Liga belgijska - Strona 26

Wszystko o piłce w pozostałych rejonach nie tylko Europy ale i Świata. Ciekawostki, Wyniki, Transfery oraz inne wydarzenia powiązane z piłką nożną.
Awatar użytkownika
Tennessee
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2019
Rejestracja: 18 kwie 2012, 23:30
Reputacja: 418

Liga belgijska

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Tennessee » 14 gru 2024, 23:10

Nie no, tych systemów w Belgii, to ja nawet nie staram się zrozumieć :D

Tylko właśnie o to chodzi, że nie mają złej ligi, czy coś takiego. Nie wiem też czy muszą walczyć o zainteresowanie, to znaczy muszą jak każdy, ale bez przesady.
Mają w lidze parę mocnych marek klubowych, obecnie pięć drużyn gra w europie, dużo dobrych piłkarzy, rodzimych i zagranicznych, pewnie nawet całkiem nieźle płacą. Stadiony raczej pustkami nie świecą. Dobra europejska liga. Te porównywalne dobre ligi typu Holandia, Portugalia czy chociażby Turcja, stosują normalny system. Po prostu mnie dziwi w czym jest sens.


matt_ pisze:
14 gru 2024, 21:49
Mają swoich zawodników w praktycznie każdej lidze Top 5, może muszą jakoś walczyć o ludzi? W latach 90. Rosenborg był bardzo sensownym klubem w skali europejskiej a Norwegowie i tak woleli jarać się Premier League niż swoimi rozgrywkami.
Norwegia to zupełnie inna para kaloszy. W Norwegii zainteresowanie piłką jest/było małe, głównie interesowali się właśnie Premier League. Tam nawet(nie wiem jak teraz) na zapleczu ich ekstraklasy grały kluby półamatorskie.

Awatar użytkownika
matt_
Moderator
Moderator
Posty: 12828
Rejestracja: 04 sie 2016, 13:56
Reputacja: 3479

Liga belgijska

Post Wyświetl pojedynczy post autor: matt_ » 15 gru 2024, 7:05

Zainteresowanie Belgów to też swoją drogą, ale ta liga musi się czymś wyróżniać na tle Francji, Holandii. Wynalazki typu 2. zespół drugiej ligi w barażach o LE to oczywiście przesada, jednak eksperymenty z klasycznym systemem kołowym czasem się udają. Wystarczy spojrzeć na europejskie puchary :)

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Liga belgijska

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 26 gru 2024, 0:33

19. kolejka

Union Saint-Gilloise - Club Brugge 2:2 (Ivanović 45+3' Nielsen 59'-sam. - Talbi 66' Nilsson 78')
Mecz wicemistrza z mistrzem Belgii nie rozczarował - widowisko było świetne, w pierwszej połowie lepsi gospodarze, w drugiej goście. W 1. połowie przeważał Union, a bardzo aktywny był Franjo Ivanović, który wraz z Promise'm Davidem wykazywał dużą ochotę do gry. Pierwszą znakomitą sytuację miała jednak Brugia - w 23 min. po miękkim zagraniu w pole karne i błędzie obrony gospodarzy w sytuacji sam na sam znalazł się Casper Nielsen, jego strzał obronił Moris, piłka wróciła jednak w pole karne do Tzolisa, który przestrzelił. W 40 min. po dobrze rozegranym kontrataku Unionu niesamowitą interwencją popisał się Mignolet, broniąc strzał Promise'a Davida z 6-7 metrów. Wicemistrzowie Belgii udokumentowali swoją lepszą postawę w 1. połowie golem w doliczonym czasie gry - rozgrywający świetny mecz Ivanović doskonale przymierzył sprzed pola karnego. Po przerwie lepsza była Brugia, która od początku przejęła inicjatywę, ale mimo to straciła drugiego gola - w sytuacji sam na sam strzał Davida obronił Mignolet, zrobił to jednak tak nieszczęśliwie, że nabił Caspera Nielsena - Duńczyk niewiele mógł zrobić, a stał się autorem gola samobójczego. Bramka kontaktowa padła dość szybko - Brugia znakomicie rozegrała szybki atak, Tzolis wyłożył piłkę niepilnowanemu w polu karnym Talbiemu, który uderzeniem po ziemi zmniejszył straty Club Brugge. W 78 min. był już remis, po wrzutce z rzutu wolnego obrońcom Unionu nie udało się wybić piłki, w efekcie ich były kolega Gustaf Nilsson z kilku metrów wyrównał. Żaden z zespołów nie był usatysfakcjonowany remisem, do końca oglądaliśmy walkę o pełną pulę. Bliżej wygranej był Union, który w doliczonym czasie gry nie wykorzystał świetnej sytuacji - po rzucie rożnym główkę Burgessa najpierw kapitalnie wybronił Mignolet, a po nim piłkę wybił praktycznie z linii bramkowej Vanaken. Bardzo dobre spotkanie ze świetnym tempem, wieloma golami i dobrym poziomem piłkarskim - tak powinny wyglądać hity Jupiler Pro League.

