Benfica Lizbona - FC Barcelona 28.03.2006 (Champions League) - Strona 4

Europejskie puchary: Liga Mistrzów, Liga Europy, Liga Konferencji, Superpuchar Europy, UEFA | Mecze oraz inne pucharowe ciekawostki
Awatar użytkownika
j1mmy
30+
30+
Posty: 5616
Rejestracja: 29 paź 2005, 16:54
Reputacja: 698

Post Wyświetl pojedynczy post autor: j1mmy » 29 mar 2006, 9:37

krzychu212 pisze:Obrońcy z Lizbony byli strasznie zdenerwowani, przynajmniej na początku. Nie byli pewni w swoich interwencjach.

za to z biegem czasu wierzyli ze moga wygrac ^^ i szlo im coraz lepiej :)

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 29 mar 2006, 10:33

j1mmy pisze:Jeszcze nie padabanie twoja szmoc jest za słaba ^^
Spoko. Mam nadzieję za to, że Twoja moc (i wiedza) są wystarczające do tego, aby odpowiedzieć na postawione przeze mnie wcześniej pytanie :arrow:
Niggaz pisze:Jak poznać która drużyna grała lepiej jeżeli nie padły bramki? Jakie są tego wyznaczniki?
Skoro twierdzisz, że Barcelona nie grała lepiej to znaczy, że jakieś kryteria istnieją.
j1mmy pisze:Bo grała jak na ich poziom możliwości na 150% normy
:o
Nadludzie. 150% normy. Rijkaard wprowadził w życie plan pięcioletni. Niedługo będą grali na 200% normy. Niech wróci przodownik pracy - Puyol. a
j1mmy pisze:Gdyby sedzia podylktował karny to by było 0:1
Gdyby Barcelona wykorzystała 50% (specjalnie dla Ciebie wyraziłem w procentach) swoich 100% (kochany jestem co nie?) okazji strzleckich to strzeliłaby 3 bramki :] Fajniutkie to gdybanie.

Awatar użytkownika
HB
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 200
Rejestracja: 10 gru 2005, 21:33
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: HB » 29 mar 2006, 10:58

j1mmy pisze:Faktem jest ze 2+2=4 i to nie zawsze...
no, no, zalezy w jakim zet ;]

co tu gadac. bylo widfac, ze barca grala lepiej i zasluzyla na zwyciestwo. i jedni i drudzy mieli okazje, ale to barca miala ich wiecej i lepsze. byli lepsi, ale jest remis. czekamy na rewanz.

Awatar użytkownika
Janio
Boondock Saint
Posty: 1037
Rejestracja: 26 lut 2005, 16:22
Reputacja: 0
Lokalizacja: Polska

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Janio » 29 mar 2006, 11:05

J1mmy właściwie to nie wiem o co walczysz - z tego co tu przeczytałem każdy (oprócz Ciebie tylko), zarówno kibic Blaugrany jak też innych zespołów twierdzi, że Benfica miała multum szczęścia, że udało jej się zachować czyste konto.

Co do stwierdzenia, że obrona Benfici zagrała genialnie bo mecz zakończył się 0-0 to dawno już nie czytałem większej bzdury. Defensorzy z Lizbony dopuścili w co najmniej 6-7 sytuacjach do kapitalnych sytuacji graczy Barcy i Ty to nazywasz genialną obroną ??!! Tylko nieskuteczność piłkarzy Dumy Katalonii połączona z fartownymi interwencjami bramkarza (vide - zbicie piłki na słupek :roll: ) przesądziła o tym, że Benfica nie straciła gola! Czyste konto gospodarzy nie miało (prawie) nic wspólnego z "genialna obroną"...

Jedynym pozytywnym aspektem jaki wywodzę z tego meczu jest moje przekonanie, że tak ofensywnie grający zespół jak Barca nie jest w stanie w trzecim kolejnym meczu (Gran Derby!) nie zdobyć bramki (albo najlepiej od razu czterech) :twisted:

Awatar użytkownika
Łukasz_
Kapitan
Kapitan
Posty: 3563
Rejestracja: 12 wrz 2005, 19:59
Reputacja: 0
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Łukasz_ » 29 mar 2006, 11:14

janiofcb pisze:Czyste konto gospodarzy nie miało (prawie) nic wspólnego z "genialna obroną"...
A może " genialny fart " :P Jedno jest pewne że Benfice to szczęście dopisuje już od pewnego czasu, odprawili już Liverpool i Manu w podobny sposób. Można się dwoić i troić a efektu bramkowego nie ma. Benfica w rewanzu napewno się zamknie tak jak z Liverpoolem, pytanie tylko czy Barcelona będzie w stanie strzelić bramke, jeżeli tak to potem się już posypią jedna za drugą chyba ze znów słupki i poprzeczki im będą ratować tyłek. Jestem ciekaw tego meczu.

