Bayern Monachium - Manchester United - Strona 18

Europejskie puchary: Liga Mistrzów, Liga Europy, Liga Konferencji, Superpuchar Europy, UEFA | Mecze oraz inne pucharowe ciekawostki
Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2053

Re: Bayern Monachium - Manchester United (1/4 LM 2009/2010)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 10 kwie 2014, 18:03

A ja nie wierzę w sukces z nim na ławce. Drużynie brakuje charakteru, mistrz Anglii ma ciągle mentalność Kopciuszka, boi się wygrywać z gigantami. Moyes prowadząc mistrza Anglii mówi, że musimy aspirować do poziomu Manchesteru City, wczoraj miałem wrażenie, że po golu nawet nie na 3:1 a na 2:1 przestał wierzyć, przynajmniej tak wyglądał jakby już się pogodził, że nic nie ugramy. Drużyna wyszła dobrze nastawiona i przygotowana na mecz, ale jak tylko coś idzie nie tak jak trzeba wciąż widać strach, brak wiary we własne możliwości i chaos w grze. Nasz trener mówi po meczu, że celem będzie powrót do Ligi Mistrzów w przyszłym sezonie i zajęcie miejsca w top4. On już teraz mierzy tylko w top 4 a nie w mistrzostwo Anglii, jak dla mnie niedopuszczalne dla trenera MU.

Może i jest w stanie cokolwiek wypracować z tym zespołem, ale ja nie widzę chemii między trenerem a drużyną i jakoś nie wierzę, że nagle się ona pojawi. MU ma naprawdę niezły skład wymagający kilku przetasowań, ale jak ta drużyna nie dostanie "kopa" to wątpię, że coś dobrego się z tego urodzi.

Bayern jest lepszym zespołem ale najśmieszniejsze jest to, że naprawdę mogliśmy awansować dalej. Ile Bawarczycy zmarnowali setek w dwumeczu takich jakie mieli Rooney i Welbeck? Prowadzili grę i dyktowali warunki, ale strzelili praktycznie wszystko co mogli strzelić w tych dwóch meczach. Wczoraj Rooney miał piłkę na awans, podejrzewam, że przy 1:2 Bayern tak szybko by nie wyrównał jak po pierwszym golu, a potrzebowałby dwóch trafień, w każdym razie do końca byłyby emocje.

No i dalej, to nie Bayern tak podkręcił tempo po strzeleniu bramki tylko po golu Mandzukicia kompletnie poszły się walić założenia taktyczne United. Nie trzeba być Sherlockiem żeby zobaczyć ile więcej miejsca zostawiliśmy Bayernowi, ile więcej mieli przestrzeni żeby się rozpędzić i rozgrywać akcje. Przecież akcje po których Muller i Robben zdobyli bramki nie miały prawa mieć miejsca w pierwszych 60 minutach. Bayern to potwór, jak tylko pozwoliliśmy im rozłożyć skrzydła nie mieli oporów żeby nas rozjechać. Gdybyśmy od pierwszych minut wyszli z takim ustawieniem i nastawieniem jak od 1:1 to Bayern by nas rozstrzelał. Wczoraj poza katastrofalną postawą strzelecką Rooneya (co on zrobił przy tych dwóch akcjach nie mam pojęcia) było właśnie zachowanie zespołu po straconej bramce. Przy 1:1 zamiast starać się wracać do swojej gry i cierpliwie czekać, postanowiliśmy się bardziej odkryć i iść na wymianę ciosów w czym nie mieliśmy żadnych szans (choć była setka Rooneya) z takim rywalem. Gdyby w końcówce Bayern musiał strzelić jeszcze 2 gole to pewnie by to zrobił przy takiej organizacji naszej gry w ostatnich minutach. Drużyna wtedy ewidentnie pękła (głupie straty, błędy w kryciu przy golach, miejsce dla Robbena, faul i kartka Evry).

To jest właśnie problem. Do 1:0 graliśmy świetny mecz pod względem taktycznym i pod względem konsekwencji. Po straconej bramce zespół zgłupiał, przestał trzymać defensywę, zaczął się gubić i zostawiać więcej miejsca. To zresztą nie pierwsza taka sytuacja w tym sezonie, podobnie było w meczach z Chelsea, Liverpoolem i City gdzie po golach rywali posypaliśmy się.

