Post Wyświetl pojedynczy post autor: (L)oczkerson » 20 wrz 2007, 0:21
(L)oczkerson
Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 20 wrz 2007, 0:21
fieldy
Post Wyświetl pojedynczy post autor: (L)oczkerson » 20 wrz 2007, 0:23
(L)oczkerson
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 20 wrz 2007, 0:24
Mentor
Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 20 wrz 2007, 0:27
fieldy
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 20 wrz 2007, 0:31
Hmmfieldy pisze:Titi nie został zmieniony - Ronnie tak
Mentor
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bienias » 20 wrz 2007, 0:37
Bienias
Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 20 wrz 2007, 0:41
ale pamietasz strzał, który bramkarz Lyonu z największym trudnem sparował na rzut rożny ? Cz też na początku meczu - po akcji z Abidalem [nie widziałem, tylko słyszałem - bo oglądałem od 15 minuty]Mentor pisze:Henry nie stanowił praktycznie żadnego zagrożenia poza golem do pustej bramki i bardzo dobrą piłką do Dinho w pierwszej połowie.
został zmieniony ? czy chodzi ci o to, dlaczego to napisałem ?Mentor pisze:Hmm
fieldy
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 20 wrz 2007, 0:49
Mentor
Post Wyświetl pojedynczy post autor: guru » 20 wrz 2007, 2:57
Pamiętny finał LM pomiędzy Arsenalem i Barcą wpłynął na niego jakoś negatywnie. Od tamtej pory nie widać u niego tych elementów, które wymieniłeś. Dodam jeszcze podkładki na które żaden normalnie myślący sędzie nie dał się nabrać, a o dziwo było kilku takich. Nie wiem, czy teraz dalej tak robi, bo po prostu nie widziałem go jeszcze grającego w barwach Barcelony.Mentor pisze:Odnoszę wrażenie, że wciąż brakuje mu pewności siebie, przebojowości.
guru
Post Wyświetl pojedynczy post autor: maciek_88 » 20 wrz 2007, 6:59
Deco niewątpliwie grał lepiej od wymienionej 2, ale w porównaniu z Xavim wyglądał trochę biednie (przynajmniej dla mnie). Co do Henryego i Ronaldinho, to fakt, że pierwszy nic specjalnego nie zagrał nie zmienia faktu, że drażniące były ciągłe straty Brazylijczyka, który mimo to ciągle próbował kiwac. Jeśli wczoraj były skuteczne ataki, to opierały się przede wszystkim na Xavim i Messim, dlatego wspomniana 3 mimo, że katastrofy nie zagrała, to porównując ich do 2x 1,70mMentor pisze:Myślę, że przesadzasz maciek_88. Ronaldinho dobre zagrania przeplatał słabymi, ale Henry dobrych w zasadzie nie miał. Nie stwarzał żadnego zagrożenia a Dinho posłał kilka piłek, które stwarzały zagrożenie (szczególnie ta do Leo po której Messi miał setkę). Deco również miał kilka dobrych zagrać (przeżuty do Messiego), parę odbiorów i kiedy było trzeba to ciągnął środkiem. Udało mu się nawet oddać strzał na bramkę po akcji z Abidalem na początku meczu. Generalnie Ronaldinho czy Deco nie grali w tym meczu rewelacyjnie, ale ich występ można określić mianem (minimum) przyzwoitym. Henry z kolei zagrał po prostu słabo. Jak dla mnie najgorzej z całej ekipy.
Wracając jeszcze na moment do Toure to zagrał dobre zawody do czego zdążył nas już z resztą przyzwyczaić.
maciek_88
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 20 wrz 2007, 11:35
Mentor
Post Wyświetl pojedynczy post autor: maciek_88 » 20 wrz 2007, 12:57
maciek_88
Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 20 wrz 2007, 13:00
Mentor
Post Wyświetl pojedynczy post autor: mistyk » 20 wrz 2007, 13:35
Zgadzam sie. Mysle, ze Henry jest troche zagubiony, bo gra nie jest ustawiana pod niego. Trzeba jednak dac mu jeszcze troche czasu, bo obecnie zgrany z reszta ekipy jeszcze nie jest. Ciesze sie, ze strzelil bramke, moze to doda mu pewnosci siebie. Wczoraj pare razy, gdy dostal pilke to zamiast probowac kiwnac rywala od razu ja oddawal. W Arsenale duzo wiecej probowal indywidualnych zagran.Mentor pisze:
Na koniec dodam jeszcze, że ten mecz Henrykowi po prostu nie wyszedł. Miewał już w tym sezonie lepsze występy. Odnoszę wrażenie, że wciąż brakuje mu pewności siebie, przebojowości.
mistyk
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Limited
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl
Zasady ochrony danych osobowych | Regulamin
Administracja, zarządzanie i wsparcie graficzne forum: pawel.studio