Z Rancza Duttonów zostały mi dwa ostatnie odcinki sezonu. Do tej pory naprawdę bardzo dobry - jedyny spin-off Yellowstone, który trzyma naprawdę wysoki poziom. W Yellowstone cały czas miałem nadzieję na uwolnienie potencjału Beth i tutaj się to poniekąd dzieje. Oczywiście nie ma tutaj takiego zaplecza oraz potencjału, ale z Ripem tworzą zajebisty zespół nie tylko w kontekście utrzymania rodziny przy życiu, ale i rozwoju.Przema pisze: ↑wczoraj, 22:37Ranczo Duttonow ktoś z was ogląda albo obejrzał już pierwszy sezon?
Gdy przeczytałem że po zakończeniu yellowstone pokażą dalsze losy Ripa to wiedziałem że jest potencjał na dobry serial i póki co nie zawiodłem się. Dziś z kolei czytałem że będzie drugi sezon a jeszcze jest seria Marshalls czyli chyba kolejne wieczory mam już zaplanowane jeśli chodzi o seriale.
Co do Marshalls, to nie przekonał mnie. Lubię postać Caseya, ale to nie jest postać, która może być gwiazdą serialu. I chyba taki też był zamysł, bo to serial, w którym IMO nie miało być głównego bohatera tylko zespół. Poza tym strasznie dużo zbiegów okoliczności i niewyjaśnionych zdarzeń, np. nagle postacie pojawiają się znikąd, chociaż były daleko, a w samym serialu wydaje się jakby minęło zaledwie 5min, idealnie trafiają na coś, znajdują się w odpowiednim miejscu o odpowiednim czasie, etc.




