Tyle tytułem historii, teraz mamy czas na teraźniejszość. We wtorkowy wieczór Arsenal podejmuje Real na Emirates, pardonnes, na Arsenal Stadium, jak to się mówi w UEFA. O dziwo, sam nie wiem dlaczego, ale według bukmacherów to Arsenal jest faworytem tego jednego spotkania. Real musi być w fatalnej formie, zeby tak było.
Na forum mamy wystarczająco dużo kibiców Realu by mogli się sami wypowiedzieć jak jutrzejsze spotkanie widzą i dlaczego bukmacherzy tak mogą sądzić, ale ja powiem od strony Arsenalu, że za wiele dobrego to się u nas nie dzieje i trochę ze strachem podchodzę do tego meczu. Nie mamy w kadrze żadnego napastnika, rolę tę pełni Mikel Merino. Jedyny plus jest taki, że wrócił Bukayo Saka, trochę formy złapał Martinelli no i coś tam się z przodu rozruszało. Ale jednak brak rasowej dziewiątki czy kogokolwiek, kto byłby w stanie dostarczyć tego instynktu napastnika bardzo boli.
W obronie jest w ogóle fatalnie, straciliśmy skałę w defensywie, Gabriela. No i teraz nie wiadomo, kto tam zagra. Dwa warianty są możliwe: White z Salibą na stoperze, Timber i Miles Lewis-Skelley z boku LUB White na prawej, Timber/MLS na lewej i Kiwior z Saliba w środku. Ani jedno ani drugie nie jest optymalne. No cóż, zobaczymy, co Arteta wymyśli.
Ogólnie stawiałbym Real jako zdecydowanego faworyta tego dwumeczu, pomijajac nawet fakt, że tacy zawodnicy jak Vinicius czy Mbappe to klasa, o której możemy pomarzyć, to jeszcze posypała nam się totalnie obrona. No i ponadto przede wszystkim mental - mamy jakieś dziwne podejście do tych dwumeczów, nie udaje nam się ich wygrywać, jakoś to po prostu nie jest to. Czy może to jednak tym razem się uda coś odmienić? Jeśli ma się to odmienić, to trzeba będzie wygrać na Emirates i to najlepiej co najmniej dwoma bramkami. Jakikolwiek remis moim zdaniem da nam bardzo nikłe szanse na awans.
Ale kto wie, póki piłka w grze... w 2006 roku młoda defensywa Kanonierów w składzie Eboue, Senderos, Toure i Flamini dokonała niemożliwego i wyjechała z Madrytu z czystym kontem. Czy podopieczni Artety mogą sprawić podobną niespodziankę w tym ćwierćfinale? Pierwsza odsłona już we wtorek.
Arbitrem tego spotkania będzie pan Irfan Peljto z Bośni i Hercegowiny.