Na prowadzeniu umocnił się Genk, pokonując u siebie 2:0 Anderlecht po golach znakomitego w tym sezonie Nigeryjczyka Arokodare oraz Karetsasa. Teraz lidera czeka ciężki test, bo zagrają na wyjeździe czwartą w tabeli Antwerpią.

Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 62976
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8204
Kontakt:

Liga belgijska

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 22 sty 2025, 13:11

Obrazek

36-letni Radja Nainggolan po półrocznej przerwie w grze w piłkę wraca! Podpisał kontrakt z II-ligowym belgijskim KSC Lokeren-Temse. Wiosną 2024 występował w Bhayangkara Presisi FC (Indonezja).

Awatar użytkownika
Boromir
Shadow stalker
Posty: 24894
Rejestracja: 30 gru 2006, 14:31
Reputacja: 5882

Liga belgijska

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Boromir » 27 sty 2025, 14:32

cloner pisze:
22 sty 2025, 13:11
Obrazek

36-letni Radja Nainggolan po półrocznej przerwie w grze w piłkę wraca! Podpisał kontrakt z II-ligowym belgijskim KSC Lokeren-Temse. Wiosną 2024 występował w Bhayangkara Presisi FC (Indonezja).
https://transfery.info/aktualnosci/potw ... any/234316
W poniedziałek Radja Nainggolan został aresztowany przez brukselską policję w związku z dochodzeniem odnośnie importu kokainy z Ameryki Południowej - ujawnia „Gazet Van Antwerpen”.
Ale się zestarzało :rotfl4:

Awatar użytkownika
Tennessee
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2019
Rejestracja: 18 kwie 2012, 23:30
Reputacja: 418

Liga belgijska

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Tennessee » 27 sty 2025, 14:51

Gówniany artykuły z którego nic nie wynika. Wiadomo jaki Radja prowadził tryb życia, pewnie ma wielu kumpli z różnymi zainteresowaniami, z różnych dziedzin życia o czym nie musi wiedzieć.

Zaraz się okaże, że jest tylko świadkiem.

Awatar użytkownika
Boromir
Shadow stalker
Posty: 24894
Rejestracja: 30 gru 2006, 14:31
Reputacja: 5882

Liga belgijska

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Boromir » 27 sty 2025, 15:12

Może, nie musi, czas pokaże.

Awatar użytkownika
Tennessee
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2019
Rejestracja: 18 kwie 2012, 23:30
Reputacja: 418

Liga belgijska

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Tennessee » 15 mar 2025, 21:44




Coś tam sobie gość pierdoli po swojemu, nie ważne. Natomiast ważne jest to, że w końcu poszli po rozum do głowy, czego efektem jest przemodelowanie rozgrywek, odejście od dzielenia ligi i punktów.

Od sezonu 2026/2027 będzie format z liczbą 18 drużyn, 34 mecze. Czyli normalność. Długo walczyli z tym durnym systemem, zbyt długo. Tak czy inaczej, to dobra wiadomość. :)

Oczywiście przyszły sezon 2025/2026 będzie tym "przejściowym" z ligi spodnie tylko ostatnia drużyna, jeśli przegra baraże.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Liga belgijska

