jakie nieszczęścia? To że mnie spisuje policja i często ich spotykam to chyba bardziej działa na korzyść bezpieczeństwa? W ciągu ostatnich 7-8 lat raz dostałem po głowie i raz mi zajebali parę rzeczy i w obu przypadkach wiem za co. W Krakowie po prostu jest dużo porachunków kibicowskich, które są nagłaśniane w całej Polsce. W mieście X pewnie będzie bardzo podobnie, z tym że tam nie są to "kibicowskie sprawy" więc tak dobrze to się nie sprzeda i dlatego o tym nie słychać.
Jeśli chodzi o statystyki to zdecydowanie największa przestępczość jest... na Starym mieście i Kazimierzu, czyli 2 dzielnice typowo turystyczne.