Awatar użytkownika
j1mmy
30+
30+
Posty: 5616
Rejestracja: 29 paź 2005, 16:54
Reputacja: 698

Post Wyświetl pojedynczy post autor: j1mmy » 29 mar 2006, 12:27

Skoro twierdzisz, że Barcelona nie grała lepiej to znaczy, że jakieś kryteria istnieją.
Lepiej w sensie lepiej niz zazwyczaj, ostatnio przy tak eksperymentalnym zestawieniu obrony Zaragozza wypunktowala Barcę
Skoro twierdzisz, że Barcelona nie grała lepiej to znaczy, że jakieś kryteria istnieją.
Napewno ale prawdopodobnie mamy inne spojrzenie na to. rozumiem ze wszyscy mówią że FCB miała tyle a tyle setek, zgadza się. Ostrzeliwali jednak skutecznie bramkarza. Jednak Benfica tez miała 100% sytacje, moze troche mniej ale jakos ta przewaga Barcelony nie wydawała sie miazdzaca,, ba momentami wygladało jakby grali słabiej. Cos w tym jest co mowisz Niggaz ze Deco ma najwiecej przechwytów
janiofcb pisze: Czyste konto gospodarzy nie miało (prawie) nic wspólnego z "genialna obroną"...
Jest taka reklama polskiego piwa
HB pisze:no, no, zalezy w jakim zet ;]
Albo od zdefiniowanego + ale niewazne :P
Niggaz pisze:Gdyby Barcelona wykorzystała 50% (specjalnie dla Ciebie wyraziłem w procentach) swoich 100% (kochany jestem co nie?) okazji strzleckich to strzeliłaby 3 bramki Fajniutkie to gdybanie.
Gdyby Benfica wykorzystała swoje setki to też by był inny wynik a tak mozemy sobie licytować sie dalej

Jakies kryterium dlaczego grali lepiej ...
No coz mi zawsze ciezko zdefiniwoac takie rzeczy.
1.Płynnie wyprowadzali kontry skrzydlami
2.Ja nadal będe sie upierał że grali ładnie z tyłu
3.Nie dali sobie wbic bramki(z barceloną to chyba Panthinakos miał tyle szczęscia)
4.Skutecnzie rozbijali stałe fragmenty gry, które podobno tez są mocna stroną Barcelony
5.Pomimo braku pilki nie dali sie zpechnac zupelnie do pudelka swojego i mieli pare niezlych przechwytów w srodku pola.


J1mmy właściwie to nie wiem o co walczysz - z tego co tu przeczytałem każdy (oprócz Ciebie tylko), zarówno kibic Blaugrany jak też innych zespołów twierdzi, że Benfica miała multum szczęścia, że udało jej się zachować czyste konto.

Ja nie rozpatruje w zyciu rzeczy wzgledem szczescia czy pecha, Strzezonego pan bog strzeze.

Z dołu przepraszam za moje rozbiegane odpowiedzi ale czytam posty z dołu do gory a mysli mam bardzo rozproszone :)
Łukasz[ACM] pisze:A może " genialny fart " Jedno jest pewne że Benfice to szczęście dopisuje już od pewnego czasu, odprawili już Liverpool i Manu w podobny sposób
To jak to jest 1 przypadek 2 zbieg okolicznosci 3 reguła(Równiez czyiś cytat ale zabijcie mnie nie pamietam czyj)

Awatar użytkownika
Martin Pellegrino
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1233
Rejestracja: 09 gru 2005, 20:20
Reputacja: 1
Lokalizacja: Literaki :P

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Martin Pellegrino » 29 mar 2006, 13:07

Bienias pisze:Ronaldinho przeszedl dzis obok meczu
Nie, poprostu jeden z obrońców Benfici (mam problemy z zapamiętywaniem tych nazwisk :oops: ) przyklieł się do niego i nie dał mu za bardzo pograć. Miał dwa, może trzy ładne zagrania i tyle... jak na tak genialnego zawodnika to za mało :)

Bienias pisze:Ogolnie Barca rozegrala sredni mecz ale wygrac powinna w cuglach i to wysoko.
W pierwszej połowie może i tak, ale druga połowa to de facto jedna akcja, po której były dwa słupki. Benfica gdyby atakowała jak w końcówce meczu to skończyłoby się pewnie 2-1 dla Benfici (jakąś kontrę by dostali).
Niggaz pisze:Sędzia uratował mecz nie odgwizdując jednego zagrania ręką? Przypominam tylko, że karnego by nie było. Rzut wolny pośredni tylko.
Za zagranie ręką w polu karnym jest niestety rzut karny :] a zagranie Motty było wyraźnie w polu karnym.