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 16 mar 2025, 21:41

30. kolejka

Club Brugge - Charleroi 4:2 (Jutgla 3' De Cuyper 49' Jashari 63' Vermant 80' - Guiagon 34' Mbenza 77')
Drużyna Charleroi już wcześniej straciła szanse na awans do grupy mistrzowskiej, z kolei Brugia walczyła o to, by strata do Genku nie zwiększyła się przed podziałem punktów na pół po fazie zasadniczej. W pierwszym kwadransie dominowali gospodarze, którzy objęli prowadzenie już w 3 min. - Jutgla dostał świetne podanie od Jashariego i trafił do siatki po rękach Martina Delavalee. Dwie minuty później wszędobylski w tym meczu Hiszpan uderzył ponownie, tym razem z dystansu, jednak bramkarz Charleroi nie dał się zaskoczyć. W 15 min. mistrzowie Belgii wyprowadzili świetną kontrę, jednak po podaniu Tzolisa otwierającym drogę do bramki Jutgla źle przyjął piłkę i modelowa do tego momentu kontra spaliła na panewce. Później do głosu doszło Charleroi, jednak ataki pozycyjne gości długo nie kończyły się niczym konkretnym. Dopiero w 34 min. podopieczni Rika de Mila oddali pierwszy celny strzał i od razu padł z tego gol - Iworyjczyk Parfait Guiagon zwiódł w polu karnym rywala balansem ciała i precyzyjnym uderzeniem zmieścił piłkę przy dalszym słupku. Po przerwie Brugia szybko wróciła na prowadzenie - De Cuyper zmieścił piłkę pod poprzeczką przy dalszym słupku. Kilka minut później miało miejsce nieszczęśliwe wydarzenie - wychodzący z bramki Simon Mignolet zderzył się z rozpędzonym Jeremy Petrisem i po dłuższej pomocy lekarskiej musiał opuścić boisko na noszach. Po tej przerwie Brugia znów zdominowała rywala, w 63 min. gola zdobył Jashari trafiając przy dalszym słupku. Kilka minut później po sprytnie rozegranym rzucie wolnym strzał Nilssona z ostrego kąta obronił bramkarz Charleroi, a dobitka Jutgli poszybowała nad bramką. Mimo przewagi gospodarzy, w 77 min. padłą bramka kontaktowa - piłkarze Charleroi efektownie rozegrali piłkę w polu karnym, strzał Guiagona obronił jeszcze rezerwowy bramkarz Brugii Jackers, ale po dobitce Mbenzy obrońca wybił piłkę już zza linii bramkowej. Nadzieje Charleroi na dobry wynik zgasił już trzy minuty później Romeo Vermant, wykorzystując dogranie Jutgli z lewego skrzydła. W 82 min. szansy dla gospodarzy nie wykorzystał Onyedika, którego strzał został zablokowany. Wynik mógł być wyższy, gdyż w doliczonym czasie gry aż trzy świetne sytuacje zmarnował Jutgla - za pierwszym razem został zablokowany, później trafił słupek, a za trzecim razem uderzył nad bramką.

Była to ostatnia kolejka fazy zasadniczej - wygrał ją Genk z dorobkiem 68 punktów i przewagą dziewięciu punktów nad drugim Club Brugge, ale teraz dojdzie oczywiście do podziału dorobku punktowego. Za plecami tych dwóch zespołów czai się Union Saint-Gilloise, który zdobył cztery punkty mniej niż Club Brugge. W grupie mistrzowskiej zagrają jeszcze Anderlecht, Antwerp i Gent. Mimo porażki 1:2 z Mechelen w ostatniej kolejce uratował się Dender, który zajął 12. miejsce (ostatnie bezpieczne). O utrzymanie będą grać Cercle Brugge, Sint-Truidense VV, Kortrijk i Beerschot.

Awatar użytkownika
Zygmunt-1
Kapitan
Kapitan
Posty: 3745
Rejestracja: 22 sty 2023, 10:32
Reputacja: 1074

Liga belgijska

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Zygmunt-1 » 26 mar 2025, 11:30

Dwóch całkiem fajnych belgijskich obrońców kończy kariery. Toby Alderweireld już jakiś czas temu ogłosił, że to będzie ostatni sezon, ale niedawno doznał kontuzji, która wskazuje, że ten sezon dla niego już się skończył. Wczoraj natomiast pojawiła się informacja, że po zakończeniu rozgrywek przygodę z piłką kończy Jan Verthongen.

