Kobiety .... - Strona 2

Chwila oddechu dla stałych bywalców i świeżych owieczek. Trunki oraz coś na ząb w gronie znajomych, jak i dla tych którzy chcą podumać bądź przygadać sobie ramię w ramię z barmanem.
Awatar użytkownika
Bienias
Vamos Blaugrana
Posty: 10283
Rejestracja: 16 maja 2005, 22:28
Reputacja: 677
Lokalizacja: Magna Wola Varsoviensis

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bienias » 25 paź 2012, 13:36

cru[/b ]zaciekawiles mnie na tyle ze przeczytam ta ksiazke.

Awatar użytkownika
Enjo
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 17988
Rejestracja: 26 lip 2007, 19:03
Reputacja: 2059
Kibicuję: AC Milan

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Enjo » 25 paź 2012, 13:46

Mnie również.Czy jest to dostępne w polskiej wersji językowej ? Ewentualnie po francusku też mógłbym przeczytać, ale angielski odpada.

Ja cierpię na tym, że nie moje życie kręci się wokół futbolu i głównie się tym interesuję co sprowadza się do tego, że ciężko mi pogadać o czymś innym choć jak jechałem do Francji to poznałem taką dziewczynę [ akurat zagadałem co mi się rzadko zdarza z nieśmiałości ] z która przegadałem całe 2 h o Włoszech i klimatach włoskich, przyznam, że nigdy mi się z nikim tak swobodnie nie rozmawiało, nawet numer wziąłem, i powiedziałem, że w październiku zadzwonię, ale tak jakoś to odkładam sam nie wiem dlaczego.

Awatar użytkownika
maestro
Podwójne standardy
Posty: 5063
Rejestracja: 01 lut 2005, 0:35
Reputacja: 174
Lokalizacja: Białystok
Kontakt:

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: maestro » 25 paź 2012, 13:46

Kiedyś kolega podesłał mi podobną książkę. Może nawet to ta sama, nie zeskanowano okładki, więc nie wiem kto jest autorem ale generalnie chodzi o to, o czym napisał cru. Ja też zawsze należałem do tych nieśmiałych, co to zawsze spuszczają wzrok. Nie wiem czy pod wpływem książki, czy nie, ale to się troszke zmieniło. Nie stosuję reguł w niej zawartych jakoś celowo czy 'z premedytacją', na szczęście nie mam takiej potrzeby w tym momencie ale musze powiedzieć, że zmienia ona pogląd na wiele spraw, naprawdę warto ją przeczytać ;)

http://speedy.sh/hqUZ6/Tajemnice-uwodzenia.pdf

I polecam jeszcze świetną książkę Cialdiniego Wywieranie wpływu na ludzi ;)

cruel
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5648
Rejestracja: 18 wrz 2005, 21:14
Reputacja: 323

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cruel » 25 paź 2012, 14:02

Wszystkie serwisy sharingu mam w pracy poblokowane, wiec nie sprawdze tego teraz. Jakby wiecej osob sie zaciekawilo to moznaby topic zalozyc na ten temat, jestem cholernie ciekaw opinii / dyskusji / efektow :)

EnJoy's - ale przeciez doskonale wiadomo, czemu odkladasz ;) Bardzo przyjemne uczucie po wyrwaniu dziewczyny, ktora Cie polubila, wzieciu numeru - i gdzies tam gleboko ukryta obawa 'a co sie stanie, jesli nie odbierze'. Ego ucieka od proby wystawienia go na probe, woli trwac w biezacym stanie, znam z autopsji ;) Niestety trzeba je wystawic na probe i podjac dzialanie. Nie wiem jak w kwestii innych wersjach jezykowych tej ksiazki, ja czytalem po angielsku, sprawdze w domu ta od Maestro. A w kwestii sportu jako pasji, wokol ktorej kreci sie zycie - to jest tylko plus, jesli facet ma w zyciu pasje. Pomysl, dla ilu ludzi cale zycie to praca + tv w domu + piwo ;) Warunek: jestes w stanie rozmawiac o czyms innym, nie tylko o tej pasji.

Edit: O, Cialdini jest swietny. Polecam tez "Alchemia Manipulacji" Bandlera - tylko to sa juz ksiazki niezwiazane bezposrednio z tematyka kobiet, ale wiedza rowniez przydatna.

