mnie się np. Cube nie podobał, więc wracać tam nie zamierzamcoco pisze:wracajcie do tych swoich filmów typu Cube
zresztą, każdy ma swój gust - nie będę cię przekonywał, że "Władca..." jest do niczego bo i tak cię nie przekonam.
Prawda jest taka, że widziałem tylko pół godziny pierwszej części [i za następne się nie brałem] bo zwyczajnie spać mi się chciało i w końcu zasnąłem.
Wolę sobie poraz kolejny obejrzeć film Christopher'a Nolan'a, Quentina Tarantino, czy Davida Lyncha - i nie zasnąć na żadnym z nich.




