Legendarne drużyny, które nic wielkiego nie wygrały

Wszystko o piłce w pozostałych rejonach nie tylko Europy ale i Świata. Ciekawostki, Wyniki, Transfery oraz inne wydarzenia powiązane z piłką nożną.
ODPOWIEDZODP
Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2053

Legendarne drużyny, które nic wielkiego nie wygrały

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 22 sie 2015, 8:30

Dyskusja między masacrą a Szopenem w "O futbolu na luzie" zachęciła mnie do stworzenia tego tematu. Zacząłem się zastanawiać nad drużynami, które pamięta się do dziś, często lepiej niż niektórych zdobywców trofeów, którym jednak czegoś zabrakło do wygrania wielkich trofeów choć wydawało się, że mają wszystko żeby to osiągnąć. Jestem pewny, że przykładów będzie sporo.

Na dzień dobry Monaco 2003/2004.

Kto by pomyślał, że to już 12 lat. Trzeba przyznać, że drużyna z Księstwa chyba podbiła serca większości społeczeństwa. Taki Kopciuszek prowadzony przez Deschampsa, który 2 lata wcześniej skończył karierę grała piłkę nie tylko pełną pasji, bardzo przyjemną dla oka ale i efektywną. Losowani z 4 koszyka w LM zrobili prawdziwą furorę. Począwszy od 8:3 w grupie z Deportivo po niesamowite mecze z Realem w ćwierćfinale i równie emocjonujący dwumecz z Chelsea w półfinale. Jak na zespół, o którego sile w dużej mierze decydowali piłkarze wypożyczeni jak Morientes (zawsze w cieniu Raula, ten jeden sezon na wypożyczeniu w Monaco był najlepszym w jego karierze), Ibarra czy Cisse ekipa Deschampsa wygladała niesamowicie. Skrzydła Rothen-Giuly były pożądane przez całą Europę. O dziwo, większą karierę zrobił ten drugi a Rothen przepadł choć zapowiadał się na giganta. Największą karierę z tej ekipy zrobił Evra, choć taki Squillaci też dopisał sobie kilka uznanych marek w CV. No i na ławce siedział wówczas pewien Togijczyk, który potem gustował w londyńskich gigantach i nawet miał epizod w Realu.

Generalnie to Monaco z 2003/2004 sprawiało wrażenie idealnie skrojonej drużyny. Tam każdy był potrzebny, większość piłkarzy nie potrafiła się później już tak odnaleźć jak zrobiła to w drużynie Deschampsa. Tacy Zikos i Bernardi byli w tym zespole nieocenieni, potem zniknęli. Dla takiego Prso to był klub i sezon życia. Szkoda też, że ten zespół było nam oglądać w takiej formie jedynie przez rok. To był taki romantyczny powiew świeżości w epoce, w której pieniądz zaczynał coraz więcej znaczyć w futbolu. Po udanym sezonie cały zespół rozkupiono wyrywając z niego wszystkie fundamenty. Rothen poszedł do PSG gdzie nie był nawet w połowie tak dobry, Giuly trafił do Barcy gdzie pozostawił po sobie dobre wrażenie - był takim trochę Pedro sprzed kilku lat dla klubu z Katalonii. No i tak jak i Evrze udało mu się sięgnąć po tę LM. Pat odszedł dopiero po dwóch latach żeby stać się jednym z najlepszych LB w historii MU. Morientes po wypożyczeniu uciekł do Liverpoolu, Prso trafił do Rangersów. No i po tej rozsprzedaży przede wszystkim odszedł Deschamps na początku sezonu 2005/2006 po kiepskim początku.

Mimo tych wszystkich ciepłych słów tej ekipie nie udało się nic wygrać. Finał LM przegrali z kretesem z Porto Mourinho, w lidze skończyli na 3 miejscu, w pucharze krajowym też polecieli stosunkowo wcześnie. Po tym pięknym sezonie nastały chude lata, okupione spadkiem do niższej ligi. Dopiero pieniądze z zewnątrz zrobiły robotę i dały w zeszłym roku wicemistrzostwo. Tak czy siak ostatnim istotnym trofeum w klubowej gablocie pozostaje mistrzostwo kraju z 2000 roku.


Obrazek

Obrazek


Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47747
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2077

Re: Legendarne drużyny, które nic wielkiego nie wygrały

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 22 sie 2015, 8:38

Stare dzieje, Mourinho właśnie zaznaczał swoją obecność wśród trenerów. A pamiętacie Carlos Alberto z tamtej ekipy Porto? Miał chyba z 18 lat i zapowiadał się na cracka (ciekawe czy Jacek mu karierę wróżył :P ) a też po nim słuch zaginął.

