Liga Mistrzów: Arsenal - Real

Europejskie puchary: Liga Mistrzów, Liga Europy, Liga Konferencji, Superpuchar Europy, UEFA | Mecze oraz inne pucharowe ciekawostki
Awatar użytkownika
Magnum
Moderator
Moderator
Posty: 15528
Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
Reputacja: 2151
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontakt:

Liga Mistrzów: Arsenal - Real

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 07 kwie 2025, 3:47

Nie istnieje taki temat, chociaż obie drużyny spotkały się w Lidze Mistrzów za żywota tego forum - no ale cóż, było to w roku 2006, w 1/8 finału, kiedy to niemożliwe stało się możliwe i podopieczni Arsene Wengera wyeliminowali Galacticos, po czym ostatecznie doszli do swojego pierwszego i jedynego w historii klubu finału Ligi Mistrzów, który jednak przegrali z Barceloną. Real Madryt na swój finał musiał czekać kolejne 6 lat, jednak jak już zaczął, tak zdobył aż 6 tytułów.

Tyle tytułem historii, teraz mamy czas na teraźniejszość. We wtorkowy wieczór Arsenal podejmuje Real na Emirates, pardonnes, na Arsenal Stadium, jak to się mówi w UEFA. O dziwo, sam nie wiem dlaczego, ale według bukmacherów to Arsenal jest faworytem tego jednego spotkania. Real musi być w fatalnej formie, zeby tak było. :badziewie:

Na forum mamy wystarczająco dużo kibiców Realu by mogli się sami wypowiedzieć jak jutrzejsze spotkanie widzą i dlaczego bukmacherzy tak mogą sądzić, ale ja powiem od strony Arsenalu, że za wiele dobrego to się u nas nie dzieje i trochę ze strachem podchodzę do tego meczu. Nie mamy w kadrze żadnego napastnika, rolę tę pełni Mikel Merino. Jedyny plus jest taki, że wrócił Bukayo Saka, trochę formy złapał Martinelli no i coś tam się z przodu rozruszało. Ale jednak brak rasowej dziewiątki czy kogokolwiek, kto byłby w stanie dostarczyć tego instynktu napastnika bardzo boli.

W obronie jest w ogóle fatalnie, straciliśmy skałę w defensywie, Gabriela. No i teraz nie wiadomo, kto tam zagra. Dwa warianty są możliwe: White z Salibą na stoperze, Timber i Miles Lewis-Skelley z boku LUB White na prawej, Timber/MLS na lewej i Kiwior z Saliba w środku. Ani jedno ani drugie nie jest optymalne. No cóż, zobaczymy, co Arteta wymyśli.

Ogólnie stawiałbym Real jako zdecydowanego faworyta tego dwumeczu, pomijajac nawet fakt, że tacy zawodnicy jak Vinicius czy Mbappe to klasa, o której możemy pomarzyć, to jeszcze posypała nam się totalnie obrona. No i ponadto przede wszystkim mental - mamy jakieś dziwne podejście do tych dwumeczów, nie udaje nam się ich wygrywać, jakoś to po prostu nie jest to. Czy może to jednak tym razem się uda coś odmienić? Jeśli ma się to odmienić, to trzeba będzie wygrać na Emirates i to najlepiej co najmniej dwoma bramkami. Jakikolwiek remis moim zdaniem da nam bardzo nikłe szanse na awans.

Ale kto wie, póki piłka w grze... w 2006 roku młoda defensywa Kanonierów w składzie Eboue, Senderos, Toure i Flamini dokonała niemożliwego i wyjechała z Madrytu z czystym kontem. Czy podopieczni Artety mogą sprawić podobną niespodziankę w tym ćwierćfinale? Pierwsza odsłona już we wtorek.

Arbitrem tego spotkania będzie pan Irfan Peljto z Bośni i Hercegowiny.