Awatar użytkownika
maestro
Podwójne standardy
Posty: 5063
Rejestracja: 01 lut 2005, 0:35
Reputacja: 174
Lokalizacja: Białystok
Kontakt:

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: maestro » 25 paź 2012, 14:23

a jak już zadzwonisz, to nie pytaj np czy pójdzie z Tobą do kina, tylko oznajmij jej: zabieram Cie jutro do kina (film oczywiście wybierasz sam). Niby gra słów ale znacząca, postawić tak jakby przed faktem dokonanym ;) Cialdiniego musiałem przeczytać na zajęcia z psychologii ale zdecydowanie jedna z wartościowszych lektur, choć książek ogólnie czytać nie lubie.

Awatar użytkownika
Enjo
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 17988
Rejestracja: 26 lip 2007, 19:03
Reputacja: 2059
Kibicuję: AC Milan

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Enjo » 25 paź 2012, 14:23

Nie no aż tak źle nie ma, że tylko o futbolu rozmawiać potrafią.Tak jak widać, ostatnio bardziej interesuje mnie kinematografia, języki, kraje typu Francja, Włochy itd. także staram się otwierać na świat, ale to nie wystarczy bo jeszcze wchodzą w grę cechy charakteru.Zawsze wchodzi mi myślenie ''nie będę kręcić bo zapewne kogoś ma a ja tylko wyjdę na idiotę więc daje spokój'' także jak może coś poczytam to spojrzę z innego punktu widzenia ;).

cruel
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5648
Rejestracja: 18 wrz 2005, 21:14
Reputacja: 323

Re: Kobiety ....

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cruel » 25 paź 2012, 14:51

Punkt widzenia zmieni sie dosc mocno :) Po pierwsze - nie ma NIC zlego w zdrowym seksualnym zainteresowaniu dana kobieta, niewazne czy jest zajeta czy nie. Dwa - bardzo duzo kobiet kisi sie w zwiazkach 'jestem z nim tylko dlatego bo nei chec byc sama', i z radoscia sie z czegos takiego uwolnia. A trzy - tak naprawde, najbardziej negatywna reakcja od zdrowej emocjonalnie kobiety, jaka mozesz dostac, to 'sorki, mam chlopaka' / 'sorki, nie jestem zainteresowana'. Zdarzaja sie wariatki, ale to powiedzmy 1 na 20.

Awatar użytkownika
Boromir
Shadow stalker
Posty: 24894
Rejestracja: 30 gru 2006, 14:31
Reputacja: 5882

Re: Kobiety ....

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Boromir » 25 paź 2012, 15:07

maestro pisze:jak już zadzwonisz, to nie pytaj np czy pójdzie z Tobą do kina, tylko oznajmij jej: zabieram Cie jutro do kina (film oczywiście wybierasz sam). Niby gra słów ale znacząca, postawić tak jakby przed faktem dokonanym
Jak sobie kupi jakiś ciuch i się w nim pokaże to zawsze trzeba pamiętać, żeby nie mówić "ładny sweter/torebka/waciki" tylko "ładnie wyglądasz w tym swetrze/z tą torebką/z tymi wacikami". Różnica, ale znaczna. Baby są głupie jednak :lol:

To forum schodzi na psy, miało być piłkarskie, a tu nagrody filmowe, a tu psychologia kobiety, niedługo założycie sobie dział Moda i będziecie buty wrzucać. A nie, to już było :lol:

Awatar użytkownika
Chlopaczek
Ten obcy
Posty: 12695
Rejestracja: 16 lip 2004, 13:00
Reputacja: 3127
Lokalizacja: Blizej ciebie niz myslisz

Re: Kobiety ....

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Chlopaczek » 25 paź 2012, 15:11

Tutaj macie troche literatury zwiazanej z tematem po naszemu. Powodzenia.

http://www.speedyshare.com/GN8GU/Pilka.zip

Awatar użytkownika
Dr.Football1
I Don't Need No Doctor
I Don't Need No Doctor
Posty: 29549
Rejestracja: 24 paź 2009, 22:51
Reputacja: 1668
Lokalizacja: Bruksela
Kontakt:

Re: Kobiety ....

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Dr.Football1 » 25 paź 2012, 15:18

Najstarsza kobieta z jaka uprawialiscie lapu-capu ? U mnie 32 lata (ja wtedy 18-letni ogier). Zapoznana na polskiej mordowni, nocy prawie nie pamietam, z rana byla szybka ewakuacja z kumplem, ktory spal u niej na kanapie. Minelo juz chyba z 6 lat, a nadal jak ja widze to odwracam wzrok i jakos mi glupio (cala sytuacja byla jakas dziwna, a rankiem spierdzielilem jak zlodziej).

Najlepsze jest to, ze jakis rok po calej akcji widzialem ja... z wozkiem dzieciecym :lol:

Awatar użytkownika
bagg
Bianconero
Posty: 4725
Rejestracja: 19 sty 2005, 19:08
Reputacja: 43

Re: Kobiety ....

