LM Grupa H (Real, Juventus, Zenit, BATE) - Strona 3

Europejskie puchary: Liga Mistrzów, Liga Europy, Liga Konferencji, Superpuchar Europy, UEFA | Mecze oraz inne pucharowe ciekawostki
×

Awans z grupy uzyskają

Real i Juventus
15
44%
Real i Zenit
12
35%
Real i BATE
0
Brak głosów
Juventus i Zenit
3
9%
Juventus i BATE
1
3%
Zenit i BATE
3
9%
Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47747
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2077

Re: LM Grupa H (Real, Juventus, Zenit, BATE)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 21 paź 2008, 20:32

Oglądałem tylko 1 połowę i Zenit miał dość znaczną przewagę. Bardzo mocno zaczęli, Danny mógł spokojnie 3 bramki strzelić. Do tego Tekke mógł coś dorzucić, ale albo trafiali w bramkarza, albo w poprzeczkę. W 1 połowie BATE rzadko atakowało, po 1 kontrze trafili w słupek. Wydawało się, że bramki dla Rosjan są tylko kwestią czasu ... no cóż. Nie dali rady, a BATE po raz kolejny [choć po słabej 1 połowie] dość miło zaskakuje.

R.A.B.
Skład B
Skład B
Posty: 115
Rejestracja: 25 sie 2008, 9:41
Reputacja: 0

Re: LM Grupa H (Real, Juventus, Zenit, BATE)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: R.A.B. » 21 paź 2008, 23:14

Mecz Juve Real bardzo fajny. Swietna 1 połowa a druga trochę jakby obrona częstochowy.
Mam pytanie do Fanów Realu. Was tez ździwiła zmiana drenthe za VdV czy tylko mnie? akurat w pierwszej połowie tylko z jego strony było zagrożenie

Awatar użytkownika
wianuch
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2353
Rejestracja: 10 lut 2006, 21:10
Reputacja: 38
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Re: LM Grupa H (Real, Juventus, Zenit, BATE)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: wianuch » 21 paź 2008, 23:27

Mecz był spokojnie do wygrania, niestety pierwsza połowa cała przespana. Druga to 20 minut dobrej gry, ale po bramce Ruuda tempo siadło i w zasadzie nie stworzyliśmy żadnej dogodnej sytuacji na wyrównanie. Gra bez skrzydłowych na dłuższą mete jest niemożliwa, o czym przekonaliśmy się dzisiaj. Przed wejściem Robbena i Drenthego nie mieliśmy chyba żadnego dobrego dośrodkowania. Heinze powinien na dłużej spocząć na ławce. Tak, zaliczył asystę, ale on co mecz zawala jakiegoś gola. Sneider najlepszy zawodnik w Realu.
R.A.B. pisze:Mam pytanie do Fanów Realu. Was tez ździwiła zmiana drenthe za VdV czy tylko mnie? akurat w pierwszej połowie tylko z jego strony było zagrożenie
Ja w pierwszej połowie żadnego zagrożenia nie widziałem, chyba że chodzi CI o ten jego strzał w trybuny. Jedynym pomocnikiem na swoim poziomie był dziś Sneijder, szkoda że tylko w drugiej połowie. VdV wg. mnie słabo, Robben z Athletic powinien zagrać od pierwszej minuty.

Myślałem, że po dzisiejszym zwycięstwie kolejne 3 mecze zagra sobie Jurek w bramce, a tu dalej trzeba walczyć o pierwsze miejsce. Bate i Zenit ostro powalczą o puchar UEFA, będą groźni w meczach rewanżowych.

Awatar użytkownika
10
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4219
Rejestracja: 05 wrz 2007, 17:11
Reputacja: 557
Lokalizacja: Gawliki Wielkie / Olsztyn
Kontakt:

Re: LM Grupa H (Real, Juventus, Zenit, BATE)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: 10 » 21 paź 2008, 23:58

Juve-Real
Pierwsza połowa to Juventus jak za dawnych alt. Graliśmy szybko i zdecydowanie. Pressing, dużo wymian z pierwszej, dobre kontry, perfekcyjna gra obronie, wszyscy zaanagażowani na 100%; fantazja, odwaga, determinacja - właśnie tak gra się z Hiszpanami, nie wolno zostawiać im wolnego miejsca. Akcje Realu w pierwszej połowie: Heinze->Cannavaro(BUU!!!)->Pepe->Canna(BUU!!!)->Ramos. I oto chodzi
Sissoko i Kielon czyścili wszystko, co przedostawało się do tyłu, Alex i Nedved grali jakby mieli po 25 lat (nie wiem co brali, ale to dobry towar; nie widziałem tak dysponowanych liderów Juve od kilku lat). Po fatalnym początku sezonu moge wreszcie powiedzieć: to był Juventus. TEN Juventus.