Awatar użytkownika
Bernabeu2
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1021
Rejestracja: 11 sie 2022, 16:11
Reputacja: 209

Liga Mistrzów: Arsenal - Real

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bernabeu2 » 07 kwie 2025, 10:17

Magnum pisze:
07 kwie 2025, 3:47
w roku 2006, w 1/8 finału, kiedy to niemożliwe stało się możliwe i podopieczni Arsene Wengera wyeliminowali Galacticos [...] Ale kto wie, póki piłka w grze... w 2006 roku młoda defensywa Kanonierów w składzie Eboue, Senderos, Toure i Flamini dokonała niemożliwego i wyjechała z Madrytu z czystym kontem. Czy podopieczni Artety mogą sprawić podobną niespodziankę w tym ćwierćfinale? Pierwsza odsłona już we wtorek.
A tam, tamta wygrana Arsenalu to była niespodzianka jedynie na papierze, bo tamten sezon to chyba był szczytowy etap bałaganu późnych Przehajpicos.

Teraz pewnie Real jest faworytem, ale minimalnym, tzn. u bukmacherów pewnie zdecydowanym, bo aura robi swoje, ale nie sądzę by ktokolwiek oglądający regularnie Real był naprawdę zaskoczony jeśli rozbiją swój frankistowski skorumpowany ryj na Arsenalu. W tym sezonie naprawdę poważną piłkę grają dwa kluby - Barcelona i PSG - reszta ma jedynie momenty, oczywiście liczę, że kluczyzm Realu zrobi swoje, wiadomo, że jak przychodzi co do czego to jakiś Alvarez się poślizgnie czy inny Neuer zrobi babola, ale do oklepania Real i zobaczymy, czy wicelider najlepszej ligi świata to wykorzysta. Nie od dzisiaj wiadomo, że drugie miejsce Premier League zdobywane zimnymi deszczowymi wieczorami w Stoke jest więcej warte niż mistrzostwa innych krajów, tak że nie ma co się asekurować.

Real 60/40, jeśli w wyjściowym składzie wyjdzie David Bin Alaben to 51/49 dla Arsenalu.

Awatar użytkownika
Przema
Kapitan
Kapitan
Posty: 3194
Rejestracja: 10 lut 2008, 19:17
Reputacja: 732

Liga Mistrzów: Arsenal - Real

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Przema » 07 kwie 2025, 11:26

Bernabeu2 pisze:
07 kwie 2025, 10:17
późnych Przehajpicos.
Dobre, nie znalem tego. Zapisuje sobie :D

Wojtekb
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1003
Rejestracja: 07 lut 2012, 22:49
Reputacja: 580

Liga Mistrzów: Arsenal - Real

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Wojtekb » 07 kwie 2025, 12:28

W weekend powiedziałem ziomkowi żeby stawiał Valencię u buka bo kasa leży na chodniku i wystarczy się schylić i teraz ziomek jest trochę bogatszy. Dzisiaj Wróżbita Wojtek powtarza predykcję, stawiajcie domy na Arsenal, szkoda nie zarobić jak jest okazja.

Za tydzień może być różnie bo wiadomo ile trwa 90 minut na Bernabeu i że jak Real ma w Lidze Mistrzów nóż na gardle to się wyprawiają cuda które się fizjonomom nie śniły. Ale na Emirates wpierdol gwarantowany. Madryt jest wypompowany fizycznie, bez obrony, po porażce z Valencią rozbity mentalnie.

Arsenal ma ostatnio problemy ze strzelaniem i nie gra jakiejś imponującej piłki, ale wrócił Saka, a Madryt w ostatnich trzech meczach wpuścił 8 goli. Na wtorek starczy.

Awatar użytkownika
yedraz
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4549
Rejestracja: 05 cze 2018, 16:36
Reputacja: 873
Kibicuję: Jagiellonia Białystok
Lokalizacja: powiat siemiatycki