Niggaz pisze:Ile było setek Benfici? Pytam poważnie bo może bez kitu nie pamiętam.
No tak tych setek nie było zbyt wiele - jedna Geovanni'ego, ale musisz przyznać Niggaz, że ładnię kąsali Valdesa tymi strzałami zza pola karnego :]
Niggaz pisze:Fakty przemawiają za tym, że Barcelona miała więcej okazji. Grała lepiej.
W pierwszej połowie, w drugiej to Benfica miała więcej z gry.
Niggaz pisze:się ośmieszasz
Uwielbiam ten text :lol:
j1mmy pisze:Nie chce mi sie przkeopywac przez temat FC Barcelona ale to chyba było przy okazji opa Del Rey
Zgadza się po przegranej 4-2 z Zaragozzą niektórzy pisali, że FCB została oszukana przez sędziego itp, etc...

100% -
krzychu212 pisze:-MvB po podaniu bramkarza gości powinien zagrać do Larssona;
Ale uderzał, jakby piłka poszła w światło bramki to piłka byłaby bramkarza.
krzychu212 pisze:Henka w drugiej połowie po podaniu Ronaldinho, słupek w tej akcji;
Miał na plecach dwóch obrońców i był sotry kąt - to nie była 100-tka

Niggaz pisze:Często zdarza nam się w tematach hiszpańskich robić sobie jaja, że niby sędziowie pomagają Barcelonie czy tam Realowi itp. itd. Trzeba tylko odróżnić jeszcze co jest faktycznie pisane na serio a co nie.
To było faktycznie napisane :]

Niggaz pisze:Jak poznać która drużyna grała lepiej jeżeli nie padły bramki? Jakie są tego wyznaczniki?
Dochodzimy do sedna sprawy :twisted: Generalnie mecz stał na bardzo wyskoim poziomie. Był prowadzony (przeważnie) w bardzo szybkim tempie co mogło się podobać. Często w takich meczach gdzie jedna i druga drużyna grają efektownie i stwarzają sobie sporo sytuacji strzeleckich pada wynik 0-0. Ten mecz był tego przykładem. Nie chce mi się komentować coniktórych tutaj :twisted: dlatego napiszę może coś od siebie.
Wynik 0-0 jest oczywiście sprawą otwartą. Jeśli Moretto nie będzie miał żadnych kiksów i nie będzie podawał przeciwnikowi piłki to moze zostać bohaterem Benfici na Camp Nou. Raczej nie wierzę w bezbramkowy remis w rewanżu dlatego Portugalczycy aby awansować muszą strzelić (przynajmniej) jedną bramkę co będzie dość trudne bo nie wiem jak z Marquezem i Edmilsonem, ale Puyol na pewno wraca na rewanż (zainteresowani powinni mnie poprawić jeśli się mylę) więc obrona Barcelony będzie trudniejsza do przejścia. Bardzo dobrze kryty był R10 i nie mógł pokazać swoich "nieziemskich" umiejętności. Jeśli tak będzie również w Hiszpanii to Barcelonie też może przychodzić z trudem strzelanie bramek.
Barcelona gra w sobotę z Realem co paradoksalnie może mieć największe znaczenie dla środowej rywalizacji.
Ja osobiście nastawiam się na ładną grę obydwu drużyn i powrót Nuno Gomesa do ataku, który może być największym zagrożeniem dla bramki VV.

A już dzisiaj kolejna porcja emocji. Lyon - Milan i Inter - Villarreal. Zapowiada się kolejny ekscytujący wieczór.

