Everton (zbiorczy) - Strona 18

Piłka nożna w Anglii | Premier League, Championship i FA Cup (Puchar Anglii) | Kluby (Manchester United, Liverpool, Manchester City, Arsenal, Leeds) | Reprezentacja Anglii | Transfery | Mecze, wyniki i inne wydarzenia związane z angielską piłką nożną
Awatar użytkownika
metol
Kapitan
Kapitan
Posty: 3103
Rejestracja: 20 lut 2005, 11:24
Reputacja: 3
Kibicuję: Everton
Lokalizacja: Kolbuszowa/Kraków
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: metol » 29 sty 2006, 16:20

Ale ruch se mamy na tym forum... :roll:
Anka pisze:Chelsea po raz kolejny zatrzymana przez Everton, z czego bardzo się cieszę. Co do stylu gry Erertonu, to jestem zaskoczona McFaddenem. Gościa prawie w ogóle nie znam, zastąpił Beattie'go, i gol! To bardzo dobry prognostyk, oby tak dalej.
McFadden to chyba już dość znany piłkarz (bramka z MU, gra w reprze), a przynajmniej tak mi się wydaje. A tak w ogóle to on nie jest w cale taki zły - on po prostu gra strzasznie nie równo. W tym sezonie tak naprawdę to miał dobre 3-4 mecze tj. z Chelsea, MU, Newcastle i może coś tam jeszcze. Często mu sie zdarza grać bardzo słabo tj. głupio kiwać i tracić i nie trafiać 100% sytuacji. Ale i tak jest dużo lepiej niż w tamtym roku. Zrobił chłopak duże postępy jak by na to nie spojrzeć.
Anka pisze:Myślę, że Everton powoli wychodzi z dołka - nie da się ukryć, że to nie jest ta drużyna, która w zeszłym sezonie była rewelacją Premiership, czegoś ciągle brakuje. Oby remis z Chelsea oznaczał powrót do dobrej dyspozycji, bo szkoda, by taki zespół, jak The Toffies znajdował się poza pierwszą dziesiątką Premiership.
Po pierwsze to pisze się the Toffees. :wink: A po drugie to wydaje mi się, że Everton już dawno wyszedł z dołka i złapał przysłowiowy wiatr w żagle.
W końcu zajmuje 'aż' 12 miejsce w Premier League, a na samym początku zajmował ostatnią 20 lokatę, nawet za cieniutkiem Sunderlandem i najgorsze było to, że tej strfy spadkowej nie chciał opuścić.

Anka pisze:
metol pisze:Zaskoczył mnie również fakt, iż w 16 meczowej nie znalazł się świetny ostatnio James Beattie.

Z tego, co wiem, to Beattie jest łączony z kilkoma klubami, o czym było ostatnio w Anglii dosyć głośno... zobaczymy, co z tego wyniknie latem, bo wtedy potencjalnie ma dojść do ewentualnego transferu.
Nie wydaje mi sie, żeby James nas teraz opuścił. Po pierwsze w Evertonie brakuje napastników ( w końcu mamy tylko McFaddena, Fergusona i właśnie Beattiego, no i młodego Vaughana i paru takich młokosów). A po drugie Moyes musi wzmacniać zespół, a nie osłabiać poprzez sprzedaż najlepszych piłkarzy.

Anka pisze:Pozdrawiam.
Jo tyż :wink:

Awatar użytkownika
metol
Kapitan
Kapitan
Posty: 3103
Rejestracja: 20 lut 2005, 11:24
Reputacja: 3
Kibicuję: Everton
Lokalizacja: Kolbuszowa/Kraków
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: metol » 01 lut 2006, 13:58

W ostatni wtorek na genialny beniaminek Wigan podejmował na swoim terenie Everton. W meczu tym bramki strzelali wyłącznie gospodarzy, ale Everton mimo to nie przegrał. W 9 min samobójczego gola zdobył David Thompson, a tuż przed przerwą bramkę strzelił Paul Scharner. W pierwszej połowie lekką przewagę miał chyba Everton, lecz w drugiej części spotkania to Wigan kotrolował przebieg gry i był troche bliżej do zdobycia zwycięskiej bramki. Lecz ani podopiecznym Moyesa, ani podopiecznym Jewella ten wyczyn się nie udał i mecz zakończył się remisem 1-1. Co ciekawe w tym meczu, aż 2 piłkarzy obejrzało czerwoną kartkę. W obozie Evertonu nerwy poniosły Duncana Fergusona, który odpowiedział na prowokacje ze strony Scharnera mocnym ciosem w brzuch. Drugim piłkarzem, który wyleciał z boiska był Jason Roberts z Wigan.

