Gówno prawda. To w Niemczech dorastał,to w Niemczech się wychowywał i to w Niemczech uczył sie grać w piłkę,więc czemu miałby grać dla Polski?Mikusinski pisze:Też był przecież swego czasu Podolski, jednak szybko go zwinęły Niemcy

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Berele Lewartow » 12 lis 2005, 18:52
Gówno prawda. To w Niemczech dorastał,to w Niemczech się wychowywał i to w Niemczech uczył sie grać w piłkę,więc czemu miałby grać dla Polski?Mikusinski pisze:Też był przecież swego czasu Podolski, jednak szybko go zwinęły Niemcy
Berele Lewartow

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Ajgor » 15 lis 2005, 22:20
Wiesz, Ebi też w Holandii dorastał, tam się wychowywał i uczył grać w piłkę, a dla Polski gra... Jest coś takiego jak ojczyzna i w moim pojęciu nie ma znaczenia gdzie mieszkasz a skąd pochodzisz...'Piotrek' pisze:Gówno prawda. To w Niemczech dorastał,to w Niemczech się wychowywał i to w Niemczech uczył sie grać w piłkę,więc czemu miałby grać dla Polski?
Ajgor

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Berele Lewartow » 15 lis 2005, 22:23
Z tego co pamiętam to Podolski nie miał ojca który był gwiazdą reprezentacji Polski.Ajgor pisze:Wiesz, Ebi też w Holandii dorastał, tam się wychowywał i uczył grać w piłkę, a dla Polski gra... Jest coś takiego jak ojczyzna i w moim pojęciu nie ma znaczenia gdzie mieszkasz a skąd pochodzisz...
Berele Lewartow
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Hawaii 96 » 15 lis 2005, 22:29
Hawaii 96

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Krzysztof Jarzyna » 15 lis 2005, 23:45
Kurde, przejrzalem!Hawaii 96 pisze:Według mnie Cantoro i reszta chętnych do Polski obcokrajowców nie powinna grać bo ja uważam że oni chcą to wykorzystać,żeby pojechać na MŚ do Niemiec...
Nie no co ty! jestesmy debilami. ja to nawet nie pamietam co jadlem na obiad.Hawaii 96 pisze:pamiętacie fuzję z Olisadebe?
Boze, bron nas w takim razie przed MŚ!Hawaii 96 pisze:Po MŚ co?nic!
Jaaa. ale mnie denerwuja takie komentarzeHawaii 96 pisze: później nie było o co grać, do Polski nie chciało mu się jechać a po mundialu zanudziony co dostawał powołanie mówił,że go noga boli (Polakiem jest ponad 5 lat a powiedział coś po Polsku? wywiad lub cokolwiek?)
Nie przesadzajmy.Hawaii 96 pisze:moje przemyślane zdanie...
Krzysztof Jarzyna

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Ajgor » 16 lis 2005, 14:24
A możesz mi powiedzieć co to ma za znaczenie czy był piłkarzem czy np wykładowcą na Sorbonie czy też porpostu żulem? I niby przez to że tata Ebiego był gwiadą reprezentacji Polski to Ebi nie mógłby zostać reprezentantem Oranje? Bo jeśli iść za Twoim tokiem myślenia to by mógł a nawet powinien...'Piotrek' pisze:Z tego co pamiętam to Podolski nie miał ojca który był gwiazdą reprezentacji Polski.
Ajgor