Liga Mistrzów: Arsenal - Real

Post Wyświetl pojedynczy post autor: yedraz » 07 kwie 2025, 18:26

Każda passa ma swój koniec...
Chociaż był już precedens w tym sezonie, bo żeńska drużyna Arsenalu pokonała Real Madryt akurat w ćwierćfinale Ligi Mistrzyń. :arrow:
Bernabeu2 pisze:
07 kwie 2025, 10:17
Teraz pewnie Real jest faworytem, ale minimalnym, tzn. u bukmacherów pewnie zdecydowanym
A ja myślałem że to klienci kształtują kursy u bukmacherów?
Wojtekb pisze:
07 kwie 2025, 12:28
Dzisiaj Wróżbita Wojtek powtarza predykcję, stawiajcie domy na Arsenal, szkoda nie zarobić jak jest okazja.
No to może postawię (ale nie dom, rzecz jasna), bowiem nadchodzą ciężkie czasy, a parę złotych zapasu by się przydało. :P

Awatar użytkownika
HMK
Sergio Ramos
Posty: 11699
Rejestracja: 20 paź 2013, 20:03
Reputacja: 2321
Kibicuję: Real Madryt i Urugwaj
Lokalizacja: 159 KM OD CLONERA (xD)
Kontakt:

Liga Mistrzów: Arsenal - Real

Post Wyświetl pojedynczy post autor: HMK » 07 kwie 2025, 22:19

Wojtekb pisze:
07 kwie 2025, 12:28
Za tydzień może być różnie bo wiadomo ile trwa 90 minut na Bernabeu i że jak Real ma w Lidze Mistrzów nóż na gardle to się wyprawiają cuda które się fizjonomom nie śniły.
My w przeciągu trzech lat mamy w kurikulumwite powrót z Paryżem i kunszt GOATzemy, paradny dwumecz z CFC i powrót w końcówce na Bernabeu, wiadomy mecz z City, 0-2 do 5-2 z LFC i 0-1 na 2-1 z Bayernem po dublecie Joselu, jak ktoś chce to może sobie i męczarnie/cierpienie z City sprzed roku dopisać oraz teraz w tym roku już dwumecz z absurdalnym karnym Alvareza. Mecze, od których powinienem zacząć mieć problemy z włosami, a tymczasem moja linia włosów jest nadal perfekcyjna jak Jude Bellingham (tj. jego włosy). Ale tak, jestem w stanie się podpisać po tym, niekoniecznie pod jutrzejszym wpierdolem na Emirates, bo ten Arsenal mnie w żaden sposób nie przekonuje (róbcie jutro cytaty D:) i prędzej wyczuwam nudny gówno-mecz, może z minimalną wygraną Arsenalu, ale tu się może wydarzyć wszystko.
Ale jak już dojdzie do czegoś w rewanżu i Madryt będzie w pozycji "za burtą" to tak, mogą się zacząć dziać cuda, a lecąc hirołsowym klasykiem, populacja fizjologów zwiększy się.
Bernabeu2 pisze:
07 kwie 2025, 10:17
jeśli w wyjściowym składzie wyjdzie David Bin Alaben to 51/49 dla Arsenalu.
Niby szykowany na lewą obronę : D (:(), pray to Fran
Magnum pisze:
07 kwie 2025, 3:47
Na forum mamy wystarczająco dużo kibiców Realu by mogli się sami wypowiedzieć jak jutrzejsze spotkanie widzą
Już trochę napisano, dodam coś od siebie, choć pewnie będą powtórki.
Cierpi Real w wielu aspektach, coś tam popunktujemy.
1. Uparcie Ancelottiego.
Tak, mamy dużo kontuzji, o ile ACL Militao to problem, o tyle ta sama kontuzja u Carvajala to tragedia, dojeżdżał Dani ostatnimi czasy, a tymczasem budzimy się z ręką w nocniku (tj. z Lucasem na RB) i kombinujemy jak to posklejać, stąd czasami Fede na boku obrony, ale o tym później, na środku mamy pewnego Rudigera, który jest zajeżdżany jak konie przypięte do furmanki nad Morskie Oko (pray to konie), wyciągniętego z kapelusza Asencio, austriackiego terrorystę po ACLu (pray to araby) oraz pokraczne eksperymenty z Tchou, który wygląda tam jak młodsza wersja Alaby, a na lewej najlepszego LO w defensywie na świecie (za Carlo Ancelotti kiedyś tam), który i tak jest kontuzjowany, piłkarza z poziomem Rayo wyciągniętego z Rayo i ew. Camavingę, który gra najgorszy sezon odkąd do nas przyszedł i ogólnie w tym sezonie wygląda jak elektryk (mocne rozczarowanie nim btw, bo fajnie się rozwijał, ten sezon to jakiś dramat). Tak że mocno na trytytki łapana ta defensywna i to uparcie Carlo, np. do Aureliena na CB, przesadne stawianie na Vazqueza na RB to tylko podstawa góry lodowej, podstawa, bo to główny problem, wierzchołkiem jest za to najgorszy sezon Viniego odkąd trenuje nas Carlo. Ale wracając do uparcia Włocha, mamy w obliczu kontuzji delikatnie ujmując przedefekowaną sytuację, piłkarze wyglądają jakby mieli w nogach cały sezon bez rotacji (: D), a zmiennicy jak Endrick i Arda dostają po 5 minut raz na trzy tygodnie i nagle zdziwienie, że są totalnie bez formy (co mogło pójść nie tak).
2. Wycofanie Pereza w zimowym okienku.
Chciałem RB, pisałem o tym, ten Walker na pół roku przyszedłby tu szybciej niż mail, którego wysłałem do samego siebie wczoraj z jakimś plikiem z Excela mając do wyboru nas i rywalizację z Lucasem lub pójść do ACM.
3. Podwójna wina, czyli Carlo i Perez.
Tak zbierając do kupy te dwa punkty, obie strony są winne obecnej sytuacji, jeden nie rotuje, mimo że jakieś możliwości jednak ma, drugi nie ogarnął jakiegokolwiek zastępstwa zimą.

