Taktyka - tak samo - a jednak inaczej... - Strona 4

Wszystko o piłce w pozostałych rejonach nie tylko Europy ale i Świata. Ciekawostki, Wyniki, Transfery oraz inne wydarzenia powiązane z piłką nożną.
×

Która taktyka Twoim zdaniem jest najlepsza?

[4-2-3-1] na "TAK" (Barcelona)
22
27%
[4-2-3-1] na "NIE"
8
10%
[4-3-3] i skrzydełka żądełka (Chelsea)
10
12%
[4-3-1-2] z dyrygentem (Milan)
22
27%
[4-4-2] klasyczne (Liverpool)
20
24%
Awatar użytkownika
Zaza
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8147
Rejestracja: 21 lis 2004, 15:26
Reputacja: 1
Lokalizacja: Loża szyderców

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Zaza » 25 lut 2007, 13:27

Przeczytaj uważnie Assurbanipal - bo przeciesz to była Twoje pierwsza teza [w temacie Real Madryt] odnośnie tego czemu sobie nie radzą stoperzy z Italli w Realu - czyli że nie maja takiego wsparcia w bocznych obrońcach.

Patrz teraz -
:arrow: 1) Czynnik który z tych obrońców [w domyśle Samuel, Canna] w serie A miał tyle pracy ? :> Czy Argentyńczyk w Romie czy Fabio w Juve mieli mecz w których nie tracili bramki i mieli 10 kontaktów w piłką :!: A czym to było spowodowane ? A no tym że Roma prowadziła gre, i ona dyktowała warunki, a stoper miał za zadanie nie zawieśc w najważniejszym momencie czyli gdy trzeba było przeciąć kontre rywala. Fabio Cannavaro podobnie, choć Stara Dama za Capello grała jakże nie lubianym przezemnie 4-4-2 z dwójką DM w środku drugiej lini - i Ci defensywni pomocnicy nie prowadzili może gry itd ale jednocześnie nie dali oddychać piłkarza rywala juz nie mówiąc o tym że dany zespoł grał piłka od nogi do nogi i Canna czy Thuram miał non stop robote ? Ależ skąd.


:arrow: 2) Obecny Real Madryt nie dośc że oddaje tworzenie gry rywalowi to jeszcze nie spełnia jednego najważniejszego punktu w grze dwójka DM.... coś to dla mnie jest zadziwiające że Fabio Capello tego jeszcze nie ułożył, bo kto jak kto ale on dyscypline taktyczną wpoi raz dwa.

Bo jeśli Real przez 70% sezonu grał 4-2-3-1 z para Diarra - Emerson w drugiej lini to dla na boisku było 6 piłkarzu w polu strikte defensynych :!: To w takim razie jak wytumaczymy fakt że Real maja ta tzw "gwarancje w drugiej lini" która ma za zadanie kończyć akcje rywala stracił do wczoraj 19 bramek w lidze :!: A Barcelona która cały czas gra tylko jednym DM ma tych bramek straconych 20 :!:


Gdzie jest rozwiązanie ? Jesli Carles Puyol ma w meczu ligowym 5 interwencji a nie zadko wszystko co rywal wymysli kasuje Edmilson czym Marquez [w zależności kto gra na DM] to chyba pokazuje tak oba kluby rozwiązuja ta kwestie...

Barca gra piłką, sama narzuca gre, czy jest 2:0 czy 0:0 gra tak samo, Ona prowadzi gre, i rywal jest zamkniety 70% czasu na własnej połowie - ba zdarzają sie wpadki jak ta z Valencia czy Liverpoolem ale czy to zmieniło system gry Dumy Kataloni ? Ależ skąd, boczni defensorzy wysoko, i w sumie tylko jeden DM i dwóch stoperów jest od kończenia akcji rywala.

Przeciesz Cannavaro nie miał tyle pracy od x lat, bo nawet defensywny Juventus Fabio Capello nie dawał mu tyle pracy i non stop bycia w grze.

:arrow: 3) Teza że w Hiszpani inaczej grają boczni defensorzy jest naprawde słaba, ba by nie powiedzieć ni jaka. Przeciesz nie od dziś wiadomo że każdy rywal poniżej 5 miejsca w tabeli przyjezdza na Giuseppe Meazza, na Olimpico czy na stadio Artemio Franchi z jednym nastawianiem - ukąscić Milan, Inter, Roma czy Viola z kontry :!: I boczny defensorzy muszą dublować pozycje pomocników by robic tzw. przewagi bo bez tego nie ma co myslec o uskrzydlaniu akcji, tym bardzie gdy rywal zagęści środek pola. A bezbramkowy remis nic nie daje tym klubą.

A co najważniejsze coraz wiecej klubów gra bez skrzydłowych - bo ich role pełnią boczni obrońcy - [patrz pierwszy post Zazy w temacie] i obojetnie czy jest to Milan i duet Jankulovski Cafu, czy jest o Bayern i duet Sagnol - Lahm, czy jest to ostatnio tak grający Inter i duet Macion Grosso czy Chelsea od tego sezonu i duet Cole - Ferreira. Na tym polega system gry tych klubów że nie ma tzw. skrzydłowych a w środku pola nie żadko jest aż 3 rozgrywających


Ba co jeszcze ciekawe Inter grając 4-4-2 z dwójka DM czy ostatnio 4-3-1-2 z trójka strikte defensywnych graczy w środku pola robi jedną rzecz o której Real teraz zapomina. A wiec jesli srodkowa linia Interu wygląda:

Vieira - Cambiasso - Zanetti

To tak Francuz jak i Argentyńczyk mają za zadanie [i to robią] zamykać tzw korytarze gdy po lewej Grosso a po prawej Macion włącza sie w atak - wtedy ten duet z pomocy przesuwa sie do boku gdy Inter straci piłka i nie ma kłopotów z tym że Grosso czy Macion nie zdąrza wspomóc stoperów...