Trochę nostalgia. Nie są to jakoś wybitnie stare chłopy. W reprezentacji Vertonghen nazbierał najwięcej występów, Alderweireld jest trzeci, ale kwestia czasu jak go wyprzedzi Lukaku.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Liga belgijska

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 06 kwie 2025, 21:57

Faza play-off, 2. kolejka

Anderlecht - KRC Genk 1:2 (Huerta 78' - Kayembe 33' El Ouahdi 84')
Pomimo podziału punktów po fazie zasadniczej Genk wciąż pewnym krokiem zmierza po tytuł - tym razem wygrał w Brukseli, choć mecz z Fiołkami początkowo nie układał się po myśli podopiecznych Thorstena Finka. Przez pierwsze 20 minut przeważał Anderlecht, który atakował z animuszem i zagrażał bramce Mike'a Pendersa. Mimo przewagi gospodarzy, to Genk objął prowadzenie, i to po swoim pierwszym celnym strzale - po zgraniu głową Adedeji-Sterneberga do siatki trafił pięknym uderzeniem z linii szesnastki Kongijczyk Kayembe. Po utracie gola z Anderlechtu wyraźnie wyszło powietrze, zaś goście mogli podwyższyć prowadzenie - kapitalnej sytuacji nie wykorzystał Arokodare, Nigeryjczyk obsłużony podaniem z lewej flanki wyprzedził obrońcę, ale oko w oko z Coosemansem posłał piłkę nad bramką. W 2. połowie Anderlecht długo nie mógł znaleźć sposobu na lidera ligi belgijskiej - Fiołki miały inicjatywę, atakowały, ale niewiele z tego wychodziło. Dopiero w 72 min. po rzucie rożnym i sytuacyjnej główce Duńczyka Lucasa Heya Penders został zmuszony do wysiłku. Mimo tych problemów w 78 min. Anderlecht wyrównał - po rzucie rożnym skutecznie główkował Cesar Huerta, choć Penders miał piłkę na rękach. Wysiłek gospodarzy został jednak zaprzepaszczony już kilka minut później, bo nieatakowany na linii szesnastki Marokańczyk El Ouahdi potężnym uderzeniem pod poprzeczkę zapewnił trzy punkty KRC Genk.

Na szczycie tabeli grupy mistrzowskiej po tej kolejce utrzymało się status quo, gdyż Union Saint-Gilloise i Club Brugge również wygrały swoje mecze. Za tydzień Club Brugge zmierzy się w arcyważnym meczu z Genk - obrońcy tytułu mają do lidera cztery punkty straty i będzie ich interesować tylko wygrana.

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Liga belgijska

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 25 kwie 2025, 1:09

Faza play-off, 5. kolejka

Club Brugge - Union Saint-Gilloise 0:1 (Castro-Montes 34')
W ubiegłym sezonie drużyna Unionu-Saint-Gilloise miała dużą przewagę po sezonie zasadniczym, by po podziale punktów i przegraniu paru meczów utracić prowadzenie. Tym razem jest odwrotnie - Union skorzystał na podziale punktów i po dzisiejszym zwycięstwie nad Club Brugge po raz pierwszy w tym sezonie obejmuje pozycję lidera. 1. połowa była dość słaba z obu stron - Brugia początkowo miała inicjatywę, ale nie stwarzała sobie żadnych sytuacji. Gra gości wyglądała niewiele lepiej, ale z czasem pod bramką Mignoleta zaczęło się robić groźniej - najpierw strzał Franjo Ivanovicia wyblokował na róg Odronez, a w 34 min. Castro-Montes pięknym rogalem zdobył jedynego gola meczu. Po przerwie Brugia wreszcie trochę się rozpędziła, ale bardzo dobrą zmianę w drużynie Unionu dał Fuseini - w 70 min. to on wyłożył piłkę Ivanoviciowi, którego strzał obronił jednak Mignolet. Ofensywa Brugii, pomimo inicjatywy i optycznej przewagi, nadal miała problem z realnym zagrożeniem bramki Morisa. Dopiero w końcówce gospodarze byli bliscy wyrównania - w 91 min. po dobrej akcji Brugii strzał przy bliższym słupku w wykonaniu rozgrywającego słaby mecz Tzolisa znakomicie obronił luksemburski bramkarz Unionu, a minutę później w poprzeczkę główkował Hugo Vetlesen. Union przetrwał to oblężenie i dzięki wygranej obejmuje prowadzenie w tabeli.

Po tym cennym zwycięstwie podopiecznie Sebastiena Pocogneliego zagają teraz dwa razy u siebie - z Club Brugge i KRC Genk, będą to mecze kluczowe dla losów sezonu. Union ma póki co komplet punktów w fazie play-off, gdyby wygrali też najbliższe dwa mecze, to mistrzostwo Belgii będzie na wyciągnięcie ręki.