Nie wiem co na jutro ugotuje Carlo, ja bym wyszedł tak
Tibo - Fede, Asencio, Rudi, Fran - Tchou, Camavinga, Bellingham, Brahim - Rodrygo, Mbappe
A będzie pewnie tak
Tibo - Fede, Asencio, Rudi, Fran/Alaba - Tchou, Cama, Bellingham - Vini, Mbappe, Rodrygo

Więc jutro 50/50, a raczej 33/33/33, bo dla mnie ten mecz to zagadka, obie drużyny są tak miałkie i ze swoimi problemami, że tu spokojnie może zaważyć lepsza dyspozycja Saki, Mbappe, Merino czy Jude'a i pojedyncze nazwisko może rozstrzygnąć losy meczu.

Awatar użytkownika
Chlopaczek
Ten obcy
Posty: 12695
Rejestracja: 16 lip 2004, 13:00
Reputacja: 3127
Lokalizacja: Blizej ciebie niz myslisz

Liga Mistrzów: Arsenal - Real

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Chlopaczek » 07 kwie 2025, 22:39

HMK pisze:
07 kwie 2025, 22:19
pray to Fran
HMK pisze:
07 kwie 2025, 22:19
pray to konie
Do Frana jeszcze rozumiem ale co to za kon bozy do ktorego chcesz sie modlic?

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18261
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2266
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Liga Mistrzów: Arsenal - Real

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 08 kwie 2025, 6:30

HMK pisze:
07 kwie 2025, 22:19
Nie wiem co na jutro ugotuje Carlo, ja bym wyszedł tak
Tibo - Fede, Asencio, Rudi, Fran - Tchou, Camavinga, Bellingham, Brahim - Rodrygo, Mbappe
A będzie pewnie tak
Tibo - Fede, Asencio, Rudi, Fran/Alaba - Tchou, Cama, Bellingham - Vini, Mbappe, Rodrygo
Nie będzie, bo Tchou jest zawieszony za kartki. Prędzej Modrić.

Awatar użytkownika
Bernabeu2
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1021
Rejestracja: 11 sie 2022, 16:11
Reputacja: 209

Liga Mistrzów: Arsenal - Real

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bernabeu2 » 08 kwie 2025, 19:24



I jest Osama.

