Z depresją się zgodzę, co do autyzmu to po prostu mamy większą świadomość społeczną, więcej specjalistów oraz pacjentów zgłaszających się ze swoimi podejrzeniami co do możliwych zaburzeń, więc to też nie jest tak że nagle mamy jakichś horrendalny wzrost w stosunku do tego co było X lat temu. Po prostu kiedyś byłeś "jakiś dziwny", teraz powoli świadomość się zmienia więc i statystyki szybują w górę