Czemu tego nie ma w Real skoro od tego w pewnym sensie jest ten duet DM przy 4-2-3-1 :> ?

Wracając jeszcze to bocznych obrońców i "innych zadań" w dzisiejszej piłka każdy boczny defensor musi umnieć coś w ataku, musi stwarzać przewagi, musi umnieć wrzucić piłke z boku na nos, iśc na obieg - to jest podstawa - i żaden klub z europejskiej czołówki nie może sobie pozwolić na to by nie mieć taki graczy na bokach - zwróc uwage na to że obecnie nikt nie gra 3 w defensywie - no czasem Marsylia ale to w lidze i z róznym skutkiem - obojetnie czy to jest Chelsea z poprzedniego sezonu i 4-3-3 czy to Barca i 4-1-2-2-1 czy MU i 4-4-2 lub Bayern i 4-3-1-2 - boczni defensorzy mają już za 11 przykazanie "podłaczyć sie w atak" dublować pozycje.


Gdyby duet środkowych DM w Real wypełnia swoje zadanie jak trzeba, i robił cos co napisałem wyżej w Interze to w momencie ataku pozycyjnego ustawienie Realu było by takie -

-------- Casillas ----------
--- Canna - Heulgera ----
--- Diarra - Emerson ----
- Salgado - Guti - Torres -
-- Reyes - Ruud - Raul --

I jak by inaczej wygladała gra w ataku pozycyjnym Real ? Dwójka Emerson Diarra zamykała by te wolne korytarze i w 100% asekurowała - tylko tego widocznie nie chce Fabio Capello - on maja przyjmować "ciosy" na środku pola. A Real ma nie prowadzić gre a wyprowadzac kontry.

Jeszcze jeszcze inna sprawa, chyba Fabio Cannavaro to dwa razy lepszy stoper niż Samuel - Argentyńczyk po powrocie nie zawodzi, ale Roberto Mancini ewidentnie stawia na duet Cordoba - Materazzi - ba nawet Burdisso ma lepsze poparcie niż Walter.

Tylko jesli za Włoska serie A ciągnie sie mit catenacio itd to dla czego obaj Ci stoperzy nie mieli tyle pracy co w Realu od x czasu. Prawda jest taka że zaden z czołowych klub ówserie A ma nikłe szanse na bramki z kontry - bo to faworyt musi prowadzić gre non stop.

Ustalmy jedno - to nie jest tak że Zaza broni Cannavaro jak kolege :P - tylko to nie jest tak że zawodzi Fabio Cannavaro - bo kuźwa chyba zaden fan Real nie wyobraża sobie tego ze jego klub oddaje gre rywalowi i czeka na kontry :!: A nic dziwnego że Canna błądzi skoro on tyle pracy nie miał od x.

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18261
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2266
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 25 lut 2007, 14:41

Zaza - Nie wiem co napisze Ci assurbanipal. Jego sprawa, nie wtrącam się :P Jedyne co jest tutaj nieprawdą to duet Diarra-Emerson. Pamiętasz początek sezonu? Capello właśnie od tego zestawienia środka pola zaczynał w Realu. Pomimo, że statystyki owego duetu nie są najgorsze to z innych względów Fabio został wręcz zmuszony do zmiany :!:

O dwójce DM było już pisane, ale prawda jest taka, że Capello nie stosuje już tej "swojej" taktyki w Realu. Nie ma duetu rzeźników, musiał zmodernizować ustawienie...opinia publiczna by go zabiła. To, co stosował przez tyle lat nagle zostało wyparte. W krótkim czasie musiał zacząć myśleć, modernizować, przekładać. Główne założenie pozostało to samo. Nie dyktujemy warunków gry kiedy nie ma takiej potrzeby. Sęk w tym, że owe rotacje taktyczne spowodowały lukę w środku pola. Utworzyły poniekąd "pas startowy" używając określenia Mentora. Jeden pivot przy takim ogólnym nastawieniu się nie sprawdza :roll:

Capello znalazł się w kropce. Jego klasyczna taktyka i schematy choć opracowane niemal do pefekcji i spełniające swoją role nagle musiały zostać zastąpione czymś innym. O podobnej charakterystyce, a jednak z dziórą, którą nie wie jak ma załatać. Jeden Diarra czy jeden Emerson nie jest w stanie asekurować dwóch skrzydeł na raz. Efekt? Mniej ofensywna gra bocznych obrońców. Dalszy efekt? Łatwiejsze zadanie dla rywala w zdobywaniu terenu i to czego nikt się nigdy nie spodziewał...Real momentami rozpaczliwie się broni. Ten Real, który stanowił kwintesencję ofensywnej gry.

System Capello by nie zawodził, gdyby nie został poddany natychmiastowej krytyce ze strony prasy. Prasa jest opiniotwórcza więc i socios zaczęli się domagać czegoś innego. Przecież to są ci sami socios, którym wcześniej nie przeszkadzała kandydatura Don Fabio na trenera. Wiedzieli jaką on ma charakterystykę i wizję futbolu.

Capello się wbrew opinii innych nie zagubił. On tworzy cały czas coś innego. Nie pozwolono mu wprowadzićdo Realu gotowego stylu gry, więc musi go stwarzać od nowa. Za jednego z dwójki DM wszedł do składu Gago. Młokos z Argentyny, który gra dużo bardziej ofensywnie i nie jest rzeźnikiem...nigdy nie był. Czyli taktyka Realu wygląda teraz tylko wizualnie 4-2-3-1. Tak naprdę jest to 4-1-4-1 z nastawieniem "na NIE" :o Czyli powstało coś, co wcześniej w zasadzie nie miało prawa bytu bo nie może normalnie funkcjonować. Ustawienie ofensywne z nastawieniem defensywnym :roll: Tak bym to podsumował bo trudno coś wymyśleć. No i jeszcze warto zauważyć kto najczęściej gra na skrzydłach. Guti i Raul czyli zawodnicy środka :!: Oni schodzą, a boczni obrońcy ich nie dublują bo nie mogą. W takiej sytuacji sam Diarra z dwójką stoperów mogą nie podołać. W końcu Real nie zamyka rywali na własnej połowie.