Awatar użytkownika
Zygmunt-1
Kapitan
Kapitan
Posty: 3745
Rejestracja: 22 sty 2023, 10:32
Reputacja: 1074

Liga belgijska

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Zygmunt-1 » 20 maja 2025, 23:26

Vertonghen zagrał ostatni domowy mecz w karierze. I teraz dwie ciekawostki, nie wiem która lepsza:

1. Schodząc z boiska (zmiana) tablicę przy linii trzymała jego córka.

2. On grał w meczu przeciwko Polsce w 2007 roku.

Zagra jeszcze jeden mecz przed końcem kariery :)

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Liga belgijska

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 20 maja 2025, 23:47

Faza play-off, 9. kolejka

Anderlecht - Club Brugge 1:3 (Stroeykens 45+3' - Verman 14' Vanaken 41' Tzolis 43'-karny)
Brugia musiała wygrać ten mecz, aby przedłużyć nadzieje na tytuł mistrzowski, natomiast Fiołki walczyły o uniknięcie trzeciej porażki z rzędu. Był to też pożegnalny mecz wielokrotnego reprezentanta Belgii Jana Vertonghena z brukselską publicznością. Początek meczy był obiecujący dla Anderlechtu - to gospodarze częściej atakowali, a w 9 min. po świetnym zgraniu głową Dolberga przed szansą stanął Stroeykens - popędził na bramkę i uderzył, Nordin Jackers odbił piłkę przed siebie, ale piłkarz Anderlechtu nie zdążył z dobitką. Mimo słabszego początku Brugia dość szybko objęła prowadzenie Tzolis przy długim podaniu uniknął spalonego i dograł piłkę przed bramkę, a tam Vermant trafił do pustej. Anderlecht ponownie uzyskał przewagę i przejął inicjatywę, jednak ten okres lepszej gry skończył się wraz ze scysją między Vermantem a Vertonghenem, po której wybuchły gwałtowne przepychanki, a arbiter pokazał cztery żółte kartki. Ta awantura wyraźnie wybiła Anderlecht z rytmu, co skrzętnie wykorzystała Brugia. W 41 min. po stracie gospodarzy na własnej połowie mistrzowie Belgii rozegrali efektowną akcję, zakończoną strzałem niepilnowanego w polu karnym Vanakena do praktycznie pustej bramki. Chwilę później rozgrywający swój pożegnany mecz Vertonghem sprokurował rzut karny podcinając rywala. Grek Tzolis wykorzystał rzut karny, choć dość szczęśliwie - uderzona w środek bramki piłka przeszłą po nogach Coosemansa. Wydawało się, że jest pozamiatane, ale Anderlecht nie powiedział jeszcze ostatniego słowa- w doliczonym czasie gry Stroeykens kapitalnym uderzeniem z dystansu od poprzeczki trafił di siatki. Jeszcze przed gwizdkiem kończącym pierwszą połowę mógł paść kolejny gol dla Fiołków, ale Hazard zmarnował świetną sytuację, po centrze Dolberga uderzając z kilku metrów nad bramką. Po przerwie Anderlecht wyglądał lepiej, zaś Brugia broniła się dość głęboko - momentami bramka dla gospodarzy wydawała się wisieć w powietrzu. Dobrą zmianę dał w końcówce Ibrahim Kanate, bardzo aktywny w drużynie Fiołków. W 86 min. Brugia mogła podwyższyć prowadzenie, jednak Nilsson nieco zbyt długo zwlekał ze strzałem (mógł odgrywać do lepiej ustawionego Skórasia), w efekcie jego strzał został zablokowany.

Union Saint-Gilloise zrobił co do niego należało pokonując Antwerpię 4:0. Na kolejkę przed końcem Pocognoli i jego piłkarze mają punkt przewagi nad Club Brugge i mecz u siebie z KAA Gent - mam nadzieję, że wytrzymają presję i będzie mistrzowska feta :).

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Liga belgijska

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Cement » 25 maja 2025, 20:42

Union Saint-Gilloise mistrzem Belgii! Co nie udało się w ubiegłym sezonie, udało się tym razem - pomimo sprzedaży w letnim oknie transferowym tak kluczowych graczy jak Amoura, Puertas czy Nilsson. Sebastien Pocognoli wykonał fantastyczną pracę, a wraz z nim polski asystent Artur Kopyt. Wypaliły transfery - Franjo Ivanović czy Promise David okazali się strzałami w dziesiątkę. Jest to pierwszy tytuł Unionu od 1935 r. :) Brawo!

ODPOWIEDZ

Wróć do „Piłka nożna na świecie”