Ebi tyle pisał o tym słabym Bayernie, jak mają odpaść a teraz tylko wrzuca filmiki z kibicami MU po bramkach dla Bayernu i pokazuje jak to Bawarczycy eliminują MU w LM w ostatnich latach jakby to nie było powszechnie wiadome na tym forum.

Potwierdziło się jednak to o czym pisano. Guardiola robi z Bayernu drugą Barcelonę, wczoraj kilka razy aż prosiło się lutować z dystansu, poszukać innych rozwiązań ataku, ale piłkarze Bayernu z uporem maniaka usiłowali wejść do bramki.

Szymon coś pisze o jakiejś taniej i słabej zasłonie z Rooneyem. Przecież było widać, że nie był w 100% przygotowany do meczu, nic nie usprawiedliwia tych pudeł, ale to nie był ten Rooney, którego oglądamy zazwyczaj. Moyes podczas oficjalnej wypowiedzi dzień przed meczem powiedział przecież, że robią co mogą żeby zagrał i są na to spore szanse więc nie mam zielonego pojęcia o co Ci chodzi.

Awatar użytkownika
Ebi
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5576
Rejestracja: 08 mar 2005, 10:23
Reputacja: 0
Lokalizacja: Säbener Straße

Re: Bayern Monachium - Manchester United (1/4 LM 2009/2010)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Ebi » 10 kwie 2014, 19:12

Przeczytaj ten post jeszcze raz. Zaznaczyłem, że nie wypieram się przedmeczowych słow o słabym Bayernie (i dalej uważam, że wczorajszy mecz rozstrzygnęli Ribery i Robben a nie jakiś walec/taktyka itp). Filmik wrzuciłem jako ciekawostkę, bo reakcja i zaskoczenie zacne. Wrzuciłbym pewnie gdyby w innym meczu też coś takiego miało.

Pokazuje jak to Bayern eliminuje? Nie robię tego, żeby pokazywać wyższość Bawarczyków tylko zwyczajnie zakończyłem pieprzenie o rewanżu za 99 rok (bo jeszcze przy okazji tego dwumeczu czytywałem takie relacje, artykuły). Teraz na 3 rywalizacje 3 wygrane i chyba wiemy kto musi się solidnie narewanżować w najbliższych latach.

Sam Bayern niczym mnie nie zaskoczył. Wczoraj jednak naszła mnie refleksja, że to chyba pasuje do Guardioli (wygrywanie w takich okoliznościach ze straconymi bramkami, szansami rywali). Bayern 2013 był wyjątkowy i jedyny w swoim rodzaju. Pamiętacie rywalizacje tej ponoć niedoścignionej Barcy? Przegrywali z Arsenalem, potem remis w wygranym meczu (pamiętne 2:2 na Emirates), piłkarski druk wszech czasów na SB i gol w 93 minucie (a przecież tacy niepokonywalni byli). I Bayern ma teraz podobne okoliczności - tu jakiś remisik, tutaj czerwona kartka, tutaj pudło rywali itd. 4:0 z Juve, 7:0 z Barcą były niepowtarzalne. Pep zdaje się nawet ze Stuttgartu wywoził remis (jako trener BCN) zamiast przejechać się 0:3.

Poza tym od Bayernu chyba zbyt wiele się oczekuje. MEdia nakarmiły gawiedź i pospólstwo historyjkami o mocarstwie Bawarskim jak to wszystkich powinni lać dwucyfrówkami a potem zaszkoczenie, że "tylko" 4:2 w dwumeczu. Pamiętajcie np. w jakich okolicznościach rozstrzygali te decydujące mecze - finał LM po golu w 89 minucie, Puchar Niemiec 3:2 po beznadziejnej końcówce i stracie dwóch goli (z szansami na wyrównanie), Superpuchar Europy - piłkarski cud itd. Tutaj decydują detale. Ok, sezon temu była 7 wrzucona Barsie, ale do zrzygania wciąż słychać zewsząd jak to FCB jest o kilkaset klas wyżej niż reszta Europy. Parodia. ALe po co to robią? Coby się nie działo będzie po ich myśli. W przypadku wygranej w LM będą mogli dalej potwierdzać te swoje tezy o potworze i obwołać Pepa trenerem wszech czasów (większośc dziennikarzyn to probarcelońskie kmiotki) a w przypadku porażki, odpadnięcia? Wiadomo, że nagłówki typu "Sensacja! Megafaworyt zatrzymany! Nikt nie dawał im szans a jednak pokonali bawarski walec!" sprzedają się najlepiej.