Od tego ostatniego zaczyna się dalsze sedno sprawy, bo Fabio nie wprowadzi zaraz innego sposobu gry. Nie nakaże Realowi prowadzenia spotkań i dyktowania warunków. To jest inteligentny trener, ale posiadający swoją wizję. Wizję, którą mu zniszczono, ale której będzie chciał się możliwie mocno trzymać. Tak pracuje całe życie i teraz kiedy jest już doświadczonym trenerem nie może wszystkiego zmienić. To ustawienie z dwójką DM w środku ma opanowane najlepiej i to z nim osiągał w ostatnich latach sukcesy.

Jest zasada po co zmieniać to co dobre :> Zapewne Fabio ją wyznaje. Nie trafił tym do innych i w Hiszpanii nie chcą tego "dobrego"...chcą lepszego. Jeśli chcą innego bo czy lepszego to pojęcie względne, to niestety, ale Włoch nie jest tu idealnym trenerem :P

Jak wygląda obecny Real Madryt to wiemy. Rozmowa o bocznych obrońcach jest tu jednak bez większego sensu bo właśnie po wyeliminowaniu z taktyki jednego DM'a powstały zbyt duże luki w formacjach obronnych. Wtedy Cannavaro ma dużo pracy itd. Gdyby Real grał ofensywnie sytuacja byłaby inna, ale nie gra i a Capello grać nie będzie. Dlatego zrobienie tego co zostało zrobione z taktyką jest prawie jak samobójstwo. Puki funkcjonował duet Diarra-Emerson Królewscy mieli najmniej straconych bramek w całej lidze :!: Dopiero później zaczęły się problemy z defensywą, a przy nich i grze z kontry sytuacja nie może wyglądać różowo :roll:

Recepta :?:

W zasadzie są dwie możliwości.

Albo Fabio olewa wszystko i wszystkich wracając do swojego sprawdzonego sposobu gry z dwójką pivotów, co być może pozwoliłoby uzyskać rwnowagę w obronie, a co za tym idzie większe szanse taktyki opartej na kontrataku.

Albo zmiana trenera i wizji gry zespołu. Capello nic innego nie wprowadzi. Nie chce wprowadzić bo jest idealistą co do swojej wizji gry :]

Awatar użytkownika
assurbanipal
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 611
Rejestracja: 05 lip 2006, 12:25
Reputacja: 0
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: assurbanipal » 25 lut 2007, 14:42

Ustalmy jedno - to nie jest tak że Zaza broni Cannavaro jak kolege Razz - tylko to nie jest tak że zawodzi Fabio Cannavaro - bo kuźwa chyba zaden fan Real nie wyobraża sobie tego ze jego klub oddaje gre rywalowi i czeka na kontry Exclamation A nic dziwnego że Canna błądzi skoro on tyle pracy nie miał od x.
NARESZCIE ZAZA zrozumieł uffff Przecież moje wyjaśnienia miały własnie bronić zarówno Samuela i Cannavaro.

Natomiast nie zmienie swojego zdania, co do szkodliwości dyskusji z tobą .....przeczytałem wczesniejsze posty i widzę, że masz pewne zaburzenia :D
A jak chcesz wiekszej dyskusji to załaduj mi Iplusa, bo to moj jedyny dostep do netu, a twoje posty sa za dlugie i nie wiem czy warto je czytac i tracic kase :D

Awatar użytkownika
Zaza
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8147
Rejestracja: 21 lis 2004, 15:26
Reputacja: 1
Lokalizacja: Loża szyderców

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Zaza » 25 lut 2007, 15:11

RealFan zgoda tylko Ty poruszyłeś też temat ustawianie z przodu, który ja chciałem pominąć :wink: Bo zgodze sie z Toba ze od pewnego czasu ten wspomniany duet tworza Diarra - Gago, z tym ze chyba napisałem 70% sezonu do tego czasu, czyli uwzgledniłem zmiane tej pary :wink: I trzeba przyznac ze Gago jest bardzie kreatywnym graczem niz Emerson - tylko jeśli popatrzymy na to tak jak przedstawiłaś 4-1-4-1 to rodzi sie pytanie gdzie Ci skrzydłowi ? skoro sam przyznałeś że zadanie Raula czy Reyes - nie Gutiego bo nie wiem gdzie Ty widziałeś Gutiego na boku ? zawsze jak gra jest ustawiony w środku - nawet wcześniej przy 4-2-3-1 ...

Zwróc uwage na jedną rzecz, zmiana Emersona na Gago odbija sie w destrukcji, ale czy pomaga w kreowaniu ? Moje wsześniejsza wypowiedz nie miała odnoscic sie do gry poszczególnych graczy czy nawet samego nastawienia, ale normalna sprawą jest że gdy drużyna oddaje gre i czeka az rywal cos pokazę to i stoperzy [w domysle ten nie szczesliwy Cannavaro] maja dwa razy wiecej pracy ? Tak ?