FORZA INTER

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 29 mar 2006, 13:54

j1mmy pisze:Jakies kryterium dlaczego grali lepiej ...
No coz mi zawsze ciezko zdefiniwoac takie rzeczy.
1.Płynnie wyprowadzali kontry skrzydlami
2.Ja nadal będe sie upierał że grali ładnie z tyłu
3.Nie dali sobie wbic bramki(z barceloną to chyba Panthinakos miał tyle szczęscia)
4.Skutecnzie rozbijali stałe fragmenty gry, które podobno tez są mocna stroną Barcelony
5.Pomimo braku pilki nie dali sie zpechnac zupelnie do pudelka swojego i mieli pare niezlych przechwytów w srodku pola.
I to oznacza, że byli drużyną lepszą :> :roll:

ad.1
Barcelona panowała w środku pola.
ad.2
Barcelona grała ładnie z tyłu.
ad.3
Barcelona nie dała sobie wbić bramki przy bardzo osłabionej obronie.
ad.4
Stałe fragmenty gry nie są jakąś specjalnie mocną stroną. Jedynie rzuty wolne z których można uderzyć na bramkę. Na rzuty rożna patrzeć nie można.
ad.5
Barcelona miała tych przechwytów dużo więcej i było kilka okresów kiedy to Benfica była zamknięta. Zwłaszcza w I połowie.

:roll: :roll: :roll:

Nie da się udowodnić, że Benfica grała lepiej bo tak nie było po prostu. To nie podlega dyskusji.
Martin Pellegrino pisze:Benfica gdyby atakowała jak w końcówce meczu to skończyłoby się pewnie 2-1 dla Benfici (jakąś kontrę by dostali).
Doszliśmy już wspólnie z j1mmym, że gdybanie to nie jest dobry pomysł. Ja też mógłbym gdybać, ale po co? To do niczego nie prowadzi i o niczym nie świadczy.
Martin Pellegrino pisze:Zgadza się po przegranej 4-2 z Zaragozzą niektórzy pisali, że FCB została oszukana przez sędziego itp, etc...
Znowu problem z Tobą Martin :? Czy stwierdzenie "Barca została oszukana przez sędziego" jest równoznaczne z "wszyscy sędziowie są przeciw FCB" :?: Gratulacje.
Martin Pellegrino pisze:Miał na plecach dwóch obrońców i był sotry kąt - to nie była 100-tka
:lol:
To była szansa na 98,4%.
BTW Simao też uderzał z lekkiego konta.

Awatar użytkownika
j1mmy
30+
30+
Posty: 5616
Rejestracja: 29 paź 2005, 16:54
Reputacja: 698

Post Wyświetl pojedynczy post autor: j1mmy » 29 mar 2006, 14:17

Niggaz pisze:I to oznacza, że byli drużyną lepszą

ad.1
Barcelona panowała w środku pola.
ad.2
Barcelona grała ładnie z tyłu.
ad.3
Barcelona nie dała sobie wbić bramki przy bardzo osłabionej obronie.
ad.4
Stałe fragmenty gry nie są jakąś specjalnie mocną stroną. Jedynie rzuty wolne z których można uderzyć na bramkę. Na rzuty rożna patrzeć nie można.
ad.5
Barcelona miała tych przechwytów dużo więcej i było kilka okresów kiedy to Benfica była zamknięta. Zwłaszcza w I połowie.


dobrze już dobrze żeby nie było że jestem jakimś zatwardziałym napinaczem i człowiekiem co do niego argumenty nie trafiają, Barca zagrała lepiej, ale nie zasłuzyła na wygraną(z drugiej strony mam w sobie cos z osla i nie chodzi tu o uszy :))
Znowu problem z Tobą Martin Czy stwierdzenie "Barca została oszukana przez sędziego" jest równoznaczne z "wszyscy sędziowie są przeciw FCB" Gratulacje.
To u ciebie chyba bardziej dopatrywalbmy sie niekonsekwencji niż u niego, po prostu wracamy do pewnej niefortunnej twojej wypowiedzi. niestety (a moze stety) Niggaz momentmai piszesz odrobine patetycznie(a może tlyko ja to tak odbieram) i stad biora sie pewne nieporozumienia.
Czemu jestem nieprzychylny FCB kiedys ci tlumaczylem, tak trochę na przekór nie lubie jak wszyscy Barca to Barca tamto pojedziemy z wszystkimi ble ble ble
Niggaz pisze:To była szansa na 98,4%.
BTW Simao też uderzał z lekkiego konta.
Co za precyzja w oku widac ze neizle do matury kujesz :D

Awatar użytkownika
Martin Pellegrino
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1233
Rejestracja: 09 gru 2005, 20:20
Reputacja: 1
Lokalizacja: Literaki :P

