Ale to chcesz doszukiwać się tutaj racjonalnego myślenia? A jakie były racjonalne powody do marszu na Kijów? Czemu służą wszelkie akty dywersji w Europie i inne cyberataki (także w Polsce?). Rosja to inny stan umysłu, zimnowojenny sentyment a także imperialne marzenia są wiecznie żywe, a Polska może stanowić jakiś tego element, nie bez powodu w swojej propagandzie poświęcają nam tyle miejsca choc czasem mam wrażenie że mimo całego rozwiniętego przemysłu pogardy i tak bardziej potrafią docenić ten kraj niż sami Polacy. Do tego można dodać zaangażowanie w pomoc Ukrainie. Jeśli atak na Bałtów to masz kolejny powód do ataku na Polskę w jakimś wymiarze co nie wiadomo jak się skończy i co wywoła dalej. Możemy do listy dodać rozwijający się kryzys wewnętrzny spowodowany wojną na Ukrainie, wajchą przestawiona na gospodarkę wojenną i armia złożona z degeneratów, z którymi coś trzeba bedize zrobić. A jak wiemy z historii wojna to dobra recepta na upadającą gospodarkę. To się nawet ładnie zazębia zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę skłócony zachód który nadal chce robić interesy a nie walczyć. To jest język słabości a nie siły, tak się z nimi nie rozmawia co pokazała historia i co widzimy teraz.
Na koniec jeszcze jedno pytanie, skoro Polska nic w tej grze nie znaczy i nic nam nie grozi, to czemu z Moskwy od wielu lat słychać wycie że przystąpienie Polski do NATO to był błąd a potwierdzeniem tego są zadania z grudnia 2021 kiedy to wschodnia flanka NATO miała się przesunąć na Odrę - jakie są tego trzy powody poza „bo tak”?
Poza tym jak wyobrażasz sobie życie w kraju graniczącego z państwem morderców gdzie wszelkie prawa są deptane a dyktator nieobliczalny do tego stopnia że mimo świadomości sytuacji i tak byłby w stanie zaryzykować posłanie swojej armii na wzajemną rzeź?
A jaki oficjalny powód sobie wymyśla? Kogo to obchodzi? Może być ochrona ruskiej mniejszości albo prześladowanie Grzegorza brauna. To nie będzie miało już znaczenia.