Kolejny jajcarski bonus


Awatar użytkownika
czarny samael
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8305
Rejestracja: 30 mar 2008, 16:33
Reputacja: 861
Kibicuję: Manchester United FC
Lokalizacja: Toruń

Re: Bayern Monachium - Manchester United (1/4 LM 2009/2010)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czarny samael » 10 kwie 2014, 21:03

John Travolta pisze:
Kilka tygodni temu wywaliłbym Moyesa na zbity pysk i nawet nie mrugnął. Teraz mam już kilka wątpliwości, pokazał w ostatnich 4 meczach, że jest coś w stanie z tą drużyną zrobić. Nie jest i nie będzie Fergusonem, ale być może z czasem i odpowiednimi środkami jest w stanie zbudować naprawdę mocną ekipę.
Przypomnę tylko, że Everton też zwykł nabierać wiatru w żagle pod koniec sezonu. Myślę, że to przewidywalne, ale może zaciemnić obraz obecnej sytuacji.

Awatar użytkownika
Marcinhp
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2259
Rejestracja: 09 kwie 2010, 14:40
Reputacja: 182
Lokalizacja: Warszawa

Re: Bayern Monachium - Manchester United (1/4 LM 2009/2010)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Marcinhp » 10 kwie 2014, 23:05

Swoją drogą ten Robben to jest jakiś fenomen, albo Ci obrońcy tacy słabi, ale "jedzie" całą karierę głównie na jednym zwodzie i bardzo często mu to wychodzi. Oczywiście czasami złamie na prawą nogę, ale ile razy na 10 zwodów? 1? góra 2 razy.
Robben po prostu ma tę cholerną zaletę, że przy tej firmowej akcji potrafi trzymać piłkę daleko od atakujących go piłkarzy i gra z nią bardzo krótko. W momencie doskoku obrońców jest już po prostu za późno na zablokowanie i często gęsto futbolówka ląduje w siatce. Swoją drogą gdzie jest Robben teraz, a jak gnojony był dwa sezony temu. Futbol jest zajebiście przewrotny.

Awatar użytkownika
John Travolta
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1169
Rejestracja: 18 lip 2005, 12:02
Reputacja: 5
Kibicuję: Manchester United

Re: Bayern Monachium - Manchester United (1/4 LM 2009/2010)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: John Travolta » 10 kwie 2014, 23:31

czarny samael pisze:Przypomnę tylko, że Everton też zwykł nabierać wiatru w żagle pod koniec sezonu. Myślę, że to przewidywalne, ale może zaciemnić obraz obecnej sytuacji.
Nie w każdym sezonie, a nawet jeśli to też nie tak późno, więc to akurat nie jest jakiś wyznacznik.

Awatar użytkownika
Ebi
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5576
Rejestracja: 08 mar 2005, 10:23
Reputacja: 0
Lokalizacja: Säbener Straße

Re: Bayern Monachium - Manchester United (1/4 LM 2009/2010)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Ebi » 11 kwie 2014, 1:10

http://www.weszlo.com/news/19331-Bayern ... charakteru

Polecam poczytać te wyważone komentarze pod propagandowym artykułem. Że niby Bayern nie zagrał na maksa, że niby geniusz Guardioli itp. Gole wpadły wtedy, kiedy odrzucili taka-sraka i zaczęli grać to co sezon temu.