Post Wyświetl pojedynczy post autor: petru » 16 lis 2005, 16:16
Dość spore.Ajgor pisze:A możesz mi powiedzieć co to ma za znaczenie czy był piłkarzem czy np wykładowcą na Sorbonie czy też porpostu żulem?
Jednak coś maDariusz Wołowski: Może nie ma więc czego tak bardzo żałować, bo mistrzostwa w Korei były nieudane?
Euzebiusz Smolarek: Jest czego żałować, bo mundial to mundial. Gdy czasem coś mówię do taty albo z nim dyskutuję, on mi powtarza: "Jak pojedziesz dwa razy na mistrzostwa świata i zagrasz w półfinale tak jak ja, to będziesz mógł się odzywać". "OK, tata. To ja już nic nie mówię" - odpowiadam. I siedzę cicho.
Z tym półfinałem nie będzie łatwo. Może trzeba się było zdecydować na reprezentację Holandii, kiedy jeszcze miał Pan wybór?
Wyjechałem z Polski, kiedy miałem sześć lat. Potem uczyłem się, grałem w piłkę i żyłem w Holandii. Kiedy pojawiła się propozycja gry w kadrze, postanowiłem wybrać Polskę. Tata zawsze mówił, że tak jak on grał dla Polski, tak i ja powinienem. Zrobiłem to dla niego, z szacunku dla rodziny w Polsce, ale zrobiłem to także dlatego, że ja czuję się Polakiem. "Głupi jesteś, Polska jest słaba" - mówili Holendrzy i śmiali się z mojego wyboru. A zaraz potem im było głupio, bo gdy Polska pojechała do Korei, to oni się nie zakwalifikowali.
Myśli Pan po polsku czy po holendersku?
- Po holendersku. Chyba że jestem na kadrze, to tu myślę po polsku. Ja w Polsce szkół nie kończyłem, po polsku rozmawiałem tylko z tatą i mamą, dlatego bardzo dużo języka zapomniałem. To takie głupie, bo czujesz się Polakiem, a słabo mówisz po polsku. Zawsze się tego wstydziłem. Dlatego ludzie w Polsce uważali, że jestem zamknięty. A mnie po prostu było głupio, że mówię z błędami, nie umiem powiedzieć tego, co chcę. W Holandii było zupełnie inaczej. Tam nikt nie nazwałby mnie odludkiem. Ale teraz i w Polsce mówię coraz więcej, przełamałem się.
Tłum fanów z Polski sprawi, że presja będzie duża. Wytrzymacie?
- Mundial to święto, największe, jakie może być. Spełnienie marzeń. Trzeba się nim cieszyć, a nie bać. Ja czekam bardzo tych mistrzostw, mam zamiar grać bez obciążeń, kompleksów, cieszyć się grą, zmierzyć z najlepszymi, bo mundial jest może raz w życiu i cały świat patrzy, nie tylko Polska. Tak musimy zagrać wszyscy. Tak, żeby mieć wspomnienia na całe życie, jak mój tata. Musimy pokazać, że umiemy grać, ucieszyć kibiców, którzy też przyjadą świętować, a nie lamentować. No i wy, dziennikarze, napiszcie Polakom, że będziemy grali dla nich, że dla nich jedziemy na mundial, że pieniążki dla nas nie grają roli, bo pieniążki to my mamy w klubach. A w kadrze nie ma pieniążków. Wiem, że ludzie w Holandii uważani są za skąpych, ale w sprawie pieniążków to ja jestem raczej Polakiem.
Powiedział Pan, że mundial gra się raz w życiu. Pan musi zagrać dwa razy.
- Najlepiej trzy. To się będę mógł przy tacie odezwać. Właściwie to już mogę się trochę odzywać, bo jestem w kadrze i awansowaliśmy na mistrzostwa świata.
petru

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Ajgor » 16 lis 2005, 16:58
Ale jednak nie tylko jakby nie patrzećpiwus pisze:ale zrobiłem to także dlatego, że ja czuję się Polakiem
Ajgor

Post Wyświetl pojedynczy post autor: coco » 16 lis 2005, 17:57
coco
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Martinho » 03 mar 2006, 18:56
Mikusinski pisze:Pierwszy Andrew Johnson, byłby świetnym napastnikiem. Był przecież królem strzelców The Champions w której zdobył 32 bramki.
Mikusinski pisze:Jest nawet gorszy od naszego Radka Sobolewskiego.
Martinho
Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 03 mar 2006, 18:58
raczej mieliśmyMartinho pisze:Hm...Chyba mamy tu doczynienia z kibicem Legii
fieldy
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Martinho » 10 mar 2006, 17:01
Daje do myslenia, szczegolnie kiedy nasza obrona nie jest w najlepszej formie...Super Express pisze:Wystarczy jedna decyzja urzędników i "biało-czerwoni" zyskają świetnego obrońcę
Dlaczego taki piłkarz nie gra jeszcze w reprezentacji Polski? Bo nie ma... polskiego obywatelstwa. Ale grający w Koronie Kielce Brazylijczyk Hernani Jose da Rosa - bo o nim mowa - w pełni na nasz paszport zasługuje.
- Przyjechałem do Polski, gdy miałem ledwie 19 lat. Jestem tu już dwa i pół roku - opowiada Hernani polszczyzną, jakiej nie powstydziłoby się wielu naszych rodzimych piłkarzy. Z Polską jest zresztą związany w sposób szczególny.
- Z moją dziewczyną Anią myślimy o założeniu rodziny. Zabrałem ją już do Brazylii, by przedstawić moim rodzicom. Spodobała się - śmieje się obrońca Korony.
Małżeństwo z Polką otworzyłoby Hernaniemu drogę do polskiego obywatelstwa.
Czy chciałbym grać w reprezentacji Polski? - Bardzo! - deklaruje. Całą sprawę przedyskutował już z rodziną i ze swoją dziewczyną. - Wszyscy są za - cieszy się Hernani.
Przyznawanie obywatelstwa sportowcom pochodzącym z innych krajów nie jest już niczym niezwykłym. Polski paszport wystawiony na nazwisko Hernani Jose da Rosa znalazłby się w godnych rękach. Zapytany przez nas, czy zagrałby w reprezentacji Polski w meczu z Brazylią, odpowiada bez wahania:
- Oczywiście, że tak!
Martinho

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Scyzoryk » 10 mar 2006, 18:56
Scyzoryk
Post Wyświetl pojedynczy post autor: j1mmy » 10 mar 2006, 22:53
j1mmy
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 10 mar 2006, 22:55
Mentor
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Limited
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl
Zasady ochrony danych osobowych | Regulamin
Administracja, zarządzanie i wsparcie graficzne forum: pawel.studio