Włosi mają 2 fenomenalnych obrońców w grze do przodu. Bastoni i Calafiori. Obaj są lepsi do przodu niż w grze defensywnej ( Bastoni zdecydowanie). Obaj mają kapitalna technikę, świetne podanie, wyjście na pozycję, tworzenie przewagi i cała paletę unikalnych cech.Bastoni ma też świetną wizję gry do tego. Tylko prawdziwa siła obu tych graczy polega na tym, że ,,atakują " z głębi. Tworzą przewagę dla zespołu, pottafią przełamać linie pomocy rywala swoim poruszaniem po boisku. Jeśli wsadzisz Calafiorego na 10 jak piszesz, to on straci swój największy atut czyli możliwość robienia przewagi liczebnej i wejścia z głębi. Jest za mało zwrotny na grę jako ofensywny pomocnik. Jego kapitalna wizja gry do przodu jako obrońcy nie będzie już takim atutem kiedy będzie ustawiony bliżej bramki rywala.
Bastoni jest ciut inny, on biega głównie w linii prostej po całej lewej stronie. Jest momentami skrzydłowym. Ma kapitalne dośrodkowanie, zmysł do gry kombinacyjnej i kiedy już się rozpędzi ciężko go zatrzymać, bo chłop ma 190 cm, Calafiori tez wielki chłop. No i kiedyś z musu ustawili tego Bastoniego na wahadle i typ nie kumał co się dzieje, a w teorii mają taki zestaw umiejętności powinien się łatwo odnaleźć. Ale stracił swój największy atut i nie mógł wyprowadzać piłki z obrony a miusiał cofać się po nią.
Temat braku przyspieszenia, odejścia z piłką, temat zwrotności i inne takie to jeszcze inna kwestia.
Dzisiaj we Serie A najbliżej profilem do takiej powiedzmy typowej 10 jest Nico Paz. Chłop gibki, biega leciutko, potrafi kapitalne zmieniać kierunki poruszania, ma przyspieszanie. Przy nim Calafiori to jest wóz z węglem, podobnie jak Bastoni. Bo to że obaj jak na standardy obrońców mają wybitne ofensywne umiejętności, to zestawiając ich z topowymi ofensywnymi pomocnikami nie wyglądają jak ludzie, którzy mieliby tak samo dobrze prezentować się w tej roli, bo ich największa siła polega na ,, ataku od tyłu ".
PS Zaniolo ,, nie wymiata " w Serie A. To gość który zagrał może 10 świetnych meczów w karierze. Potem kontuzje kolan, kontuzje mózgu i inne takie. Wiec jeśli Calafiori miałby tak wymiatać jak Zaniolo to ok, ja się mogę zgodzić