Druga połowa to zaś zupełnie inna bajka. Obrona Częstochowy. Pressingu brak - to różni Ranieriego od Lippiego. Tak z Hiszpanami się nie gra. Raul&Co mieli dużo, zbyt dużo miejsca miejsca i tylko losowi zawdzięczamy, że nie wpadło nic więcej.

Nie rozumiem tego wszystkiego, ale się cieszę. Grób Galacticos... Coś w tym jest :wink: .
W ogóle te dzisiejsze wyniki są dziwne.

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11662
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Re: LM Grupa H (Real, Juventus, Zenit, BATE)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: (L)oczkerson » 22 paź 2008, 0:19

Dobra tradycja podtrzymana. JUVE kolejny raz z rzędu wygrał z Realem na własym boisku (5 już?), zwycięstwo co prawda zupełnie inne niż to pamiętne z 2003 roku, kiedy Stara Dama wprost zmiotła niesamowitą ofensywą Real, ale mnie równie cieszące. Mimo ogromu kontuzji, najważniejszych dla JUVE graczy i zbudowanej na prędce na niektórych pozycjach jedenastce (Mellberg i Legro zagrali po 45 najprowdobnie dlatego że po kontuzjach ani jeden ani drugi nie był wstanie zagrać więcej, a po urazie Marchisio JUVE musiał grać z 1 środkowym pomocnikiem) JUVE potrafił podnieść się z kolan na najważniejszy mecz i poprostu wygrać. Świetne spotkania zagrali wszyscy kluczowi gracze, którzy pozostali w squadzie. Chiellini udowodnił że mimo ledwie 24 lat jest prawdziwym profesorem i to on a nie Cannavaro teraz jest zdecydowanie najlepszym włoskim stoperem, w pomocy Sissoko odwalał kawał doskonałej pracy i gdy jeszcze miał w parze Marchisio byli we 2 nieomal nie do przejścia. W ataku Alex znów pokazał kawałek swojej magii i to że w najważniejszych meczach zawsze można na niego liczyć. Do tego wprost niesamowity Amauri, który ciągnie za uszy gre JUVE w ataku w tym sezonie (nie Del Piero czy Nedved jak to mówią "eksperci z TVP a właśnie on :wink: ). Asysta, bramka, niewiarygodna praca w obronie i do tego pokaz siły, waleczności, techniki, szybkości. Facet jest poprostu napasnikiem kompletnym. Na nich zawsze można liczyć i czekam tylko aż do Chielliniego, Sissoko, Del Piero i Amauriego dołączął kolejni "niezastąpialni" czyli Buffon, Camoranesi, Treze...

Real mogę streścić jednym zdaniem: Zagrali anemicznie, nie potrafili uruchomić swojego potencjału ofensywnego i zabrakło im charakteru...
Druga połowa to zaś zupełnie inna bajka. Obrona Częstochowy. Pressingu brak - to różni Ranieriego od Lippiego. Tak z Hiszpanami się nie gra
Owszem ale pamiętaj że nie było 2 defensywnego pomocnika i JUVE już nie odbierał piłek tak szybko i z taką łatwością jak wcześniej. Nedved też w 2 połowie nie był wstanie grać na takich obrotach i to że Real będzie miał więcej miejsca było bardzo łatwe do przewidzenia

Awatar użytkownika
10
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4219
Rejestracja: 05 wrz 2007, 17:11
Reputacja: 557
Lokalizacja: Gawliki Wielkie / Olsztyn
Kontakt:

Re: LM Grupa H (Real, Juventus, Zenit, BATE)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: 10 » 22 paź 2008, 0:26

(L)oczkerson pisze: Owszem ale pamiętaj że nie było 2 defensywnego pomocnika i JUVE już nie odbierał piłek tak szybko i z taką łatwością jak wcześniej. Nedved też w 2 połowie nie był wstanie grać na takich obrotach i to że Real będzie miał więcej miejsca było bardzo łatwe do przewidzenia
To prawda, trudno się nie zgodzić. Tym bardziej, ze do zejścia Marchisio grał dobre zawody.

