Żadnego zwalania na skład i kontuzje. Nieograniczona kasa do wydania, plaga kontuzji rok temu i w kluczowym momencie sezonu grają nieopierzone dzieciaki. Żadnych wniosków. Holender jest sobie sam winien.
Przede wszystkim faza grupowa to 6 spotkań, awans można było klepać w innych meczach gdzie wystarczyło podkręcić tempo i zagrać agresywniej. Minimalizm i frajerstwo LVG sprawiły, że byliśmy pod ścianą. Dzisiaj drużyna z przodu nie zagrała złego meczu, w obronie za to była dramatyczna. LVG kalkulował i się przeliczył, jeden z podstawowych celów na ten sezon nie został wykonany, drużyna już skompromitowała się w Europie mimo że mało kto wydawał tyle siana ostatnio co MU.
Jak dla mnie nie ma litości. Wszyscy mają już dość gadania o procesie i filozofii. Drużyna gra paskudną piłkę, ostatnie wyniki są przeciętne a do tego skompromitowała się w Europie. Widocznie nie ma chemii jaka jest potrzebna do sukcesu. Albo LVG ugra z zespołem mistrzostwo albo powinien polecieć skoro nie jest w stanie wskoczyć już z zespołem poziom wyżej. Dostał kasę, dostał warunki a drużyna stoi w miejscu albo nawet się cofa. Minęło 18 miesięcy a nadal nie widać podstaw pod klasowy zespół.



