Co tu dużo dodawać. Ocean dobrze zbudowanych murzynów z Afryki którzy patrzą się na ciebie jakbyś był ich ciemiężycielem. Powódź ciemnookich, śniadych przybyszy z bliskiego wschodu wraz z owiniętymi niewolnicami. No i Azjaci ... Morze Azjatów. Pełno tych małych skurczybyków. Najmniej niebezpieczni, z pozoru niegroźni i spokojni. Kolejne w pełni multikulturalne europejskie miasto.League pisze:dawaj szczegóły
Chyba mało kto ma wątpliwości, że w niedalekiej przyszłości członków Irlandzkiej Armii Republikańskiej czeka kolejny front.
Jak stoimy w porcie to od razu po robocie prysznic, plecak na plecy i walę w miasto. Najpierw spacerek po uroczym centrum, a następnie do pubu u Kennedyego. Zajebista kameralna knajpa, lokalni ludzie tam przesiadują, ciemne piwko tylko za 4,2 euro, no i kilka telewizorów z pakietem sky sports. Można powiedzieć, że od jakiegoś czasu jestem tam stałym bywalcem. Siadam zawsze na swoje miejsce, biorę browarka i enjoy the time.
5 stycznia wracam do domu na 4 tygodnie, a później z powrotem na 8 tygodni na statek. Robota zajebista, nieźle płatna, ale nie ma tu tego słynnego marynarskiego romantyzmu. Bardzo ubogi materiał pod opowieści