Należy wspomnieć o słabej pracy arbitrów, którzy popełniali wiele błędów. Lecz Duncan Ferguson i Jason Roberts słusznie obejrzeli czerwony kartonik. Szczególnie martwi dość nieodpowiedzialne zachowanie Big Dunca (Fergusona). Powiem nawet głupie. Przez to na kolejne 3 mecze wypadnie nam już ze składu następny piłkarz, a to nam w cale nam nie jest potrzebne. Na ten moment Moyes ma do dyspozycji w ataku tylko McFaddena i młodziutkiego Anichebe. Prawie tak samo dziurawą mamy obronę, lecz zdaje się, że sytuacja powoli wraca do normy i do następnego meczu na Stamford Bridge sytuacja kadrowa powinna wyglądać lepiej.


Podopieczni Davida Moyesa powiększyli dobrą passę do 8 meczy bez porażki, co jest najlepszym wynikiem klubu w tym sezonie. Podsumowując Everton powinienen być usatysfakcjonowany tym meczem. Wigam mimo iż jest tylko beniaminkiem gra naprawdę świetnie i zajmuje wysoką 5 lokatę w tabeli tuż za Arsenalem. The Toffees zagrali całkiem dobry mecz mimo, iż brakowało w składzie kilku podstawowych zawodników takich jak Beattie, Yobo, Ferrari i Martyna nie pewny był występ McFaddena oraz kontuzjowanych od długiego czasu już Andy van der Meyde i Pistone. Wśród gospodarzy do składu wraca kapitan Arjan de Zeeuw.


Składy obu drużyn:

Wigan:
12 Michael Pollitt
2 Pascal Chimbonda
6 Stephane Henchoz
16 Arjan De Zeeuw
26 Leighton Baines
18 Paul Scharner
21 Jimmy Bullard
27 David Thompson (45 min <----> Reto Ziegler)
20 Gary Teale
30 Jason Roberts
33 Neil Mellor

Rezerwa: 1 John Filan, 4 Matt Jackson, 23 Reto Ziegler, 8 Andreas Johansson, 17 Damien Francis

Everton:

1 Richard Wright
22 Tony Hibbert
5 David Weir
15 Alan Stubbs
19 Jorge Nuno Valente
18 Philip Neville
21 Leon Osman
6 Mikel Arteta
17 Tim Cahill
14 Kevin Kilbane
11 James McFadden

Rezerwa: 13 Iain Turner, 3 Gary Naysmith, 10 Simon Davies, 9 Duncan Ferguson, 38 Victor Anichebe.

Statystyki:

Wigan ---------Team Statistics----------Everton
---1------------------Goals-------------------1---
---1--------------1st Half Goals--------------1---
---3-------------Shots on Target-------------4---
---7-------------Shots off Target-------------2---
---4--------------Blocked Shots--------------2---
---5-----------------Corners------------------5---
---16----------------Fouls--------------------18---
---3----------------Offsides-------------------9---
---1-------------Yellow Cards----------------1---
---1--------------Red Cards------------------1---
---46.6----------Possession---------------53.4---

Bramki: David Thompson (samobój) - 9 min; Paul Scharner - 45 min
Żółte kartki: Paul Scharner(Wigan) - 20 min; James McFadden(Everton) - 82 min
Czerwone kartki: Duncan Ferguson - 80 min; Jason Roberts - 83 min

A o to jak ocenił poszczególnych piłkarzy Evertonu serwis SkySports.com:

Everton:
Richard Wright-7, Tony Hibbert-6, David Weir-7, Alan Stubbs-8, Jorge Nuno Valente-6, Philip Neville-7, Leon Osman-7, Mikel Arteta-6, Tim Cahill-7, Kevin Kilbane-6, James McFadden-6, Duncan Ferguson(SUB) - 4

Jak widać wg. fachowców najlepszym piłkarzem w obozie Evertonu był Alan Stubbs, który rozegrał dopiero 2 mecz od kąd został tutaj ponownie sprowadzony z Sunderlandu. Za najsłabsze ogniwo został uznany Duncan Ferguson, który pojawił się na boisku w drugiej części meczu za Mikela Arteta.

Natomiast na najwyższe oceny w zespole Wigan zasłużyli sobie Pascal Chimbonda i Gary Teale, którzy otrzymali wysoką notę 8 czyli taką samą jak Alan Stubbs.