Awatar użytkownika
Szymon Fras
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 168
Rejestracja: 14 sie 2013, 19:54
Reputacja: 0

Re: Bayern Monachium - Manchester United (1/4 LM 2009/2010)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Szymon Fras » 14 kwie 2014, 13:27

Morrow pisze:Szymon coś pisze o jakiejś taniej i słabej zasłonie z Rooneyem. Przecież było widać, że nie był w 100% przygotowany do meczu, nic nie usprawiedliwia tych pudeł, ale to nie był ten Rooney, którego oglądamy zazwyczaj. Moyes podczas oficjalnej wypowiedzi dzień przed meczem powiedział przecież, że robią co mogą żeby zagrał i są na to spore szanse więc nie mam zielonego pojęcia o co Ci chodzi.
O to mi chodzi, że już była ewentualna wymówka, że jak przegrają to przez niezdolność Rooneya. Gdyby wygrał MU to nikt by o tym nie wspominał, a jeśli nie był naprawdę do końca zdrowy to się nie gra, a nie płacze do poduszki i wylewa żale.
Świadczy to także o słabości drużyny, która nie ma zmiennika dla niego i gra nawet nie do końca zdrowy.

I piszesz coś o tym, że to nie był ten Rooney co zazwyczaj?? Morrow, to nie jest taki cały Manchester jaki był za Fergusona już od początku sezonu i jaki znamy z tych wielu lat.

Manchester był słabszy i tyle, a jeśli oni grają do pierwszej zdobytej bramki, to wina leży po stronie trenera, który nic z tym klubem tak grając i motywując nie wygra.

Awatar użytkownika
Szymon Fras
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 168
Rejestracja: 14 sie 2013, 19:54
Reputacja: 0

Re: Bayern Monachium - Manchester United (1/4 LM 2009/2010)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Szymon Fras » 14 kwie 2014, 13:47

Morrow pisze:Bayern jest lepszym zespołem ale najśmieszniejsze jest to, że naprawdę mogliśmy awansować dalej
Aby awansować to trzeba grać przez całe 90 lub 180 minut. Tak naprawdę to awans Bayernu był zagrożony przez 2 minuty do momentu wyrównania. Pisać takie rzeczy, że MU mógł awansować jest co najmniej niepoważne. To co w takim razie mają powiedzieć Borussia, czy też PSG? Manchester przegrał najbardziej wyraźnie ze wszystkich ćwierćfinałów, gdyż 2:4.

MGiggs
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7847
Rejestracja: 19 sty 2009, 13:35
Reputacja: 124

Re: Bayern Monachium - Manchester United (1/4 LM 2009/2010)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MGiggs » 14 kwie 2014, 14:45

Nie za bardzo ogarniam co piszesz. MU mogł awansować co nie wyklucza że Bayern jest 2 klasy lepszy. W 60 minucie awans miało MU, jesli więc ekipa która w rewanżu strzela bramke nie mogła awansować? Mogla. Dortmund z Realem ani przez minuty nie miał awansu,Barcelona z AM też nie. MU miało przez 10 minut u siebie i 2 minuty w Monachium.Dodajmy tylko że Bayern jest najlepszą ekipą świata i chyba nikt się nie spodziewał takie dwu meczu.

Śmieszne jest to że beznadziejnie grajacy od miesięcy MU grajacy lagi do przodu miał przez 180 minut więcej setek od Bayernu. To nie jest bufonada ale fakty, przy 1-1 w Monachium Roo miał okazje jakich nie marnuje i zjebał setke....

Nikt tutaj nie szuka wymówek bo większość fanów MU jest wkurwiona na Roo.Zapowiadala się masakra a okazało się że brak skuteczności zadecydował o braku awansu.Bayern jest lepszą ekipą i zasłużenie awansował- jednak nie zamazujmy obraz meczu serio.Tak samo malo ktory fan MU negował fakt że Olimpiakos mogł awansować z MU przy paradach z kosmosu DDG.
Przypomne jeszcze raz- Borussia nie miala awansu ani przez minute. Tyle z mojej strony Bayernowi zycze tylko awansu do finału bo kibicuje Atletico :wink:

Awatar użytkownika
Szymon Fras
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 168
Rejestracja: 14 sie 2013, 19:54
Reputacja: 0

Re: Bayern Monachium - Manchester United (1/4 LM 2009/2010)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Szymon Fras » 14 kwie 2014, 21:21

Więc jeśli porównujesz to do niewykorzystanych setek, to jak ma się ta jedna sytuacja Rooneya do tych niewykorzystanych czterech szans 100% tylko przez samego Mkhitaryana? a inni też mieli swoje wyśmienite okazje. Zwalając wszystko na Roo to tylko ściągnięcie winy z obrony, która od strzelenia kapitalnego gola przez Evrę grała tragicznie, jak juniorzy.

