Lekko nie będzie, szczególnie w trasie wyjazdowej, ale spójrzmy w terminarz:
@Charlotte, @Toronto, @Brooklyn, @Indiana, @Boston, @Milwaukee
Potem wracają do domu i mają:
Phoenix, Milwaukee, Utah, Cleveland, Sacramento
Teoretycznie w każdej chwili mogą się wyłożyć, ale w moim odczuciu najtrudniejsze mecze to najpierw wyjazd do Indiany a następnie Cleveland u siebie. Wiele się może do tego czasu wydarzyć.
Jeżeli nie potkną się w Indianie (ani nigdzie indziej podczas trasy wyjazdowej) a u siebie dotrwają bez porażki do meczu z Cavs to będą mieli już 28W a więc pobity rekord Miami. Długa droga, ale terminarz wcale nie jest szczególnie trudny.
W tym okresie mają też tylko dwa B2B, na Brooklynie po wizycie w Kanadzie oraz w Milwaukee po Bostonie. Mogło być gorzej.
Szkoda, że Pacers też będą akurat wypoczęci na mecz z nimi, całe dwa dni odpoczynku przed GSW mają.
Będzie ciężko, ale trzeba śledzić. Trzymam za nich kciuki, oby się za szybko nie poślizgnęli bo potem kolejne masowe zwycięstwa nie będą już AŻ tak przyciągać, pozostanie im ściganie rekordowego 72-10 Bulls.