Niemniej jednak, te dwa gole przewagi nie powinny na nas tak działać, stanie na własnej połowie to nie jest dobry pomysł na wygranie meczu. Jeszcze raz mówię, Lippi by to raczej inaczej rozegrał. I to moim zdaniem nawet mimo tej wymuszonej, wydatnie komplikującej sytuację zmiany.

Awatar użytkownika
maciek_88
Moderator
Moderator
Posty: 7725
Rejestracja: 18 sty 2006, 11:33
Reputacja: 763

Re: LM Grupa H (Real, Juventus, Zenit, BATE)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: maciek_88 » 22 paź 2008, 0:27

W 2 połowie na środku pomocy grał Nedved (mimo że zaliczył asystę ze skrzydła) i grał całkiem całkiem. Warto byłoby się zastanowić czy Czech nie powinien przy obecnych problemach kadrowych na środku pomocy rozpocząć mecz z Torino na tej pozycji.

Awatar użytkownika
10
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4219
Rejestracja: 05 wrz 2007, 17:11
Reputacja: 557
Lokalizacja: Gawliki Wielkie / Olsztyn
Kontakt:

Re: LM Grupa H (Real, Juventus, Zenit, BATE)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: 10 » 22 paź 2008, 0:29

maciek_88 pisze:W 2 połowie na środku pomocy grał Nedved (mimo że zaliczył asystę ze skrzydła) i grał całkiem całkiem. Warto byłoby się zastanowić czy Czech nie powinien przy obecnych problemach kadrowych na środku pomocy rozpocząć mecz z Torino na tej pozycji.
Jeśli panowie Poulsen i Marchisio nie wyzdrowieją to - biorąc pod uwagę dzisiejszą dyspozycję Brazzo - byłaby to najlepsza opcja. Chociaż Czech nadzwyczaj dobrze grał dziś na skrzydle. Od dawna nie widziałem go tak dobrze dysponowanego.

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11662
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Re: LM Grupa H (Real, Juventus, Zenit, BATE)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: (L)oczkerson » 22 paź 2008, 0:36

biorąc pod uwagę że nie ma szans na powrót Poulsena (3 tygodnie ma pauzować), Zanettiego (on wraca gdzieś w listopadzie, ale to nic pewnego) i Marchisio (bo to wygląda na naprawdę ciężki uraz a szkoda bo dobrze grał od początku tego sezonu), to albo się okaże że Tiago jest zdolny do gry (raczej nie...), albo będziemy grali właśnie z Nedvedem na środku i Giovinco na skrzydle (lub Hasanem tfu tfu tfu)
A co do gry Nedveda to był bardzo mało widoczny w odbiorze w ostatnich 30 minutach co mu wybaczam, ale i zostawał w ataku kiedy trzeba było trzymać środek pomocy i w konsekwencji Sissoko musiał trzymać w pojedynkę kwadrat 30x30a to już nam mocno szkodziło
Lippi by to raczej inaczej rozegrał. I to moim zdaniem nawet mimo tej wymuszonej, wydatnie komplikującej sytuację zmiany.
Oczywiście, nie ma co do tego wątpliwości.
A i jeszcze chciałem wtrącić że gdyby był Camoranesi pewnie też byśmy tak nie oddali 2 połowy bo on zawsze świetnie się potrafi utrzymać w ofensywie i podciągnąć naszę gre do przodu.

Awatar użytkownika
10
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4219
Rejestracja: 05 wrz 2007, 17:11
Reputacja: 557
Lokalizacja: Gawliki Wielkie / Olsztyn
Kontakt:

Re: LM Grupa H (Real, Juventus, Zenit, BATE)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: 10 » 22 paź 2008, 0:45

(L)oczkerson pisze:grali właśnie z Nedvedem na środku i Giovinco na skrzydle (lub Hasanem tfu tfu tfu)
Paradoksalnie - mimo że jestem hm... Giovincoentuzjastą - wolałbym opcję z Brazzo. Nedved to jednak nie dm, Seba zalicza sporo strat i Czech może ni podołać "czyszczeniu", a Bośniak gwarantuje jednak lepszą grę do tyłu niż młody Włoch.