Gdyby Real grał tak jak chyba fani tego klubu chca to prowadził by gre przez 70% meczu, grał piłka dojkładnie kombinacyjnie a Fabio miał by za zadanie przeciać 3 kontry rywala i wtedy "Marca" pisze jak to Canna sprostał zadaniu :!: O to mi chodziło - że styl gry Real zmusza obrońców do tego by non stop byli w grze, nie ma takiej sytuacji ze Real buduje 20 podaniami akcje na połowie rywala i piłke rozgrywa Guti a wtedy stoperzy podchodza wysoko na 40 metr by zducić w zarogku każda kontre takiej Celtic Vigo :wink:

4-1-4-1 to inny temat, choc chyba zgodzisz sie zemną że co to za zmiana spoko Gago jest przed 90% meczu w lini z Diarrą ? I zamiast kreowac atak pozycyjny w lini z Gutim, jest skazany na szybko długa piłke, bądz gra do boku. Nie pełni roli takiego mózgu który zaczyna każdy atak z 40 metra - cofnietego rozgrywającego - On dysponuje lepsza wizją gry niż Emerson i Diarra razem, to nie ulega wątpliwośc - ba nawet byli tacy którzy uważali że to bedzie mój igol w Realu :P Bo bedzie drygentem jakich mało w Europie czyli Alonso, Pirlo, Pizzaro, czy Xavi. Jednak Fabio Capello nawet zmieniaja ustawianie nie wykorzystuje tego co potrafi.

Nikt chyba nie ma wątpliwośc że Fabio Capello to jest wielki trener i jeden z tych preferujących stara szkołe wygrywania, tylko jeśli np. wczoraj w czasie meczu Atletico Real komentator przytacza "żadanie redaktora naczelnego AS, by nie wystawiał Cannavaro i Emersona, ze wskazaniem na Puma a za niego Gago to chyba cos jest nie tak. Bo chyba Fabio Capello to nie jest trener który ulegnie prasie czy kibica ? a mimo to ulega :roll:

RealFan pisze:Jak wygląda obecny Real Madryt to wiemy. Rozmowa o bocznych obrońcach jest tu jednak bez większego sensu

No własnie mi najbardzie chodziło o to :roll: Bo mój post nie miał w zamierze pisac o poczynaniach z przodu ale to jest tak proste że hoho. Gdyby Real prowadził gre i sam kreował atak pozycyjny to Fabio był by ostatnim obrońca który pełni role przecinka.


To nie chodzi o to czy Real gra ofensynie czy defensyenie bo to szczegół. Bardzie rozchodzi sie o to że Fabio doszedł do wniosku że główną bronia Realu maja byc kontry, podczas gdy chyba każdy fan Real chce ogladac Real grający długo piłką, kreujący gre. I nikt mi nie powie ze w tym zestawienu Real nie może tak grac bo to totalna bzdura.

Bo chyba równiez uważasz że obecny Real ma wszystko by grac inaczej, inaczej to nie znaczy jak jeżdzieć bez głowy ale w sensie klutury gry i samej wizji. Bo zwróć uwage na jeszcze inny aspekt - mianowicie sama reacja na bramke rywala - co by było gdyby wczoraj Atletico sie zamkneło na własnej połowie ? Przeciesz bramke Pipity wypracował Cassano jednym fantastycznym podaniem, ale do tego czasu było 1:0 i zero reakcji Realu w grze - w odpowiedz - pokazanie miejsce w szeregu Atletico. Mimo nie korzystnego wyniku nadal przyjmowali rywala na własnej połowie.


Chyba to jest inna sytuacja gdy sie prowadzi 1:0 i sie powoli cofa na właśną połowe by wieksza uwage poświecić defensywie, a inna gdy sie przegrywa i nadal nie reaguje ? Nie mam racji ?

assurbanipal przesledz temat Real Madryt :roll: Twoje zdanie zmienia sie po raz trzeci :P przeciesz napisałeś wyraźnie że graja słabiej bo nie maja wsparcia z bocznych stref boiska...

assurbanipal pisze:A jak chcesz wiekszej dyskusji to załaduj mi Iplusa
:roll: O.k to podaj numer :P odrobisz w polu :wink:

EDIT - Przepraszam RealFan ale nie odpisze Ci szybko, juz liga gra a ja potem spadam, wiec jak cos wrócimy do tematu :wink:

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18261
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2266
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 25 lut 2007, 17:25

Zaza - Guti na flance się ogólnie parę razy pojawiał, ale też nie w tym rzecz. Czy to on czy nawet Robinho czy Reyes grający tam częściej od niego i Raul nie grają takich klasycznych skrzydeł. Kiedy jest Reyes na prawej, Robson czy Raul na lewej to często okazuje się, że wychodzą z nich prawi pomocnicy, a nie skrzydłowi :roll: Niby to samo, a jednak nie...nie kąsają :] Mają zbyt wiele zadań defensywnych spowodowanych właśnie zmianą Emersona na Gago. Najlepiej to widać po Beckhamie. Ile on się wraca. To samo wczoraj Cassano, czy on czekał z przodu na możliwość kontry? Miał masę roboty z tyłu po wyrównującej bramce. Nie ma ściany na środku.

Real mógłby grać ofensywnie, ale nie gra i wtedy rola skrzydłowych jest niemal bezcelowa. Ktoś przecież musi załatać brak drugiego przecinaka w nastawieniu na grę z kontry. Przyjmujemy rywala to musimy zagęścić środek pola. Skrzydłowi są bardziej na papierze niż w rzeczywistości. Da się grać inaczej, prowadzić grę. Wiadomo jednak, że Fabio nie będzie do tego dążyć pomimo wprowadzenia Gago do składu. Dlatego defensywa ma utrudnione zadanie, dlatego skrzydła nie kąsają itd.


Obaj wiemy, że to nie jest tak, iż Real nie umie zaatakować. Musi umieć, za duży potencjał ma w składzie. Pod inną grę był nastawiany przed sezonem, inną grę miał od początku sezonu i teraz zmiana personalna w środku pola nic nie da. Samo pojawienie się Gago nie spowoduje nagle dyktowania warunków gry tym bardziej, że chcemy grać z kontry, a osłabiliśmy przecież obronę...tu jest mały zonk. Tu jest pies pogrzebany, że Capello zaczął mieć problem :>


Widziałeś co się działo z Bayernem, gdzie nie było żadnego DM'a. W drugiej połowie mieliśmy grać z kontry. Spokojnie przyjąć rywala i kąsać. Nie wyszło. Nie miał kto rozbijać akcji :!: Chcemy grać defensywnie, kiedy tylko Iker + czwórka obrońców może należycie czyścić? Przecież Guti-Gago to była luka jakich mało.