A ja sobie życzę finału Bayern-Chelsea ponieważ są pewne rachunki do wyrównania :)

Awatar użytkownika
League
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 19284
Rejestracja: 24 lut 2011, 20:02
Reputacja: 2358

Re: Bayern Monachium - Manchester United (1/4 LM 2009/2010)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: League » 14 kwie 2014, 21:28

a jak się ma mieć setka tego do setek tamtego?
PRawdą jest że Rooney powinien strzelić i była szansa na wygraną MU w kryzysie nad gigantem z Monachium. Taka prawda choćby nie wiem jakbyś bardzo chciał to zamazać.
Nikt tu nie ściąga Roneyem winy obrony. Dziwna ta twoja logika

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2053

Re: Bayern Monachium - Manchester United (1/4 LM 2009/2010)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 14 kwie 2014, 22:05

Nie wiem Szymon Ty chyba masz jakiś kompleks wielkości Bayernu. Wcześniej po dwumeczu z Arsenalem wjeżdżałeś z jakimiś komentarzami na kibiców Kanonierów, teraz szukasz jakichś wyimaginowanych wymówek, których nikt nie stosuje, ani Moyes, ani piłkarze, ani kibice MU. Czy ktoś pisze, że MU nie awansowało bo Rooney nie był w 100% zdrowy? Nie. Czy ktoś pisze, że Bayern awansował fartem albo niezasłużenie? Nie.

O zdrowiu Rooneya nikt by pewnie nie napomknął słowem gdyby nie Twój durny komentarz. Od początku było wiadomo, że raczej na pewno go postawią na nogi, od początku było wiadomo, że coś tam sobie zrobił, przecież nie kuśtykał w meczu na Old Trafford dla śmiechu, nikt nie powiedział, że na pewno nie zagra, wręcz przeciwnie dzień przed meczem Moyes powiedział, że raczej będzie zdolny do gry. Jak go pytali czemu nie było go w kadrze z Newcastle i jak z jego zdrowiem miał kłamać żeby Cię ucieszyć? Może nie byli na 100% pewni czy zagra, może chcieli zmusić Guardiolę do bycia przygotowanym na wariant gry MU bez Rooneya. Ani to nie było niemoralne, ani nieuczciwe ani nowe bo i w Bayernie, i w Barcelonie, i w Realu, i w Chelsea w takiej sytuacji zachowają się tak samo w przypadku urazu swojej gwiazdy więc nie mam pojęcia o co się przypieprzasz.

Teraz sam dwumecz po raz kolejny. Nikt, NIKT, nie negował klasy Bayernu, nie twierdził, że MU odpadło bo Rooney nie wykorzystał jednej setki, bo Van Persie miał kontuzje, bo świat jest a Bayern miał szczęście. Wygrał faworyt, zespół lepszy, dojrzalszy, bardziej rozwinięty piłkarsko. Bayern grał w swoją grę, Manchester mu tylko przeszkadzał bo jest za słaby żeby ścierać się z Bawarczykami grając w otwarty futbol. Najśmieszniejsze jest jednak to, że stawiając autobus w bramce, zawężając maksymalnie pole gry, ten do bólu przeciętny w tym sezonie MU był bliżej awansu niż Arsenal, Juventus czy Barcelona i do momentu kiedy były realne szanse na awans stworzył sobie więcej okazji do zdobycia bramki niż przeważający Bawarczycy, który w przeciwieństwie do tych spotkań nie mógł sobie na moment pozwolić na lekceważenie rywala.