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Martin Pellegrino » 29 mar 2006, 14:25

Niggaz pisze:To była szansa na 98,4%.
BTW Simao też uderzał z lekkiego konta.
Nie. Ale nie była też to 100% sytuacja :] Nie wiem skąd nierze się u ciebie ten pociąg do procentów? Jakieś kompleksy?
j1mmy pisze:To u ciebie chyba bardziej dopatrywalbmy sie niekonsekwencji niż u niego, po prostu wracamy do pewnej niefortunnej twojej wypowiedzi. niestety (a moze stety) Niggaz momentmai piszesz odrobine patetycznie(a może tlyko ja to tak odbieram) i stad biora sie pewne nieporozumienia.
Nic dodać, nic ująć

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 29 mar 2006, 14:27

j1mmy pisze:To u ciebie chyba bardziej dopatrywalbmy sie niekonsekwencji niż u niego, po prostu wracamy do pewnej niefortunnej twojej wypowiedzi. niestety (a moze stety) Niggaz momentmai piszesz odrobine patetycznie(a może tlyko ja to tak odbieram) i stad biora sie pewne nieporozumienia.
Ale tutaj chodzi o różnicę w tych stwierdzeniach, która jest chyba oczywista. Jeżeli sędzia popełnia kardynalny błąd wpływający bardzo mocno na wynik meczu to czasem jest uzasadnione napisanie, że dana drużyna została oszukana przez sędziego. Co innego pisanie, że sędziowie zawsze są przeciw Barcelonie o czym NA PEWNO nigdy i nigdzie nie napisałem.

Nie ma żadnego patosu. Trzeba tylko dokładnie czytać i unikać nadinterpretacji. Staram się zawsze być precyzyjnym i pisać dokładnie.
j1mmy pisze:Czemu jestem nieprzychylny FCB kiedys ci tlumaczylem, tak trochę na przekór nie lubie jak wszyscy Barca to Barca tamto pojedziemy z wszystkimi ble ble ble
Gdyby wszyscy byli przychylni Barcelonie to byłoby nudno więc dobrze jest jak jest. Tyle, że trzeba brać odpowiedzialność za to co się wypisuje.

herdek
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1078
Rejestracja: 13 cze 2004, 18:23
Reputacja: 0
Lokalizacja: Lublin

Post Wyświetl pojedynczy post autor: herdek » 29 mar 2006, 16:02

j1mmy pisze:
Niggaz pisze:I to oznacza, że byli drużyną lepszą

ad.1
Barcelona panowała w środku pola.
ad.2
Barcelona grała ładnie z tyłu.
ad.3
Barcelona nie dała sobie wbić bramki przy bardzo osłabionej obronie.
ad.4
Stałe fragmenty gry nie są jakąś specjalnie mocną stroną. Jedynie rzuty wolne z których można uderzyć na bramkę. Na rzuty rożna patrzeć nie można.
ad.5
Barcelona miała tych przechwytów dużo więcej i było kilka okresów kiedy to Benfica była zamknięta. Zwłaszcza w I połowie.


dobrze już dobrze żeby nie było że jestem jakimś zatwardziałym napinaczem i człowiekiem co do niego argumenty nie trafiają, Barca zagrała lepiej, ale nie zasłuzyła na wygraną(z drugiej strony mam w sobie cos z osla i nie chodzi tu o uszy :)
Niggaz 100% racji. Jimmy Barcelona wszędzie przeważała. Dobra gra w obronie Motty i Olequera i co najważniejsze mecz bez stracenia gola w rezerwowej obronie. O środku pola nie wspomne. Świetna gra Iniesty, który potrafił przytrzymać gałe, uspokoić grę i ten jego rajd, szkoda że nie zakończony bramką, jednak co za dużo to nie zdrowo :P. MvB zagrał na przyzwoitym poziomie, widać jeszcze czasami braki zrozumienia z partnerami, jednak wszystko jest na najlepszej drodze. Deco też dobrze, chociaż miewał w tym sezonie lepsze występy mimo małych wad graliśmy o niebo lepiej od piłkarzy z Lizbony. Stałych fragmentów Barcelona niegdy nie miała opanowanych do perfekcji co wczoraj wspomniał Iwanow, komentujący mecz na PP. Dlatego nie dziwi mnie to, że nie potrafiliśmy zdobyć bramki ze stałych fragmentów. Benfica, która przed meczem miała założenie utrzymywać się przy piłce jak najdłużej chyba tego nie robiła... :lol: Piłkarze Barcelony utworzyli hokejowy zamek i wymieniali tylko podania, a co do przechwytów to jeśli Benfica miała ich więcej to sorry, ale chyba nie oglądałeś meczu. Ile razy Deco, Mvb, Iniesta czy "El Crack" przejmowali piłkę ?! Fakt, większość była przez złe podania piłki przez przciwnika, jednak przechwyt to przechwyt.