Tabela Premiership:

(...)
5.Wigan-----24-38-29-30
(...)
11.Charlton-22-30-27-31
12.Everton--24-30-17-32
13.Fulham---24-29 -28-32

Pozdro

Awatar użytkownika
t_JB
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 575
Rejestracja: 23 sty 2005, 12:54
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: t_JB » 01 lut 2006, 16:53

Włąsnie obejrzałem powtrórke meczu i moge powiedzieć ze Everton zagrał kolejny bardzo odbry mecz.
Po raz kolejny z dobrej strony pokazał się McFadden, choć znów zabrakło skutecznosci z jego strony.
Następny mecz z Man City, na trybunach byl obecny Pearce, który obserwował mecz.
Dosc ciekawe ze obecny był również Alex Ferguson :shock:

Awatar użytkownika
metol
Kapitan
Kapitan
Posty: 3103
Rejestracja: 20 lut 2005, 11:24
Reputacja: 3
Kibicuję: Everton
Lokalizacja: Kolbuszowa/Kraków
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: metol » 02 lut 2006, 11:11

A może chciał sobie popatrzeć na dobry football :lol: Skoro tak to powinien jechać na swój mecz bo ostatni mecz z Blackurn był całkiem, całkiem. I na dodatek przegrany. Żyć nie umierać :lol:

Pewnie chcą nam jakiegoś Cahilla lub Artete podwinąć. :lol: W sumie to oni potrzebują dobrych środkowych pomocników i sądze, że tylko w tą stronę będą robić teraz transfery. I nawet nie zdziwił bym się jakby Ferguson był zainteresowany jednym z naszych pomocników... Na pewnym forum jeden z kibiców MU mówił, że bardzo chętnie widział by w zespole Cahilla i Carlsleya (!).

Awatar użytkownika
t_JB
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 575
Rejestracja: 23 sty 2005, 12:54
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: t_JB » 02 lut 2006, 11:32

No Cahilla to rozumiem, widac u niego wysoki wzrost formy. Co do Carsleya ciekawe :?: :roll:
metol pisze:A może chciał sobie popatrzeć na dobry football :lol: Skoro tak to powinien jechać na swój mecz bo ostatni mecz z Blackurn był całkiem, całkiem. I na dodatek przegrany. Żyć nie umierać :lol:
he he he :lol: :lol:

Awatar użytkownika
metol
Kapitan
Kapitan
Posty: 3103
Rejestracja: 20 lut 2005, 11:24
Reputacja: 3
Kibicuję: Everton
Lokalizacja: Kolbuszowa/Kraków
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: metol » 02 lut 2006, 11:54

Wiesz jak to jest z większością kibicó MU... Nie znają się, głupoty gadają... I tak zdziwiło mnie, że tamten typ co chciał Cahilla i Carsley'a znał tego drugiego (Lee Carsley)... Co do Cahilla to wcale sie dziwne nie wydaje jak już raz mówiłem. Ale Carsley? Sądze, że coś mu się poprzestawiało...Owszem Lee jest dobrym piłakrzem, ale już niestety dość zaawansowany wiekowo oraz ma dość dużo problemów z kontuzjami w ostatnim czasie...

EDIT:
A o to czerwona kartka Duncaca Fergusona z ostatniego meczu Evertonu przeciwko Wigan. Bramka znajduje się po tym LINKIEM Warto zobaczyć :D

Awatar użytkownika
t_JB
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 575
Rejestracja: 23 sty 2005, 12:54
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: t_JB » 04 lut 2006, 11:10

Dziś mecz z Man C. Wiadomo Everton jest w gazie, choć niewówie ozdrazu że wygra.
W Evertonie cały czas są kontuzjowani Ferrari, Martyn i lekki uraz ma Beattie.
Jak wiadomo zawieszony jest Ferguson.
Co do rywali to ostatni mecz w kolejce przegrali z Newcastle 3-0. W tym meczu napewno niezagrają Mills, Reyna i Onuoha.
Również motywacja dla piłkarzy EFC powinna być możliwość wyprzedzenia w tabeli Charltonu z którym mamy taką samą ilość punktów. Charlton gra na trudnym terenie - Tottenham.
Trzeba sie sprężyć.
pozdrawiam

Awatar użytkownika
metol
Kapitan
Kapitan
Posty: 3103
Rejestracja: 20 lut 2005, 11:24
Reputacja: 3
Kibicuję: Everton
Lokalizacja: Kolbuszowa/Kraków
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: metol » 04 lut 2006, 16:29

t_JB pisze:Co do rywali to ostatni mecz w kolejce przegrali z Newcastle 3-0.
City wygrało z Newcastle...


A co do meczu to Everton do 22 min prowadzi 1-0 po bramce w 8 minucie starego już Davida Weira...

