No dokładnie,
klepnęła nam dwójkę dla bezpieczeństwa, żeby jeden przypadkowy gol niczego nie zniweczył, czyli tyle ile Meksykowi i dalej powiedzieli załatwcie to między sobą.
A że Meksykańce nie udźwignęli presji, mając Saudyjczyków na kolanach to ich problem. I nie wychwalajcie mi tu jak to Meksyk pięknie grał w piłkę, bo o tym już wszyscy przed Mundialem wiedzieli i to że my tak nie umiemy. Ale to Polacy wychodzą z grupy, bo mają większe łby, mental nas poprowadził i trochę szczęścia, to jasne, ale prawie w każdym sporcie to się liczy.
Oczywiście chcielibyśmy oglądać ładniejsze mecze, ale te raczej nie będą z udziałem naszej ekipy.
Teraz czekam jak w meczu z Francją Glik szepnie na ucho Kyliana, że mu tam kogoś z rodziny przeleci - i pyk z banieczki.
Argentyna też miała nie przegrać z Arabią.
I tu się mylisz, ja dobrze pamiętam i 1982 i 1986.
To zrób tak jak kibice z Bangladeszu,



