Nie mówię o tym forum.
Po raz kolejny się pytam o co chodzi z tą walką o górne piłki? Znaczy się Blind w obronie mógł grać, a w drugiej linii już nie bo górne piłki? Górne piłki ważniejsze od rozgrywania? Sorry, same absurdy z mojego punktu widzenia. Już abstrahując nawet od tego, że Carrick statystycznie walczy o górne piłki - bagatela! - średnio 1.3 razy na mecz co należy do najniższych wyników w zespole. Obrońcy oczywiście walczą częściej, ale nawet Herrera częściej się zmaga w powietrzu z rywalami (2.5), nie mówiąc o Pogbie (4.7).
Ale ciągle mówisz o swoim systemie, a nie o faktach (chociażby wcześniej przytoczone statystyki pojedynków główkowych temu przeczą). Gdyby najważniejsza dla Mou była siła i gra w powietrzu to niepodważalną rolę w zespole miałby Fellaini. Ani siła, ani pojedynki główkowe nie są głównymi zaletami Carricka. Nie nazwałbym ich nawet jego zaletami, jest po prostu w tym wystarczająco dobry. Podobnie jak Blind. Anglika i Holendra łączy niemalże wszystko - kiepska "mobilność", boiskowa inteligencja, dobry przegląd pola. To niemal identyczny typ zawodnika i naprawdę jestem zaskoczony, że musze to pisać bo wydaje się to oczywiste.
Jak to nie ma? Tym bardziej jest jeśli tego nie potrafią na odpowiednim poziomie robić inni.
Wymieniać składów nie mam zamiaru bo to dla mnie dyskusja bezzasadna. Mówiłem wcześniej, co można było robić na tygodniu i podobnie rzecz się by miała w LE. Być może wtedy w lidze mielibyśmy świeższych zawodników i wyniki były podobne jak w środku tygodnia. Tego się jednak nigdy nie dowiemy.
Pechowe (w moim mniemaniu z Evertonem to w ogóle nie ma co mówić o pechu. Everton miał swoje, sytuacje - my również. Oni strzelili po błędzie, my również), czy nie, ale ich nie ma. Forma gorsza niż Sunderlandu.
EDIT: Przygotuj się na szok, drogi Samuelu