Jakby kogoś bardzo interesowało to pod tym linkiem znajduje się relacja głosowa LIVE! z meczu (po angielsku) znajduje się tutaj

Awatar użytkownika
Marco Van Basten
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6969
Rejestracja: 19 paź 2005, 19:17
Reputacja: 31
Lokalizacja: Ojczyzna orlich gniazd

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Marco Van Basten » 10 lut 2006, 20:14

Nie jestem fanem Evertonu, ale mam jedno pytanie... Wiem, że do The Toffies przeszedł Van Der Meyde już jakiś czas temu. Co się z nim dzieje ?

Awatar użytkownika
fala
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 230
Rejestracja: 06 cze 2005, 16:40
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fala » 10 lut 2006, 20:53

Pytasz co się dzieje z Van der Meyde ?

Już ci odpowiadam ...
Po jednym z pierwszych treningów , Van der Meyde wracał do domu i nieprzyzwyczajony do prowadzenia auta na lewym pasie p........ł w słup .Na szczęście wyszedł cało z opresji , ale , że miał do domu krótką drogę to postanowił pokonać ją pieszo . Gdy tak sobie spacerował skrzyknęli go fani Evertonu by skoczył z nimi do pubu . Ponieważ był świeżak w klimatach angielskich to zabrał się z nimi . Fani postanowili mu zgotować angielskie powitanie w Liverpoolu mocno zakrapiane piwem ...
Van der Meyde wyszedł z pubu bardzo ociężały , nieprzyzwyczajony do bruku wyrżnął orła . Skończyło się to dla niego bardzo szczęśliwie , dwuletni rozbrat z piłką i pół roku na wózku inwalidzkim to nic w porównaniu z tym co czekało na niego za następnym zakrętem ...

Awatar użytkownika
metol
Kapitan
Kapitan
Posty: 3103
Rejestracja: 20 lut 2005, 11:24
Reputacja: 3
Kibicuję: Everton
Lokalizacja: Kolbuszowa/Kraków
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: metol » 11 lut 2006, 19:28

fala pisze:Po jednym z pierwszych treningów , Van der Meyde wracał do domu i nieprzyzwyczajony do prowadzenia auta na lewym pasie p........ł w słup .Na szczęście wyszedł cało z opresji , ale , że miał do domu krótką drogę to postanowił pokonać ją pieszo . Gdy tak sobie spacerował skrzyknęli go fani Evertonu by skoczył z nimi do pubu . Ponieważ był świeżak w klimatach angielskich to zabrał się z nimi . Fani postanowili mu zgotować angielskie powitanie w Liverpoolu mocno zakrapiane piwem ...
Van der Meyde wyszedł z pubu bardzo ociężały , nieprzyzwyczajony do bruku wyrżnął orła . Skończyło się to dla niego bardzo szczęśliwie , dwuletni rozbrat z piłką i pół roku na wózku inwalidzkim to nic w porównaniu z tym co czekało na niego za następnym zakrętem ...
Hahaha, boki zrywać :? Długo nad tym myślałeś? Sądze, że nie... albo po prostu z mizernym skutkiem szło Ci to rozumowanie. :roll:
Marco_Van_Basten pisze:Nie jestem fanem Evertonu, ale mam jedno pytanie... Wiem, że do The Toffies przeszedł Van Der Meyde już jakiś czas temu. Co się z nim dzieje ?
Po pierwsze nie pisze sie "the Toffies" tylko "the Toffees"!
A co do van der Meyde to powiem, Ci tyle że jest kontuzjowany. Gdy go Moyes kupował był kontuzjowany, leczył się ponad dwa miesiące, zagrał 3-4 mecze i znów jakiś uraz... :? Mało z niego porzytku w zespole.

Dziś Everton pokonał Blackburn 1-0 po zaciętym meczu na Goodison Park. Everton chciał się zrehabilitować za dość ostre lanie od Chelsea w FA Cup (1-4) i mu sie to całkiem dobrze udało. Początek meczu był bardzo dla mnie pechowy - McFadden trafił w poprzeczke, a nasz 3 bramkarz(Iain Turner), który z konieczności musiał bronić, otrzymał czerwień za to, że dotknął piłkę rękoma poza polem karnym. Słuszna decyzja sędziego.
w 33 minucie spotkania James Beattie po wrzutce Artety zdobywa pierwszą i jak się okazuje ostatnią uznaną bramką przes sędziego w tym meczu. Po golu Everton przesunął się do obrony, trzeba podkeślić, że bronił się skutecznie - piłkarze Blackburn nie mogli sforsować naszej dziurawej defensywy. Mimo to Everton nie zapomniał, że powinienen się pokusić się jeszcze o jakąś bramkę. I udało się to nam, a dokładniej Cahillowi. I to dwukrotnie. Tylko arbiter niestety nie uznał tych prawidłowo zdobytych bramek. Ale cóż takie jest życie... Liczy się to że zdobyliśmy 3 punkty z dość mocnym przeciwnikiem.
Martwi natomiast tragiczna sytuacja kadrowa na kolejny mecz. W następnym meczu nie zagrają Phil Nevill i Tony Hibbert. (oprócz wcześniejszych absencji Martyna, Wrighta, Turnera [bramkarze] oczywiscie van der Meyde i paru innych.)

