Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
futbolowa
Czerwona Diablica
Posty: 14465
Rejestracja: 10 kwie 2005, 11:26
Reputacja: 2196
Kibicuję: RKS Raków + ManUTD
Lokalizacja: Miasto Bandyckiej Miłości
Kontakt:

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: futbolowa » 06 gru 2015, 8:47

Arwin pisze:
futbolowa pisze:
Arwin pisze:A tam, przesadzacie. Zawsze mogliśmy grać jak Chelsea i być w drugiej połówce tabeli. Ja tam w LVG wierzę, poczekam jeszcze do styczniowego okienka, może akurat wymyśli jakaś opcję do ataku, która sprawi, że zaczniemy grać na miarę potencjału. Aczkolwiek jeżeli po sezonie nadal będzie taka bryndza to trzeba będzie zastanowić się czy ostatni rok Ludwiczka ma w ogóle sens. Cierpliwości więcej ;)
A naprawdę wierzysz, że nowe nazwisko w ataku wszystko zmieni?
Pewnie, że tak. Na ten moment jedynym nominalnym napastnikiem jest Martial (Rooneya celowo przemilczę, gdyż jego formę wszyscy znają). Jeżeli on wypadnie, to kim mamy straszyć? Nieopierzonym Wilsonem? Fellainim? Oczywistą oczywistością dla mnie jest zakup napastnika, chociażby po to żeby przejść na grę dwójką napastników, co mogłoby rozwiązać nasze problemy z atakiem. Wierzę, że problemem nie jest Van Gaal, a brak odpowiedniego zasobu ludzkiego. Nie jestem zwolennikiem zakupu na hurra, aczkolwiek jestem za zakupem kogoś do ataku, gorzej tylko, że w zimowym okienku ciężko będzie wyrwać jakiegoś sensownego napastnika.
Wiesz, ja nie zaprzeczam, że potrzebujemy jakiegoś rasowego napastnika, ale trudno jest mi wierzyć, że jeden typ wystarczy, by naprawić wszystko, co dzieje się z naszymi chłopakami na boisku.

Wróć do „Anglia”