Atletico było podobnie przyjmowane. Jeden DM sobie nie radził. Real więcej faulował niż grał :? Wejście Diarry też niewiele w tym aspekcie wniosło bo szybko wyleciał Cannavaro. Dlaczego prawie nie było reakcji po bramce na 1:0 :?: ...przecież powinno być 2:0. Tak jest Real nastawiony i to jest dziwne. Zawsze liczymy na kontry, zamiast na własną kreatywność. Przecież Atletico mogło zacząć grać spokojnie, nie forsować tempa. Czy wtedy też byśmy nie przycisnęli pomimo złego rezultatu :?: Zaczęlibyśmy walić głową w mur i całkiem możliwe, że wówczas gospodarze wygraliby to spotkanie. Nie dlatego, że Real nie umie zaatakować. Nie jest przyzwyczajony do atakowania. Byłaby bezpłodność, brak pomysłu... :roll:

Prawdopodobnie przy wszystkich zawodnikach zdrowych Real grałby tak:


--------------------Ruud--------------------
Raul-------------Guti------------Beckham
--------------Gago-------Diarra----------
Carlos--Cannavaro--Helguera--Ramos
-----------------Casillas------------------


Pozornie ofensywnie. W rzeczywistości próbujemy bronić. Gago z Gutim nie są dużą zaporą, więc droga do obrońców nie jest aż tak trudna, na jaką wygląda. Stąd Beckham i Raul muszą asekurować jeszcze bocznych obrońców, a czasem ich dublować...nie na odwrót jak to powinno być :roll:

Gdyby Real atakował to masz rację. Nikt nie nażekałby na Cannavaro bo nie miałby podstaw. W tej sytuacji ma on tyle roboty, że coś musi zepsuć. Ale zaraz. Przecież to najlepszy obrońca świata tak :> To jak on może psuć? Podejście ludu :P


Tu dochodzimy do tego o czym pisałem wcześniej. Wizja Capello została specjalnie zmodernizowana w trakcie sezonu tylko dlatego, że dziwnym trafem uległ on opinii publicznej i mediom :P Skoro wprowadziliśmy akurat takie zmiany personalne aż nasuwa się zmiana taktyki na bardziej ofensywną. Tego jednak nie ma i wychodzą flaki z olejem. Ni to gra na "TAK" ni to gra na "NIE". Wykonawcy na "TAK", taktyka na "NIE" :roll: Ot cała dziwna filozofia tego co jest teraz w Realu.

Jak boczni obrońcy mają grać do przodu, jeśli cały zespół gra "do tyłu" :?: Jak Real zacznie dyktować warunki gry (to nie za Capello) zapewne to zjawisko będzie bardziej zauważalne. Obecnie jest to stosunkowo żadkie i to nie przypadkiem.

Awatar użytkownika
Zaza
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8147
Rejestracja: 21 lis 2004, 15:26
Reputacja: 1
Lokalizacja: Loża szyderców

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Zaza » 26 lut 2007, 1:16

Spoko, masz dużo racji, tylko ma sie skupiliśmy na ewentualnych ruchach kadrowych itd, ale to chyba nie tylko to jest problemem. Bo doskonale wiemy iż ten obecny Real stać na wiecej, i nie ma w tym momencie tematu im wzmocnić Real by było lepiej bo w tych piłkarzach jest potencjał który trzeba wykorzystać, ja jestem zdanie że tego typu drużyny nigdy nie graja defensynie, bo gdyby tak grały nie walczyły by o 10 miejsce w tabeli, to sie nie tyle rozchodzi o to czy ktoś broni czy atakuje, ale o sam fakt gry, stylu, kultury. Bo nawet gra w destrucji może sie podobać. Pamietasz poprzedni sezon i Chelsea ? Jose niby na papierze grał 4-3-3 w rzeczywistości w momencie destrucji było to 4-5-1 a w momencie ataku 4-1-2-3, zarzucano mu że mimo wszystko gra nie wyglada najlepiej, sam styl itd. Ale on taki chciał własnie ten styl, by "kąsali flankiami" Robben czy Duff, lub Cole. Niby patrzac na sam potencjał grych tylko Lampard z tej trójki w pomocy ma zdolnośc prowadzenia gry itd, ale to sie naprawde mogło podobać, bo grali szybka, może prostą ale skuteczna piłke.

Nie można każdej rozmowy na temat gry Realu zaczynać od mercato, a sam wiesz jak z tym bywa. Ja sądze że Fabio Capello miał inny Real "w głowie", takie zaprzeczenie Barcelony które tez może sie podobać, czyli nie długo i kombinacyjnie, ale szybko i prosto, skutecznie. Jednak odnosze wrażenie że teraz to jest takie próbowanie na siłe coś zmieniać. Piszesz uległ presia, prezydenta, kibiców czy prasy ? ale czy aby na pewno ? bo dobrze wiemy że on mógł by dokonac jeszcze innych - bardzie "drastycznych zmian" - nie wiem nawet 4-4-2 mogło by przynieść lepszy efekt.

Wspomniałeś mecz z Bayernem i pare Guti - Gago - ale zwróć uwage że coś za coś, bo 3 wpadaja - 2 stracone, oczywiscie może było dokonac zmian itd by zabezpieczyć tył, Jednak jak to mówi Ancelotti [odnoście gry duetem napastników - "dostaw noge + hasac gdzie sie da" każdy zespoł potrzebuje równowagi. Wiec może pora szukać tej równowagli własnie modyfikujac ta formacje ? albo ewentualnie inna zmiana samego systemu. Bo głupota jest gadanie że ten Real nie ma potencjału itd, juz bardzie bym wrzucił kamyczek do ogródka Fabio że bardzie nie ma pomysłu. Ale co gorszą nie szuka go... bo zmiana o której piszesz to najmniejszy krok z możliwych, bo nic w samym stylu i kulturze gry nie zmienił.