A oto wszystkie noty za dzisiejszy mecz:
Turner 4, Ruddy 7 (rez)
Stubbs 7, Valente 7, Weir 8, Hibbert 8
Osman 6, Arteta 6, Cahill 7, Neville 7, Carsley 6 (rez), Kilbane 6 (rez)
McFadden 6, Beattie 9

Jak widać Turner za czerwień dostał najniżsszą ocenę jaką dostać można, a Beattie swój świetny występ udokumentował bramkę dzięki czemu dostał wysoką notę 9.

Statystyki:

Everton------Team Name------Blackburn Rovers
---1--------------Goals------------------0---
---1---------Shots on target------------3---
---1---------Shots off Target----------13---
---1---------Blocked Shots-------------2---
---6---------Corners Won ------------10---
---11-----Total Fouls Conceded------14---
---11------------Offsides---------------3---
---4------------Yellow Cards------------2---
---1------------Red Cards---------------0---
---39%---------Possession------------61%
Może to ze statsów wygląda ale Everton wygrał i to wcale nie takim fuksem. To tylko tak wygląda... :wink:

Awatar użytkownika
Marco Van Basten
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6969
Rejestracja: 19 paź 2005, 19:17
Reputacja: 31
Lokalizacja: Ojczyzna orlich gniazd

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Marco Van Basten » 11 lut 2006, 21:13

OK OK... Przepraszam za błąd :).. Mam nadzieje, że nikt się nie obraził :)

Awatar użytkownika
metol
Kapitan
Kapitan
Posty: 3103
Rejestracja: 20 lut 2005, 11:24
Reputacja: 3
Kibicuję: Everton
Lokalizacja: Kolbuszowa/Kraków
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: metol » 11 lut 2006, 23:39

Nie bój się - nikt się za to obrażać nie będzie. A poza tym to nie tylko Ty zrobiłeś ten błąd. Po prostu napisałeś źle to Cię tylko poprawiłem...

Awatar użytkownika
fala
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 230
Rejestracja: 06 cze 2005, 16:40
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fala » 12 lut 2006, 9:22

metol pisze:Po jednym z pierwszych treningów , Van der Meyde wracał do domu i nieprzyzwyczajony do prowadzenia auta na lewym pasie p........ł w słup .Na szczęście wyszedł cało z opresji , ale , że miał do domu krótką drogę to postanowił pokonać ją pieszo . Gdy tak sobie spacerował skrzyknęli go fani Evertonu by skoczył z nimi do pubu . Ponieważ był świeżak w klimatach angielskich to zabrał się z nimi . Fani postanowili mu zgotować angielskie powitanie w Liverpoolu mocno zakrapiane piwem ...
Van der Meyde wyszedł z pubu bardzo ociężały , nieprzyzwyczajony do bruku wyrżnął orła . Skończyło się to dla niego bardzo szczęśliwie , dwuletni rozbrat z piłką i pół roku na wózku inwalidzkim to nic w porównaniu z tym co czekało na niego za następnym zakrętem ...

Hahaha, boki zrywać Długo nad tym myślałeś? Sądze, że nie... albo po prostu z mizernym skutkiem szło Ci to rozumowanie.
Trochę rozbawiło mnie pytanie kolegi to puściłem wodzę fantazji .
O wiedzy w Evertonie jestem na bieżąco , w końcu to obecnie najlepiej grający klub w lidze angielskiej !
A stronka na której ty się produkójesz z Ronnim też bardzo fajna .
Pozdro i pracujcie tak dalej .

Awatar użytkownika
fala
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 230
Rejestracja: 06 cze 2005, 16:40
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fala » 12 lut 2006, 9:22

Jeśli chodzi o ostatni mecz to Everton znowu udowodnił , że jest w najwyższej formie .
Mimo gry od początku meczu w osłabieniu potrafił wygrać .
Gratki dla nich .

ODPOWIEDZ

Wróć do „Anglia”