Podsumowanie roku - Strona 10

Chwila oddechu dla stałych bywalców i świeżych owieczek. Trunki oraz coś na ząb w gronie znajomych, jak i dla tych którzy chcą podumać bądź przygadać sobie ramię w ramię z barmanem.
Awatar użytkownika
futbolowa
Czerwona Diablica
Posty: 14055
Rejestracja: 10 kwie 2005, 11:26
Reputacja: 2025
Kibicuję: RKS Raków + ManUTD
Lokalizacja: Miasto Bandyckiej Miłości
Kontakt:

Podsumowanie roku

Post Wyświetl pojedynczy post autor: futbolowa » 28 gru 2023, 12:07

sci pisze:
28 gru 2023, 12:04
w Częstochowie jestem dosyć często :)
A faktycznie, chyba wspominałeś, że masz w tych smutnych progach rodzinę? Doskonale!

Awatar użytkownika
Mr.Chris
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7421
Rejestracja: 18 sty 2022, 23:14
Reputacja: 1693
Kibicuję: Manchester United

Podsumowanie roku

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mr.Chris » 29 gru 2023, 17:34

Miałem nic już w tym roku nie pisać, ale podczas biegania uświadomiłem sobie, że nie był to taki zły rok i jest całkiem sporo pozytywów.

Zrobiłem w końcu prawko i kupiłem samochód. Nic specjalnego, Opel Astra z 2003, żeby nauczyć się jeździć. Stary, ale zadbany. Jeden właściciel, Niemiec, auto garażowane od początku do końca i 177tys na liczniku. Według wujka, który ma serwis Opla, perełka ;)

Kontynuowałem redukcję wagi. Nie pamiętam dokładnie ile miałem wchodząc w 2023r., ale zrzuciłem z około 95 (+/-2) na 86 i co najważniejsze ustabilizowałem oraz oduczyłem organizm wpieprzania słodyczy :P

Biegowo też całkiem nieźle, do kontuzji na przełomie kwietnia i maja, przez dwa miesiące udawało mi się regularnie biegać po 3-4 razy w tygodniu i podobnie było na wiosnę. Rok zamykam z okrągłymi 256km.

Z podróży miałem nadzieję na ciut więcej. Chcieliśmy z Ewelinką pojechać do Lwowa, ale koniec końców się nie odważyliśmy. Zaliczyliśmy jednak Wrocław i Norwegię, tu jednak trochę zawiodła pogoda, ale nudy nie było.

Planów noworocznych robić nie lubię, ale myślę o kilku miejscach, Lwów i może Zakarpacie, objazdówka Kraków - Bratysława - Wiedeń - Praga + to co po drodze, Szlak Orlich Gniazd, Roztocze, Polesie i kilka innych pomysłów. W grę wchodzi też wycieczka na Janusza typu all-inclusive gdzieś w ciepłych krajach. Wszystko zależy od czasu, pogody, chęci i ewentualnie, okazji. Chciałbym też przebiec przynajmniej 300km łącznie i jednorazowo zacząć robić po 10km.

Awatar użytkownika
DDK
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 16589
Rejestracja: 09 sty 2012, 0:01
Reputacja: 5053
Kibicuję: Tylko WISŁA