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18261
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2266
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 26 lut 2007, 11:36

Chelsea w poprzednim sezonie to faktycznie nie był zespół ubustwiany za piękno gry, ale jednak pomimo dobrych efektów Mourinho zmienił tą drużynę. Nie ma już 4-3-3 tylko bardziej 4-1-3-2. W środku najczęściej grają Makelele, Essien, Lampard, czwarty już nie jest takim pewniakiem ale zwykle gra Ballack...albo ostatnio Diarra. Czyli bez taskich skrzydełek jak w zeszłym sezonie. Wariant z trzema napastnikami równierż wprowadza, ale właśnie brakuje tego Robben, Joe Cole, WP...

Nigdzie nie wspominałem o mercato. Zaznaczyłem tylko, że przyjście Gago sporo zmieniło w zestawieniu środka pola. Mówisz o 4-4-2, ale chyba nie tym "Capellowym" z dwójką DM na środku :?: To dawało niezły efekt na początku sezonu w postaci rezultatów, ale jakoś z tego zrezygnowano. Z resztą to też nie jest tak do końca 4-4-2 tylko 4-4-1-1 bo nie ma tutaj takiego piłkarza jak w Juve Nedved :] Musiał znaleść miejsce dla kogoś bardziej kreatywnego. Nasuwał się Guti więc on grał za napastnikiem. Kiedy wprowadzał dwóch napastników patrz mecz z Sevillą to nie było siły na ustawienie jeszcze dwójki Emerson-Diarra. Nie ma właśnie kogoś typu Nedveda.

Mecz z Bayernem to jeszcze inna historia. Jeśli mieliśmy bronić wyniku to właśnie zmiana byłaby wskazana. Jak bronić przy samych ofensywnych graczach w pomocy :?: Sam wiesz ile strzałów z dystansu poszło w kierunku bramki itd. Można zapytać dlaczego nie było kontynuacji tego co w pierwszej połowie skoro nadal graliśmy tym samym zestawieniem. Capello im kazał czy nie potrafili bo się zmęczyli? Można gdybać, ale faktem jest, że jeśli mieliśmy bronić wyniku Emerson powinien pojawić się na placu gry.

Mówisz o zmianie samego systemu, ale sam dobrze wiesz, że Capello specjalnie radykalnych zmian w tym względzie nie przeprowadzi. Być może dalej będzie modyfikować pewne szczegóły i w końcu spróbuje wprowadzić coś na wzór wspomnianej przez Ciebie Chelsea z zeszłego sezonu :o

Awatar użytkownika
Zaza
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8147
Rejestracja: 21 lis 2004, 15:26
Reputacja: 1
Lokalizacja: Loża szyderców

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Zaza » 26 lut 2007, 18:47

RealFan ale zwróc też uwage na jedną rzecz - jak grał Sheva w Milanie ? a no 4-3-1-2 z rombem w środku pola, jak grał Ballack w Bayernie ? 4-3-1-2 z rombem w środku pola... A jak teraz najcześciej gra Chelsea ? a no 4-3-1-2 :roll: Sam widzisz, Jose maja na uwage fakt iz dla obu nowych piłkarzy Premiership to inny swiat zdecydował sie nie komplikowac bardzie sprawy, inna kwestia to fatk iż trudno by Drogba siedział na ławce, bądz Sheva, a grając nadal wcześniejszym 4-3-3 nie mógł by im dac grać obu na raz, bo wiemy jak jest, zaden z nich to nie klasyczny skrzydłowy.

W poprzednim sezonie Chelsea miała swoje "ja", to była może nie ładna gra, ale taka które nie pozostawiała złudzeń, gdy w 40 minucie były 4 okazjie - 2:0 i rywal wiedział że im bardzie sie odkryje tym wiecej beda kąsać - teraz Chelsea gra wolniej, wiecej piłką ale efekt jest inni. Choc trzeba pamietać że Liverpool Benitheza grają po europejsku w lidze nie dawał rady, w pucharach za to były efekty.

Napisałeś że moge Fabio "podłapie" Chelsea z poprzedniego sezonu, ale to chyba jest złudne, bo zwróć uwage na to iż Raul najczesciej gra w pomocy, ale to nie jest skrzydłowy, ma ta ceche schodzenia do środka, a tym czasem Chelsea charakteryzowała sie tym iż duet skrajnych pomocników [najczesciej Duff, Robben] ciągneła akcje do lini końcowej, bo nie było ta że lewo nożny Robben grał na prawej strony by móc zejśc na lepsza noge do środka, rozumiesz ? każda jego akcja była praktycznie do lini [inna sprawa ze prawa noga gra 7 razy słabiej :wink:] Czyli 4-3-3- niby takie samo ale jednak inne - bo gdyby Fabio zagrał nawet takim systamem to kto pełnił by taka role w Real ? Reyes ? ewentuyalnie Robson ? choć Robinho woli zejśc do środka na wzór Dinho. Teraz spróbój ustawic obecny Real pod takie 4-3-3 z destruckji 4-5-1. Bo gdyby teraz Fabio zdecydował sie tak grac to w grze była by jedna znaczna różnica, nie do lini a do środka, wtedy nawet Raul mógł by grać niby typowo "na skrzydle". Jaki by był tego efekt trudno przewidzieć, może nawet lepszy ? Kto wie - ale możliwe że nigdy sie nie dowiemy. Jednak to chyba była by najwieksza róznica do tej gry Chelsea z poprzedniego sezonu. Nie do lini a do środka. A co za tym idzie robi sie miejsce dla bocznych defensorów :wink: i może grac w drugiej lini tercetem bardzie kreatynym np. Gago - Guti [patrz Bayern w LM] i Diarra jako uzupełnienie i gwarancja [patrz Makelele]

