A ja mam odwrotną tendencję - jeśli ktoś zedrze mi etykietę z napoju, już go nie wypiję, bo mnie to obrzydzaAgnieszka pisze:Ja z kolei zdzieram etykiety z butelek po piwie. Drę też na drobne kawałeczki podstawki pod tego typu napoje. To silniejsze ode mnie...
Za to podstawki też targam na maleńkie kawałki. Podobnie np. pudełka w KFC czy gdzieś