Podsumowanie roku

Post Wyświetl pojedynczy post autor: DDK » 22 gru 2024, 12:26

Wracamy jak co roku
DDK pisze:
16 gru 2023, 22:19
Plany na 2024

Podobnie jak rok temu - wrócić do zdrowia i sportu. Chciałbym zapisać się na maraton i go przebiec. Chciałym też zapisać się na thriathlon i ukońćzyć 1/2 IM. W PA nic nie przebije 2022r, więc po prostu, żeby móc cały rok spokojnie grać bez kontuzji. Zawodowo żeby było tak jak jest. Oby Wisła awansowała, oby finansowo był rok taki jak ten. Rok temu pisałem, że w 2024r chciałbym kupić wymarzone auto i za parę miesięcy chciałbym się powoli zacząć rozglądać, ale nie napalam się. Rok temu pisałem, żę chcaiłbym przepłynąć kilka długości basenu - na 3msc temu potrafiłem przepłynąć 1km. Za to książek przeczytałem dużo mniej, bo jak co rok czytałem koło 25, tak teraz pewnie z 15.
Maratony - udało się i to dwa ze świetnymi czasami. Thriathlon na razie odpuszczony. Jeśli chodzi o piłkę nożną to myslałem, że 2022r nic nie przebije, ale to co w tym roku się stało to do tej pory niedowierzam. Kontuzje - no cóż, pęknięcia w obu stopach, pierwsza blokada która dopiero teraz schodzi, więc na początku roku okaże się, kiedy mogę wracać. Wymarzone auto kupione. Basen odpuszczony, bo skupiłem się na bieganiu. Z książkami słaba sprawa bo nie mogę znaleźć autora, który by mi przypasował, więc jeszcze gorzej niż rok temu.

Osobiste.

Z byłą do pewnego momentu bardzo dobry kontakt, nawet byliśmy na tydzień zagranicą, ale teraz się praktycznie urwało, bo zacząłem się z kimś spotykać. Z kredytami dalej kombinuje, ale w tym zjebanym kraju trzeba, szczególnie, że grubo się zapożyczyłem na auto. Wyjazdy? w Polsce kilka razy Łódź, Warszawa, Wrocław, Rzeszów i jeszcze w planach Karkonosze. Zagranicą Belgrad (Crvena - Partizan) na kilka dni, Wiedeń/Bratysława (feta Slovana), Bałkany na tydzień (Timisoara w Rumunii, Sofia w Bułgarii, Skopje w Macedonii, Pristina w Kosowie (powrót Wisły na europejskie salony po kilkunastu latach) i znowu Belgrad w Serbii), znowu Wiedeń na kilka dni (Wisła), Trnava (Wisła), Budapeszt (kawalerski), Kreta (liga mistrzów), Ateny (maraton) i Peurto Banos/Marbella/Malaga/Gibraltar (wyjazd służbowy). Chyba nigdy wczesniej w ciągu roku nie byłem tyle razy zagranicą. Ze zdrowiem już pisałem - 2 pęknięcia, więc od 1,5 miesiąca przerwa chodzę w bucie ortopedycznym/drewniakach. Zrobiłem też remont mieszkania. Pierwszy raz od liceum byłem w teatrze, pierwszy raz od kilku lat w muzeum, pierwszy raz od kilku lat miałem też sprej w ręce robiąc transparent na wesele i pierwszy raz w życiu byłem w Sądzie na rozprawie. Udało się też zrobić rekordową zbiórkę na schronisko.

Zawodowo


W terminalach bez zmian - szału nie ma, tragedii też nie - cel bez zmian czyli żeby za rok dalej tam pracować. W kancelarii jeśli chodzi o sprzedaż to równia w dół, ale to z powodu nasycenia rynku. Dalej mam 4 pracowników. Rok temu pisałem, że pierwszy klient wygrał prawomocnie - teraz zakończonych spraw jest ponad 10.

Sportowe

Wisła - niby brak awansu, ale zdobyty Puchar Polski, więc radości więcej niż przez ostatnie 10 lat. U mnie - Puchar Polski PA, 4 miejsce na mistrzostwach Polski i coś o czym nawet nie można było marzyć - liga mistrzów na Krecie i przegrana w finale...

Plany na 2025?

Wyleczyć się, kopać dalej bez większych kontuzji. Zapisałem się na kolejny maraton, więc chciałbym na wiosnę porządnie zacząć trenować - jak nie będzie kontuzji to chciałbym przebiec 1500km w rok. Zawodowo żeby było tak jak jest, chyba już nie mierzę wyżej. Wisła? Wiadomo, celem awans. Finansowo żeby nie było gorzej. Chciałbym też wykończyć taras, żeby można było w lecie spokojnie tam spędzać czas. I robić kolejne zbiórki na zwierzaki!