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18261
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2266
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 26 lut 2007, 22:16

Zaza - Czyli myślisz, że Mourinho celowo zmienił system pod Shevę i Ballacka? Może i coś w tym jest. Wiesz, może bardziej pod Ukraińca bo on z Drogbą nie mógłby grać przy 4-3-3, ale Niemiec nie byłby wielkim problemem przy tej "starej" taktyce. Zmienił jednak system dla całej reszty zespołu. Dostosowali się bez problemu, ale na pewno nie wszyscy są zadowoleni. Robben, Wrigth-Phillips czy nawet Joe Cole na pewno trochę przy tym stracili. Ciekawe to jest bo teraz nie ma Ashleya i potencjał ofensywny lewej flanki też trochę stracił. No ale sobie radzą zawsze może zagrać jakiś skrzydłowy :]

Fabio może faktycznie nie "podłapie" tego zestawienia bo przecież to nie żółtodziób. Ma swoją wizję. Obecny Real dałoby radę tak ustawić, tylko musiałby grać bardziej ofensywnie nie tylko od tego co jest teraz, ale oczywiście od tego na czym się wzorujemy, czyli poprzedni system Jose. Wtedy spokojnie tak jak mówisz ze środkiem pola...tylko mała różnica. Boczni obrońcy musieliby być wszędzie przy każdej niemal akcji ofensywnej. To nie pomocnicy typu Robben stanowiliby o "dodatkowych" napastnikach w ataku, tylko właśnie boczni obrońcy i gęściejszy środek. Właściwie to niewiele wtedy pozostałoby z tego 4-3-3 hehe :lol: Można też dać Reyesa na lewej, a tylko na prawej byłby taki wariant z wahadłowym obrońcą. To oczywiście nie na teraz bo mam tu na myśli Cicinho i jego styl.

Masę roboty miałby przy tym Diarra i jest to raczej zbyt ryzykowne jak na Fabio i z tego powodu pewnie do tego wariantu nigdy nie dojdzie. Aczkolwiek chętnie bym sprawdził jak to funkcjonuje :wink:

Awatar użytkownika
Zaza
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8147
Rejestracja: 21 lis 2004, 15:26
Reputacja: 1
Lokalizacja: Loża szyderców

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Zaza » 27 lut 2007, 1:24

Sadze że to miało wpływ na decyzje Jose, by nie komplikowac im [nowym jeszcze samego procesu aklimatyacji itd] Innego wytłumaczenie tej zmiany nie ma, bo graja wczesniej swoja piłke zdobyli dwa mistrzostwa w cuglach, grali swoje nawet w europie, a teraz to juz nie jest ta sama Chelsea, nie mówie że graja gożej, bo gra piłką i samo rozgrywanie sie może i poprawiło. Ale zatracili to swoje DNA :wink:

To tez idzie zauwazyć w czasie meczu gdy nie idzie ekipie Czerwonego Romka, graja od początku 4-3-1-2 z atakiem Sheva Drogba, i maja nie korzystny wynik pierwszy schodzi ... Sheva, mimo iz czasem wcale nie gra żle, wchodzi Robben - potem za Ballacka np. SWPower i te dwie zmiany powodują że płynnie przechodzą do tej gry z przed roku.
Co zauwazyłeś gra 4-3-1-2 pozwala całkowicie wykorzystac potencjał Ashley'a, bo wtedy ofensywna gra obrońców jest skierowana na jego strone. A wyjsciowe 4-3-1-2 bez typowych skrzydłowych, też pozwala mu na wiele. Oczywiscie są mecze że boczny defensor nie schodzi z połowy rywala, ale to inna normalne :wink:

Wiesz co do Fabio, to on podobnie jak Jose na temat taktyki wie wszystko, nikt chyba nie wątpi że miał swój plan, ale sprawia wrażenie jak by sie pogubił. Bo wątpie iż liczył że tak grający Real da mu trofea. Choc to też jest złudne, bo szukajac rozwiązania może je znaleśc nagle :wink: A odnośnie ustawienia Real jak Chelsea rok temu to w tej układance brakowało by prawego typowego skrzydłowego. Na lewej Reyes, ale Robinho to inny tym, woli zejśc do środka rozegrać. Mozliwe że wyjsciem by było jak mówic przeniesienie akcentu w grze ofensywnej obrońców na strone Cicinho. Mase roboty miał by Diarra ? hmm wtedy skład środkowej formacji tworzyli by Malijczyk, Gago i nawet Guti - Reyes wysoko z lini z Ruudem i na siłe ewentualnie Robinho na prawej [lub Raul] wiec środkowa linia nie była by taka słaba, nawet biorac pod uwage fakt że z tego tria Guti był by wyłączony z destrucji, no przynajmiej w miejscym stopniu.


Zwróc uwage na to że Capello grając na początku sezonu 4-2-3-1 z Reyesem i Robinho na bokach wymagał by obaj sie zmieniali stronami w czasie meczu. Czyli Reyes zaczynał na prawej a Robinho na lewej i każda zmiana powodowała zamieszanie. Ciekawe czemu zaprzestali tak grac ? wtedy nawet Raul moze grac z nimi w lini [za Ruudem] a pare tych "pivotów" tworzył duet z meczu LM z Bayernem Gago Guti. Ewentualnie Gago - Diarra przy innym nastawianiu. Ciekawe czemu zaprzestał gry tym duetem po bokach ?