Koniec końców awansował Bayern bo jest zespołem lepszym, dojrzalszym i lepiej skonstruowanym. Trochę naiwne jest jednak patrzenie cały czas przez różowe okulary i twierdzenie, że Bayern dostał bramkę i jest tak zajebisty, że nagle zaczął grać inny, galaktyczny futbol. Robben nie zaczął nagle grać innego meczu, był cały czas tak samo dobry, gracze MU desperacko ale i mądrze się bronili, w pewnym momencie w tym murze zrobiła się dziura i cała konstrukcja się zawaliła, Robben i spółka nagle dostali dużo więcej miejsca a gracze United nie wiedzieli czy atakować czy się bronić. Gdyby zostawiali tyle przestrzeni Bawarczykom od pierwszego meczu to po 20 minutach dwumecz byłby skończony bo grali z zespołem, któremu mogli jedynie przeszkadzać i liczyć na kontry a to, o dziwo, okazało się skuteczną bronią przez większość dwumeczu.

Bayern Guardioli jest i będzie klasową drużyną, pewnie wygrają LM, jak nie w tym roku, to za dwa albo trzy, w Niemczech będą dalej golić rywali, może i złapią w tym sezonie potrójną koronę. Zatrudniając Pepa w Monachium myśleli pewnie, że ten zespół osiągnie jeszcze wyższy stopień ewolucji, IMO piłkarsko robi on krok w tył i jak widać na tym forum widzą to nawet kibice Bawarczyków. Bayern Juppa cenię jeszcze bardziej niż Barcelonę Guardioli, to był zespół, na który IMO nie było sposobu, nawet taka murarka MU pewnie niewiele by dała bo ta drużyna była kompletnie nieobliczalna. Panowała totalnie nad wydarzeniami na boisku, umiała bronić, miała bardzo szeroki repertuar poczynań ofensywnych i zwyczajnie nie było sposobu żeby się przygotować na mecz z nimi. Bayern Guardioli przejął większość walorów tamtej drużyny ale Pep dodał moim zdaniem jedną poważną wadę - Bayern stał się PRZEWIDYWALNY i właśnie dlatego tak długo męczył się z dużo słabszym MU. Angole mogli być przygotowani na usilne próby włażenia Bawarczyków do bramki z piłką i się nie zawiedli. I jeśli nie w tym sezonie to za jakiś czas, podobnie jak swego czasu Barcelona, wydaje mi się, że Bayern będzie spotykał się z coraz większym oporem przeciwników.

Awatar użytkownika
Szymon Fras
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 168
Rejestracja: 14 sie 2013, 19:54
Reputacja: 0

Re: Bayern Monachium - Manchester United (1/4 LM 2009/2010)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Szymon Fras » 14 kwie 2014, 22:25

Po prostu nie lubię Anglików i angielskich komentatorów jacy siedzieli w studio jak grał np. Bayern. Pajace szczerzyli zęby i śmiali się od ucha do ucha a prawda jest taka, że MU był najgorszy ze wszystkich ćwierćfinalistów, gdyż liczy się końcowy wynik, który wygląda 2:4. Inne wyniki to 2:1, 3:3 i 3:2. A reszta nie ma żadnego znaczenia.

Awatar użytkownika
Arwin
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5898
Rejestracja: 19 paź 2010, 22:16
Reputacja: 83

Re: Bayern Monachium - Manchester United (1/4 LM 2009/2010)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Arwin » 14 kwie 2014, 22:44

Szymon Fras pisze:a prawda jest taka, że MU był najgorszy ze wszystkich ćwierćfinalistów, gdyż liczy się końcowy wynik, który wygląda 2:4. Inne wyniki to 2:1, 3:3 i 3:2. A reszta nie ma żadnego znaczenia.
:roftl3:

Awatar użytkownika
Szymon Fras
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 168
Rejestracja: 14 sie 2013, 19:54
Reputacja: 0

Re: Bayern Monachium - Manchester United (1/4 LM 2009/2010)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Szymon Fras » 15 kwie 2014, 7:59

Arwin pisze: :roftl3:
Mnie także śmieszy podniecanie się grą Manchesteru, który gra najgorszą piłkę od dekady :D Super gra :brawo:

ODPOWIEDZ

Wróć do „Puchary Europejskie”