Tylko właśnie o to chodzi, że nie mają złej ligi, czy coś takiego. Nie wiem też czy muszą walczyć o zainteresowanie, to znaczy muszą jak każdy, ale bez przesady.
Mają w lidze parę mocnych marek klubowych, obecnie pięć drużyn gra w europie, dużo dobrych piłkarzy, rodzimych i zagranicznych, pewnie nawet całkiem nieźle płacą. Stadiony raczej pustkami nie świecą. Dobra europejska liga. Te porównywalne dobre ligi typu Holandia, Portugalia czy chociażby Turcja, stosują normalny system. Po prostu mnie dziwi w czym jest sens.
Norwegia to zupełnie inna para kaloszy. W Norwegii zainteresowanie piłką jest/było małe, głównie interesowali się właśnie Premier League. Tam nawet(nie wiem jak teraz) na zapleczu ich ekstraklasy grały kluby półamatorskie.