Awatar użytkownika
Krzysztof Jarzyna
Lowelas
Lowelas
Posty: 4670
Rejestracja: 05 sie 2005, 16:07
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wielkie Księstwo Rzeszowskie

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Krzysztof Jarzyna » 27 lut 2007, 1:28

Zwróc uwage na to że Capello grając na początku sezonu 4-2-3-1 z Reyesem i Robinho na bokach wymagał by obaj sie zmieniali stronami w czasie meczu. Czyli Reyes zaczynał na prawej a Robinho na lewej i każda zmiana powodowała zamieszanie. Ciekawe czemu zaprzestali tak grac ? wtedy nawet Raul moze grac z nimi w lini [za Ruudem] a pare tych "pivotów" tworzył duet z meczu LM z Bayernem Gago Guti. Ewentualnie Gago - Diarra przy innym nastawianiu. Ciekawe czemu zaprzestał gry tym duetem po bokach ?
:angry2:
Bo graja padake na maxa? Bo Robinho sie przewraca na pilce, ewentualnie nie potrafi jej przyjac? Bo w meczu z Bayernem mial 3 dobre zagrania, z czego 2 do tylu na wlasna polowe? Bo Reyes jak wychodzi na boisko to niewiadomo czy juz jest czy go jeszcze nie ma? Ogolnie rzecz biorac - bo sa bez formy? Moze dlatego juz niim nie gra? :think: Jak myslisz?

Awatar użytkownika
Zaza
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8147
Rejestracja: 21 lis 2004, 15:26
Reputacja: 1
Lokalizacja: Loża szyderców

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Zaza » 27 lut 2007, 1:41

Jarzyna no wiesz co :roll: w takim razie Gutiego trzeba by zamrozic by jego "talent" sie nie rozmył, Raul pełnił by tylko swoja fukcje w muzeum figur woskowych itd...

No wybacz ale napisałeś to tak jak by tylko wspomniana dwójka sie "gubiła" co by sie odbijało na grze całego zespołu to w takim razie skąd taki kredyt zaufanie dla Gutiego czy Raula albo nawet Cannavaro ?
Chyba nie o to chodzi, bo idać tym tokiem myslanie skład Real zaczynał sie i kończył na Ikerze :P Bo każdy z tych Twoich '?' może by podczepić po innych graczy.

Awatar użytkownika
Krzysztof Jarzyna
Lowelas
Lowelas
Posty: 4670
Rejestracja: 05 sie 2005, 16:07
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wielkie Księstwo Rzeszowskie

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Krzysztof Jarzyna » 27 lut 2007, 1:48

No chyba Ci nie musze tlumaczyc jaka wage Capello przywiazuje do "nazwisk" i "swoich" ludzi. Gutiego to on chetnie by adoptowal, Raul to Raul, gral u kazdego trenera i u kazdego gral bedzie, a Cannavoro przywiozl ze soba Capello z Juve. Zadajesz dosc naiwne pytania, nie widzisz tego? Poza tym przy obecnej formie Robinho to taki Guti prezentuje dyspozycje swiatowa. Do tego zaden z tych wymienionych przez Ciebie nie placze do gazet i nie ma problemow "pozaboiskowych".

Awatar użytkownika
Zaza
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8147
Rejestracja: 21 lis 2004, 15:26
Reputacja: 1
Lokalizacja: Loża szyderców

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Zaza » 27 lut 2007, 2:08

Ale Twoje słowa na temat "ludzi Fabio" potwierdzają teze że Capello juz przed sezonem powiedział działaczą [negatywna odpowiedz :P] iz nie widzie miejsca dla Robsona, a teraz tylko potwierdza swoja teze, pokazują że wiedział co mówi. To spisek ? nie dośc że ma kto inny zaufanie, to i chce mu cos pokazać kto rządzi, Ale nie przesadzaj z tą forma Gutiego :P Chyba że masz na mysli "Guti na tle Robinho?"


Swoja droga nie pamietasz dawną sytuacje z Del Piero :roll:

Awatar użytkownika
Krzysztof Jarzyna
Lowelas
Lowelas
Posty: 4670
Rejestracja: 05 sie 2005, 16:07
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wielkie Księstwo Rzeszowskie

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Krzysztof Jarzyna » 27 lut 2007, 2:15

Zaza pisze:Chyba że masz na mysli "Guti na tle Robinho?"
No chyba wyraznie to zaznaczylem w moim poscie.
Zaza pisze:Swoja droga nie pamietasz dawną sytuacje z Del Piero
Obawiam sie, ze Del Piero byl w o tyle lepszej sytuacji, ze jego forma byla nieporownywalnie lepsza niz Robsona. POza tym Robinho u kibicow nigdy nie bedzie mial takiego poparcia jakie mial Del Piero.
Zaza pisze:Ale Twoje słowa na temat "ludzi Fabio" potwierdzają teze że Capello juz przed sezonem powiedział działaczą [negatywna odpowiedz Razz] iz nie widzie miejsca dla Robsona, a teraz tylko potwierdza swoja teze, pokazują że wiedział co mówi.
Robinho mial szanse sie pokazac juz w kilku meczach. Zagral jeden dobry - z Barcelona. Gdyby swoja szanse wykorzystal, to nawet ta mityczna niechec Capello do jego osoby nie moglaby przeszkodzic Brazylijczykowi w mieszczeniu sie w skladzie.
A doszlo do tego, ze ostatnio przegrywajac 0-1, kiedy trzeba bylo zmienic katastrofalnego w sobote Gago to wpuscil Diarre, mimo ze logika (nawet Capellowata) nakazywala wzmocnienie ofensywy, bo chyba porazka 0-1 nikogo nie cieszyla. No ale majac do wyboru Momo albo Robsona wybral Malijczyka. To tez mowi o tym w jakiej dyspozycji jest Brazylijczyk. Przeciez jego widzi na kazdym treningu wiec ma jeszcze leszpe rozeznianie niz kibice ogladajacy jego "popisy" w czasie meczu.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Piłka nożna na świecie”