Awatar użytkownika
19B10
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4655
Rejestracja: 12 paź 2018, 12:40
Reputacja: 1502
Kibicuję: WRE

Podsumowanie roku

Post Wyświetl pojedynczy post autor: 19B10 » 22 gru 2024, 17:59

19B10 pisze:
20 gru 2023, 11:11
Raczej nie stawiam sobie celów na dany rok, także ciężko później uznać czy udało się je zrealizować, ale gdyby go podsumować, to nie był wcale taki zły.

Owszem, znowu byłem w szpitalu, zaliczyłem skomplikowaną ponoć operację, ale nie było po niej powikłań, no i po dwóch latach mogę w końcu normalnie jeść, a było z tym już kiepsko. Na pewno dwie gastroskopie w jednym roku to o dwie za dużo, mam nadzieję że nie będę już musiał tego więcej przerabiać.

Zawodowo nic się nie zmieniło, co w zupełności mi wystarczy- chodzę tam tylko po to żeby było mnie stać na życie.

Wystartowałem w pierwszym w życiu wyścigu rowerowym, nie zabiłem się, było fajnie, pora na kolejne w 2024, przygotowania zostały już podjęte.

Jeżeli chodzi o podróże, to dalej celem numer jeden jest Budapeszt, może w końcu się uda.
Budapesztu oczywiście nie udało się zobaczyć, także plan na przyszły rok gotowy :haha:

Wyścig rowerowy nr 2 zaliczony, na nr 3 w przyszłym roku jestem już zapisany. Udało się zrobić 200 km za jednym podejściem i 5.000 rocznie, trzeba podkręcić- może uda się zrobić 250/6000? Próbować na pewno będę. A poza rowerem to jakiś bez wyrazu ten rok. Odpukać, nie działo się nic złego, ale pozytywnych wyskoków też było raczej niewiele, ale to może ze względu na to, że w lutym kod się zmienił, a z 4 z przodu to już nie to samo.
Dlatego wyjątkowo mam plan na przyszły rok- cieszyć się zwykłym dniem, zamiast oczekiwać nie wiadomo jakich uniesień.

Awatar użytkownika
futbolowa
Czerwona Diablica
Posty: 14055
Rejestracja: 10 kwie 2005, 11:26
Reputacja: 2025
Kibicuję: RKS Raków + ManUTD
Lokalizacja: Miasto Bandyckiej Miłości
Kontakt:

Podsumowanie roku

Post Wyświetl pojedynczy post autor: futbolowa » 25 gru 2024, 10:35

Ja niestety nie sformułowałam żadnych celów na forum, bo wciąż byłam przed biznesowymi rozkminami – i w tym roku jest podobnie.

---

ALE! Na pewno jednym z planów na 2024 była nauka rysunku, bo czułam straszny niedosyt w tym względzie - i rzutem na taśmę (na przełomie listopada i grudnia), zaczęłam kursy sketch journalingu – i totalnie się w to wkręciłam. Więc sukces jest :)

Pod koniec ubiegłego roku ogłosiłam też, że w 2024 odmawiam wystąpień na konferencjach, występów w TV i prowadzenia szkoleń stacjonarnych – i słowa dotrzymałam, odmówiłam każdej takiej propozycji. Przed występem na konferencji w październiku rok temu dostałam takiego ataku paniki, że doszłam do wniosku, iż absolutnie nie warto. I miałam w tym słuszność, booo....

...i tutaj przechodzimy do minusów:

- Posypałam się zdrowotnie – problemy z sercem, z cholesterolem, z atakami migreny z aurą oraz pierwszym w życiu atakiem alergii – no słabo to wygląda i nie nastraja mnie optymistycznie. W ostatnich tygodniach dojechał mnie też pierwszy od dawna epizod depresyjny, więc kwestie zdrowotne uznaję za największy i właściwie jedyny minus 2024 roku.

No chyba że dodamy do tego jeszcze Raków i United – nadal oglądanie ich nie daje specjalnej radości.