Zresztą Seba może się przydać jako joker - nie mamy na ławce piłkarzy, któryzpotrafią ewentualnie odmienić oblicze gry. Oczywiście - pod warunkiem, ze będzie w odpowiedznim momencie wpuszczony.
Ostatnio zmieniony 22 paź 2008, 0:50 przez 10, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11662
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Re: LM Grupa H (Real, Juventus, Zenit, BATE)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: (L)oczkerson » 22 paź 2008, 0:49

ale my gramy z Torino i Bologną następne mecze :wink:
Z Romą czy Realem bym się bał, ale z Torino :>

Awatar użytkownika
maestro
Podwójne standardy
Posty: 5063
Rejestracja: 01 lut 2005, 0:35
Reputacja: 174
Lokalizacja: Białystok
Kontakt:

Re: LM Grupa H (Real, Juventus, Zenit, BATE)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: maestro » 22 paź 2008, 13:11

(L)oczkerson w naszej sytuacji nie powinniśmy lekceważyć już nikogo, zwłaszcza derbów :P

No to dziś można coś napisać na chłodno. Ogromnie cieszy mnie wczorajsze zwycięstwo zwłaszcza, że niespodziewane. Bo kto by pomyślał, że będący w głębokim kryzysie Juventus pokona Real, rozgrywając przy tym dobry mecz. No, może dobrą I połowe :P Z drugiej strony zawodnicy przyzwyczaili nas, że mobilizują sie na takie mecze na 200% i wczoraj wyjątkowo nikt nie przeszedł obok meczu ale obawiam się, że już w najbliższy weekend znów wszyscy wrócimy do szarego, wyimaginowanego świata Claudio. Oby nie.

I połowa była bardzo dobra w naszym wykonaniu. Atakowaliśmy Real już na ich połowie, graliśmy pressingiem agresywnie i wysoko, praktycznie uniemożliwiając Realowi rozegranie jakiś składnych akcji pod naszą bramką. Niby Real miał przewagę w posiadaniu piłki ale kompletnie nic z tego nie wynikało. Świetne spotkanie rozgrywał duet Momo-Marchisio i zejście tego drugiego skomplikowało sprawe, bo w środku coś pękło. Momo dwoił się i troił ale z Nedvedem, to już nie to samo, co z klasycznym 'rozbijaczem' w środku pola, a tym bardziej gdy Real w II połowie musiał ruszyć do ataku i zepchnął nas do głębokiej defensywy. I połowa bardzo dobra z wykonaniu Alexa ale i Amauriego, który non stop przez cały mecz fajnie angażował się w defensywę, z dużym pożytkiem dla zespołu. Świetna technika, równowaga, siła. Ten transfer to strzał w 10 Juve.
II połowa to jak już wszyscy zauważyli obrona Częstochowy ale inaczej to chyba wyglądać nie mogło. Szkoda straconej bramki tylko, Molinaro chyba troche zaspał, bo za późno zareagował ale obrona i tak grała bardzo pewnie, a Kielon to profesor. Jak ma swój dzień, to jest nie do przejścia. Udało się na szczęście strzelić bramkę juz na początku i rezultat 2-0 był już dosyć komfortowy i to wystarczyło, by powstrzymać słabo dysponowany Real.

Wczorajszy mecz był zdecydowanie najmilszym akcentem obecnego sezonu. Rywal nie byle jaki, masa kontuzji, zwycięstwo i w miarę dobra gra, zwłaszcza w I połowie, bo II już nie mogła wyglądać inaczej. Wydaje mi się, że wczoraj Juventus zagrał i tak na 100% (no może 99%) tego, na co stać było wczorajszą kadrę. Wyróżnić można prawie każdego, Defensywa z Kielonem i Legro funkcjonowała bardzo dobrze, później po wejściu Mellberga zdecydowanie gorzej. Momo w środku odwalał nieziemską pracę i i zdecydowanie był jednym z najlepszych piłkarzy na boisku. Marchioni też radził sobie bardzo dobrze do momentu zejścia. Nedved na skrzydle zdecydowanie lepiej niż w środku ale również zagrał bardzo dobre spotkanie, nie wspominając o Hasanie, który kilka razy ładnie pociągnął do przodu co było dla mnie nie lada zaskoczeniem, bo raczej rzadko tak sobie poczyna. Del Piero bardzo dobrze w I połowie, w II nieco przygasł, w przeciwieństwie do Amauriego, który ciężko pracował przez cały mecz, zwłaszcza w II połowie bardzo angażując się w grę obronną. Nie ma wątpliwości, że mieliśmy wczoraj troche szczęścia ale pomogliśmy temu szczęściu i wygraliśmy zasłużenie. Juventusowi potrzebne było takie zwycięstwo. Piękny obrazek kiedy Del Piero schodząc do szatni pokazał serducho Sonii siedzącej na trybunach :P