Awatar użytkownika
coco
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 13988
Rejestracja: 04 sie 2004, 23:10
Reputacja: 1463
Kibicuję: Inter Mediolan
Lokalizacja: Giuseppe Meazza San Siro

Re: Legendarne drużyny, które nic wielkiego nie wygrały

Post Wyświetl pojedynczy post autor: coco » 22 sie 2015, 9:09

Jeśli idzie o takie legendarne drużyny to nie sposób nie wspomnieć Valencii, Hectora Raula Cupera. 2 finały LM, oba przegrane w dramatycznych okolicznościach. Cuper z łatką trenera świetnego, ale nigdy nie wygrywającego. Mega gwiazda Mendieta, który jednak poza Valencią nigdy nic nie pokazał, Ayala fenomenalny stoper, Canizares, Baraja, Aimar, gracze których chciały największe kluby w Europie. Wszyscy skrojeni na miarę ówczesnej Valencii, ani Mendieta, Killy czy Farinos kariery nie zrobili poza granicami, można by rzec, że pasowali tylko tam. Teraz Valencia jest na najlepszej drodze żeby nawiązać do tamtych lat, potężny budżet, kilka gwiazd w drużynie, ogarnięty trener, być może za kilkanaście lat, ktoś będzie opisywał w takim stylu drużynę Nuno.

Awatar użytkownika
Dr.Football1
I Don't Need No Doctor
I Don't Need No Doctor
Posty: 29549
Rejestracja: 24 paź 2009, 22:51
Reputacja: 1668
Lokalizacja: Bruksela
Kontakt:

Re: Legendarne drużyny, które nic wielkiego nie wygrały

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Dr.Football1 » 22 sie 2015, 9:37

Dynamo Kijow 97-99

Cwiercfinal oraz polfinal LM, gwalt na Barcelonie na CN, zlota generacja pilkarzy z Szewa i Rebrowem na czele, ale poza wlasnym podworkiem nie udalo im sie zdobyc niczego w Europie.

Awatar użytkownika
Maciek (interista)
Kapitan
Kapitan
Posty: 3149
Rejestracja: 08 mar 2006, 18:38
Reputacja: 166

Re: Legendarne drużyny, które nic wielkiego nie wygrały

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Maciek (interista) » 22 sie 2015, 10:05

Najbardziej napakowana talentem druzyna ze stosunkowo malymi sukcesami to Inter z przelomu wiekow.
Ronaldo, Zamorano, Simeone, Djorkaeff, Pagliuca, Bergomi, Zanetti.

Awatar użytkownika
Bassu
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6987
Rejestracja: 20 lis 2005, 9:04
Reputacja: 637
Kibicuję: Manchester United
Lokalizacja: Mexico

Re: Legendarne drużyny, które nic wielkiego nie wygrały

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bassu » 22 sie 2015, 10:18

Manchester United i pokolenie 92'. Historia która już się nie powtórzy.

maxskr
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1781
Rejestracja: 20 paź 2013, 10:36
Reputacja: 35

Re: Legendarne drużyny, które nic wielkiego nie wygrały

Post Wyświetl pojedynczy post autor: maxskr » 22 sie 2015, 10:30

Bassu pisze:Manchester United i pokolenie 92'. Historia która już się nie powtórzy.
Oni nic wielkiego nie wygrali ? :)

Żeby nie było, że OT. Na pewno nie legendarna drużyna i takich przypadków jest wiele, ale mam jakiś sentyment do tego zespołu. Tottenham za Redknappa. Za jego sterów jedna z najlepszych do oglądania drużyn w tym czasie. Przepełniona mocnymi nazwiskami i wielkimi talentami: Bale, Modric, Van der Vaart, Adebayor, Defoe, Lennon, Parker czy Corluka. Mimo to nie przeskoczyli pewnego poziomu i niestety stać ich było tylko na wywalczenie 4 miejsca w lidze i ćwierćfinału LM.
Ostatnio zmieniony 22 sie 2015, 11:15 przez maxskr, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
Marcinhp
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2259
Rejestracja: 09 kwie 2010, 14:40
Reputacja: 182
Lokalizacja: Warszawa

Re: Legendarne drużyny, które nic wielkiego nie wygrały

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Marcinhp » 22 sie 2015, 11:16

A pamiętacie Carlos Alberto z tamtej ekipy Porto? Miał chyba z 18 lat i zapowiadał się na cracka (ciekawe czy Jacek mu karierę wróżył :P ) a też po nim słuch zaginął.
Chyba sodówka mu odwaliła, swego czasu miał mieć renesans w Niemczech, ale nie wypaliło i tułał się po Brazylii. Z tamtego sezonu pamiętam za to bardzo dobrze tamtą epicką kartkę z półfinałów: :D

Tamte Monaco to był przede wszystkim kolektyw, gdzie każdy grywał na 110% i w sumie można było przypuszczać, że w innym środowisku, w innej lidze może być problem z utrzymaniem tamtego poziomu. Chyba jedyni, którzy mogli dawać taką rękojmie to Rothen i Evra. Giuly, owszem grywał bardzo dobrze, ale dużo dawała mu szybkość, zadziorność czy dynamika. Nie był to zdecydowanie talent czystej wody. Morientes natomiast dużo skuteczniej prezentował się w Europie, gdzie strzelił 9 bramek, dość powiedzieć, że w lidze miał tylko o jedną więcej. Rok później sprowadzono kolejnego napastnika 'z nazwiskiem' - Javiera Saviole, ale skończyło się na 1/8 i odpadnięciu z PSV.