Meczyk pt. kto bardziej zostanie wykorzystany seksualnie bez zgody w defensywie - nie napiszę, że mi się to podoba, bo chyba dziwnie by to zabrzmiało, ale może być wesołe granie, to jest niewątpliwie plus tegorocznego Realu. Pomocnik w obronie, typek z młodzieżówki, Bin Laden i prawie 40-letni człapak Modric, ktoś dobrze na Twitterze napisał, że fajna szansa dla dzieciaków z Arsenalu na podbicie swojego legacy. Ale oczywiście Viniciusa i Mekambe nie można lekceważyć, zwłaszcza z takim zestawieniem obrony Arsenalu.

Awatar użytkownika
Magnum
Moderator
Moderator
Posty: 15528
Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
Reputacja: 2151
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontakt:

Liga Mistrzów: Arsenal - Real

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 08 kwie 2025, 19:48



Obrazek
Bez niespodzianki. Fascynujące to spotkanie będzie.

Wojtekb
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1003
Rejestracja: 07 lut 2012, 22:49
Reputacja: 580

Liga Mistrzów: Arsenal - Real

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Wojtekb » 08 kwie 2025, 23:00

yedraz pisze:
07 kwie 2025, 18:26
Wojtekb pisze:
07 kwie 2025, 12:28
Dzisiaj Wróżbita Wojtek powtarza predykcję, stawiajcie domy na Arsenal, szkoda nie zarobić jak jest okazja.
No to może postawię (ale nie dom, rzecz jasna), bowiem nadchodzą ciężkie czasy, a parę złotych zapasu by się przydało. :P
A widzisz, było posłuchać i miałbyś teraz dwa domy.

Awatar użytkownika
Bernabeu2
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1021
Rejestracja: 11 sie 2022, 16:11
Reputacja: 209

Liga Mistrzów: Arsenal - Real

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bernabeu2 » 08 kwie 2025, 23:02

Bernabeu2 pisze:
08 kwie 2025, 19:24
fajna szansa dla dzieciaków z Arsenalu na podbicie swojego legacy
Będą śpiewać o dzisiejszym meczu Rice'a za 12 lat, ładne zwycięstwa w tym sezonie kolekcjonuje Arteta.

Brawo potężny Arsenalek.

------

Co tu więcej można napisać, nikt oglądający Real częściej niż raz na 2 miesiące nie jest zaskoczony, ja tam w sumie cieszę się, że Real zebrał na ryj: nie, żeby to wiele zmieniło w LM (w lidze jak najbardziej), ale wypada Ci dwóch obrońców na cały sezon przez kontuzje, trzeci nie nadaje się do gry, Ty nie kupujesz nikogo w zimie - zasługujesz na karę, tak się nie prowadzi klubu na tym poziomie. Dziękuję za wszystko, Carlo Al-Chelotti, nieironicznie - dobry z Ciebie GOAT, za odbudowę Realu dozgonna wdzięczność, ale dzwoń do brazylijskiej federacji, ciężko pracować w Madrycie gdy co drugi sezon masz ustawowo stracony z definicji, bo trener nie umie zagrać dwóch równych sezonów z rzędu. Tak jak pisaliśmy z potężnym @Wojtekb, jest różnica między dobrym Realem, ale ślizgającym się w LM, a kiepskim od drugiego meczu sezonu Realem i nadziejami, że znowu w LM się jakimś cudem uda. Oby tylko ten Alonso wypalił. Występ kompromitujący, i to nie ostatni raz w tym sezonie.

Awatar użytkownika
yedraz
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4549
Rejestracja: 05 cze 2018, 16:36
Reputacja: 873
Kibicuję: Jagiellonia Białystok
Lokalizacja: powiat siemiatycki

Liga Mistrzów: Arsenal - Real

Post Wyświetl pojedynczy post autor: yedraz » 08 kwie 2025, 23:21

Wojtekb pisze:
08 kwie 2025, 23:00
A widzisz, było posłuchać i miałbyś teraz dwa domy.
No i ostatecznie nic nie postawiłem. :angry2:

Awatar użytkownika
HMK
Sergio Ramos
Posty: 11699
Rejestracja: 20 paź 2013, 20:03
Reputacja: 2321
Kibicuję: Real Madryt i Urugwaj
Lokalizacja: 159 KM OD CLONERA (xD)
Kontakt:

