 srodkowy obronca w hierarchi. Ale i tak powinno go nie byc. Wolałbym na jego miejsce ogrywac jakiegos młodzika. Niewiem Jonesa albo kogos.

Awatar użytkownika
masacra
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7907
Rejestracja: 16 lip 2007, 15:20
Reputacja: 1675
Lokalizacja: Central Perk

Liverpool - Manchester City

Post Wyświetl pojedynczy post autor: masacra » 05 sty 2019, 16:44

sickstick pisze: a więc nie pochylamy się nad tym kto za co w danym klubie odpowiada i każdy bilans przypisujemy do nazwiska managera,
A kto takie brednie gada?

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8988
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Liverpool - Manchester City

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 05 sty 2019, 16:51

masacra pisze: Wg transfermarkt City wydało 71,19 mln funtow szterlingow, a zarobiło 28 milionow funtow szterlingow, co daje ogólny bilans na poziomie -43 mln funtow szterlingow.
A United wg tego samego transfermarktu wydał 82 mln funty szterlingi, zarobił 23 mln funty szterlingi, co w sumie daje -59 mln funtow szterlingow.
Takze tego. Wielki Pep, wydał mniej od United, a ma nad nimi prawie 20 pkt przewagi w lidze.

Liverpool wydał najwiecej (chociaz raz )i nie dziwne, ze bije sie o mistrza.
Ten dalej o tym sprzedawaniu jakby to miało jakieś znaczenie.

Guardiola se kupi rezerwowych bocznych obrońców za 40 baniek. Nikogo nie sprzedając.

Już mówiłem w ocenie menadżerów tylko brać pod uwagę kupowanie bo od sprzedawania i uzyskania odpowiednich kwot za nich jest klub i umiejetbosci dyrektorów tutaj decydują a menadżer nic do tego nie miał.

Awatar użytkownika
masacra
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7907
Rejestracja: 16 lip 2007, 15:20
Reputacja: 1675
Lokalizacja: Central Perk

Liverpool - Manchester City

Post Wyświetl pojedynczy post autor: masacra » 05 sty 2019, 17:11

Kamil232 pisze: Guardiola se kupi rezerwowych bocznych obrońców za 40 baniek. Nikogo nie sprzedając.
Przed tym sezonem? Cos mnie zdaje sie omineło w lato
Kamil232 pisze: Ten dalej o tym sprzedawaniu jakby to miało jakieś znaczenie.
Przeciez masz czarno na białym, ze nawet w samych czystych wydatkach United jest 'lepsze' przed tym sezonem od Guardioli. Czemu sie nie bije o mistrza zamiast niego? :)
Kamil232 pisze: Już mówiłem w ocenie menadżerów tylko brać pod uwagę kupowanie bo od sprzedawania i uzyskania odpowiednich kwot za nich jest klub i umiejetbosci dyrektorów tutaj decydują a menadżer nic do tego nie miał.
Ja tez juz mowiłem. To ma takie znaczenie, jak dla twojego dziecka miałoby znaczenie, gdybys musiał sprzedac jego smoczek aby moc mu kupic butelke. Mozna powiedziec, na [ch**] smoczek, butelka wazniejsza bedzie miał z czego jesc. Ale w gruncie rzeczy i ten smoczek sie czasem przydaje. I dokłądnie tak było w przypadku transferow Liverpoolu. Ale juz o tym pisałem.

Pomimo wiadomego zamiaru twojego, to mimo to napisze, bo mam z tego do tej pory beke. Pamietam jak probowałes mnie przekonac, jeszcze jak uwazałes Jose za zajebistego, ze w sumie Klopp, nie miał złej sytuacji kadrowej jak przychodził do Liverpoolu i jego skład personalnie był całkiem mocny, nawet porownywalnie z United jak Jose zaczynał.. Wtedy ci piłkarze to nie był szrot bez znaczenia. Potem nagle, gdy rzeba było obronic teze ze sprzedani zawodnicy sa bez znaczenia, to okazuje sie, ze Kloppo sam szrot sprzedawał. Jak choragiewka, w zaleznosci od tego, ktorej tezy bronisz. :)

A prawda jest w tym wypadku wyjątkowo lezy po srodku. Skład Liverpoolu był taki sobie ale to, ze Klopp musiał sprzedawac by moc go wzmocnic nie ułatwiało mu pracy w pierwszych dwoch sezonach. Simple as that. I wydawac by sie mogło, ze oczywiste.

Awatar użytkownika
sickstick
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 22071
Rejestracja: 07 sty 2012, 19:07
Reputacja: 5901
Kibicuję: 4rsenal

Liverpool - Manchester City

Post Wyświetl pojedynczy post autor: sickstick » 05 sty 2019, 17:28

Ale ty masacra cały czas próbujesz nam wmówić że oddanie Allena i kupienie Salaha to jak zabrać dziecku smoczek żeby kupić butelkę. Otóż nie, sprzedanie Allena to jak pozbycie starego, dziurawego i zasranego body z którego dziecko i tak już dawno wyrosło.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Anglia”