Grupa 8
Corinthians - Cerro Porteno 2:0 (Lucca 24' Mareco 61'-sam.)
Mistrzowie Brazylii wzięli udany rewanż za porażkę w pierwszym meczu grupowym między tymi zespołami. Dominacja Timao była niekwestionowana - już w 5 min. obsłużony świetnym podaniem Maicon trafił w słupek. Brazylijczycy dominowali, a ustawiony za podwójną gardą paragwajski zespół czekał na kontrataki. Pierwszą godną wagi akcję piłkarz Cerro Porteno przeprowadzili dopiero w 18 min., kiedy to reprezentant Wysp Św. Tomasza i Książęcej Luis Leal uderzył obok bramki. W 24 min. gospodarze objęli wreszcie prowadzenie - Bruno Henrique doskonale dograł w pole karne, a tam Lucca nie miał problemów z pokonaniem Anthony'ego Silvy. Ten sam piłkarz mógł zdobyć kolejnego gola, ale uderzył minimalnie ponad bramką. 2. połowa również zaczęła się świetnie dla gospodarzy - w 54 min. po zagraniu Fagnera Lucca uderzył w dogodnej sytuacji obok bramki, a już minutę później w doskonałej indywidualnej akcji, po założeni efektownego "sombrera" jednemu z Paragwajczyków wpadł w pole karne, ale jego strzał wybronił końcami palców Anthony Silva. W 61 min. po dośrodkowaniu w pole karne Victor Mareco głową skierował piłkę do własnej bramki. Wynik mógł być wyższy - w 69 min. Luciano Neves po świetnym podaniu za plecy obrońców znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem gości, ale uderzył ponad bramką. Później okazję miał jeszcze Fagner, który po ograniu obrońcy uderzył prosto w Anthony'ego Silvę. Więcej goli już nie padło, drużyna Corinthians odniosła bezdyskusyjne i zasłużone zwycięstwo. Walka o awans będzie zacięta, bo kolumbijskie Independiente Santa Fe po raz drugi pokonało Cobresal, zrównując się punktami z Cerro Porteno.
Tabela grupy 8. po czterech kolejkach:
1. Corinthians 9 pkt. 6:3
2. Independiente Santa Fe 7 pkt. 5:2
3. Cerro Porteno 7 pkt. 5:5
4. Cobresal 0 pkt. 2:8