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bagg » 25 paź 2012, 15:24

doktore moze masz juz swojego malego cracka

Awatar użytkownika
Dr.Football1
I Don't Need No Doctor
I Don't Need No Doctor
Posty: 29549
Rejestracja: 24 paź 2009, 22:51
Reputacja: 1668
Lokalizacja: Bruksela
Kontakt:

Re: Kobiety ....

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Dr.Football1 » 25 paź 2012, 15:36

bagg pisze:doktore moze masz juz swojego malego cracka
Nieee, gdyby to bylo moje to by mnie wysledzila i kazala bulic. Albo gorzej - chcialaby ze mna zyc czy cus, a urodziwa (moja ranna ucieszka nie byla przypadkowa) i najmadrzejsza (wziela na chate 18-letniego, lysego goscia pod powaznym wplywem, ktorego dopiero co poznala w pierwszej lepszej mordowni) to ona nie byla.

Awatar użytkownika
franz
Ki(L)gore Trout
Posty: 3855
Rejestracja: 15 paź 2006, 16:58
Reputacja: 100
Lokalizacja: Miasto Kanibali

Re: Kobiety ....

Post Wyświetl pojedynczy post autor: franz » 25 paź 2012, 16:06

Boromir pisze:To forum schodzi na psy


Nigdy nie zejdźmy na psy! :)
cru pisze:1. Miec JAJA jako facet, zachowywac sie jak facet, nie byc jej sluzaca/podnozkiem/ kolezanka z penisem, tylko pokazywac cechy samca.
2. Nie stawiac kobiety na piedestale, nie bac sie jej zjebac jak zasluzy, nie zgadzac sie na wszystko - to tez czlowiek, jak my.
3. Ladne kobiety UWIELBIAJA, jak facet jest wyzwaniem - stanowic to wyzwanie, byc INNYM niz 9/10 facetow jacy z nimi gadaja i liza im tylki.
4. Wywalic ze swojego zycia wiekszosc aspektow wzietych ze spolecznego 'wypada tak robic'.
Przecież cytując klasyka, to jest "oczywista oczywistość" od zarania ludzkości. Mężczyzna musi być męski, a kobieta kobieca - wielkie mi novum.

To są te mądrości i prawdy objawione, która wciska się tym kursantom i zapisuje się w wszelkiej maści poradnikach? Cóż ktoś robi niezły interes na sprzedaży przepisu "jak zagotować wodę"? :lol:

Tak poza tematem kobiet (czyli temat rzeka) a w kwestii tych wszystkich kursów/poradników. Napawa mnie to zjawisko mieszanką smutku i zażenowania.

Już abstrahując od pompatycznego, grafomańskiego stylu w jakim są pisane (rozbijają mnie te wstawki pt "cytaty z wielkich ludzi" :lol: ), mentorskiego tonu z cyklu "depozytariusze prawdy absolutnej" i porad z barvo girl/przyjaciółki (to właśnie mnie wprawia w zażenowanie), zaś przeraża, to że ludzie pod wpływem tego gówna zatracają siebie, tracą to co w życiu jest jedną z najcenniejszych wartości, a więc unikatowość własnej osoby/charakteru. Przecież te podręczniki to czysty schemat, wszyscy mają działać i zachowywać się w ramach jednego modelu, tam wręcz kazuistycznie są uregulowane najdrobniejsze szczegóły! (jak siedzieć żeby wyrwać laski - to mnie rozbija :lol: ) Zero spontaniczności, luzu - sam schemat.Zresztą Ile można modyfikować swoje zachowanie? Udawać kogoś kim się nie jest, grać, chować się za pozorami. Na dodatek ten cały emocjonalno-charakterologiczny kamuflaż ma być stosowany wobec osoby z założenia najbliższej, zaufanej (partnerka - ukochana kobie ta jak kto woli :) ) i co tak całe życie być wobec niej kimś innym? Nawet w relacji z ukochaną osobą nie być sobą? Przecież to wyuczone na kursach/z książek zachowanie musi zalatywać sztucznością, nie da się inteligentnej osoby cały czas okłamywać/manipulować, a nawet jeśli się da to perspektywa ciągłej walki z własna osobowością i życia według schematu jest "trochę" smutna.