SUKCESY
- Wydałam dwa e-booki (pisarski i journalingowy), które sprzedają się znakomicie.
- Podpisałam trzy umowy wydawnicze z Muzą – z czego dwie książki już są na rynku, a świąteczna wylądowała w topce empiku i była szeroko pokazywania przez ludzi w socialach.
- Moje journalingowe hobby zupełnie nieoczekiwanie stało się jedną z ważnych odnóg mojej działalności – głównie dzięki młodzieży z TikToka.
- Nagrałam parę filmów na pisarskiego jutuba, choć to jeszcze nie jest tak rozwinięta działalność, jaką bym chciała.
- Poprowadziłam szkolenie online dla PFP – i wkrótce poprowadzę kolejne, bo pierwsze okazało się dużym sukcesem.
- Wróciłam na grupowe zajęcia z serbskiego + cały rok spotykałam się 1:1 z lektorem, a mój poziom oceniany jest na B2, co uznaję za GIGAsukces, tym bardziej że miałam trochę przerwy od języka, a spotkania z lektorem mam nie co tydzień, a raz w miesiącu.
- Rozpoczęliśmy rozwój gamerskiego kanału na YT i powoli rośniemy :)

A propos – był to mój najlepszy rok życia pod kątem giereczkowym. Co prawda spędzałam dużo mniej czasu ze Switchem i bardzo mało z Xboksem, ale za to granko Makowo-Deckowe wybuchło:

Obrazek

I jeszcze z prywatnych rzeczy:
- brat wrócił do kraju i chociaż oznacza to, że jego dramy są bliżej mnie, to jednak liczy się to, że rodzice się cieszą;
- dalej współpracuję z fantastyczną firmą, dla której aż chce się działać.

2025

Z planów:
- Dokończyć książkę dla młodzieży i scenariusz.
- Wspierać rozwój naszego gamingowego kanału na YouTubie.
- Angażować się w promocję i rozwój kobiecej piłki w regionie.
- Zaplanować strategię biznesową i trzymać się jej. Czuję, że znowu czekają mnie zmiany i muszę się tym zająć.

Awatar użytkownika
1234
Kapitan
Kapitan
Posty: 3689
Rejestracja: 13 maja 2022, 8:50
Reputacja: 1396

Podsumowanie roku

Post Wyświetl pojedynczy post autor: 1234 » 25 gru 2024, 11:06

W 2024 nie osiągnąłem nic, a w 2025 planuje osiągnąć nic. Lubię stabilizacje.

Choć kusi ustanowić sobie cel żeby spróbować 100 piw których jeszcze nie piłem, a to już byłoby coś.

Awatar użytkownika
Eyesmon
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 15887
Rejestracja: 26 lut 2009, 23:46
Reputacja: 4002
Kibicuję: AC Milan

Podsumowanie roku

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Eyesmon » 25 gru 2024, 11:56

Ja kończę rok jadąc właśnie do Austriii na święta i narty (pozdro). W 2025 Australia wiec przedłużenie Austrii :)

Awatar użytkownika
Mr.Chris
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7421
Rejestracja: 18 sty 2022, 23:14
Reputacja: 1693
Kibicuję: Manchester United

Podsumowanie roku

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mr.Chris » 25 gru 2024, 12:38

futbolowa pisze:
25 gru 2024, 10:35
...i tutaj przechodzimy do minusów:
W takim razie (co bym nie zapomniał) na przyszły rok życzę Ci od razu dużo, dużo zdrowia!
1234 pisze:
25 gru 2024, 11:06
W 2024 nie osiągnąłem nic, a w 2025 planuje osiągnąć nic. Lubię stabilizacje.
U mnie w miarę podobnie. Na spokojnie robiłem rzeczy, które sprawiały radość bez żadnych ciśnień czy gonienia założeń. W przyszłym roku myślę, że będzie podobnie :D
Eyesmon pisze:
25 gru 2024, 11:56
Ja kończę rok jadąc właśnie do Austriii na święta i narty (pozdro). W 2025 Australia wiec przedłużenie Austrii :)
Żeby Ci się nie pojebało. Nie wiem na ile prawdziwe są memy o specjalnym miejscu na lotnisku w Wiedniu dla osób, które pomyliły Austrię z Australią, ale lepiej nie sprawdzać :D

Awatar użytkownika
Eyesmon
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 15887
Rejestracja: 26 lut 2009, 23:46
Reputacja: 4002
Kibicuję: AC Milan

Podsumowanie roku

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Eyesmon » 25 gru 2024, 13:05

Też o tym myślałem pisząc posta :)

Awatar użytkownika
sci
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18630
Rejestracja: 12 cze 2005, 16:52
Reputacja: 2745
Lokalizacja: zza miedzy

Podsumowanie roku

Post Wyświetl pojedynczy post autor: sci » 25 gru 2024, 16:17

Mój rok mogę podzielić na 2 partie. Do 40 (4.09) i po 40.

