ja byłem raz w życiu w Barcelonie i rozwalili mojemu ojcu wtedy szybę w aucie i ukradli laptopa i telefon. 100m od stadionu olimpijskiego. Nigdy w życiu nie przyszło mi pomyśleć że Barcelona jest najniebezpieczniejszym miastem na świecenie. Takie myślenie to głupota.
Gdzieś keidyś czytałem że najwięcej przestępstw procentowo jest w Katowicach, jak znajdę chwilę wieczorem to postaram się to znaleźć.