No i tak kwestia, manipulacji, odgórnego sterowania, psychologicznych sztuczek jest to co najmniej wątpliwe etycznie i gratuluje jeśli ktoś chce budować trwałą, szczerą i ważna relacje w swoim życiu po pierwsze na kłamstwie/udawaniu kogoś innego, po drugie na "technikach psychologicznych manipulacji."
cru pisze:Obecnie jestem w stanie podejsc do 10 dziewczyn na ulicy i dostac z tego 8 numerow, przy b. fajnych reakcjach.
:lol:

Przypominała mi się taka zabawna historia. Byłem z narzeczoną w pewnej galerii handlowej, żeby kupić mi trochę codziennych ubrań. Bez Jej pomocy potrafię tylko wybierać koszule, krawaty, garnitury i "ubiór kibolski", ona pomaga mi w komponowaniu stroju codziennego :wink: .

Gdy na chwile pozostawiłem Ją samą została zapewne z uwagi na swoją wysoce atrakcyjną fizjonomię, zagada przez młodzieńca z żelem na włosach, w rurkach (jakie wrzucał tu bartbuks/Chlopaczek) i diamencikiem w uszku, to pewnie miał być ten "wyróżniając się style mężczyzny z klasą" :lol: - jak dla mnie, słowem "pizda" jak się patrzy :) Moja luba dość skutecznie, inteligentnie i z ładnym stylem sprawdzała napastliwego "samca alfa" na ziemie/wysyłała na drzewo, ja zaś wkroczyłem bo koleś był zbyt namolny. Była to większa zorganizowana akcja, związana z tymi kursami o których ostatnio głośno. "Trenerzy" z tych "tajemnic uwidzenia" zabierają po 3-4 nieszczęśników do galerii handlowej, żeby ich trenować w uwodzeniu.

W każdym razie akcja skończyła się tak, że chłopak grzecznie zwiesił łepek i palił wroty. Nawet nie musiałem mu dawać "klapsa w dziąsło", słowna reprymenda (przyznaje dość stanowcza i wulgarna) wystarczyła. Było ich tam kilku + trener i nie wyrazili chęci/woli konfrontacji - mimo tego, że byłem sam i bez sprzętu :wink: Tacy z nich samce alfa, o super pewności siebie :roftl3:

PS: Najlepsze dziewczęta można poznać w bibliotece/kościele/patriotycznej demonstracji - tyle tego "towaru" tam teraz widuję, że aż żal się człowiekowi robi, że ma się już swoje lata :)

PS2: "Statek" - lektura obowiązkowa w kwestii kobiet, nie tam jakieś "Tajemnice uwodzenia z cyklu spadłaś z nieba, a Twój tata jest złodziejem".

Awatar użytkownika
MazurXIII
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9664
Rejestracja: 14 kwie 2008, 11:30
Reputacja: 1314
Kibicuję: AC Milan

Re: Kobiety ....

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MazurXIII » 25 paź 2012, 16:16

Z perspektywy 30 letniego faceta z żoną i dzieckiem :

- aparycja,
- osobowość (niektórzy nazywają to dobrą gadką),
- kasa (dobrze prosperująca firma to afrodyzjak że hej...),
- sława/władza (często idzie w parze z powyższym).

Bez co najmniej jednej cechy można zapomnieć o
Obecnie jestem w stanie podejsc do 10 dziewczyn na ulicy i dostac z tego 8 numerow, przy b. fajnych reakcjach.
8)

Jakieś tam kursy etc?Dajcie sobie luz - wbijcie na jakakolwiek imprezę do akademika...i pozwólcie toczyć się sprawom swoim torem...

Awatar użytkownika
bartbuks
Administrator
Administrator
Posty: 12324
Rejestracja: 19 lis 2005, 14:11
Reputacja: 30
Lokalizacja: Komsin

Re: Kobiety ....

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bartbuks » 25 paź 2012, 16:28

cru pisze:Po pierwsze - nie ma NIC zlego w zdrowym seksualnym zainteresowaniu dana kobieta
Biorąc pod uwagę fakt, że gdy już się zafascynuje sobą kobietę, to nawet dwuznaczne żarty, komplementy stają się Twoją bronią :P
franz pisze:zagada przez młodzieńca z żelem na włosach, w rurkach (jakie wrzucał tu bartbuks/Chlopaczek) i diamencikiem w uszku, to pewnie miał być ten "wyróżniając się style mężczyzny z klasą" - jak dla mnie, słowem "pizda" jak się patrzy
Nigdy nie miałem żelu na włosach, kolczykami u facetów gardzę. Widzę, że kolega ma problemy z akceptacją faktu, że nie każdy wygląda jak neandertalczyk i nie każdy lubi styl chłopaka z blokowisk, czyli dresiarza, który w jeansach chodzi od święta, a mocny jest zazwyczaj z kolegami na osiedlu :) Nie oceniaj po wyglądzie, bo kiedyś możesz się mocno zdziwić...

ODPOWIEDZ

Wróć do „Hyde Park”