W pracy rok kosmos, zrobiłem 2 mega kontrakty. Jeden na maszynę w okolice Tarnowa a druga na dostawę towaru przez pół roku miesiąc w miesiąc co zapewniło mojej firmie stabilizację, taka mała stabilizację ale zawsze.

W sporcie do 4.09 same sukcesy, brałem udział w zawodach crossfitowych i wypadłem bardzo dobrze, nauczyłem się chodzić na rekach, nauczyłem się hspu ( pompka w staniu na rękach). Ogólnie bajka. Bic, cyc i te sprawy

Kupiłem dom w Czeladzi, sprzedałem drogo mieszkanie

I potem nadszedł on
4.09 urodziny
5.09 złapałem jelitowke
9.09 wysypał mi się łokieć do końca
Potem jeszcze doszedł bark
Dom stał pusty do połowy listopada, dopiero wtedy zaczęło się coś ruszać
A teraz od czwartku leżę chory z kaszlem jak [ch**] i codzienna wieczorna temperatura 38-40st

Jak na razie nie polecam czterdziestki

Awatar użytkownika
Eyesmon
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 15887
Rejestracja: 26 lut 2009, 23:46
Reputacja: 4002
Kibicuję: AC Milan

Podsumowanie roku

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Eyesmon » 25 gru 2024, 16:28

Sks

Awatar użytkownika
sci
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18630
Rejestracja: 12 cze 2005, 16:52
Reputacja: 2745
Lokalizacja: zza miedzy

Podsumowanie roku

Post Wyświetl pojedynczy post autor: sci » 25 gru 2024, 16:29

Seks? Bez zmian :D

Awatar użytkownika
Eyesmon
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 15887
Rejestracja: 26 lut 2009, 23:46
Reputacja: 4002
Kibicuję: AC Milan

Podsumowanie roku

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Eyesmon » 25 gru 2024, 16:30

Starość [k****] Starosc

Awatar użytkownika
sci
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18630
Rejestracja: 12 cze 2005, 16:52
Reputacja: 2745
Lokalizacja: zza miedzy

Podsumowanie roku

Post Wyświetl pojedynczy post autor: sci » 25 gru 2024, 16:32

Aa ok hehe

Awatar użytkownika
DDK
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 16589
Rejestracja: 09 sty 2012, 0:01
Reputacja: 5053
Kibicuję: Tylko WISŁA

Podsumowanie roku

Post Wyświetl pojedynczy post autor: DDK » 26 gru 2025, 10:32

Rok temu zacząłem, teraz też.
DDK pisze:
22 gru 2024, 12:26
Wyleczyć się, kopać dalej bez większych kontuzji. Zapisałem się na kolejny maraton, więc chciałbym na wiosnę porządnie zacząć trenować - jak nie będzie kontuzji to chciałbym przebiec 1500km w rok. Zawodowo żeby było tak jak jest, chyba już nie mierzę wyżej. Wisła? Wiadomo, celem awans. Finansowo żeby nie było gorzej. Chciałbym też wykończyć taras, żeby można było w lecie spokojnie tam spędzać czas. I robić kolejne zbiórki na zwierzaki!
wyleczyłem, odpukać bez kolejnych kontuzji. Na maraton nie zapisałem się, przebiegłem ledwo 350km w tym roku (w poprzednim ponad 1000km). Awansu Wisły nie było, ale idzie wszystko w dobrym kierunku. Finansowo ok, na taras kupiłem tylko meble, żeby było gdzie siedzieć, zbiórki na zwierzaki robione.