Natomiast Prso to był przecież bardzo ograniczony napastnik, a przecież to on w tym wspomnianym meczu z Deportivo ustrzelił 4 gole. Teraz to może nie robi to takiego wrażenia, ale pamiętam, że cała Europa mówiła o jego wyczynie. Wcześniej przed nim udało się to tylko Simone Inzaghiemu i Marco Van Bastenowi.

No i jeszcze te epickie starcia z Chelsea w półfinale. Jeśli mnie pamięć nie myli, to w Monaco na 3-1 podwyższyli grając w dziesiątkę. Zresztą zrobił to Shabani Nonda, który długo leczył i wszedł wtedy w ławki. Rewanż to kapitalna bramka Gronkjaera i prowadzenie Chelsea 2-0 i wielki powrót Monaco. W tamtym sezonie też w lidze Monaco chyba dość długo prowadziło, dlatego też tym bardziej szkoda.

Za tematem: Czechy 2004

Awatar użytkownika
Rojiblanco
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11525
Rejestracja: 28 cze 2004, 15:17
Reputacja: 2275

Re: Legendarne drużyny, które nic wielkiego nie wygrały

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Rojiblanco » 22 sie 2015, 13:09

Jerome Rothen i Carlos Alberto, to były nazwiska, od których zaczynałem ustalanie składów w fmie ;)

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47747
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2077

Re: Legendarne drużyny, które nic wielkiego nie wygrały

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 22 sie 2015, 13:46

Marcinhp pisze:Z tamtego sezonu pamiętam za to bardzo dobrze tamtą epicką kartkę z półfinałów:
i Andrade prawie płaczący do sędziego - "he's my friend", co sedzie miał w dupie :mrgreen: Deco też nie wziął kolegi w obronę.

Maccaron
Skład B
Skład B
Posty: 93
Rejestracja: 21 cze 2015, 3:17
Reputacja: 0

Re: Legendarne drużyny, które nic wielkiego nie wygrały

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Maccaron » 22 sie 2015, 13:47

Lyon w czasie swojej serii siedmiu tytułów w lidze francuskiej.

Nie wiem, czy to dobry przykład drużyny, która ''nic wielkiego nie wygrała'', ale w połowie poprzedniej dekady to był zespół, który swobodnie mógł zrobić finał Ligi Mistrzów - regularne wygrywanie w grupie z Realem czy Manchesterem, a potem większe lub mniejsze rozczarowanie w fazie pucharowej. Juninho, Cris i Cacapa na środku obrony kilku zawodników którzy trafili do wielkich klubów (Malouda, Abidal, Diarra) i bardzo ciekawy futbol. Później wyeliminowali Real, no i zrobili półfinał w 2010 roku, ale zdecydowanie najlepsi byli mniej więcej w 2005 i 2006 roku. Podaję jako rozczarowanie, bo był okres gdy te kolejne porażki w ćwierćfinałach były naprawdę sporym z perspektywy Francuzów rozczarowaniem.

PSV Hiddinka - kapitalny futbol w 2005 (?) roku, druga połowa w meczu z Milanem na Philips Stadium w półfinale to poezja taktycza jeżeli chodzi o organizację gry, poukładanie i tempo ataku - chyba najmniej imponujący kadrowo zespół ze wszystkich, które miały realną szansę zagrać w finale Ligi Mistrzów w ostatnich dziesięciu latach, choć oczywiście Park Ji Sung i Mark Van Bommel zrobili poważne kariery.

Obie drużyny gdy miały największe szanse na finał dostały w dupę od Milanu w końcówkach rewanżu. :wink:

Awatar użytkownika
coco
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 13988
Rejestracja: 04 sie 2004, 23:10
Reputacja: 1463
Kibicuję: Inter Mediolan
Lokalizacja: Giuseppe Meazza San Siro

Re: Legendarne drużyny, które nic wielkiego nie wygrały

Post Wyświetl pojedynczy post autor: coco » 22 sie 2015, 14:43

Skoro wspomniałem o Valencii, to grzechem byłoby nie wspomnieć o Leeds, które w tamtych latach było zajebistą ekipą, ogrywali w grupie Barcelone, doszli do półfinału LM. To tam zaczęła się wielka kariera Rio Ferdinanda. Harry Kewell był postrachem wszystkich obrońców, szkoda że kontuzje go zjadły. Olivier Dacourt, Jonathan Woodgate, Ian Harte co to były za nazwiska, aż strach pomyśleć, że to było 15 lat temu :shock: Obecnie błąkają się w Championship i od lat nie mogą się wydostać z tego grajdołu. Nie można również zapomnieć o ojcu tego wszystkiego czyli David O'Leary, po tym świetnym sezonie był rozchwytywany przez największe kluby, ale wolał pozostać w cieniu i odszedł do Aston Villi gdzie nie odniósł większych sukcesów. Historia ich nie zapomni.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Piłka nożna na świecie”