Co do Ranieriego, nie zmieniam zdania. Jaskółka wiosny nie czyni, to dopiero drugi przyzwoity mecz w tym sezonie w naszym wykonaniu. Jak już napisałem na początku swojego postu, nasze problemy nie znikną jak za dotknięciem różdżki i w weekend może być różnie. Claudio po prostu odroczył swoją egzekucję ale to jest planowane działanie, bo czekamy na zwolnienie Spalla :]

Sytuacja w grupie bardzo fajnie się dla nas ułożyła. Trudno będzie o jakiekolwiek punkty w Madrycie ale w zasadzie do awansu wystarczą nam już same remisy z Bate i Zenitem :)

skwara1994
Podawacz Piłek
Podawacz Piłek
Posty: 2
Rejestracja: 19 mar 2008, 20:26
Reputacja: 0

Re: LM Grupa H (Real, Juventus, Zenit, BATE)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: skwara1994 » 22 paź 2008, 14:14

no nie wiem czy w 2 polowie Alex przygasł, zauważ że bardzo często się wracał do obrony. Sam się zdziwiłem jak ktoś z JUve wyszedl z pola karnego i dawaj do połowy sam, se myśle czy ten obronca zwariował? a tu zaraz komentator mowi że to Alex :p

Awatar użytkownika
Juv
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2445
Rejestracja: 30 cze 2005, 19:15
Reputacja: 0

Re: LM Grupa H (Real, Juventus, Zenit, BATE)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Juv » 22 paź 2008, 19:35

No, dzisiaj można już na trzeźwo coś napisać :mrgreen:
Muszę powiedzieć że zupelnie nie wierzyłem nawet w remis ! z Realem a tu takie coś ! :D
Naprawdę nie wiem co mogło tak zmienić nastawienie Juve. Pewnie Del Piero wytłumaczył nowym, że przez pięć ostatnich meczów zbierali siły i teraz mają pokazaćna co ich stać :D Albo kazał im oglądać kasety z 2003 r. do upadłego :P
Mecz, jak to już inni pisali miał 2 zupełnioe inne połowy, tylko że zaczynały się podobnie. Alex - graj do 100 ! Chyba nie tylko ja nie wyobrażam sobie Juve bez niego. (Albo niech wychowuje syna szybciej :P )
Grając w tak okrojonym składzie pokonać Real, coś pięknego :)
Juve :* :jupi:

PS.
Igor (21-10-2008 20:52)
dobra real strzela od 66 dopiero

jasnowidz? :shock:

Awatar użytkownika
maestro
Podwójne standardy
Posty: 5063
Rejestracja: 01 lut 2005, 0:35
Reputacja: 174
Lokalizacja: Białystok
Kontakt:

Re: LM Grupa H (Real, Juventus, Zenit, BATE)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: maestro » 05 lis 2008, 20:26

Real Madrid: Casillas; Sergio Ramos, Cannavaro, Heinze, Marcelo; Sneijder, Diarra, Guti; Raul, Van Nistelrooy, Robben

Real Madrid bench: Dudek, Michel Salgado, Gago, Saviola, Drenthe, Higuain, Van Der Vaart

Juventus: Manninger; Mellberg, Legrottaglie, Chiellini, Molinaro; Marchionni, Sissoko, Tiago, Nedved; Del Piero, Amauri

Juventus bench: Chimenti, Iaquinta, Camoranesi, Giovinco, De Ceglie, Rossi, Ariaudo

Za perę minut klasyk w Madrycie. Jednak Camor nie zacznie :-( Marchionni rozegrał dobre zawody z Romą i miejmy nadzieję, że będzie trzymał ten poziom. Nasza ławka prezentuje się słabiutko zważywszy jeszcze na fakt, że Camoranesi i De Ceglie nie są w 100% gotowi do gry. Nie spodziewam się porywającego widowiska w wykonaniu Juventusu. Remis biorę w ciemno. Nie to, że nie stać nas na zwycięstwo, ale w Madrycie zawsze gra się ciężko, a do tego kilkoro podstawowych zawodników nie może dziś wystąpić. Dobry wynik jest w naszym zasięgu, Juventus jest na fali, nasi Mistrzowie w takich meczach potrafią wznieść się na wyżyny więc szans jak najbardziej nie należy odbierać Juve ale faworytem jest Real. Może Giovinco dostanie dziś szansę na pokazanie się w wielkim meczu? Ale z Ranierim, to...

Ciakawe jakich farmazonów dowiem się dziś od ekspertów tvp :lol:

Jadymy!

ODPOWIEDZ

Wróć do „Puchary Europejskie”