Osobiste

Od pół roku jestem szczęśliwym singlem, w tym czasie pierwszy raz w życiu podszedłem zaprosić kogoś na kawę z kim wcześniej nie wymieniłem nawet słowa - zgodnie z oczekiwaniami dostałem pięknego kosza :P Kredyty, pożyczki wszystkie popłacone - no może oprócz ZUSu i US, ale to za miesiąc się będę martwił. Wyjazdy? Kilka razy Łódź, Tomaszów Mazowiecki, Warszawa, Toruń, Karpacz, Zakopane, Ogrodzieniec, zrobiona korona gór (wszystkie w ciągu roku oprócz Rysów, które już miałem. Rysy spróbowałem dodatkowo samodzielnie w zimie, ale wygrały ze mną i w dodatku zdobyły mój telefon). Do tego Albania, Włochy (Neapol), Tajlandia, drugi raz Włochy (Rzym), Ukraina (Lwów) , 2 razy Bratysława, Czarnogóra, Holandia i nie wiem czy coś jeszcze bo zgubiłęm telefon ze zdjeciami :P Byłem jeszcze ze 2 razy w teatrze, raz w operze, przebity rekord zbiórki na schronisko, wygrana aukcja charytatywna (rękawica Julki Szeremety), naprawiłem 7 zębów i usunąłem 3 ósemki, poprawiłem tatuaż na łydce (odnowienie Henry'ego i 2 tatuaże Vito). I trafiłem sarenkę. Zaliczone tylko 4 wyjazdy na Wisłę (Narodowy, Rzeszów, Bratysława, Bydgoszcz i 1... z Pogonią :P

Zawodowo

W terminalach coś się ruszyło bo kilka osób odeszło i dostałem po nich robotę, ale od nowego roku chcą mnie zajebać pracą. Cel bez zmian jak od kilku lat - pracować tu za rok, W kancelarii sprzedażowo równia w dół, ale dostałem zadanie nadzorować pracę nie tylko ludzi, których zatrudniłem, ale też w zasadzie całej kancelarii. Zwolniłem jednego pracownika. 2 lata temu był 1 wyrok prawomocny, rok temu 10, teraz powinno być koło 80. Jak za rok bęzie 150 to będzie zajebiście. Zorganizowałem tak dojebaną wigilie w Krakowie, że jak po zwolnieniu tego pracownika chcieli mnie powiesić za jaja tak wszystko zostało wybaczone. Dodatkowo otwieram nowy projekt, który już ma obsuwę 2 miesiące, kosztuje mnie tyle, że moje oszczędności nie wiem czy pozwolą mi przeżyć do najbliższej wypłaty, a czas który na to idzie powoduje, żę pracuje znowu po 12h.

Sportowo

Wisła - brak awansu, ale jesień genialna. u mnie - piłkarska emerytura, gram sobie tylko z kumplami, powrót do takiego kopania sprzed 10 lat i fajnie, bo wygrywamy sobie jakas 5 ligę, ale przynajmniej jest zajebista radość. I tak wygrałem w poprzednich latach 10 razy tyle niż zasługuje. Zrobiona życiówka na półmaratonie.

Plany na 2025?
Najważniejsze zdrowie - oby bez kontuzji. Jest ambitny plan zapisać się na HYROXa na kwiecień. Do tego myślę, że na pewno jakieś półmaratony - maraton chyba nie, bo trochę szkoda zdrowia. Zawodowo na pewno chce ograniczać pracę w kancelarii, ale cały czas być tam obecny. W terminalach chciałbym po prostu pracować, ale z drugiej strony jak widzę ile chcą mi dać obowiązków to mam nadzieję, że nowy projekt wypali i będę mógł z czystym sumieniem zrezygnować. Finansowo żeby nie było gorzej. Do tego wykończyć ten taras, dużo podróżować (marzeniem Kilimandżaro w 2026), zmienić auto i dalej robić zbiórki na zwierzaki. No i w ostatnim tygodniu przeżyłem tak pozytywny szok, że z jednej strony jestem zajebiście rozemocjonowany, a z drugiej czuje, że się znowu wpierdolę nie tam, gdzie trzeba :rotfl:

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hyde Park”