Liga Mistrzów: Arsenal - Real

Post Wyświetl pojedynczy post autor: HMK » 08 kwie 2025, 23:22

Piękne zebranie od czerwonobiałego bata trzech strzałów prosto w ryj. Nie zapomnę tego wieczoru nigdy.
Żartowałem, zapomnę szybko, bo
Bernabeu2 pisze:
08 kwie 2025, 23:02
Występ kompromitujący, i to nie ostatni raz w tym sezonie.
:D
Nie wiem czy człowiek dojrzał i mniej emocjonalnie podchodzi do piłki czy jest aż tak nasycony tym wygrywaniem LM, że w ogóle to nie rusza (w sensie wiadomo, że denerwuje, ale siedzisz sobie po fakcie, słuchasz Lady Panku, nóżka chodzi dla mnie i ogólnie czillera niezła przy okazji pisząc sobie wpis na najlepszym forum piłkarskim), ale to kolejny występ z tego sezonu, który można zaszufladkować w kategorii "dramatazo".

Nie chcę mi się nawet znęcać nad każdym z osobna, bo coś tam naskrobałem wczoraj, po co powielać to samo dzisiaj. Polećmy klasykiem, "Noventa minuti en el Bernabeu son molto longos", o takiej narracji będziemy czytać przez najbliższe dni, przede wszystkim ze strony hiszpańskich pismaków. I jasne, można przywoływać po raz enty mit Bernabeu, można pisać, że to wiecznie przegrany Arsenal i w rewanżu wszystko się może wydarzyć blababla, ale nie ma argumentów ten Real by stawiać się w tym sezonie rywalom z tej samej/półki niżej (patrząc na personalia składu, a nie na formę), bo zwyczajnie w świecie gramy cały sezon mniejszą lub (częściej) większą padlinę i tu przy całej sympatii (ogromnej) do Carlo, jak kilka tygodni temu pisałem "nie zwalniam Carlo, ale..." (i jakieś wysrywy dalej) tak teraz, niezależnie czy my wygramy tryplet czy wpadnie nadaplete (zanosi się na to drugie, hehe) tak pora szukać nowego trenera.
Siadłby potężny Jurgen, może już ogarnął lepiej ten hiszpański.

Awatar użytkownika
Magnum
Moderator
Moderator
Posty: 15528
Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
Reputacja: 2151
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontakt:

Liga Mistrzów: Arsenal - Real

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 09 kwie 2025, 0:32

To był ciekawy mecz i dalej nie dociera do mnie to, co się dzisiaj stało. Przed meczem twierdziłem, że żeby mieć na cośkolwiek szanse, trzeba sobie dwie bramki przewagi zapewnić. Udało się zrobić 3 bramki przewagi. Czy to wystarczy? Nie wiadomo, bo jest Real, różnie może być.

Real ewidentnie przyjechał murować i taka była taktyka. I w sumie działała, co prawda mieliśmy rewelacyjne szanse, ale Courtois - czapki z głów, co za występ tego bramkarza. Jest w topie, co prawda La Ligi nie oglądam, ale jeśli tak się prezentuje regularnie no to cóż, naprawdę świetne. Wyciagnął kilka sytuacji i gdyby skończyło się 1-0 po bramce Merino (czyli nie byłoby żadnych wolnych Rice'a tylko ta ostatnia akcja) to Courtois pewnie dostaje statuetkę Man of the Match.

A tak cóż, absolutnie PRZEPIĘKNE, rewelacyjne rzuty wolne zrobiły różnice. Mogło być więcej, ale mogło być też 0-1 dla Realu w pierwszej minucie po poślizgnięciu się Kiwiora. Piłka nożna to detale. I to te detale decydują. Dzisiaj zadecydowała piękna prawa noga Rice'a i dwie cudowne bramki. Bez nich byłoby bardzo różnie.

No nic, trzeba sie tym mega cieszyć i mieć nadzieję, że dostawa betonu na nazwisko Artety dotrze na czas na Bernabeu...

ODPOWIEDZ

Wróć do „Puchary Europejskie”