Co do Eto'o i Ronaldinho:

Barcelona nie grała swojej piłki. Przyzwyczaiłem się do gry Ronniego, który jednym zwodem potrafił przejść dwóch kolesi, Eto'o, który potrafił nie raz świetnie znaleźć się w polu karnym...Wczoraj jednak żaden z tych elementów nie został wykonany. Ronni coś próbował, kilka świetnych zagrań, ale również dużo strat i podsumowując zagrał średnio. Eto'o nie istniał na boisku, rzadko kiedy miał piłkę, a jak miał to wszyscy wiemy jaki był tego efekt ;/

Awatar użytkownika
Martin Pellegrino
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1233
Rejestracja: 09 gru 2005, 20:20
Reputacja: 1
Lokalizacja: Literaki :P

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Martin Pellegrino » 29 mar 2006, 16:48

Dlaczego odnoszę wrażenie, że wszyscy tutaj (oprócz j1mmy'ego) uważają, że Barca zagrała fantastycznie i tylko jakimś dziwnym zbiegiem okoliczności nie wygrała tego meczu? Owszem zagrali dobrze w środku pola, ale nie stwarzali sobie tylu okazji strzeleckich jak w innych meczach. Mówicie, ile to Barca miała 100% okazji do strzelenia bramki etc, ale zapominacie, że wczoraj grały dwie drużyny. Nie chcę umniejszać temu co grała Barca wczoraj, ale Benfica zgodnie została przez większość skreślona i nie dawano jej szans nawet na podjecie walki z FCB.
Zgodzę się, że Katalończycy byli częściej przy piłce, mieli groźniejsze akcje, ale tego wszyscy od nich oczekiwali. Benfica miała początek bardzo chaotyczny, później trochę napięcie z nich zeszło i ich gra wyglądała już dużo lepiej. Momentami byli lepsi, a przecież wg niektórych Barcelona jest nalepszą drużyną na świecie :lol:
Ja poprostu chcę powiedzieć, że skazana na pożarcie Benfica poprostu nie dała się pożreć i chwała im za to. Mam nadzieję, że w rewanżu też nie dadzą się pożreć.[/i]

Awatar użytkownika
Łukasz_
Kapitan
Kapitan
Posty: 3563
Rejestracja: 12 wrz 2005, 19:59
Reputacja: 0
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Łukasz_ » 29 mar 2006, 17:00

Martin Pellegrino nie zgadzam się, ja też od początku broniłem Benficy twierdząc że mają szanse i jak się okazuje zremisowali, nie ważne kto miał więcej okazji do strzelenia bramki bo mamy remis. Jeżeli limit szczęście jeszcze się nie wyczerpał to Benfice stać na bramkowy remis w rewanżu, ale by była sensacja " Wielka, potężna Barcelona odpada na rzecz zjdedzonej już dawno Benficy " :P:D

Awatar użytkownika
Woju83
Skład B
Skład B
Posty: 144
Rejestracja: 17 mar 2006, 14:36
Reputacja: 0
Lokalizacja: .:Nou Camp:.

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Woju83 » 29 mar 2006, 17:32

No i jeszczę pare koncowych słow o meczu. Blaugranie nie poszedł ten mecz, zawiodła skuteczność, Eto'o był cieniem samego siebie, Ronniemu nie wychodziły dryblingi. Dalej będę się trzymał, ze najlepszy mecz rozegrał Iniesta, bardz dużo walczył, dużo ambicji, pokazal na co go stać. Powinien grac za van Bommela :) A co do Holendra, to lepiej niech odejdzie do Bayernu :) To co wczoraj pokazał bylo żenujące.( a moze to jest po prostu uprzedzenie?nigdy nie lubiłem byłego piłkarza PSV :) ) W rewanżu na stówę wygramy, musimy, naszym celem jest LM :twisted: Teraz czekam na GD :twisted:

Visca el Barca!

Zablokowany

Wróć do „Puchary Europejskie”